/001_0001.djvu

			li' 



- 


KWf\RTf\LNIK 


HISTORYCZNY 


ORGAN POLSKIEGO TuWARZYSTWA HISTORYCZNEGO 


ZRLOŻONY PRZEZ 


Xf\WEREGO L1SKEGO 


REDRKTOR 


Jf\N PTJ1ŚNIK 


ROCZNIK XLII - ZESZYT 4 


WYDRNY Z ZRSILKU MINISTERSTWR W. R. i O. P. 


WE LWOWIE 
NI\KLI\DEM POLSKIEGO TOWRRZYSTWR HISTORYCZNEGO 
Z DRUKRRNI ZI\KLRDU NRRODOWEGO IMIENIR OSSOLIŃSKICH 
1928
		

/002_0001.djvu

			TRP{.' 


Sb-. 


I. ROZPRAWY: 
l. Do genezy kanclerstwa koronDl T... uisława Kę- 
trzyńskiego . . . . . . . . 713 
II. RECENZJE I SPRAWOZDANIA (patrz . dki) . .. 761 
III. BIBLJOGRAFJA HISTORJI PO WSZECH. 927, przez 
Karola Maleczyńskiego . . . . . 803 
IV. KRONIKA NAUKOWA, przez Bolesława 835 
, 
V. SPRAWY TOWARZYSTWA. . . . . . . . 849 
VI. KSIĄŻKI I CZASOPISMA NADESŁANE DO hE.l 857 


W sprawach ogólnych i administracyjnych (pre. r 
nie zeszytów bieżących i dawniejszych i t. p.) Kwal al.!, 
stwa adresować należy: Prof. Dr. STANISŁAW ZAKI 
Uniwersytet. 
W sprawach redakcyjnych Kwartalnika adresow _t ... 
Prof. Dr. JAN PTAŚNIK, LWÓW, Uniwersytt. 
W sprawach stosunków międzynarodowych Towarzystwa a,-f' 
leży: Prof. Dr. MARCELI HANDELSMAN, Warszawa, Mok... .II
. 
W sprawach nauczania historji adresowaĆ należy: 
Prof. Dr. JAN DĄBROWSKI, Kraków, Batorego 17. 
Wkładka roczna członka Polskiego Towarzystwa Historycznego 
1928 wynosi 20 złotych, które należy nadsyłać pod adresem: ł 
Towarzystwo Historyczne, Lwów, Konto P. K. O. nr. 152.226. 


'awia- 


\rzy. 
ów, 


a 


Cena niniejszego zeszytu wynosi 8 złotych.
		

/003_0001.djvu

			'\ 
I 


Do genezy kanclerstwa koronnego. 


Główne linie przemian, którym uległo w ciągu XIV w. 
kanclerstwo krakowskie, zanim przetworzyło się w końcu w kanc- 
lerstwo koronne, są nam dziś względnie dobrze znane l). Wy- 


l' 
" 


I) Literatura nasza historyczna wyczerpała przeważnie bezpośrednie 
żródła, tyczące się tego przedmiotu, tak iż do tej literatury i do żródeł przez 
nią cytowanych mogę śmiało odesłać czytelnika. Sam cytuję źródła, gdzie 
wypowiadam inue lub odmienne od mych poprzedników zdania, lub gdzie 
wskazuję na nowe lub nieuwzględnioue fal{ty. Z literatury tego przedmiotu 
chronologicznie pierwszą jest rozprawa R. M a u r e l' a, Urzędnicy kancelaryjni 
książąt i królów polskich od najdawniejszych CZ!lSÓW aż do r. 1386. (Prze- 
wodnik naukowy i literacki, t. XII. 1884). Praca Maurera, dziś przestarzała, 
daje mel"haniczne i mało krytyczne zestawienie chronologiczne kanclerzy 
i urzędników kancelaryjnych, - nie przedstawia już prawie żadnej wartości 
zarówno z powodu ubóstwa materjału, z którego czerpał Maurer, jak licznych 
błędów, wynikłych częściowo w simtek niedbałej korel	
			

/004_0001.djvu

			714 


Stanisław KętrzYI\ski, 


dobyto lUZ prawie wszystko, co odnosi się do tego zagadnienia, 
dostępnym materjałem i. t:lostępnemi środkami badania. Zapewne 
nigdy szczegóły tyczące się ewolucji kanclerstwa krakowskiego 
w kanclerstwo koronne, nie będą nam jasne, znane i wyświet- 
lone, niewątpliwie zawsze będziemy je znali tylko powierz- 
chownie. Jeżeli jednak zasób źródeł bezpośrednich dać nam 
już dużo nie może, to dyplomatyczne studjum produktów kan- 
celarjj królewskiej XIV w. wskazać nam powinno na pewną ilość 
nowych faktów, a jeżeli i na tej drodze trudno jest mieć na- 
dzieję rozwiązania zagadki albo znalezienia klucza do niej, 
to jednak, sądzę, zasób pośrednich momentów nie zoste.ł do- 
tychczas dostatecznie wyzyskany, - przy ich pomocy postaram 
się oświetlić nieco proces wytwarzania sję tego urzędu w ciągu 
XIV w., ściślej mówiąc w okresie rządów Władysława Łokietka 
i Kazimierza Wielkiego. 
Przedewszystkiem przypomnę parę faktów. Wiemy, że 
urząd kanclerza krakowskiego istnieje przez cały czas rządów 
Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego, że kanclerze ci 
przez cały ten okres niezmiennie noszą tytuł Cancellarius 
Cracoviensis ,). Dopiero za Ludwika kanclerz krakowskj, za 
kanclerzowania Jana Radlicy, staje się naprawdę jedynym kanc- 
lerzem na całe państwo, a równocześnie z tem pojawia się 
tytuł cancellarius mgni Polonie 2), który utrwala się jednak 
ostatecznie dopjero w XV w. Za Jadwigi i Jagiełły, do początku 
XV w., zastępuje go jeszcze zwykle inna forma cancellarius 


dodał szereg cennych uwag do pracy prof. Sto Kutrzeby, za mało może 
zwrócił uwagi na niektóre rezultaty swego poprzednika, zwłaszcza te, które 
się tyczą kompetencji kanclerza krakowskiego i podlmuclel'zego, i na tem 
tle nakreślonego stanowiska kanclel'zy dzielnicowych. Stąd płynie pewna 
iloŚĆ różnic pomiędzy moją nin
.__o _. pracą a po
lądami wyrażonemi przez 
prof. O. Balzera. Przy tej sposouności zwracam nadto uWllgę na mą daw- 
niejszą pracę p. t. O elementach chronologicznych dokumentów Kazimierza 
Wielkiego, Rozprawy Wydz. histor. Mozof. Akademji Umiejęł. t. LVI, Kraków 
1913, gdzie przeprowadziłem parę poprawek chronologicznych w datach 
urzędowania kanclerzy Zbigniewa, Janusza i podkanclerzego Janka z Czarn- 
kowa, które to poprawki nie są uwzględniane w pracach późniejszych, Do 
prac przeto moich poprzedników, przedewszystJdem prof. St. Kutrzeby i prof. 
O. Balzera odsyłam moich czyłelnil{ów, obaj mają niespożytą zasługę po- 
stawienia i rozpatrzenia szeregu najpierwszego znaczenia kwestji, do których 
praca niniejsza pragnie być przyczynkiem, 
') St. Kutrzeba, l. c. p. 5, 6, 9, 10. 
2) S ł. K u t r z e b a, l. c. p. 10, za kanclerstwa Jana Radlicy 1381 -1382.
		

/005_0001.djvu

			Do gellez.y I[anclel'slwa ](OIonnego. 


715 


aule. Ale mimo że zmialJa tytułu zaznacza się jeszcze pewnemi 
wahaniami, kanclerze ci nie wracają już do dawnego tytułu 
partykularnego krakowskiego, jak i do dawnej partykularne! 
kompetencji. Drugim faktem, na który należy zwrócić uwagę
 
jest, że podkanclerzy krakowski, subcancelladLls v. vicecancel- 
larius Cracoviensis, już w okresie koronacji Władysława Ło' 
kietka zaczyna zarzucać swój krakowski tytuł, zmieniając' 
predykat Cmcoviensis na aule lub curie, co się utrwala od 
r. 1333. W r. 1367, kiedy podkanclerstwo objął Janko z Czarn- 
kowa, zmienia się raz jeszcze tytulatura podkanclerzego na 
vicecancellarills regni nostri lub vicecancellarius regni Polonie
 
i odtąd tytulatura ta, przy nieznacznych względnie odchy- 
leniach w ciągu XIV w., ustala się dla tego urzędu J).. 
Trzeci wreszcie fakt, który tu podkreślić należy, to zniknięcie 
ostateczne z czynnej służby kancelarji licznych poprzednio 
kanclerzy dzielnicowych w tym momencie, kiedy Janko z Czarn- 
kowa obejmuje podkanclerstwo. Wiemy, że kanclerze ci istnieją 
jeszcze w dalszym ciągu, że ostateczna ich likwidacja ma 
miejsce dopiero w XV w., - ale o ile, przed r. 1366 wymieniani 
są oni często w dokumentach królewskich, bądź to jako peł- 
niący funkcje czynne, związane z ich urzędem, bądź też j
ko, 
świadkowi
 dokumentów królewskich lub prywatnych, to od 
tego czasu znikają oni tak radykaluie z widowni, że zaledwie 
parę wzmianek postronnych dowodzi, że urzędy te przecież, 
istniały i by
 obsadzane 2). 
Są to fakty dobrze znane i mówiące same za siebie. 
Mniej są za to wyjaśnione powody tych zmian w kancelarji, 
jakie mogły być ich przyczyny, jakje znaczenie mogą mieć 
przemiany tytułów, zwłaszcza podkanclerzego. Jaki powód jest 
zniknięcia kanclerzy dzielnicowy! ,!': jaki może być związek 
przyczynowy pomiędzy ich zniknięciem a wystąpieniem Janka 
z Czarnkowa? Co było przyczyną utraty ich stanowiska, dla- 
czego zostali oni pochłonięci ostatecznie przez tam tych dwu 
dygnitarzy krakowskich, w założeniu swem także dzielnicowych? 
Jak się przedstawia sprawa tej unifikacji czy centralizacji 
władzy kanclerskiej? w czem tkwiła siła i przewaga jednych, 
słabość i brak odporności drugich? Oto parę pytań ważniej- 


I) St. Ku trzeba, 1. c. p. 6, 7, 8, 10, 11. 
2) St. Kutrzeba, l. c. p, 19,20, 33. 


48*
		

/006_0001.djvu

			!j 


716 


Stanislaw Kętl'zyński. 


szycht które można rzucić bez trudu t a około których skupia 
się jeszcze szereg zagadnień, może drobniejszych, nie mniej 
jednak ważnych. 
Musimy przedewszystkiem zdać sobie sprawę z ogólnego 
podłoża wypadków i z tego, czem była kancelarja, ta, którą 
stworzył w początkach XIV w. Władysław Łokietek, i jaka 
była tej kancelar,ii organizacja. 
Kiedy Władysław Łokietek tworzył w początku XIV w. 
swe państwo, nie był on w stanje wyswobodzić się z tych wzo- 
rów i tych sposobów, które mu narzucił wiek poprzedni. Wła- 
dysław Łokietek był dzieckiem XIII w., tak jak wszyscy jego 
doradcy i współpracownicy. Państwo przez niego stworzone 
nie różniło się w swej konstrukcji niczem od mniejszych czy 
większych prób łączenia ze sobą dzielnic w wieku XIII, nie 
różniło się wreszcie niczem od tej próby, która była jego 
dziełem, a która zaginęła w katastrofie 1300 r. 
Dzielnice, łącząc się ze sobą, zachowują swe własne urzą- 
dzenia, - ich spoistość, związek wewnętrzny, potrzeby admi- 
nistracyjne, płynące z jedności najwyższej władzy, rozwiązać 
miało dopiero samo życie, przedewszystkiem dłuższe współ- 
życie stworzonego organizmu. Takie dłuższe współżycje jednak 
nie miało nigdy dotychczas miejsca, - pierwszy raz dopiero 
nowe państwo Władysława Łokietka, dzięki szczęśliwym oko- 
licznościom, miało przetrwać swego twórcę. To też dopiero 
w tern państwie po raz pierwszy mogły czas i doświadczenie, 
płynące z dłuższego współżycia szeregu dzielnic ze sobą, przy- 
nieść coś dla org	
			

/007_0001.djvu

			Do genezy ]{anclershva koronnego. 


717 


stanu stworzonego państwa. Rodziły się te idee i gruntowały 
w duszach współczesnych powoli, - naprzód oczywiście w gło- 
wach monarchów i ich na,ibHższych doradców i współpracow- 
ników, z biegiem czasu dopiero ogarniając coraz to szersze 
kręgi. Że zapewne nie łatwo było przełamać twarde więzy 
tradycji, i przejść od form pierwotnych, przekazanych przez 
przeszłość, do nowych, wyższych i doskonalszych, wykazuje 
nam historja tworzenia się organów centralnych w Polsce, 
które, jak to dziś już wiemy, zaczęły się wyrabiać dopiero 
koło połowy XIV w., zatem prawje pół wieku od stworzenia 
paiistwa. Tyle było potrzeba czasu, aby wielki i mądry król, 
żeby jego znakomici doradcy i wielcy mężowie stanu, mogli 
przeprowadzić, a może nawet, żeby mogli zrozumieć potrzebę 
ustanowienia (mniejsza w jakiej pierwotnie formie) pewnych 
organów o charakterze ogólnym, centralnym, które przerobiły 
się następnie dość szybko w urzędy ministerjal ne. 
Nie może nas przeto dziwić, że urządzenia kancelarji po- 
zostały od początku takiemi, jakiemi je uczynił jeszcze wiek 
X[JI. Każda dzielnica, która przedtem jako samodzielne księ- 
stwo, posiadała własnego kanclerza, utrzymała go nadal. Tra- 
dycja pod tym względem była tak silną, że nawet te dzielnice, 
ldóre (o ile nam wiadomo) nigdy nie miały własnych kanclerzy, 
jak Dobl'zyt'i lub Ruś, po przyłączeniu do państwa, już u schyłku 
prawie doby kanclerzy dzielnicowych, otrzymują także włas- 
nych, osobnych kanclerzy l). W ten sposób pallstwo dwu ostat- 


I) Już w mej pracy p. t. Zapis Kazimierza Wielkiego dla Kazimierza 
Bogusławowica, Przegląd historyczny, t. XIV (odbitka) p. 49 uw. 3, poruszy- 
łem sprawę chronologji księcia dobrzyńsko-łęczyckiego Wladyslnwa. Tu 
możnaby zrobić jeszcze parę uwag, w sensie nb. odwrotnym. Jest rzeczą zasta- 
nawiającą, że Kazimierz Wielki dokumentem d. d. Snlejów 1350 19 maja 
KDWP III. 1299, nadaje wójtostwo \V Łęczycy, a zatem w dzielnicy, która 
wedle naszych wiadomości, pozostaw ala do śmierci księcia Władysława (po 
15 lipca 1352) w jego władaniu. Fakt ten już dziwił prof. Sł. Kutrzebę, 
l. c. p, 24., "skąd do tego przychodzi, że wójtostwem w Łęczycy rozpo. 
rządza król, nie ksi:lŻę Włady:;ław". Drugą obserwację, którą możnaby hl 
jeszcze dodać, to jest, że tego samego roku mamy świadectwo, że przy 
kancelarji królewskiej istnieje osobne kanclerstwo dobrzyilskie, które jest 
obsadzone przez Wojciecha, plebana z Bochui, posła królewsldego w Awinjo- 
nie (Mon. Vatic. Bohemiae, I. nr. 1319., Mon. Pol. Hist. Ił. p.667). Najprostsze 
przypuszczenie byłoby, że w tym czasie zmarł już książę Władysław, j stąd 
Kazimierz wykonywał prawa monarsze w Łęczycy, i mógł ustanowić Iwnc- 
lerza dIn dzielnicy dobrzyńskiej. Takim jednak przypuszczeniom stoją na
		

/008_0001.djvu

			718 


Stanisla\\" KętrzYlisl	
			

/009_0001.djvu

			Do genezy kanclerstwa korOlmego. 


719 


ich wzajemny do siebie stosunek. Oba pytania łączą się razem 
w jedno zagadnienie kompetencji tych licznych kanclerzy. 
Rozpatrując pierwsze pytanie, stosunku kanclerzy do kan- 
celarji, możnaby się spodziewać jednego z dwóch rozwiązań: 
albo było tyle kancelaryj ilu było kanclerzy, albo była tylko 
jedna kancelarja, wspólna dla wszystkich. 
Otóż od samego początku kancelarja była jedna, wspólna. 
Nje ma śladu, by istniały jakiekolwiek odrębne kancelarje. 
Nie da sję stwierdzić, by jakikolwiek z kanclerzy posiadał 
własnych notarjuszy, można stwierdzić, że żaden z notarjuszy 
nie pracuje stale i wyłącznie dla jednego kanclerza. Tak było 
od samego początku, jako pewnego rodzaju zasada, spowodo- 
wana przedewszystkiem jedną okolicznością, a mianowicie nad- 
zwyczaj nikłą ilością notarjuszy, pracujących w kancelarji. 
Ilość pracujących notarjuszy zależy oczywiście od istotnej po- 
trzeby, jeżeli praca jakiejś kancelarji się wzmaga, powiększa 
się ilość notarjuszy, - jeżeli tętno pracy słabnie, zmniejsza 
się również skład pisarzy kancelaryjnych. Jeżeli zwiększa się 
p..odukcja kancelarji, to spotykamy nie tylko większą ilość 
notarjuszy, czy też rąk piszących, ale też zwiększa sję ilość 
przechowanych dokumentów, których wzajemny ilościowy sto- 
sunek, w pewnych, oczywjście dłuższych, okresach czasu, może 
nam dać niejakie wyobrażenie o tern, czy mamy do czynienia 
ze wzrostem intensywności pracy, czy z jej upadkiem. Biorąc 
takie liczby pod uwagę, należy stwierdzić, że cały ten okres 
rządów Władysława Łokietka wykazuje silne cofnięcie się 
wstecz, w porównaniu z końcem XIII w. Z kancelarji Przemy- 
ła II, z lat 1280 -1289, wypada średnio rocznie przeszło 8 
dokumentów przechowanych, z lat zaś 1290 - 1296, średnia 
roczna wynosi 11 dokumentów, przy trzech do czterech pracu- 
jących w kancelarji pisarzach. W kancelarji Leszka Czarnego, 
z lat 1280 -1288, stosunek ten daje mniej więcej 9 dokumen- 
tów na dwa lata. Z okresu rządów wielkopolskich Władysława 
Łokietka, z lat 1296 - 1299 mamy średnio rocznie 18 doku- 
mentów, przy istnieniu w kancelarji co najmniej sześcju pisa- 
rzy 1). Porównując te cyfry z czasów Władysława Łokietka 


I) cf. Stanisław, KDWP 11. 749, 776; Dominik, ib. 11, 746, 751, 756, 767, 
795, 806, 819; Świętosław, ih. II. 760; Piotr, ib. II. 786, 794, 799, 801, 802, 
804,805; Andrzej, ib. II. 811; Paweł, ib. II. 794, 799,801, 807, 808, 810, 812; 
Jan, ib. II. 825.
		

/010_0001.djvu

			720 


Slanislaw KęlrzYlisld. 


z temi, które daje nam okres Przemysła II., widzimy, iż pro- 
porc.ia i stosunek średniej rocznej dokumentów i pisarzy do 
siebie jest ten sam. Przechodząc do XIV w. widzimy, że średnia 
roczna zachowanych dokumentów Łokietka z lat 1305 - 1333 
wynosi 9 dokumentów na dwa lata, stoi zatem na wysokości 
zachowanych dokumentów Leszka Czarnego, a jest daleko 
w tyle za cyframi, które wskazałem powyżej dla czasów Prze- 
mysła i Władysława Łokietka w końcu XIII w. Przez długie 
lata rządów Łokietka nie dadzą się wykazać liczniejsi notar- 
jusze, jak dwaj, dopiero w ostatnich latach jego rządów jest 
ich zapewne trzech 1). Za Kazimierza Wielkjego, z lat 1333- 
1340, średnia roczna wynosi już 8 dokumentów, przy co naj- 
mniej czterech pracujących pisarzach kancelarji 2) z lat 1341- 
1350 średnia podnosi się do 11 dokumentów, przy trzech do 
czterech pisarzach pracujących w kancelarji B), z lat 1351-1360 
średnia jest 16 dokumentów, przy sześciu notarjuszach, wreszcie 
z lat 1361-1370 średnia wynosi 24 dokumenty, przy mnie.i 
więcej, w ostatnich latach, 10 -12 pracujqcych w kancelarji 
pisarzach 4). I tu jak widzimy, jest zachowana pewna proporcja,- 
czterech, sześciu, dwunastu pisarzy, stoi w pewnym związku 
z wykazaną cyfrą dokumentów. Przy całej względności cyfr 
powyższych, przy całym szeregu przyczyn, które wywołały 
takie silne zmniejszenie się działalności kancelarji za Łokietka, 
wskazują one nam jednak na te trudności, z którymi walczyć 
trzeba było długie lata, zanim organizm nowego pm1stwa się 
wzmocnił i podniósł. Bardzo późno, bo dopiero za Kazimierza 
Wielkiego, pozostałości działalności kancelaL'Y.inej, dorastają do 
tego, co n am pozostało np. po kancelarji Przemysła II, chociaż 
I) Cf. Stanislaw, KDMP I. 135, 138; Jan KDP I. 97;" Jakób, KOMP II; 
546, KDP l. 103; KDP II. 474; KOWP II. 970; KDMP I. 152; Piotr, ({DP II. 
22IJ; Jan, KOWP 11. 988, 1000, 1014; Florian, KDWP 11. 999; KDMP II. 573. 
Wojciech, KOKK I. 125, 133; Arnold, KOWP n. 1088, 1102; - po za Arnol- 
dem, w r. 1327 (Arch. Gl. 772), rozpoznaię pismo Wi!czl{8 (kursywne), w r. 
1330 (Haus. Hof-u. Staatsarchiv, "Wiedeń, Polen 81), rękę Pisarza l; w r. 
1332, (Sandomierz, Archiwum kapiŁ.) rękę Mikołała kanonilla gnieźnień- 
sldego. 
2) Koło r. 1340, pracują w kancelarji: Wilczko, Mikołaj Imnonik gnieź- 
nieilski, Przybysław i Pisarz I. 
3) W r. 134£ pracują: Przybysław, Mikołaj i Pisarz IN. W r. 1350 
można wykazać istnienie tylko dwu z nich: Przybysława i Pi
arza IN. 
4) O składzie kancelarji w latach 1350 -1370 podaję bliższe i dokład- 
niejsze dane jeszcze poniżej.
		

/011_0001.djvu

			Do genezy )CBl1clel'slwa )COI'onnego. 


721 


obszar państwa powiększył się bardzo znacznie. To wskazuje 
nam wreszcie na jedno, że przy dwu, trzech czy czterech no- 
tarjuszach, nie może być mowy o sześciu czy więcej kance- 
larjach, lecz że sześciu kanclerzy musiało się zgodnie dzielić 
dwoma czy trzema pisarzami. 
Była zatem tylko jedna kancelarja,- oczywiście ani kra- 
kowska, ani polska, ani żadna inna, - był tylko jeden instru- 
ment wykonawczy, należący w miarę potrzeby do każdego 
z kanclerzy z osobna. Błędem byłoby też uważać ją za jakiś 
organ centralny, wyrażający ideę polityczną, jedności czy uni- 
fikacji, - organizacja kancelarjj była po prostu wynildem istot- 
nych potrzeb ówczesnego życia, 
Jakiż był dalej podział kompetencji tych licznych kanc- 
lerzy między sobą, których organem wykonawczym było kol- 
legjum notarjuszy? Pod tym względem pierwszą wskazówkę 
daje nam sama tytulatura tych kanclerzy, - do kanclerza 
krakowskiego należała Małopolska, do kanclerza "Polonie" Wiel- 
kopolska, do łęczyckiego księstwo łę<,zyckie i t. d. Łączność 
jednak tytułów poszczególnych kanclerzy z tern czy innem 
księstwem nie rozwiązuje jeszcze całkowi de pytania, jak sze- 
roką była la kompetencja, bo wykonywanie jej w stosunku do 
terytorjum mogło być w najrozmailszy sposób pojęte. Pod tym 
względem jednak dała nam już nauka nasza odpowiedź tak 
ścisłą, .jak to było tylko możliwe 1), mojem zadaniem jest tylko 
odpowiedź tę sprecyzować. Każdy zatem dokument, którego 
spisanie (i oczywiście dokonanie) ma miejsce na terytorjum 
podlegającem kompetencji odpowiedniego kanclerza. podlega 
zarazem kompetencji kancelaryjnej tegoż kanclerza. Na to, by 
pewien dokument znalazł sie w jego kompetencji, nie wpływa 
ani treść dokumentu, ani kto jest jego odbiorcą, ani gdzie 
leży objekt prawny dokumentu, nie wpływa nali nawet miejsce 
czynności prawnej, - jedynym decydującym momentem jest 
miejsce spisania. Na terytorjum zatem małopolskie m kom- 
petencji kanclerza krakowskiego podlegają wszystkie doku- 
menty tam spisywane, bez względu na treść i na odbiorcę. 


I) St. Kutrzeba, I. c. p. 15, 16, 17, 18, 19, 22, 23, 24, 25, 28,29. 
Podana poniżej definicja wypływa ze ściślejszego niż li mych poprzedników 
rozróżnienia czynności prawnej i spisania, tudzież ścis}ego określenia formuły 
datum pel' mam/s.
		

/012_0001.djvu

			722 


Stanisław Kętrzyilski. 


Przykładów takich można podać całe szeregi l), - że nie miejsce 
akcji wpływa na kompetencję, lecz miejsce spisania, dowodzi 
np. dokument Władysława Łokjetka zr. 1329, który był Actum 
in Poznania in circumcisione Domini a który był Datum Cra- 
covie pel' manus Sbignei cancellarii et pl'epositi Cl'acoviensis 2). 
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że kanclerze krakowscy nigdy 
swych funcyj kanclerskich nie wykonują poza granicami Mało- 
polski 3), że również kanclerz wielkopolski nie sprawuje czyn- 
ności kanclerskich w Malopolsce, a tylko w Wielkopolsce 4),_ 
mu
imy przyznać, że w powyższym przykładzie na kompetencję 
kanclerza krakowskiego wywarł wpływ fakt, że spisanie tego 
dokumentu nastąpiło na terenie jego kompetencji, w Krakowie. 
Zarówno za Łokietka jak za Kazimierza Wielkiego jest to 
powszechnie przestrzeganą zasadą. Taż zasada tyczy się do- 
kumentów podlegających kompetencji kanclerza wielkopolskiego. 
Jedyna różnica, nie istotna jednak, jest, że podczas długich 
pobytów króla w Małopolsce zdarzało się czasami, że na ziemi 
małopolskiej dokonywano także, lubo wyjątkowo, czynności 
prawnych, tyczących się innych dzielnic i w następstwie tego 
spisywano tamże dokumenty, a czasami spisywano także do- 
kumenty, które bądź tyczyły się ziem i spraw niemałopolskich, 
bądź też których akcja prawna miała miejsce poza Małopolską, 
a które przez małopolskie miejsce spisania znajdywały się. 
w kompetencji kanclerza krakowskiego, mimo że odbiorcy czy 
treść dokumentów takich nie miały nic do czynienia z Mało- 
polską. Wypadki odwrotne nie są nam znane, - jeżeli się 
zdarzały, mogły być chyba njezwykle rzadkie, bo podczas 
krótkich zwykle pobytów króla poza dzielnicą małopolską 


I) Cf. pass. KDMP i KDKK, vide dokumenty przeznaczone dla Wielko- 
polski, np. KDWP II, 109ó, 1135, 1210; III, 1310" 1354, 2050, 1409, 1412, 
1493, 1594. 
2) KDWP II, 1095. Analogiczny wypadek przedstawia dokument d. d. 
Sulejów 1350, 18 maja, KD.IilP I, 230. Jeżeli od t'. 1333-1356, zatem z okresu 
urzędowania Zbigniewa, za rządów Kazimierza, mamy 57 wypadków datum 
per nlanllS Zbigniewa, złączonego zawsze z Małopolską, a jeden jedyny po- 
wyższy przyldad dokumentu, w którym element ge( graficzny jest pozamało- 
,polski, sieradlld, to mamy prawo sądzić, że akcja prawna miała miejsce 
w Sulejowie, spisanie zaś na terytorjum kompetencji małopolskiej, jak 
:świadczy wymienienie Zbigniewa w formule datum per manllS. 
B) St. Kutrzeba, l. c. p. 29. 
') S t. K u t r z e b a, l. c. p. 17, 18, 19. 


,
		

/013_0001.djvu

			Do genezy lł::anclp,sh\'a korollnego. 


723 


okazje wystawiania dokumentów np. małopolskich nie mogły 
się prawie zdarzać. Dlatego też pozornie tylko kanclerz wielko- 
polski nie ma w swej kompetencji dokumentów małopolskich, 
a to z tego powodu, że wogóle takich dokumentów nie znamy, 
prawdopodobnie jch nie było, gdy wypadki odwrotne, lubo 
rza1kie, zdarzały się bądź co bądź od czasu do czasu. Wszystkie 
nasze wiadomości, tyczące sję działalności kanclerza wielko- 
polskiego, odnoszą się do terytorjum Wielkopolski. Parę wy- 
jątków, które można zacytować, są niewątpliwie wyjątkami po- 
zornemi. Mamy dwa dokumenty Kazimierza Wielkiego, z Łowicza, 
zatem nie z terytorjum wielkopolskjego lubo znajdującego się 
w specjalnych warunkach posiadania przez katedrę gnieźnień- 
ską, która jest odbiorczynią tych dokumentów l). Być może 
zatem, że spełnjenie kompetencji w tych dwu wypadkach przez 
kanclerza wielkopolskjego jest w łączności z terytorjum nale- 
żącem do katedry gnieźnieńskiej, albo też, co jest najprawdo- 
podobniejszem, mamy tu do czynienia z późniejszem spisaniem 
tych dokumentów, podczas pobytu niedługo potem króla i kan- 
celarji w Gnieźnie 2). Innym wyjątkiem, sądzę że również po- 
zornym, jest dokument d. d. Kraków 1364, 27 maja, dla klasz- 
toru lubińskiego, który wbrew zasadzie ma Datum pel' manus 
domini Ottonis cancellBlii nostl'i Polonie. Otóż, jeżeli kilkadzie- 
siąt przykładów stwierdza, że kanclerz wielkopolski spełnia 
swe funkcje tylko na terytorjum wielkopoIskiem, jeżeli liczne 
wypadki też stwierdzają, że dokumenty pozamałopolskie, o ile 
są spisywane na terytorjum małopolskiem, podlegają kompe- 
tencji tylko kanclerza krakowskjego, to mamy na tej podstawie 
pełne prawo stwjerdzić, że dokument ten, którego akcja prawna 
miała miejsce w Krakowie, został spisany niewątpliwie później, 
w Wielkopolsce, i dlatego znalazł się w kompetencji właści- 
wego kanclerza. Jest tu analogia, - na opak, - do przyto- 
czonego już powyżej dokumeptu Łokietka z r. 1329, gdzie 
akcja prawna miała miejsce w Poznaniu, spisanie zaś w Krakowie, 
skutkiem czego dokument znalazł sję w kompetencji kanclerza 
krako\vskiego. 
Niemolna wątpić, że jeżeli w ten sposób była określona i ozna- 
czona kompetencja tych dwu, największych i najznaczniejszych 
kanclerstw , to nie była ona różną dla wszystkich innych. Tak 
') KDWP II. 1257; III. 1433. 
2) KDWP III. 1435.
		

/014_0001.djvu

			724 


Stanislaw I{ęll'zyński. 


pojęta kompetencja była wynikiem względów praktycznych
 
w ten sposób rozdział i granice kompetencji były najłatwiejsze 
do ustalenia, nie mogło tu być ani wątpliwości, ani sporów 
kompetencyjnych, które przy mniej mechanicznem u,ięciu rzeczy 
byłyby nieuniknione. Zasada ta była zatem naj prostsza, naj- 
praktyczniejsza, i jak widzimy na przy kładach kanclerzy kra- 
kowskiego i wielkopolskiego, powszechnie i bezwzględnie prze- 
strzegana i wykonywana. 
Z jednym jednak i to ogromnym wyjątkiem. Wyjątek ten 
stanowi podkanclerzy }uakowski. Kompetencja kancelaryjna 
podkanclerzego, choć nosi on z początku partykularny tytuł 
krakowski, nie jest ograniczona granicami dzielnicy małopol- 
ski ej; \V kompetencji podkanclerzego może się znaleść, każdy 
dokument, bez względu na mie.isce akc.ii Pl'awnej, na zamiesz- 
kanie odbiorcy, na przynależność terytorjalną objektu prawnego" 
którego dotyczy dokument. Wystarcza sama obecność podkanc- 
lerzego, w momencie spisania by dokument mógł się znaleść 
w jego kompetencji. Drugim warunkiem wykonywania przez 
niego jego kompetenc.ii. warunkiem ograni 'zającym, jest, że 
kompetentny tm'ytorjalnie kanclerz nie chce, lub nie może, 
wykonać prawa przysługującego mu z punktu widzenia jego 
terytorjalnej kompetencji. Dlatego podkanclerzy, de jure za- 
stępca kanclerza krakowskiego, jest de facto już od samego 
początku XIV w. jakby zastępcą każdego z kanclerzy dzielni- 
cowych z osobna J). Jego kompetencja zatem, biorąc rzecz 
teoretycznie, jest tak szeroka, jak wszystkich kanclerzy razem 
wziętych, praktycznie tylko ograniczają go w wykonywaniu 
czynności inni kanclerze, 'w mniejszej lub większej mierze. 
Podkanclerzy zatem od początku zjawia się jako naj potężniejszy 
czynnik kancelarji, zarazem jako od początku istniejący wy- 
kładnik unifikacji władzy w kancelarji, chodzący program sku- 
pionej i zcentraIizowanej władzy, i wróg wielogłowej zwierzch- 
ności. 
Zapewne będzie rzeczą bardzo trudną do wyjaśnienia, co 


I) Cf. S t. K u t r z e b a, I. c. p. 16. 18, 19, 21, 22, 28, 29, 30. Zdanie 
to, nie uzasadniając go, po poszuldwaniach Si. Kutrzeby o zakresie kompe- 
tencji, które uważam za jedynie słuszne, wypowiedziałem w mej pracy p. i. 
Zapis l. c. p. 57 uw. 1. Prof. O. BaJzel', Królestwo polskie. II. p. 423, 
występuje przeciw memu zapatrywaniu. Sądzę, że powyższe uwagi rzecz 
całą dostatecznie wyjafmiają.
		

/015_0001.djvu

			Do genezy l\.allclerstwa ]COl'Ollllego. 


725 


dało temu, najniższemu rangą z pośród kanclerzy takie stano' 
\' isko, przewyż&zające wszystkich jego kolegów. Można tu 
rzucić parę domysłów, nie sądzę jednak by mogły one dosta- 
.tecznie rzeczy objaśnić, ani też wyczerpać. Może być, że osobiste 
znaczenie pierwszych podkanclerzych odegrało tu pewną po- 
ważniejszą rolę. Niestety ani o pierwszym z nicb, Janie, ani 
.0 jego następcy, Zdzisławie, nie wiemy zgoła nic, - nie wiemy, 
kim oni byli, jaka była ich poprzednia karjera, co mogło icb 
wiązać z księciem, dworem i kancelarją. Zdzisław należał 
w każdym razie do partji przeciwnej Muskacie l), również nie 
jest wykluczone, że Jan był poprzednio w służbie Łokietka 
jako notar.iusz 
). Sam oczywiście brak wiadomości o Janie 
i Zdzisławie nie wyklucza przypuszczenia, że mogli się oni 
cieszyć znacznym wpływem osobistym, i że tą drogą mog1i 
częściowo przyczynić się do podniesienia powagi i rozszerzenia 
kompetencji piastowego urzędu. Być może, że drugim motywem 
były względy natury praktycznej. Zapewne tworzenie władz 
zgodnie z tradycjami poszczególnych dzielnic nie szło tym 
samym krokiem, co łączenie ich w ręku Władysława ł.oldetka, 
zatem zapewne i obsadzanie kanclerstw nie następowało na- 
tycbmiast, lecz ulegało pewnej zwłoce. Być może, że w okresie 
takim przejściowym, wymagały interesy księcia, jak i zajętej 
dzielnicy, by prace kancelarji nie ulegały zwłoce, by doku- 
menty zostały wydane, i że w tych warunkach, w braku od- 
powjedniego tytularjusza, wybór padł właśnie na podkancle- 
rzego, dając mu w ten sposób pewną kompetencję via taeli. 
Dlaczego zaś obrano do tego podkanclerzego, możnaby się 
tylko domyślać, - mianowicie podkanclerzy jest w tym czasie 
szefem bezpośrednim kollegjum notarjuszy, zatem tą osohisto- 
ścią kancelar,li, która nie dorastając godnością i znaczeniem 
kanclerzom, miała jednak z kancelarją najbliższy ustawiczny 
kontakt bezpośredni, i kierowała technieznie jej pracą. Być 
może, że, biorąc pod uwagę względy praktyczne, wewnętrzne 
urządzenia kancelarji przewidywały właśnie w podkanclerzym 
tego, który miał prawo do zastępowania kanclerzy podczas 
wakansów, i że to też wpływało na wytworzenie się tak sze- 
rokiej tego urzędu kompetencji. 


') J. Ptaśnik, Monumenta Pol. Vatic. m. 121, p. 83. 
2) Cf. KDP I. 97.
		

/016_0001.djvu

			726 


Stanislaw Kętr2yński. 


Jeżeli pfJwyzeJ dotknąłem zasady ściśle przestrzeganej 
kompetencji terytorjalnej kanclerzy, i stwierdziłem rozległość 
kompetencji podkanclerzego, muszę jeszcze zwrócjć uwagę na 
konsekwencje, które pociągała za sobą powyższa zasada. Mu- 
simy zdać sobie sprawę ze skutków bardzo głębokich, i bardzo 
poważnych, jakie wynikały z jej stosowania w praktyce. 
Zaznaczyłem, i jeszcze raz przypominam, że podstawą 
kompetencji poszczególnych kanclerzy było terytorjum, na 
którem dochodziło do sporządzenia dokumentu, - na terytor- 
jum tern był najwyższym szefem kancelarji ten kanclerz, który 
nosił tytuł danego terytorjum, obok niego zaś podkanclerzy. 
Ten jednak podział kompetencji spowodowywał to, że zyskiwał 
na tern ten kanclerz, na którego obszarze kompetencyjnym 
władca najczęściej przebywał i naj dłużej, tracili zaś ci kancle- 
rze, których właściwe dzielnice bywały rzadko lub krótko na- 
wiedzane. Ponieważ stolicą państwa stworzonego przez Wła- 
dysława Łokietka staje się Kraków, a Małopolska w ogóle 
jest miejscem stałego prawie przebywania jego i Kazimierza, 
zatem siłą rzeczy staje sję kanclerz tego terytorjum, t. j. kanc- 
lerz krakowski, osobistością, która przez przeważną część roku 
jest kompetentnym szefem kancelarji. Tylko krótkjemi okresami 
pobytu monarchy poza granicami dzielnicy małopolsldej mogą 
się dzjelić inni kanclerze dzielnicowi. Trudno określić dokładny 
stosunek czasowy kompetencji kanclerza krakowskiego do .iego 
licznych kolegów, sądzę jednak, że nie będzie przesady, gdy 
przyjmiemy, że okres jego urzędowania obejmował średnio 
ośm do dzjewięciu miesięcy rocznie, gdy dla reszty kanclerzy 
pozostawałoby trzy do czterech. Nie .iesteśmy w stanie skon- 
struować dostatecznie dokładnego itinerarium Władysława Ło- 
kietka, z powodu nbóstwa jego dokumentów, - nawet z czasów 
Kazimierza Wielkiego, zwłaszcza dwu pierwszych dziesięcioleci 
jego rządów, mamy jeszcze dość znaczne luki w jeg
 itinera- 
rium, ale jnż lat dwadzieścia ostatnich, bogatych w dokumenty, 
pozwalają nam stwierdzić, że pobyty np. Kazimierza w Wielko- 
polsce rzadko bywały dłuższe jak kilka tygodni do roku 1) 


l) Z czasów Władysława Łoldetka zapewne w r. 1314 można przyjąć 
dłuższy pobyt poza dzielnicą małopolską (cf. KDWP II. 964, 965, 970, 971, 
973; KDP II. 213,474; T. Wierzbowski, Summaria, l. p. 117); w r. 1315 
jest poświadczony dwutygodniowy pobyt na Kujawach i w Wielkopolsce 
(cf. KDWP II. 982, 983, 984; KDP II, 476; cf, KDWP II. 981, 988); z r. 1324
		

/017_0001.djvu

			Do genezy kanclerstwa ]{OJ"onnego. 


727 


W innych dzielnicach drobniejszych, mniej ważnych, takie 
pobyty króla były zapewne krótsze a może j mniej częste. 
Jeżeli zatem kanclerz krakowskj urzędował, średnio licząc, 
ośm miesjęcy na rok, to cyfra ta jest raczej skromnie obliczona, 
niż żeby można ją było uważać za nadmierną. W ten sposób 
co najmniej dwie trzecie (jeżeli nie trzy czwarte) okresu rocz- 
nego podlegało kompetencji kanclerza krakowskiego, gdy jedna 
trzecia najwyżej ulec mogła podziałowi pomiędzy resztą kanc- 
lerzy dzielnicowych, i to przy mniej lub więcej wybitnym 
współudziale podkanclerzego. Samo zatem to spostrzeżenie po- 
zwala nam wyrozumieć faktyczną przewagę kanclerza krakow- 
skiego nad resztą kanclerzy dzielnicowych, zaś ocenić przewagę 
podkanclerzego nad nimi wszystkimi, - w tern zjawisku rów- 
nież tkwi powód słabości tej olbrzymjej, nieproporcjonalnej 
nadbudowy kancelarji, która upadała pod własnym cjężarem, 
i była skazaną z góry na zaginięcie -własną bezwładnością 
i brakiem racjonalnego zastosowania w ówczesnym mechanizmie 
państwowym, 
Kiedy poznaliśmy jeden z powodów, mem zdaniem za- 
sadniczy, słabości instytucji kanclerzy dzielnicowych, zbadajmy 
z kolei jeszcze inne czynniki, które bądź podtrzymywały ich 
istnienie, bądź też przyczyniały się do ich upadku. Nie ulega 
bowiem wątpliwości, że kanclerze ci, zanim zniknęli w r. 1366 
z kancelarji, musieli walczyć o swe istnienie, i że rezultat tej 
walki był wypadkową dwu kierunków sobie przeciwnych, ta- 
kiego, który d'ążył do utrzymania tej jnstytucji, i takiego, który 
doprowadził do jej upadku. W myśl zasady is fedt cui prodest, 
możnaby z góry posądzać kanclerza krakowskiego i podkanc- 
lerzego o to, - uważać ich za tych, którzy korzyść z tego 


pobyt w Wielkopolsce miesiąc trwający (KDWP II. 1042 -1045); w r. 1325 
pobyt na Kujawach w Wielkopolsce półtoramiesięclny (cI. KDWP II. 1049, 
1050, 1033, 1055); w r. 1326 pobyt kolo miesiąca w Wielkopolsce (KDWP H. 
1083, 1085, 1086); może dłuższy czteromiesięczny pobyt tamże w r. 1329 
(KDWP 11. 1095. 1098). Dla czasów Kazimierla Wielkiego zebrałem dane 
tyczące się pobytów króla poza Małopolską w mej pracy p. t. "0 elementach 
chronologicznych dokumentów Kazimierza Wielkiego". Tam na p. 119 -121 
podałem niektóre dane, tyczące się pobytów Kazimierza poza M>łłopolsl{ą, 
zwłaszcza w Wielkopolsce, z lat 1334, 1335, 1346, 1358, 1359, 1360, 1361, 
1362, 1364, 1370. Za Kazimierza dochodzą jeszcze od czasu do czasu d!uższe 
lub krótsze pobyty na Rusi, na ogół zmienia to tylko w nieznacznej lnieri; 
powyżej określony stosunek.
		

/018_0001.djvu

			728 


Stanisław I{ęta'zyńsl	
			

/019_0001.djvu

			Do genezy kanclerstwa l{oronnego. 


729 


Wartości zatem, które przedstawiało kanclerstwo krakowskie 
osobą Zbigniewa, przyczyniały się w pewnej, może nawet dość 
znacznej mierze, do umniejszenia znaczenia poszczególnych 
kanclerstw dzielnicowych. 
Do tego jednak przyczyniały się jeszcze inne okoliczności. 
Cokolwiek byśmy powiedzieć mogli o sile partykularyzmów 
dzjelnicowych, trzeba przyznać, że nie każda dzielnica posia- 
dała taki sam ciężar gatunkowy, a stąd nie każdy kanclerz 
przedstawiał taką samą wagę. Jeżeli kanclerz wielkopolski 
utrzymuje obok krakowskiego i podkanclerzego swe wybitne 
stanowisko, to jest to bezwątpienia związane także ze zna- 
czeniem dzielnicy wielkopolskiej. Tej wagi nie miały inne 
małe dzielnice. W dodatku wciągu zaraz pierwszych dziesię- 
cioleci, w r. 1327 prawdopodobnie, dwa z tych drobniejszych 
księstw, posiadających własnych kanclerzy, zostały przez Wła- 
dysława Łokietka wyasygnowane bocznym Piastowiczom w do- 
żywocie l) i tą drogą wyszły one na pewien czas z pod bez- 
pośredniego władania korony. W Sieradzu i Łęczycy książęta 
ci wykonują całą władzę monarszą, a przy pomocy własnych 
kancelaryj wystawiają dla terytorjów tych dokumenty we włas- 
nem imieniu. Jest rzeczą charakterystyczną, że książęta ci po- 
siadają kancelarje, ale obywają się bez własnych kanclerzy, 
którzy, o ile sądzjć wolno, pozostali nadal przy królu, jako 
kanclerze honorowi, bez funkcji 2). Takie tytularne posiadanie 
tych kanclerstw, bez możności i sposobności wykonywania 
czynności z niemi związanych, musiało się również niemało 
przyczyniać do osłabienia ich znaczenia. Inny kanclerz, o któ- 
rym wiadomo, że przynajmniej od r. 1350 piastował godność 
kanclerza dobrzyńskjego, Wojciech z Bochni, przeważną część 
swego urzędowania spędza w Awinjonie, jako poseł Kazimierza 


') Cf. Sl Kętrzyński, Zapis Kazimierza Wielkiego dla Kazimierza 
Bogusławowica (odbitka z Przeglądu his t. t. XIV. 1912) p. 44-48. 
2) Z okresu, kiedy Sieradz jest samodzielnem księstwem, nie mamy 
poświadczonego kanclerza sieradzkiego, zjawiMją się o nim wzmianld znowu, 
kiedy Sieradz łączy się z państwem Kazimierza. Z tych samych lat brak 
nam wzmianek o kanclerzach łęczyckich, ale istnieją liczne dowody jego 
istnienia od r. 1340 począwszy, choć Łęczyca pozostawała jeszcze długie lata 
we władaniu Władyslawa dobrzyńsldego. Pozwala to przypuszczać, że luka 
\V urzędowaniu tych kanclerzy jest raczej przypadkowa, i skoro są później 
kanclerze łę'
zyccy, to zapewne byli i przedtem równieź, zarówno tytularni 
kanclerze łęczyccy, jak i sieradzcy. 


KwarIalnik historyczny XLII. 


49
		

/020_0001.djvu

			730 


Stanislaw Kętrzyński. 


Wielkiego, w' dodatku księstwo to zastawił Kazimierz Za- 
konowi, tak, że zarówno Wojciech. jak jego następca Maciej 
przez szereg lat nie mieli w ogóle możności wykonywania 
funkcji kanclerzy dobrzyńskich. 
Wszystko to były powody, które nie powiększały zna- 
czenia i autorytetu kanclerstw, i tak już zasadniczo ograniczo- 
nych. Przyczyniały się one do ich wolnego osłabiania i braku 
u nich odporności. Jednakże trzeba zaznaczyć, że w kancler- 
stwach tych, przeznaczonych, jak wiemy, na zamarcie, tkwiły 
pewne siły, którymi broniły się one dość długo przed losem, 
który je czekał. 
Wśród tych kanclerzy dzielnicowych było bądź co bądź 
parę jednostek wybitnych. Nanker, Jarosław, Otto, Florjan czy 
Herman rysują się wyraźnie na Ue czasów Łokietka i Kazi. 
mierza Wielkiego. Mieli stosunki, znaczenie, zasługi, i niewąt- 
pliwie umieli bronić swych stanowisk, pilnować własnych inte- 
resów. Partykularyzm, tkwiący w urządzeniach dzielnic musiał 
ich wspierać w tych tendencjach. Zwłaszcza Wjelkopolska mo- 
gła długo liczyć na to, że jej interesy, uzewnętrznione osobą 
kanclerza wielkopolskiego, będą uszanowane. Następnie przy- 
chodziła w pomoc tym kanclerzom, jeszcze zawsze duchownym, 
sprawa ich uposażeń, będących częściowo w dziesięcinach, tak 
że ewentualna ich likwidacja nie tylko pociągała zmiany w struk- 
turze władz państwowych, ale wymagała rozwiązania kwestji 
ich uposażeń, co już interesowało nie tylko pmlstwo ale i koś- 
ciół. To było przecież powodem, dlaczego urzędy te kancler- 
skie, jako godności czysto honorowe, żyły jeszcze długo, i zo- 
stały ostatecznie zlikwidowane, zarówno jako urzędy, jak pod 
względem majątkowym, dopiero w XV w. Prócz tych były 
jeszcze inne powody, dlaczego godności te utrzymywały się 
długo przy życiu, i dlaczego tworzyły silny wspólny front 
przeciw zakusom strony przeciwnej. Powodami temi były sto- 
sunki wewnętrzne, panujące w łonie samej kancelarji, które 
wytworzyły z jednej strony ścisłą łączność zainteresowanych 
kanclerzy, z drugiej strony osłabiać mogły agresywność ich 
rywali, przedewszystkiem podkanclerzego. Kancelarja królewska 
XIV w., zwłaszcza w okresie Kazimierza Wielkiego, to nie jest 
tylko organizacja, związana wspólnym celem i zadaniem, między 
którymi utrzymanie status quo mogło być dla wielu interesem 
nie naj mniejszym, - była ona wewnętrznie związana pewnemi
		

/021_0001.djvu

			Do genez)' Imucle1'slwa ]{OI"onnego. 


731 


bardzo silnemi, bo rodzinnej natury węzłami. 

ie jesteśmy tego 
wstanie stwierdzić dla czasów Władysława Łokietka, być może, 
że jednym z powodów specjalnej słabości tego czasu kanclerzy 
dzielnicowych jest właśnie brak tych węzłów rodzinnych. Ale 
za Kazimierza Wielkiego nepotyzm w kancelarji rzuca się, 
w oczy. 
Znaną jest rzeczą, że Janusz Suchywilk był siostrzeilcem 
Jarosława Bogorji Skotnickiego, kanclerza kujawskiego. Jak- 
kolwiek, kiedy Janusz zostawał kanclerzem krakowskim, Jaro- 
sław był od dawna kancelarję opuścił, i był pierwszym ksią- 
żęciem kościoła polskiego, arcybiskupem gnjeźnieńskim, i z tegO' 
tytulu protektorem Janusza, to jednak wstąpił Janusz do kan- 
celarji jako notarjusz jeszcze za urzędowania Jarosława 1), i nie- 
wątpliwie za jego poparciem. Trudno też przypuścić, by Janu-. 
szowi nie była znana opin,ia Jarosława jako kanclerza kujaw- 
skiego, zarówno o ogólnych stosunkach w kancelarji, jak o tem, 
że kanclerze dzielnicowi tak zostali ograniczeni w swych funk- 
cjach na korzyść podkanclerzogo. Może też fakt, że Janusz 
po objęciu kanclerstwa nie dopuścił do obsadzenia podkancler- 
stwa, dałby się tem wytłumaczyć, że zal'ówno Janusz jak Ja- 
rosław na podstawie własnych obserwacyj i doświadczeń, zda- 
wali sobie jasno sprawę z tego, że rola podkanclerzego tak 
przemożna w kancelarji, jest groźną dla każdego kanclerza 
dzielnicowego, nie wyłączając krakowskiego, jeżeli podkancler- 
stwo dzierży człowiek inteligentny, silny i bezwzględny. Toby 
może nam tłumaczyło częściowo ten zastanawiający fakt wa- 
kansu urzędu podkanclerskiego między Tomjsławem a Jankiem 
z Czarnkowa. 
Ale znajdujemy w kancelarji jeszcze i inne związki ro- 
dzinne. Podkanclerzy Piotr Szyrzyk jest bratem Jakóba z Fal- 
kowa, kanclerza sieradzkiego 2). Trudno byłoby w tym wypadku 
wymagać od Piotra spec,ialnie energjcznego postępowania prze- 
ciwko kanclerzom dzielnicowym, między którymi miał włas- 
nego brata. To też pierwszy okres jego podkanclerzowania, 
przed r. 1333, okazuje pelne wyzyskanie kompetencji, gdy 
drugi, kiedy Jakób jest również kanclerzem, jest pod znakiem 


I) Vatikanische Alden z. deutsch. Gesch. Nr. 1827, z r. 1336, gdzie 
wymieniono Janusza jMlro notarjusza Kazimierza Wielkiego. 
') Cf. KDMP m. 663; KDP II. 180, 210, 220, 250. 


49*
		

/022_0001.djvu

			/32 


Stanisław Kętrzyński. 


upadku kompetencji. Ci bracia, Piotr i Jakób są zwią,lani wę- 
damj powinowactwa z następcą Piotra, Tomisławem l). Herman 
kanclerz kujawski i wielkorządca krakowski, jest, jak się zdaje, 
bratem Wojciecha plebana z Bochni, kanclerza dobrzyńskiego 2). 
I tu zapewne łączył obu tych ludzi interes wspólny i związki 
krwi najbliższe. Jak na stanowiskach kanclerskich siedzą bracia 
i nepoci, tak i na stanowiskach notarjuszy spotkamy zapewne 
ludzi złączonych między sobą bliżej niż interesem zawodowym. 
Do czasów Janusza, o ile to sprawdzić można, trudno się do- 
szukać w kancelarji innego elementu, jak małopolskiego "). 
W tych wypadkach, gdzie to można sprawdzjć, mamy do czy- 
nienia przeważnie z sandomierzaninami. Będą to zapewne ludzie 
nietylko pochodzący z tych samych stron, ale złączeni mjędzy 
sobą bliższem lub dalszem pokrewieństwem lub powinowac- 
twem. Sandomierzaninem jest Jarosław, jak Janusz Suchywilk, 
z sandomierskiego pochodzi Florjan, z sandomierskiem są zwią- 
zani Piotr, Jakób, Otto i Siegniew Grotowicz, - Maćko ze Swiesz- 
kowic pochodzi z pod Opatowa. Z Małopolski pochodzili bracia 
Herman i Wojciech, lubo byli nieszlacheckiego pochodzenia, 
zatem prawdopodobnie z nikim bliżej nie byli związani. Z po- 
śród notarjuszy z ziemią sandomierską silnie jest związany 
pisarz Wilczko z Wrocimowicz. Notarjusz Jan z Buska, Mikołaj 
z Wolborza, Mikołaj CZt'ch kanonik wiślicki, prawdopodobnie 
Jakób z Ossowy są Małopolaninami. Na przeciw nich stoi od- 
osobniony. z nikim nie związany, a jednak wielki i potężny, 
kanclerz Zbigniew ze Szczyrzyca. 
Te węzły krwi i pochodzenia, łączące z sobą kancelarję, 
uważać można, i zdaje mi się słusznie, za jeden z poważnych 
hamulców wszelkiej dążności, mającej na celu unifikację władzy 
w kancelarji. Zby t dużo było tu interesów osobistych w grze, 


I) CI. KDP II. 180. 210, 220, 250. Elżbieta siostra Jakóba i Piotra 
była żoną Tomisława z Morska, woje" ody lcralwwskiego. 
") Herman i Wojciech pis7ą się z Opatowca, cf. W ł. A b r a h a m. 
Sprawozdania z poszukiwań etc. p. 46, 47, 60, 61, 94, 95; KDKK l. 150; d. 
A. Theiner, Mon. Pol. 1. 358, gdŁie razem są wymienieni nasz Herman 
i Wojciech (Albel'I). 
3) Notariusz Mikołaj, kanonik gnieźnieński, na podstawie tylko tytułu 
nie może być zaliczony pewnie do Wielkopolan. Może puedstawiać pewne 
wątpliwości nutarjusz Przybysław, który po długiej pracy w kancelarji 
przeniosł się do Gniezna. gdzie był kanoniłdem i proboszczem kościoła św. 
Jerzego na zamku.
		

/023_0001.djvu

			Do genezy hanclel'st wa ]{OI'0ł111ego 


733 


zbyt wiele ekspektatyw, by myśl usunięcia i zniesienia kanc_ 
lerstw, posiadających własne upo"ażeniR, mogła być między 
ludźmi, którzy składali kancelarję, popularną. 
Oto splot sprzecznych interesów i przeciwstawionych so
 
bie sił, które miały się zmjerzyć ze sobą. Znamy wynik tej 
walki, znamy zwycięzców i zwyciężonych. Ulegli w niej kanc- 
lerze dzielnicowi, zwycięzcami na placu boju zostali kanclerz 
krakowski i podkanclerzy. 
Mówiłem już, jakie wysokie walory osobiste były udzia-' 
lem kanclerzy krakowskich, wiemy że pierwszorzędne ich sta- 
nowisl	
			

/024_0001.djvu

			'734 


Stanislaw Kętl"zyńsld. 


świadkami takiego samego zjawiska, jak w kancelarji papieskiej, 
gdzie w końcu podkanclerzy pochłonął kanclerza. Do tego jed- 
nak nie doszło. Podkanclerzowie czasów Kazimierza Wielkiego, 
Siegniew, Piotr, wreszcie i przedewszystkiem Tomisław, nie 
okazali dostateczne.i energji, i ostatecznie ulegli w walce z prze- 
ciwnikami. Wydawać się mogło nawet, że się zanosi (przynaj- 
mniej w pewnym momencie) na likwidację niebezpiecznego 
urzędu podkanclerskiego. Walce tej, wewnętrznej, cichej i ukry- 
tej, po której pozostały zaledwie znikome ślady, tak że się jej 
raczej możemy tylko domyślać, poświęcić należy słów kilka. 
Jedynym dowodem czynnej pracy w kancelarji naszej, 
jaki posiadamy dla tego okresu, jest formuła datllm per manllS. 
Formuła ta oznacza, jak zresztą wszędzie indziej, że dokument, 
ściślej mówiąc czystopis, przeszedł przez ręce datarjusza, zo- 
stał przez niego skontrolowany, zaaprobowany i przyjęty. Po- 
nieważ formuła ta, odnosząca się do ostatnich stadjów powsta- 
wania dokumentu, wymienja zwykle szefów kancelarji, zatem 
jest ona cennym materjałem dla badania dzjałalności kanclerzy, 
jak i dla określenia ich kompetencji, która, jak wskazałem 
powyżej, zależała od miejsca, gdzie dokument miał być do- 
konany. Formuła ta jednak nie należy w kancelarji królewskiej 
ilo formuł, mających bezwzględne zastosowanie, używaną jest 
przeważnie w dolmmentach wieczystych o formie uroczystej, 
lubo i tu brakuje jej wielokrotnie, W każdym razie jedynie ta 
formuła pozwala nam śledzić i oceniać działalność poszczególnych 
kanclerzy. To też jedynie na podstawie zbadania używania tej 
formuły w kancelarji Władysława Łokietka i Kazjmierza Wiel- 
kiego, mamy możność posiąść pewne dane zarówno o sile 
poszczególnych urzędów kanclerskich, jak wymierzyć natężenie 
wewnętrznej walki w łonie kancelarji. 
Jest zatem kanclerz krakowskj od samego początku tym 
kanclerzem, który na całym obszarze swej kompetencji zjawia 
się bardzo często jako datarjusz w formule datllm per manus. 
Jego stanowisko w okresie do r. 1367 nie ulega zachwianiu ni 
zmniejszeniu, a podkanclerzy występujący często równiei jako 
datarjusz dokumentów małopolskiej kompetencji, nie okazuje 
w tym czasie żadnej specjalnej przewagj nad kanclerzem. 
O ile, w pewnych momentach, jak to zobaczymy, przewaga 
nie leży po stronie kanclerza, to panuje pomiędzy kanclerzem 
krakowskim a podkanclerzym stan równowagi.
		

/025_0001.djvu

			Do genezy kanclerstwa !	
			

/026_0001.djvu

			736 


Slanislaw Kętrzyńsld. 


że zachowany zasób dokumentów wskazuje nam właśnie pod- 
kanclerzego, jako głównego, prawie jedynego i wyłącznego 
datarjusza tych dokumentów. Ale biorąc jak najostrożniej ten 
okruchowy mater.iał, trudno przypuścić, by n. p. w dokumentach 
wjelkopolskich, których przechowała się przecież wiązka, za- 
chowały się tylko te, których datarjuszem był podkanclerzy, 
z tych zaś, których datarjuszem był kanclerz wielkopolski, 
tak wszystkie się zatraciły, że zachowało się tylko parę przy- 
kładów. 
Trzeba więc stwierdzić, że w praktyce za Władysława 
Łokietka ma podkanderzy bardzo znaczną nad kanclerzami 
dzielnicowymi przewagę. l jeszcze jedną należy zrobić uwagę. 
Podkanclerzy ln'akowski, pierwszy raz już w r. 1316 jako da- 
tarjusz dokumentu wielkopolskiej kompetencji l), używa w miej- 
sce tytułu Cracoviensis, określenia curie. Od r. 1320 już stale 
w dokumentach poza małopolskiej kompetencji, ilekroć razy 
jest datar,iuszem, nazywany bywa vicecancellarius clll'ie v. allle. 
Od r. 1333 w ogóle ginie określenie Cracoviensis, a podkanc- 
lerzy stale nazywa się podkanclerzym nadwornym, kurjalnym 2). 
Właśnie to zjawienie się nowego określenia podkanclerzego 
pl'zedewszystkiem w dokumentach pozamałopolskiej kompe- 
tencji, pozwala nam przypuszczać, że dawne określenie Craco- 
viensis, właściwe w dokumentach małopolskiej kompetencji, 
było niestosowne i niedostosowane, o ile chodzjło o inne 
dzielnice. Musjało ono razić i szukano sposobu ominięcia nje- 
stosownego tytułu. Tą zmianą tytułu, w gruncie rzeczy na- 
iwną, starano się usprawiedliwjć rolę podkanclerzego krakow- 
skiego jako datarjusza dokumentów pozamałopolskiej kompe- 
tencji. Dla tego zapewne ta zmiana tytułu dotyka w tym okresie 
tylko podkanclerzego, - czynności kanclerza krakowskiego 
były w zgodzie z jego tytułem i nie było racji ani polrzeby 
go zmieniać. Ale później, w koilCU XIV w., kjedy kanclerz 
krakowski przyjął funkcje kanclerza dla całego państwa, przez 
pewien czas i on tytułuje się kanclerzem dworu, zanim osta- 
tecznie ustalił się tytuł cancellal'ills regni Pałanie. W ten sposób 
i kanclerz poszedł tą drogą, którą mu wskazał już za Łokietka 
podkanclerzy. 


l) KDWP II. 982., lubo w innych blisko stojących dokumentach użyto 
dawnego (.kreślenia Cl"8coviensis, cf. KDWP II. 984, 999 i Ul. 241. 66. 
2) Cf. 81. Kutrzeba, l. c. p. 7, 8.
		

/027_0001.djvu

			Do genezy l{anclerstwa l{ol"onl1ego. 


737 


Stosunki te, t. j. przewaga podkanclerzego nad kancle- 
rzami dzielnicowymi, zaczynają się zmieniać na niekorzyść 
podkanclerzego dopiero z chwilą wstąpienia na tron Kazimierza 
Wielkiego.. Powody tego zjawiska są nam głęboko ukryte, 
a były zapewne naj rozmaitsze. Oczywiście nie mogą tu na 
początku rządów Kazimierza wchodzić w grę wpływy i zna- 
czenie trzech małych kanclerzy, tern więcej, że w r. 1333 
prawie żadne z tych księstw nie należało bezpośrednio do 
składu państwa Kazimierzowego. Ale od r. 1335, od chwili 
kiedy się zjawia nowy kanclerz wjelkopolski Otto, możemy 
obserwować ustawiczne i stałe cofanie się atrybucji podkanc- 
lerzego na terenie przedewszystkiem kompetencji wielkopol- 
skiej. Zapewne bezpośrednim powodem tego zjawiska były 
osobiste warunki Ottona, niestety nam bliżej nie znane, jak, 
nikłość i brak energii trzech pierwszych podkanclerzych Ka- 
zimierza Wielkiego, Siegniewa, Piotra i Tomisława. Otto od 
r. 1335 zjawia się względnie dość często jako datarjusz doku- 
mentów swej kompetencji, do r. 1350 wymieniony jest w tym 
charakterze dwanaście razy l). Podkanclerzowie zaczynają się 
cofać, Siegniew wymieniony jest tylko dwa razy jako datarjusz 
dokumentów wjelkopolskiej kompetencjP), Piotr raz H), Tami- 
sław zaś (w dokumentach kujawskiej kompetencji) dwa razy4). 
Ostatni len występ podkanclerzego jako datarjusza do- 
kumentów pozamałopolskiej kompetencji ma miejsce w r. 1346, 
zatem w samym początku urzędowania Tomislawa. Przez lat 
dziesięć podkanclerzowania nigdy więcej nie jest on datarju- 
szem dokumentów pozamałopolskiej kompetencji, ale trzeba 
przyznać, że stracił on nie tylko zdobytą przez poprzedników 
kompetencję poza Małopolską, ale należną mu w Małopolsce. 
W dokumentach królewskich małopolskiej kompetencji panuje 
prawie niepodzielnie kanclerz krakowski, od r. 1346 do 1356 
wymieniono w nich Tomisława wszystkiego razy ośm, z tego 
tylko cztery razy jako datarjusza 6). Jeżeli zatem, może wskutek 
zdrowia, nie był Tomisław aktywnym podkanclerzym na terenie 


l) KDWP II, 1143, 1144, 1188, 1197, 1198, 1215, 1216, 1249, 1250, 1251, 
1257, 1294. 
2) KDWP II. 1155, 1211. 
') KDWP II. 1214. 
4) KDP II. 496; KDKK II. 253. 
6) KMog. 66 a; KDMP III. 693, 704; KMog. 71.
		

/028_0001.djvu

			'738 


Słanisław Kęłrzyńsld. 


kompetencji małopolskiej, to trudno się dziwić, że energicz- 
niejszy od niego kanclerz wielkopolski nie dopuścił go do 
zakresu działania w obrębie wielkopolskiej kompetencji. 
Ale jeżeli Tomisław od r. 1346 nie wykonywał w ogóle 
swych podkanclerskich czynności na terenie pozamałopolskiej 
kompetencji, to nie może ujść naszej uwadze, że i kanclerz 
wielkopolski utracił też rychło zdobyte stanowisko. Spotykamy 
się bowjem z zagadkową, prawie dziewięć lat trwającą, luką 
w działalności Ottona. Ostatni raz wymieniono Ottona jako 
kanclerza czynnego, w formule da/um per manus, w doku- 
mencie d. d. Kalisz 1350, 29 marca 1). Od tego czasu spotykamy 
czasami Ottona jako świadka dokumentów królewskich, zawsze 
datowanych z Krakowa. Między jedną a drugą wzmianką o Ottonie 
upływają nieraz dłuższe odstępy czasu, tak że np. nie mamy 
o nim wiadomości między czerwcem 1350 a czerwcem 13521'.2), 
a następnie między lipcem 1354 a marcem 1357 1'.3). 
Co mogło być przyczyną tego stanu rzeczy, tego nagłego 
odsunięcia kanclerza wielkopolskiego od jego zajęć kancela- 
ryjnych, w których w ciągu poprzednich lat piętnastu okazywał 
bądź co bądź działalność względnie żywą? Widoeznie były 
jakieś wpływy postronne, silne, a Ottonowi nieżyczliwe. I tu 
posądzenia nasze mogłyby się zwrócić na Janusza Suchego- 
wilka, który opuścił przed laty kancelarję królewską, i wrócił 
następnie do kraju po dłuższym pobycie za granicą z tytułem 
doktora dekretów. Janusz nie wstąpił jednak z powrotem do 
kancelarji, czekał niewątpliwie okazji zdobycia od razu wybit- 
niejszego w niej stanowiska, licząc na poparcie wuja Jarosława. 
Ma stosunki z królem i dworem, jest kapelanem Kazimierza l), 
-od r. 1347 zjawia się co pewien czas jako świadek dokumen- 
tów królewskich 5). Nie bierze, czy nie dostaje, żadnego z na- 
darzających się wakansów kancelaryjnych, - podkanclerstwo 
{być może, że w r. 1346 był już Janusz w Polsce)_ otrzymuje 
'Tomisław, dobrzYllskie dostaje Wojciech. Dopiero po długiem 


I) KDWP III. 1294. 
') KMog, 66 a; KDKK r. 195 (cf. KDIUC l. 192). 
3) KOP III. 112, 113; KDWP III. 1354 (cf. KDIUC l. 208, 210; KDWP 
III. 1356, 1357, 1358, 1359). 
') Mon. Vatic. Bohem. I. 1369. 

) KDP III. 98, 105; KMog. 66, 66 c, 67, 73: KDKK l. 195; KDMP 1. 248.
		

/029_0001.djvu

			Do genezy kanclel'shva I{OrOllllego. 


739 


czekaniu uzyskuje w r. 1356 małoznaczne kanclerstwo ruskie l), 
a w początkach r. 1357, po śmierci Zbigniewa postępuje na 
kanclerstwo krakowskie. Posiada liczne beneficja 2), od r. 1351 
pisze się on proboszczem gnieźnieilskim 5), od r. 1357 jest 
dziekanem krakowskim ł). Otóż o tę dziekanję krakowską to- 
czył sję spór między Januszem a Ottonem 5), w sporze tym 
Kazimierz trzymał stronę Janusza, bo prosił za Januszem 
w Awinjonie 6), widocznie iż był przeciw Ottonowi. Spór za- 
kończył się tern, że Otto zamiast pożądanej dziekanji krakow- 
skiej otrzymał probostwo gnieźnieńskje, którego się zrzekł na 
jego korzyść zwycięski Janusz. Już w początkach r. 1357 wy- 
stępuje Otto z tytułem praepositus Gneznensis 7). Jak długo ten 
spór trwał, nie wiadomo, przypadał w każdym razie na końcowe 
lata kanclerzowania Zbigniewa. Nieznane nam są również 
bliższe okoliczności j przebjeg tego sporu, wynika jednak 
z tego tyle, że była między tymj ludźmi walka i rywalizacja, 
że Janusz miał po swojej stronie króla, a zapewne i kanclerza 
Zbigniewa, gdy Otto takiego poparcia nie znalazł. Mamy zaś 
prawo przypuszczać, że łaska króla i poparcie kanclerza służyć 
miały Januszowi jako gradus ad Parnassll1ll, przygotowania 
sobie drogi do wysokiego stanowiska w kancelarji, zatem stąd 
można sądzić, że rywalizacja i walka Ottona z Januszem nie 
była tylko walką dwu duchownych o tłuste i poważne bene- 
fitium, ale że dla jednego i drugiego była to droga i sposób 
dla utrwalenia dalszej karjery. Dlatego nie uważałbym za 
niemożliwe, że wpływ zainteresowanego Janusza na króla 
i Zbigniewa szedł właśnie w kierunku utrącenia OLtona, - 
,i że tendencja ta odbiła się na zewnątrz tern, że kanclerz 
wielkopolski odsunięty został od czynnej pracy na terenie 
własnej kompetencji. Dopiero kiedy Janusz osiągnął kanclerstwo 
krakowskie, i kiedy sprawa sporu o dziekanję krakowską zo- 
stała również korzystnie dla Janusza załatwjoną, wreszcie, kiedy 
Janusz od stąpił probostwo gnieźnieńskie Ottonowi, nastąpjło 
I) AGZ lII. 5; KDP II. 507. 
') C. f. Mon. Vatic. Bohem. I. 1369; II. 289. 484, 620; Vatikanische 
.Akten zur deutsch. Gescb, nf. 1827. 
8) KMog. 66 c. 
4) KDKK I. 210. 
łl Mon. Pol. Hist. II. 714. 
6) Mon. Vati(
. Bohen. Ił. 620. 
7) KDKK I. 208.
		

/030_0001.djvu

			740 


Slanislaw Kęlrz
'lisl	
			

/031_0001.djvu

			Do gt'nez
y lc.anclerslwa l{oronnego
 


741 


wskazywałaby datacja Florjana, albo (co uważałbym za naj- 
prawdopodobniejsze), mamy tu do czynienia z datacją niepra- 
widłową, usprawjedliwioną tylko odbiorcą i treścią, zatem 
przeciwną normalnym kancelaryjnym zasadom. Przez lata pra- 
wie trzy następne spotykamy znów kilkakrotnie Florjana, 
zawsze jeszcze jako świadka, i dopiero od r. 1353 zaczynają 
się w dokumentach Kazjmierza Wielkiego licznjejsze i częstsze 
wzmianki o jego czynnej roli przy wystawianiu dokumentów 
królewskich. W lutym 1353 noszą trzy dokumenty imię Flor- 
jana jako datarjusza, dokumenty te wystawione są w Kościanie, 
Poznaniu i Inowrocławiu, zatem w Wielkopolsce i na Kuja- 
wach 1). Anj Wielkopolska ani Kujawy nie należą do kompe- 
tencji kanclerza łęczyckiego. W latach naslępnych mnożą się 
takie wyjątkowe datacje, Florjan jest datarjuszem licznych 
dokumentów, których elementem geograficznym jest Kraków 2), 
Lublin 3), Pyzdry 4), Brześć 5), Kruszwica 6), Inowrocław ,7), Ło- 
wicz 8), Płock 9), Mąkolino 10), Radom II). Mamy zatem niewąt- 
pliwie datacje Florjana nie wedle jego kompetencji łęczyckiej, 
lecz z zakresu wszelkjch dzielnic polskich, tak szeroko pojęte, 
jak to było dotychczas atrybutem jedynie podkanclerzego. 
Chronologicznie rozkładają się te datacje jak następuje: z r. 1353 
mamy takich wypadków trzy 12), z lat 1354, 1356 i 1357 po 
jednym 13), z r. 1358 cztery Ił), z lat 1359 i 1361 po dwa 15), z r.1362 
cztery 1G), z lat wreszcie 1363 i 1366 po jednym 17). 
Razem zatem.. nie licząc w to datacji z r. 1350, występuje 


') KDWP 111. 1317, 1318; KDP 11. 505. 
") KDP 11. 308; KOMP I. 287. 
3) KOWP m. 1380. 
4) KDWP 111. 1464. 
5) KOP 11. 507, 509, 511; KOWP m. 1400, 1467, 1468. 
") KDP II. 510; KDWP 111. 1370. 
') KDWP m. 1466. 
S) KMaz. 81. 
9) KDP I. 123. 
'0) Ul. 329, 39. 
II) KDMP III. 703. 
u) KDWP III. 1317, 1318; KDP II. 505. 
II) KOMP m. 703; KDP II. 507, 509. 
Ił) KDP II. 510, 511; KDWP III. 1370, 1380. 
H) KOWP III. 1400; KMaz. 81; RDP l. 123; Ul. 329, 39. 
II) KOWP m. 1464, 1466, 1467, 1468. 
H) KOP II. 308; KDMP I. 287.
		

/032_0001.djvu

			742 


Slanislaw Kęlrzyńsld. 


Florjan jako datarjusz razy dwadzieścia w ciągu lat czter- 
nastu 1). Nie jest jednak Florjan sam jeden datarjuszem wy- 
jątkowym tych czasów. Kanclerz krakowski trzyma się stale 
swej kompetencji małopolskiej, tak samo Otto, który znowu 
zjawia się od r. 1358 w formule datum pel manus dokumen- 
tów wielkopolskiej kompetencji 
). Obok Flor,jana, trzeba to 
podkreślić, na szereg lat przed jego czynnem pierwszem wy- 
stąpieniem, cieszą się taką kompetencją niektórzy notarjusze 
kancelarji królewskiej. Za Władysława Łokietka zjawiają się 
czasami, zresztą wyjątkowo tylko, notarjusze w charakterze 
datarjuszy. Za Kazimierza Wielkiego, do r. 1348, nie znamy 
ani jednego wypadku, by datarjuszem był kto inny, jak kanc- 
lerze lub podkanclerzy. Ale w r. 1348 i pod tym względem 
zmienia się praktyka kancelaryjna. Między r. 1348 a 1352 
notarjusz kancelarji Przybysław 7jawia się sześć razy jako 
datarjusz dokumentów kl'ólewskich 3), z tego cztery razy w do- 
kumentach pozamałopolskiej kompetencji. Inny notarjusz kan- 
celarji, Jan z Buska, jest pięć razy data
juszem, raz w r. 1347, 
a cztery razy w latach 1358 i 1359, z tego cztery razy w do- 
lmmentach pozamałopolskich 4). W r. 1358 jest dwa razy da
 
tarjuszem pisarz Henryk z Ruszkowa, z tego raz w dokumencie 
pozamałopolskim 6), w r. 1360 raz pisarz Mikołaj z Lelowa 
Kruczek 6), i raz w r. 1364 Jakób z Ossowy'). Razem zatem 
wypadków datacji notarjuszy mamy 15, z tego na dokumenty 
pozamałopolskie wypada 10. Z jakiego tytułu ci notarjusze 
dostępowali godności datarjuszy, trudno wyrozumip.ć z całą 
pewnością, zwłaszcza że dwaj z nich, Henryk zRuszkowa 
i Mikołaj Kruczek bawili tylko przelotnie w kancelarji, i, o ile 
można sprawdzić, nie zajmowali w niej żadnego wyższego sta- 
nowiska. Tylko o ile chodzi o Jana z Buska, można przy- 


') C. f. S t. K li t r z e b a, l. c. p. 25, 26. 
2) KDWP III. 1373, 1395, 1414, 1416, 1417, 1418, 1419, 1420, 1433, 
1447, 1451, 1453, 1454, 1507, 1512, 1513, 1514, 1523, 1536, 1557. 
3) KDWP n. 1275 (falsyfikat); 1282; AS II. 17; KDMP I. 228; KDP III. 
104 (AS II. 18); KDP l. 117. 

) KDP III. 98; KDWP III. 1369, 1372, 1401; KDMP 111. 724. (Nb. za- 
pewne dokumenty KDWP H. 1250 i KDP nr, 98 będą później spisane. bo 
Jan z Buska wykazuje dopiero od r. 1353 żywszą w kancelarji działalność). 
6) KDWP III. 1371; KDMP I. 252 (falsyfikat). 
e) KDMP III. 737, 

) KDWP III. 1508.
		

/033_0001.djvu

			Do genezy lmnclel'stwa ]{oronnego. 


743 


puszczac, ze zajmował w kancelarji wysokie stanowisko proto- 
notarjusza, przynajmniej w r. 1360 kancelarja papieska nazywa 
go protonotarjuszem i sekretarzem Kazjmierza Wielkiego 1). 
Być może, że z tego tytułu wynika jego rola jako datarjusza 
w r. 1358 i 1359, i być może, że stanowjsko to zajmował przed 
nim długoletni notarjusz kancelarji Przybysław, spełniający 
czynności datarjusza między r. 1348 a 1352. Mielibyśmy przeto 
zapewne następujący rząd protonotarjuszy: Przybysław do 
r. 1354 2), Jan z Buska zapewne do r. 1361 3) następnie w r. 
1368 Michałko Miedźwiedź ł), - być może, że w międzyczasie 
lub obok tego ostatniego Jakób z Ossowy fi) i Klemens 6). 
Wjadomość ta o pisarzach - datarjuszach w związku ze 
szczegółami pod tym względem tyczącymi się Florjana, dają 
nam jedną przedewszystkiem wskazówkę, mianowicie że Flor- 
jan nie objął bezwzględnie i całkowicie spadku po podkancle- 
rzym, - nastąpił tu podział czynności między nim a niektó- 
rymi pisarzami kancelarji. Na terenie Małopolski panuje jak 
przedtem kanclerz krakowski, dopuszcza on do datacji notar- 
juszy (sześć razy), gdy Florjan zjawia się tu w roli dat81'jusza 
wszystkiego dwa razy. Osiemnaście zatem razy jest Florjan 
datarjuszem na terenach pozamałopolskich, przy dziesięciu 
datacjach pisarskich. Z całego tego układu stosunków można, 
zdaje mi się, wyciągnąć jeden wniosek, a mianowicie sytuacja 
uzyskana przez Florjana, dzielona zresztą z notarjuszami, - 
nie jest wynikiem jakiegoś specjalnie zwiększonego autorytetu 
kanclerstwa łęczyckiego, jest to po prostu szukanie od czasu 
do czasu sposobu zastąpienia tej luki w organizacji kancelarji, 


I) Cf. Wł. Abraham, Sprawozdanie, p. 109. 
2) Cf. St. Kętrzyński. O elementach chronologicznych, l. c. p. 99 
uw. 1. (Po r. 1354 przebywa Przybysław stale w Gnieźnie, jego wystąpienie 
w r. 1359, KDWP III. 1400 jest chwilowe, okazyjne). 
") KDWP m. 1450; cI. St. Kętrzyński. O elementacb chronolo- 
gicznych, l. c, p. 118, uw. 2. 
ł) W r. 1368 należy do komisji żup dominus Michalko canonicus Cra- 
coviensis, pl'othonotarius domini regis. 
6) Przypuszczenie oparte tylko na tern, że w r. 1364 Jalcób jest datar- 
juszem, lWWP III. 1508. 
6) Mon. PoJ. Hist. III. 268. Spominld o Ciołkach, źródło mętne, twierdzi,. 
źe Klemens był nobilior notarius nominatus w kancelarji Kazimierza Wiel- 
kiego. W latach 1367 - 1370 działa rzeczywiście w Imncelarji notar)usz Kle- 
mens, ale jest on Jastrambecz de Lubnicza, KDWP III. 1497, zatem nie 
Ciołelc. Innego Klemensa nie znamy.
		

/034_0001.djvu

			744 


Stanisław Kętrzyńsłd. 


która powstała przez nieczynność, a następnie przez wakans 
urzędu podkanclerskiego. Wobec dłuższej nieczynności kancle- 
rza wielkopolskiego, wobec tego, że ani kanclerz kujawski, 
ani sieradzki nie byli w stanie spełniać swych czynności, szu- 
kano wyjścia upoważniając bądź notarjuszy, bądź Florjana do 
datacji dokumentów. Dlatego idą na przemian ,iako datarjusze 
notarjusze od r. 1348 do 1352 Przybysław, od r. 1353 do 1357 
Florjan. W r. 1358, w styczniu, podczas podróży Kazimie- 
rza na Kujawy i do Wielkopolski, zjawiają się obok siebie 
jako datarjusze, Otto, Florjan, J,U1 z Buska i Henryk z Ru- 
szkowa. Na terenie wielkopolskiej kompetencji dzieli Otto 
.swe kompetencje z Janem z Buska i Henrykiem, na terenie 
kujawskim Florjan z Henrykiem. W r. 1359 na terenie kujaw- 
skiej kompetencji występuje Florjan, na mazowieckiej Jan 
z Buska. Później już ty lko wyjątkowo w r. 1360 i 1364 spo- 
tykamy Mikołaja i Jakóba jako datarjuszy. Do r. 1359, kiedy 
ostatni raz spełnia Jan z Buska czynności datarjusza, znamy 
ogółem datacji pisarskich trzynaście, gdy Florjan w tym 
.okresie był dwanaście razy wymieniony jako datarjusz. Licz- 
bowo nawet utrzymują notarjusze równowagę z Florjanem. 
W okresie następnym. po r. 1359 zmienia,ią się nieco stosunki 
pod tym względem. Na terenie wielkopolskiej kompetencji pa- 
nuje dotąd Otto niepodzielnie, raz tylko spotykamy tu datację 
Jakóba z Ossowy, w dokumencie d. d. Kalisz, 1364, 16 stycz- 
nia ł). Również i Florjan pozbywa sję konkurencji notarjuszy, - 
wymieniono go jeszcze ośm razy jako datarjusza, gdy pisarzy 
wymieniono dwa razy, oba razy na terenie kompetencji mało- 
'polskiej. 
Z całego powyższego przedstawienia wynika, że od r. 1335, 
od chwili pojawienia się kanclerza wielkopolskiego Ottona, 
-zakres dotychczasowy kompetencji podkanclerzego umniejsza 
się tern, że kanclerz wielkopolski zaczyna występować coraz to 
czynniej w kancelarji. Dalszego osłabienia doznaje urząd pod- 
kanclerski od r. 1346, kiedy objął urzędowanie podkanclerzy 
Tomisław, nie mogący wjdocznie spełniać swych czynności, 
jak to widać z nielicznych o nim wzmianek w dokumentach. 
Ponieważ niedługo potem i kanelerz wielkopolski Otto, od 
r. 1350 do r. 1358 zostaje odsunięty od sprawowania swych 


4) KDWP m. 1508.
		

/035_0001.djvu

			Do gt'nez
' ]{anclerstwa ](ol'onnego. 


745 


	
			

/036_0001.djvu

			746 


Stanisław Kętfz
'nstd. 


pewnej energii i kwalifikacjach osobistych tak przerastał każ- 
dego z kanclerzy z osobna, że mógł się stać niebezpiecznym 
nawet dla naj potężniejszego z nich, kanclerza krakowskiego. 
Ponieważ kanclerz krakowski przeradza się coraz to bardziej 
we wpływowego ministra, doradcę korony, zajętego ważnemi 
sprawami polityki wewnętrznej i zewnętrznej, zatem mogło by 
się zdarzyć, że energiczny, zdolny i bezwzględny podkanclerzy 
mógłby w takim stopniu zaabsorbować kancelarję, że w końcu 
nie zostałoby w niej miejsca i dla samego kanclerza krakow- 
skiego, tak jak już poprzednio nie było go dużo dla kanclerza 
wielkopolskiego, a prawie nic dla jego kolegów. Mógł to być 
wzgląd ważny, z którym mógł się liczyć Janusz, tern więcej, 
że wśród innych kanclerzy niewątpliwie pewna. opozycja prze- 
ciwko prepotencji podkanclerzego zaznaczała się od dłuższego 
czasu. Zapewne musiał się zatem liczyć Janusz i z tą reakcją, 
i opinją kolegów - kanclerzy. Z drugiej strony zapewne nie 
mogło być Januszowi obojętne, że podkanclerzy był pierwotnie, 
w zasadzje, zastępcą kanclerza krakowskiego, i że nawet na- 
stępnie, kiedy podkanclerzy rozszerzył swe kompetencje, kiedy 
zmienił tytuł z krakowskiego na kurjalny, to przecież na sze- 
rokim terenie' kompetencji małopolskiej był zawsze wyręką 
kanclerza krakowskiego. Przy wzrasta,iących obowiązkach i za- 
daniach kanclerza, jako dygnitarza korony, przy rosnącej pracy 
kancelaryjnej, zwiększającej się ilości dokumentów, pism i listów, 
jak i ilości notarjuszy w kancelarji, brak stałego zastępcy, 
któremu by mógł zaufać i prowadzenie części spraw kancela- 
ryjnych zwierzyć, nakładał na barki Janusza ciężar niebylejaki 
i ogromną odpowiedzialność. To mogłoby być poważnym wzglę- 
dem dla kanclerza, nawet wobec ewentualnych zastrzeżeń, by 
w końcu, mimo wszelkie trudności, zdecydować się na przy- 
jęcie podkanclerzego do kancelarji. 
Czy Janusz myślał przy tern o scentralizowaniu całej wła- 
dzy w swym ręku? Oto jeszcze pytanie, na które można od- 
powiedzieć tylko przypuszczeniem, opartern o logikę faktów. 
Wydawałoby się, że odsunięcie w r. 1366 kanclerzy dzielnico- 
wych od udziału w pracy kancelaryjnej dowodziłoby takiej 
myśli u Janusza. Jeżeli miało to być pierwszym krokiem do 
przejścia od partykularnego kanclerstwa krakowskiego do po- 
wszechnego kanclerstwa koronnego, to trzeba stwierdzić, że 
ze strony Janusza po tym pierwszym kroku nie nastąpił nigdy
		

/037_0001.djvu

			Do genezy jcnncleJ"slwa l{oronnego. 


741 


krok drugi. Nie można wątpić, że Janusz zdawał sobie z tego 
sprawę, że przeważny ciężar pracy i odpowiedzialności kance. 
laryjnej spoczywa na jego barkach, że inni kanclerze dzielni- 
cowi, nawet sprawując swe obowiązki, wykonywują jej tylko> 
drobny ułamek, że z niewielkim stosunkowo trudem móglby 
on sam temu całemu zadaniu podołać. Musiał on czuć nienor- 
malność takiej organizacji kancelaryjnej, gdzie prócz niego" 
najgłówniejszego pracownika, było jeszcze przynajmniej pięciu 
kanclerzy, pięć zatem osób, słabo związanych z kancelarją,. 
raczej przeszkody w pracy, niż jstotny pożytek. Ale od takiego- 
zrozumienia sytuacji kancelaryjnej do czynu, była jeszcze dl'Oga 
daleka. Janusz nie zaryzykował osobiście żadnego krok
, dla 
rozszerzenia własnej kompetencji na całe państwo. Widocznie, 
że partykularny tytuł krakowski stanowił dla tego dygnitarza 
trudność zasadnjczą i nie dawał się pogodzić z aktem objęcia 
całości władzy. 
Tak Janusz nie uczynił nic w kierunku zjednoczenia wła- 
dzy kancelaryjnej w swych rękach, podobnie jak z początku 
może nie chciał, a potem może i nie mógł myśleć o obsadzeniu 
urzędu podkanclerzego. Przeciwko temu opozycja skupiała się 
w osobach Ottona i Florjana, i z nią na,ipoważniej liczył się 
kanclerz krakowski. Trzeba było czekać sposobnej chwili, by 
móc z takim projektem wystąpić, trzeba było się doczekać 
ustąpienia dwu głównych opozycjonistów, kanclerzy wielko- 
polskiego i łęczyckiego. Z opozycją małych kanclerzy można 
się było nie liczyć. Jakób kanclerz sieradzki, który i tak od 
r. 1350 nie zjawia się w dokumentach, zmarł w r. 1357 '). Kto 
był jego następcą nie wiadomo nawet. Herman kanclerz ku- 
jawski, również po r. 1358 nie jest wymieniany w dokumen- 
tach królewskich, zmarł w r. 1363 2). Również nie znamy jego. 
następcy. Po Wojciechu, który zmarł czasu powietrza w r. 1360 3 ), 
mianowano kanclerzem Maćka ze Swieszkowic, często wymie- 
niaIlego w dokumentach królewskich po rok 1367 4 ), - ,ale, 
z pewnością ani z nim, ani z drażJiwościami jego dzielnicy 


') KDMP l. 230; Mon. Pol Hist. VI. 6:12. 
') Mon. Pol. Hisł. VI. 652. 
3) Mon. Pol. Hist. II. 667. 
') Po r. 1366 wymieniono go raz jeden w dokumencie Kazimierza 
Wielkiego z r. 1369, KDMP lIT. 825. W ciągu poprzednich lat, od r. 1361 do 
1365 wymieniono go razy trzydzieści. ' 


50"
		

/038_0001.djvu

			748 


stanisław Kętl'Zyński. 


w zakresie kompetencji kancelaryjnej czy mianowania pod- 
kanclerzego, nie było potrzeby się liczyć. Pozostawali zatem 
tylko Otto i Florjan, których ustąpienia należało się doczekać. 
Nastąpiło to późno, ale prawie równocześnie, w krótkich od- 
stępach czasu. Ostatni pewny ślad urlziału Ottona w pracach 
kancelarji pochodzi z początku r. 1365 1 ), ustąpił on zapewne 
wskutek wieku, żył w każdym razie jeszcze w r. 1368 2 ). Jego 
następcą został Mikołaj z Kurnika, o którym, jako o kanclerzu 
wielkopolskim, mamy pierwszą wiadomość z początku r. 1368, 
z papieskiej kancelarji a). Zapewne jego nominacja nastąpiła 
znacznie wcześniej. Drugim z koleji, który się usunął, był 
Florjan, wybrany duia 2 stycznia 1367 r. na tron biskupi krakow- 
ski 4). Tak zapewne w początkach r. 1367 zabrakło w kancelarji 
dwu kanclerzy, którzy przebywali w niej prawie lat trzydzieścj, 
i którzy byli, jak się zdaje, naj poważniejszymi przeszkodami, 
o ile chodziło o obsadzenie podkanclerstwa. Zaledwie bowiem 
zniknął z kancelarji ostatni z nich, a już w parę miesięcy 
potem, w maju t. r., jest podkanclerstwo obsadzone nowym 
podkanclerzym, Jankiem z Czarnkowa 5)_ 
Żeby choć w naj skromniejszej mierze zdać sobie sprawę 
ze znaczenia tej nominacji, której motywy nie będą nam oczy- 
wiście nigdy znane, należy zwrócić uwagę na zmiany, które 
zaszły w kancelarji od śmierci Zbigniewa i objęcia kanclerstwa 
przez Janusza. Mogą one nam częściowo wyjaśnić pewne rze- 
czy, mogą one nam dać pewne wyobrażenie, może nie tyle 
O zamiarach Janusza, Ue o wpływach, którym !11eg-ał. Był bo- 
wiem Janusz amator saorum zapewne nietylko na stolcu gnieź- 
nieilsldm, ale i w kancelarji królewskiej. 
W chwili objęcia kanclerstwa krakowskiego przez Janusza 
Suchegowilka pracowali w kancelarji królewskiej następujący 


I) KDWP III. 15'16, d. d. Żnin, 1365, 21 stycz. Pomieszcza Ottona jako 
kanclerza jeszcze dokument d. d. Gniezno, 1366, 21 marCH, KDWP III. 1557, 
dokument ten jednak ma datę emendo
vauą, a sam jest prawdopodobnie 
podrobiony. W za
adzie jednak nic nie stałoby na przeszkodzie przyjęciu, 
te w r. 1366 mógł być OUo ,jeszcze czynny jako lranclerz. 
') Bierze udział w komisji żup. 
0) A. Theiner, Mon. Pol. I. 875, d. d. Avignon, 1368, 25 stycznia. 
4) Mon. Pol. Hist. 111. 201. 
') KDWP 111. 1573, d. d. Kalisz 1367, 21 maja. Cf. Sto Kętrzyński, 
O elementach chronologicznych, l. c. p. 109 i nast.
		

/039_0001.djvu

			Do genezy Imuclersłwa koronnego. 


749 


notarjusze: Jfin Z Buska, zDpewne \V charakterze protonotar- 
jusza l), dalej Mikołaj Czech (Bohemus), kanonjk wiślicki, jeden 
z najbardziej płodnych pisarzy i lla.iwykwintniejszy kaligraf 
kancelarji Kazimierza Wielkiego 2), następnie Stanisław 3). Grze- 
gorz Szymonowic z Żarnowl'a 4), Mateusz z Kłobucka fi), wre- 
szcie jeszcze jeden nieznany nam z imienia pisarz, Pisarz 111 6 ). 
Z pisarzy tych znika zaraz w r. 1357 Mateusz, w r. 1358 zaś 
Stanisław. Pisarz III dotrwał do r. 1359. Jan z Buska urzęduje 
w kancelar,ji do r. 1361, poczem otrzymuje zaszczytną amba- 
sadę w Awinionie, co mogło być także honorowem zesłaniem. 
Wiemy bowiŁ'm, że okres nieobecności Jana z Buska został 
wykorzystany przeciwko njemu na dworze i w kancelarji, - 
że zawiązano przeciwko niemu jakąś intrygę, oczerniono go 
przed królem, i mimo wstawial} się papieża za pokrzywdzonym 
posłem, nie wrócił już nigdy Jan z Buska do kancelarji kr6- 
lewskiej 7). 
Za to zaczyna się zapełniać kancelarja nowymi ludźmi. 


') Rę"ę Jana z Buska l'ozpoznalen1 w następujących oryginałach 
(przyczem dukumenty pisane przez niego, a niezachowane w oryginałach, 
hn nieznane mi w oryginale, któl'e posiadają formułę scriptum z imieniem 
pisarza, alllo talde w ldól'ych pisarz występuje jako świadel<, pomieszcz"m 
w czworokątnych nawiasach): KDMP l. 12431; III. [724J, 734; KDMK l. [27J; 
KDWP II. [12:0]; 111. 1317. 1354, 136!J, 1372, 1373, 1380, [1401], 1414, 14;-'1; 
KDP II. [303J, 509; III. [98J; KTyn. [80J; Arch. PańsL w Poznaniu, Slrlelno 
26; Arch. Gl. w War.szawie, 2130. 
2) H.
kę Mikułaja Czecha, kanoniku wisJickiego, rozpozuałem: KDMP l. 
236, 255, 2
7, 262,271. [293, 294, 299J; nr. 697, 702, 710, 758,795; KDMK I. 
29, [BOj, 35: KDWP III. 1;110, 1340. 1370, 1372, [1397], 1451, 1513; KDP II. 
294,505; AGZ III. 10, 12; V. [3J; KMog. 66, 72, [77, 66j]; KMaz. 77; KTyn. 
84; Ul. [329, 39J; Akad. Um. w Krakowie, n, 5; Arch. Gl. w Wars/awie, 
2193; BibI. urd. hl'. Krasińskich w Warszawie, DypI. (Kraków, 1360,7 grud.). 
er. KDWP lU. (1372). 
") Rękę Stanislawa rozpoznałem; KDMP I. 241; LI. 122, 8; KDWP III 
1377, (ślubowanie Maćka Borkowica Kazimierzowi Wielkiemu). 
') Rękę Grzegorza rozpoznałem: KDMP I. 251; KDKK I. 220; II. 258; 
KDWP m, 1354, 1396; KDP m. 55; KTyn. [801; Arch. Państw. w Poznaniu, 
Person en, l. 6. 
5) Ręld M"teusza są: KMog. 71; [Arch. Pal1stw. w Pozn3niu, ColI. 
Pozn, 1560-1563, fol. 55]. 
") O Pisarzu III. cł. moją pracę: O elementach chronologicznych, 
I. c. p. 107, uw. I. 
') Cf. Wł. Abraham, Sprawozdanie, p. 70; A. Theinel', Mon. 
Pol. I. 840; SI. Krzyżanowski, Posel,;two Kazimierza Wielkiego do Awi- 
njonu, Rocznik Itrakowski t. IV (1900), p. 3, 13, 14, 16.
		

/040_0001.djvu

			750 


stanisław K,,-łrzYlisld. 


Pierwszą osobistością, która się zjawia jeszcze w r. 1357 jest 
notarjusz Henryk z Ruszkowa, syn Mikołaja, z diecezji wroc- 
ławskiej 1). Kim był ten Henryk i jakie były jego losy, dla- 
czego pracował w ł.:ancelarji zaledwo dwa lata, nie wiadomo. 
Jest jedna rzecz, która zwraca uwagę, a mianowicie że pisze 
ąię on z Ruszkowa, tak samo jak inny pisarz kancelarji kró- 
lewskiej, Szymon, który w r. 1355 rozpoczyna swą pisarską 
-działalność 2). Czyżby to byli bracia? nie jest takie przypusz- 
czenie niemożliwe lubo nje sposób je poprzeć czem innem, jak 
tern, że obaj piszą się de RllSkow, i tern, że w kancelarji Ka- 
zimierza Wielkiego spotykamy nier8z ludzi związanych między 
sobą węzłami pokrewieństwa. Ale o tym Szymonie mamy prze- 
kazaną ciekawą wiadomość, że jest on bratem Janka z Czarn- 
kowa, Janko frater Simkonis vicecancellarius a dalej (w ordy- 
nacji dla żup) Simko notarius domini regis. Zapewne zatem 
Janko i Szymon są braćmi przyrodnimi. Gdyby się dało udo- 
wodnić, że i Henryk jest bratem Szymona, byłby to pierwszy 
ślad wpływów Janka z Czarnkowa w kancelarji, pierwsza 
wskazówka iego bliższych stosunków z Januszem Suchymwil- 
Idem. Henryk z Ruszkowa pracował tylko dwa lata w kance- 
larii. W ci
gu r. 1360 bawi w niej krótko niejaki Mjkołaj 
z Lelowa Kruczek 3). W r. 1359 rozpoczyna w kancelarji pracę 
notarjusz Mjkołaj z Wolborza, pleban czchowski 4) zaś w r. 1361, 
bezpośrednio po ostatnich śladach w kancelarii Jana z Buska, 
spotykamy początki działalności dwu notarjuszy, Jakóba z Os- 
sowy, jednego z. naj płodniejszych pisarzy kancelarii r), i Michała, 
kanonika wiślickiego "). O obu tych osobistościach, niestety, 
nie umiemy powiedzieć nic bliższego. Za to w r. 1362 zjawia 
się w kancelarji królewskiej, co prawda przelotnie, pisarz, na 


l) Cf. moją pracę: O elementach chronologicznych, 1. c. p. 132, uw. 3. 
') Rękę Szymona z Ruszkowa rozpoznałem: KOMP l. 296, (falsyfikat), 
304; III. [791], 826, 829, [838]; KOWP 111. [1554, 1573[, 1576, 1605, 1606, 
1626, 1627; KOP III. [148]; AGZ III.: 16; V. [6]; VIII. [8]; Waśkowski, 
Olkusz, 4, 5; AS II. [40]. 
3) KDMP III. 737. 
') Cf. moją pracę: O elementach chronologicznych, 1. c. p. 103, nw. 2. 
.) Cf. moją pracę: O elementach chronologicznych, 1. c. p. 106, nw. 4. 
gdzie w simtek pomyłłd opnszczono w telfficie następnjące dane, które tu 
uzupełniam: AGZ III. [15]; KDWP m. [1596]; AGZ III, [19]; KOWP m. 
{1603, 16281; KOMP HI. 820, [823]; KDWP III. [1618]. 
li) Cf. KOMP l. 260; KOP m. 142.
		

/041_0001.djvu

			Do genezy kanclerstwa korollnego. 


751 


1dórym musimy zatrzymać naszą uwagę. Jest nim Henryk 
Cropelin, Niemiec, Theutonicus, jak sam siebie nazywa 1). Ten 
Henryk przybył do Polski z Meklemburgji, ze Schwerinu, gdzie 
był zdaje się, w służbie tamtejszego biskupa Andrzeja 2). Bawił 
on już w Polsce w r. 1360 3 ). Wiadomo dziś, dzięki pracy St. 
Krzyżanowskiego 3), jaką drogą zawędrował Henryk Cropelin 
do Polsld, - drogą tą był Andrzej bjskup schweryński, Polak 
z pochodzenia i jego oficjał, Janko z Czarnkowa. I Janko także 
bawił w r. 1360 w Polsce 6), tak że zapewne przybyli oni razem 
ze Schwerinu do Polski, i można sądzić, że dzięki poparciu 
Janka dostał się Henryk Cropelin do kancelarji. Na ten czas 
(zapewne r. 1360), można przypuszczać, przypada też zetknięcie 
się osobiste Janka z Januszem. 
Nie długo potem Jan z Buska opuszcza kancelarję i udaje 
się w poselstwie do Awinjonu 6), potem Henryk CropeIin wstę- 
puje do kancelarii, następnie przychodzi niełaska i odwołanie 
Jana z Buska, na skutek oczerniań i intryg przed królem, 
i z kolei sam Janko z Czarnkowa wyjeżdża jako poseł Kazi- 
mierza Wielkiego do Awinionu, do papieża "). Czy w intrygach 
tych brali jakikolwiek udział Henryk lub Janko, nie wiadomo, 
to jednak można stwierdzić, - co rzuca cień podejrzenia, - 
że po nawiązaniu stosunków przez Janka z Januszem nastę- 
puje (chronologicznie) naprzód wysłanie Jana z Buska do kurji, 
potem jego niełaska, a następnie stopniowo zajmowanie coraz 
to poważniejszych stanowisk przez Janka z Czarnkowa ze 
szkodą dla Jana z Buska. 
Z innych zmian w kancelarji należy zanotować wejście 
w r. 1363 do kancelarji iako notariusza MichałIca Miedźwiedzia 
z Broniszowa, późniejszego kanclerza kurji biskupiej kra- 


l) Cf. KDWP III. 1421; KDP I. 125; A. Rauch, RR. Austr. SS. III, 
'92, n. 22. Cf. moje prace: Formuła ad relacionem w kancelarji polskiej, 
przegl. hist. t. XVIII. (odb.) p. 36; i Uwagi o począlkach Metryki koronnej, 
Archeion, t. II. p. 11, 12. 
2) cr. Meklemb. Urkb. XIII. 7888; XIV. 8488. 
") KDWP III. 1421. 
4) Rocznik l{rakowski, r. 1900, p. 3. 

) KDWP III, 1436. 
") A. Theiner, Mon. Pol. I. 624. 
') A. Theiner, Mon. Pol. 1. 629. Cf. Krzyżanowski, Poselstwu 
Kazimierza Wielkiego do Awinjonu, L c. p. 3. 13, 14, 16.
		

/042_0001.djvu

			752 


Stanisław Kętrzyński. 


kowskiej l). Prócz niego spotykamy pisarzy Warsza ze Skrzynu, 
Mikołaja Rolę i Przecława 2). W r. 1364 rozpoczyna swą dzia- 
łalność pisarz Wojciech Klemensowicz z Mikołajewic 3), Wielko- 
polanin, zapewne popjerany przez Janka 4). Byłby to więc 
jeszcze jeden człowiek, zalecony przez Janka Januszowi. 
W r. 1367 zostaje Janko podkanclerzym, a z tym momen- 
tem zjawia się w kancelarji nowy zastęp notarjuszy, jak Kle- 
mens Jastrzębjec z Lubnicy5), Jan ti), Świętosław scriba. domini 
vicecancella./'ii 7), Jakusz 8), Prandota 9), Mjkołaj de s. Swi- 
rado III). Częścjowo byli to zapewne ludzie Janka. Obok daw- 
niejszych notarjuszy, zawsze wybitnie czynnych, jak Mikołaj 
z Wolborza, Mikołaj Czech i Jakób z Ossowy, z nowych Szy- 
mon i Śwjętoslaw są wybitniejsi. Świętosław był zdaje się 
Wielkopolaninem, zjawia się współcześnie 'w dokumentach bi- 
skupa poznailskiego Jana 11). 
Jak widzimy Janko umjał umieszczać w kancelarji włas' 
nych ludzi 1 2 ), Janusz szedł mu zupełnie na rękę. Widać też 
z tego, że politykę obsadzania kancelarji własnymi protego- 
wanymi prowadził systematycznie i od dawna, widocznie, iż 


I) Rękę Michałka rozpoznałem: KDMP III. [787,865]; KDWP III. [1509], 
1523, [1551], 1575, 11577, 1:80]. 1588; KOP II. [120); m. 147; AGZ III. [17]; 
T. Wierzbowski, Dwa fragmenty, In. 10]; T. Wiet'zbowski, Snmmaria, 
m. p. 190 in. 351. 
') KOP III. 138; KDP l. 127; A. Mosbach, l. c. p. 47. 
") R"kę Wojciecha rozpoznałem: KOMP l. ]31'2]; 303, [308]; III. [775]; 
KDKK II. [2',9]; KDMK l. 40. 
4) Cf. jak wyżej. 
.) Rękę Klemensa rozpoznałem: KDWP l. 301; KDMP III. 1597 ; 
KTyn. [99]. 
6) KDWP III. 1589, lecz dokument ten jest podrobiony. 
7) Rękę Świętosława rozpoznałem: KDMP I. 307; m. [817]; KDWP 
III. 1621, 11622, 1623], 1624, 1625, [1627], 1642; KMog. [84]. 
8) Jacussius Pegza, lub Pegza de Bochnia, d. KOMP III. [828], 834. 
9) Cf. KDMP III. 819. 
10) Cf. S t. K u t r z e b a, Robocizna, n. 2. 
11) Cf. KDWP III, 1579, 1619. 
12) Nie pomieszczam tu już innych danych mniej pewnych lub wąt- 
pliwych: cf. Jacobns Pett'i de Polrau (?), KDMP III. 797; Warsz ze Skrzynu, 
ib. 819; Johannes de Magna Polonia, Ht'uszewski, Malierjały, Cz. I. nr. I.; 
Paweł Łodzia, sekrelarz, KDMP l. 307 (fals
'fikal). Zaznaczyć muszę, że 
w obrębie lat 1360 do 1370, koło dwudziestu oryginałów nie udało mi się 
zidentyf,kować pod względem ręki pisarskiej, - będą to zapewne szczątki 
działalności liczniejszych pisarzy, rzadziej występujących w kancelarji.
		

/043_0001.djvu

			Do genezy J	
			

/044_0001.djvu

			'754 


Stanisław Kęll'zyński. 


chwałka Mikołaja z Kurnika, którą ten, już za rządów Ludwika, 
wygłasza do innej ciekawej osobistości tych czasów, Mjkołaja 
.8trossberga: nos qui fuimus uliimi vivenfe domino Kazimil'O 
J'ege Polonie in cll/'ia eiusdem, nunc SUInllS primi et magni 1). 
Tak tu sam kanclerz wielkopolski przyznaje, że za życia Ka- 
zimierza Wielkiego, a raczej za urzędowania Janka z Czarn- 
kowa, był ostatnim z dygnitarzy, zdystansowanym przez innych, 
i że sytuacja jego uległa poprawie po śmierci Kazimierza, za 
Ludwika, t. j. w czasie, gdy .politycznie złamany i skompro- 
mitowany podkanclerzy ustąpił z kancelarji. 
Janko zatem wkroczył jako zwycięzca do kancelarji, za- 
pewne przy pomocy Janusza. Jak Janusz znajdował się pod 
wpływem swego podkanclerzego, jak mocno związał się z tym 
człowiekiem wielkiej inteligencji, energji i bezwzględności, 
.a przytem niewątpliwie chytrym intrygantem, dowodzi fakt, 
że Janusz nawet w naj cięższych chwilach nie opuścił Janka, 
otaczał go swą łaską i opieką, pomimo poważnych oskarżell 
i zarzutów, których nie szczędzono ,Jankowi i mimo tak po- 
tężnych wrogów, których miał za czasów Ludwika, a których 
sobie zdobył jeszcze za panowania Kazjmierza. Dowodzą tego 
także i fakty poniższe. 
Poza znjknięciem z kancelarji królewskiej kanclerzy dziel- 
nicowych, następuje jeszcze inna bardzo zasadnicza zmiana, 
zmiana tytułu podkanclerzego. Janusz jako kanclerz krakowski 
zachowuje w dalszym ciągu swój tytuł o charakterze party- 
kularnym, cancellarius Cracoviensis, - kompetencja jego kanc- 
lerska zostaje niezmieniona. Jest on w dalszym ciągu kancle- 
rzem dzielnicy małopolskiej, nie widać nawet żadnej tendencji 
do jej rozszerzenia. Janko przeciwnie, przejmuje od razu, od 
samego początku swego urzędowania, dawne funkcje podkanc- 
lerzego, działa w najszerszym zakresje zarówno na terenie 
kompetencji małopolskiej, jak pozamałopolskjej. Różnica zasad- 
nicza tkwi w tem, że na terenie kompetencji poza małopolskiej 
nie potrzebuje się on już liczyć z tytularnymi kanclerzami, 
wykonuje tam swe czynności jako nikim nieograniczony, naj- 
;-yższy szef kancelarji królewskiej. Spotykamy go równie często 
na terenie kompetencji małopolskiej, jak w Wielkopolsce, na 
Mazowszu i Kujawach. Widzieliśmy poprzednio, że dla uzasad- 


!) Mon, Pol. Hist. II. 713.
		

/045_0001.djvu

			Do genezy kanclerstwa l{oronnego. 


755 


nienia działalności podkanclerzego na terenach kompetencji 
pozamałopolskiej zmieniono jego poprzedni tytuł krakowski, 
na ogólniejszy, vicecancellarius curie. Teraz znowu następuje 
w tytulaturze podkanclerzego zmiana, i to niewątpliwie poważ- 
niejsza, niż poprzednio. Przypuszczać wolno, że jest ona 
w związku z usunięciem się kanclerzy dzielnicowych, zwłaszcza 
kanclerza wielkopolskiego, z przejęciem niepodzielnem ich 
funkcji przez podkanclerzego, wreszcie z załamaniem się całej 
.dotychczasowej struktury władzy kancelarji królewskiej. 
Od maja do lIstopada 1367 r., t. j. przez pierwsze pół 
roku urzędowania Janka z Czarnkowa, tytuł jego jest niejasny 
i nieokreślony, brzmi ogólnikowo vicecancellaJ'ius nosleI' l). 
Wygląda to tak, jakby kwest ja jego tytułu nie była jeszcze 
zdecydowaną, jakby była jeszcze otwartą, jakby umyślnie uni- 
kano określenia dokładnego i sprecyzowanego. Dopiero od 
kotwa listopada, i to tylko w dokumentach, w których datar- 
juszem jest sam Janko, zjawia się tytuł dotychczas nigdy 
przez podkanclerzych nie używany, vicecancellarius regni Po- 
lonie, lub częściej jeszcze vicecancel/al ius regni nostri 2). Jest 
rzeczą w każdym razie interesującą, że w dokumentach, w któ- 
rych datarjuszami są wspólnie Janusz i Janko, aż do sierpnia 
1369 r., jest Janko stale nazywany vicecancellarius noster 3). 
i dopiero w dokumencie d. d. Kraków 1369, 6 sierpnia, spoty- 
kamy tytuł vicecancell u'ius leglli llOStri 4) a w dokumencie 
d. d. Kraków 1369, 2 września, po raz pierwszy tytuł vicecan- 
cellarius regni Polonie 5). Trzy te zresztą odmianki tytułu tego 
są używane pl'Omiscue do śmierci Kazimierza Wielkiego w do- 
kumentach, w których Janusz i Janko są wspólnie datarjuszami, 
podczHs gdy w dokumentach w których Janko jest samodzielnym 
datal'juszem, spotykamy przeważnie tytuły vicecancellarius reglli 


') KOWP III. 1573, 1575, 1576, 1577, 1580; KDMP 1. 293; III. 805: 
AUZ III. 18; KMog. 82 (cl/rie nostre): AGZ VIII. 8 i KDKK n. 264 (cl/rie 
nostre). 

) KMog. 83: KOWP III. 1588, 1589, 1590; KDMP 1. 80f}; III. 811, 812; 
Waśkowski, Olkusz, 6; KDWP III. 1594: KDMP III. 814; KDWP III. 
15H6, 1597 i t. d. 
3) KMog, 82; AGZ VIII. 8; KDKK n. 264; KDMP 1. 296: III. 817, 826. 
Wyjątek stanowi dolmment d. d. Kraków, 1367, 4 sierpnia, KTyn. 99, gdzie 
Janko nazwany jest vicecancellaril/s regni nostri. 
4) KOKK II. 369. 
5) KOMP III. 828.
		

/046_0001.djvu

			756 


Slanislaw Kęlrzynski. 


Polonie lub regni nosfri. Jeżeli do tego dodamy, że z przed sierpnia 
1369 r., czyli z okresu prawie dwu lat, jest zaledwie siedm takjch 
wspólnych data{'yj, gdy od sierpnia, zatem z okresu' czternastu 
ostatnich miesięcy mamy ich jedenaście, to możnaby z tego 
przypuszczać, wskazywałyby na to powyższe zestawienia, że 
może i sam Janusz przez pewien czas, albo stawiał pewną 
opozycję zapędom swego protegowanego, albo też się jeszcze 
liczył z pewnymi nastrojami opozycyjnymi, - zostawiając inkja- 
tywę innowacji podkanclerzemu, a samemu nie przykładając do 
niej ręld. Może być, że Janusz, nie mogąc sam na razie roz- 
szerzyć swej kompetencji, zmuszony pozostać przy małopolskim 
zakresie działania, obawiał się, że bardzo szeruka kompetencja 
podkanclerzego, połączona z jego tytułem, mogą może zagra- 
żać jego własnemu stanowisku. Pytanie powyższe nie da się 
pozytywnie rozstrzygnąć, zestawienia jednak powyższe nasu- 
wają pewne podejrzenia. Oświetla tę sprawę w każdym razie 
intensywność kompetencji JankH z Czarnkowa, w obrębje kan- 
celarji, - Janko bowiem niewątpliwie zdobył sobie w niej 
wpływ przerastający wpływ i znaczenie samego kanclerza 
Janusza. 
Przed chwilą już wspomniałem o datacjach wspólnych 
l\anclerza i podkanclerzego, - one będą nam punktem wyjścia 
dla wymierzenia znaczenia i stanowiska, które zdobył sobie f 
teraz w obrębie kancelarji Jauko z Czarnkowa. Wedle dotych- 
czasowej, prawie półtorawiekowej tradycji kancelaryjnej w Pol- 
sce, zawsze tylko jedna osoba bywała wymieniona jako dataJ;- 
jusz w dokumencie. Bywał zatem datarjuszem zwyczajnie 
kanclerz lub podkanclerzy, bywały wypadki datacji przez pro- 
tonotarjuszy, notarjuszy, a nawet przez postronne, specjalnie 
do tego upoważnione osoby. W ramach później normalnego 
układu rzeczy w kancelarjach, podkanclerzy czy notarjusz 
sprawowali czynność datacji za kanclerza, a lubo dolmmenty 
nasze, np. XIII w., nie znają formuły datacji niższego urzęd- 
nika ad vicem wyższego, to jednak sama nazwa vicecancel- 
larius, czy dawniejsza subcancellarhls mieściła w sobie to zna. 
czenie, że podkanclerzy działa ad vicem kanclerza. Teraz jednak, 
za czasów Janka z Czarnkowa, zmienia się i pod tym względem 
praktyka kancelaryjna, zjawia się bowiem, obok datacji, w któ- 
rych wymieniany bywa jeden z dwu szefów kancelarji, datacja" 
w której obaj szefowie, kanclerz i podkanclerzy, są wymienieni.
		

/047_0001.djvu

			Do geuezy ]{anclerstwa lnll'ollnego. 


757 


'Choć podkanclerzego tytuł jest drugorzędny w stosunku do 
tytułu kanclerza, choć bywa on oczywiście zawsze wymieniany 
na drugiem miejscu, zmiana ta wykazuje ze strony podkancle- 
rzego pewne dążenie do równorzędności. Zobaczymy jak się 
sprawa ta przedstawia w świetle współczesnej praktyki kan- 
celaryjnej. W dokumencie d. d. Kraków 13674 sierpnia l), zatem 
w kilka miesięcy po objęciu urzędowania przez Janka z Czarn- 
kowa, wymieniono po raz pierwszy w formule datllm per ma- 
mIS dwie osoby, Janusza jako kanclerza krakowskiego i Janka 
z Czarnkowa jako podkanclerzego. Od tego czasu aż do k06ca 
rządów Kazimierza Wielkiego, z dokumentów do dziś dnia nam 
znanych, ośmnaście wymienia jako dat
rjllszy kanclerza i pod- 
kanclerzego razem. Statystyka form datacji z tego okresu jest 
wysoce pouczająca i ciekawa: od maja 1367 r., t. j. od pierw- 
szego wystąpienia Janka z Czar nowa w dokumentach królew- 
skich, do śmierci Kazimierza Wielkiego, tylko siedm dokumen. 
tów (na przeszło lUO znanych) wymienia samego Janusza jako 
datarjusza. Z tych siedmiu dokumentów pięć datacji pochodzi z o- 
kresu między majem a listopadem 1367 r. 2 ), t. j. z pierwszego 
półrocza urzędowania Janka, dwie zaś pochodzą z koilca r. 1370, 
z tego jedna znajduje się w dokumencie sfałszowanym S), druga 
zaś w dokumencie d. d. Kraków, 1370, 4 listopada ł), t. j. 
z ostatniego dnia życia Kazimierza. Przez cały ten okres, t. j. 
od listopada 1367 r. do listopada 1370 r., przez zatem prawie 
trzy lata, nie znamy wypadku, by Janusz był samodzielnym 
datarjuszem, - w datllm per manllS, o ile wymieniono kanc- 
lerza, zawsze wymieniano obok njego i podkanclerzego. Za to 
dwadzieścia dwa dokumenty kompetencji małopolskiej wy- 
mieniają samego podkanclerzego jako datarjusza, oprócz dwu- 
dziestu trzech kompetencji pozamałopolskiej, w których mógł 
być oczywiście datarjuszem tylko podkanclerzy, nigdy kanc- 
lerz krakowski. Zestawienie to, przy całej względności cyfr, 
wskazuje nam jak dużą i potężną rolę zaczął odgrywać Janko 
w życiu kancelarji. Objął cały zakres działania kancelaryj- 
nego poza Małopolską, z tą różnicą, że teraz tu nie ist- 


l) KTyn. 99. 
2) KDMP I. 292; KTyn. 98; W aś k o w s k i, Olkusz, 5; KDMP III. 965 
AGZ V. 6. 
8) KDMP 1. 307 a. 
ł) KDMP I. 308.
		

/048_0001.djvu

			758 


stanisław KęłrzYliski. 


niała żadna możliwa dla niego konkurencja ze strony jakiego- 
kolwiek z kanclerzy dzielnicowych, co się zaś tyczy kompe- 
tencji małopolskiej, dla której pozostał przecież kanclerz kra- 
kowski, to posiadł ją w naj szerszej mierze. Janusz pl'zestaje 
w ogóle wystawiać dokumenty jako samodzielny datarjusz, 
gdyż występuje w ciągu lat trzech za wsze i wyłącznie w towa- 
rzystwie podkanclerzego, gdy naodwrót Janko zachowuie zu- 
pełną swobodę samodzielnej datacji, skoro taka zachowała się 
po dziś dzielI w dwudziestu dwu przykładach, wobec ośmna- 
stu przykładów datacji wspólnej
 Mamy jednak ślady, że i ta 
wspólna datacja, o ile chodzi o osobę Janusza, bywała może 
tylko formalnością. Zwróciłem już dawniej uwagę na t. zw. 
sekretację 40kumentów Kazimierza Wielkiego, zaprowadzoną 
także w okresie urzędowania Janka jako ważną innowację pracy 
kancelaryjnej, sekretację za pomocą t. zw. pieczątek kancler- 
skich I). Spotykamy bowiem trzy' wypadki, w dokumentach 
w których datlllll pel' manus wymienia kanclerza i podkanc- 
lerzego, dokonania sekretacji tylko jedną pieczątką sygnetową, 
taką, którą jedynie z sygnetem Janka z Czarnkowa można 
zidentyfikować 2), gdy po sekretacji Janusza, której należałoby 
się w myśl formuły datllm pel' manus spodziewać, nie pozo. 
stało żadnego śladu. Wymieniony w tej formule Janusz sygno- 
wania tych dokumentów nie dokonał, zapewne tylko całkiem 
formalnie wymieniono go jako datarjusza, czynnym faktycznie 
był jedynie Janko z Czarnkowa 3). 
Jednem słowem kanclerz krakowski w obrębie własnej 
kompetencji został ograniczony przez intensywność działalności 
podkanclerzego i de facto poddany jego kontroli. 
Jakie były powody tego stanu rzeczy? Najprostszy powód 
i najbardziej rzeczowy, to była zapewne chęć tak skoordyno- 
wania pracy wewnątrz kancelarji, by oba czynniki, odpowie- 


') St. Kętrzyński, Uwagi i przyczynki do studjów nad liancelarją 
koronną Kazimierza JagielJoilczyka, Przegląd hist. t. XV. (odb.) p, 24 uw. 1. 
2) KDMP III. 829; KDMP I. 304; KDMK l. 40; d. uwagę poprzednią. 
3) Trzeba zaznaczyć jeszc7,e, że w KDMP l. 292, gdzie wymieniono tylko 
Janusza jako dłltarjusza, sekretacji dokonały dwie osoby, zatem i Janko 
z Czarnkowa. W dokumencie KDMP III. 820, w którym nie ma datllm, sekre- 
tacji dokonały dwie osoby; w dokumencie KDMP I. 307, bez da tli m jest 
jedna pieczątka, która może być tylko z pieczątką Janusza zidentyfikowana, - 
który to przykład powiększa ilość samodzielnych aktów kontroli czystopisów, 
dokonanych przez kanclerza Janusza. '.
		

/049_0001.djvu

			Do genezy \{ancleJ'slwa ]{oronnego. 


759 


dzialne za bieg prac wewnątrz kancelarji (nb. w obrębie na 
razie tylko kom petencji małopolskiej), t. j. kanclerz i podkanc- 
lerzy, wypuszczali z kancelarji dokumenty jedynie za wspólną 
wiedzą, wspólnem porozumienjem się i zgodą, na wspólną od- 
powiedzialność. Tak było zapewne pomyślane i może niejedno- 
krotnie wykonane, ale w praktyce rzecz przedstawiała się nieco 
odmiennie. Janusz, który lat przeszło dziesięć obywał się bez 
podkanclerzego, który tak długi czas dźwigał na swych bar- 
kach cały trud pracy kancelaryjnej, który tylko rzadko do- 
puszczał kogoś z kancelarji do zastępstwa w datum pel' manl1S, 
teraz, posiadając podkanclerzego, Janka z Czarnkowa, człowieka, 
którego, jak ze wszystkiego widać, lubił i wysoko cenił, opu- 
szcza sję i oddaje mu przeważną część pracy i atrybucji. Tą drogą, 
czy to za milczącą zgodą kanclerza, czy też przez niezdawanie 
sobie przez niego sprawy z następstw, Janko z Czarnkowa zdo- 
bywa sobie w obrębie kancelarji przewagę faktyczną nad swym 
protektorem, kanclerzem krakowskim, Januszem Suchymwil- 
ldem. Urzędowo tylko jest niższym rangą od kanclerza, fak- 
tycznie staje się czynnikiem mającym nad nim stanowczą 
przewagę. Jest też Janlw na najlepszej drodze do pochłonięeia 
kanclerstwa krakowskiego. Być może, że gdyby nie katastrofa 
.Tanka z Czarnkowa po śmierci Kazimierza Wielkiego byłoby 
mu się i to udało, oczywiście po usunięciu się Janusza z kanc- 
lerstwa. Załamanie się polityczne Janka może opóźniło nieco 
ostateczne zorganizowanie się centralnej władzy kancelaryjnej, 
jednak zapewne oealiło dla dalszej przyszłości dwugłową orga- 
nizację tego urzędu, w osobach kanclerza i podkanclerzego. 
Okres krótkiego urzędowania Janka z Czarnkowa przełamał 
ostatnie przeszkody i wskazał drogę dla przeprowadzenia tej 
ostatecznej reformy, przemianowania kanclerza krakowskiego 
/ 
w kanclerza koronnego, regni Polonie, i objęcia przez niego 
tych kompetencjj, które zdobył sobie przed nim podkanclerzy. 
Kanclerz krakowski dostał się na swe wysokie stanowisko 
częściowo dzięki zdobytym przez urząd podkanclerski kompe- 
tencjom, w szczególności zaś dzięki energji i talentom nieprze- 
bierającego w środkach Janka z Czarnkowa. 
W każdym razie jest rzeczą ciekawą i interesującą, że 
tytuł vicecancellal'ius I'egni Polonie, zjawia się nie prędzej, aż 
kiedy zniknął z kancelarji cancella1'ius Polonie. Jest również 
ciekawe, że wspomniany już powyżej kanclerz wielkopolski,.
		

/050_0001.djvu

			760 


Slanislaw Kętl'zyński. 


Mikołaj z Kurnika, kiedy w r. 1372, za Ludwika, zdołał się 
raz jeszcze, na krótką tylko chwilę, podnieść z swej nicoścj, 
używa w jednym z niewielu dokumentów, których jest datar- 
juszem, takiego samego tytułu, co Janko z Czarnkowa, tytułu 
cancellarius regni Polonie 1). 


Stanisław Kętrzyński. 


') KDWP III. 1663.
		

/051_0001.djvu

			RECENZJE I SPRAWOZDANIA. 


Dzieje Polski Średniowiecznej. Tom I przez Ro- 
mana Grodeckiego i Stanisława Zachorowskiego. 
Tom n przez J a n a D ą b r o w s k i e g o (Bibljoteka HistOl'yczna 
Krakowskiej Spółki Wydawniczej) Kraków 1926, 8°, str. VII + 
418 i 475. 
W roku 1920 wyszła w Encyklopedji Polskiej, wydawnictwie 
Polskiej Akademji Umiejętności, I.sza cZęść HistOlji Politycznej 
Polski, obejmująca wieki średnie, a w trzy lata później jej 
cZęść II-ga, doprowadzająca dLieje naszego narodu w dobie 
nowożytnej do pierwszego rozbioru. Pojawienie się tego dzieła, 
będącego owocem zbiorowego wysiłku szeregu naj wy bitniej- 
szych historyków polskich, powitano u nas z żywem zainte- 
resowaniem, w następstwie którego cały nakład został w lot 
rozchwytany, tak, że dzjś oba tomy Encyklopedii stanowią bi- 
bljograficzną rzadkość, poszukiwaną za cenę złota. Objaw to 
zrozumiały wobec faktu, że najgruntowlliejsze syntelyczne ujęcie 
dziejów mieliśmy dotąd z rąk obcych pisarzy (Roepell, Caro, 
Zivier), Lak, że te pierwsze "składane dzieje Polski", napisane 
piórem polskich historyków - postulat podniesiony przez prof. 
Finkla już na II Zjeździe hjstoryków polskich w r. 18!-.J0 a przy- 
pominany przezeń i uznany za najpilniejszą potrzebę naszej 
historjografji na III Z,jeździe w r. 1900 - uczyniły wreszcie za. 
dość silnie odczuwanemu brakowi takiego podrę(
znika. Po- 
szukiwały go szerokie warstwy nasze.i inteligencji. poszukiwała 
przpdewszystkiem młodzież akademicka, potrzebująca go do 
nauki. Co prawda, już pierwszy Lom HistOlji politycznej Polski 
zawiódł nieco oczekiwania tych kół czytelników a i w kołach 
ach owych spotkał się ze słuszną krytyką. 
f Recenzję pjprwszego tomu zamieścił w Kwarlalniku histo- 
rycznym z r. 1921 prof. Roman Grodecki, podnosząc szereg 
zarzutów ogólnej natury, skierowanych przeciwko redakcyjnej 
stronie dzieła, jak i szczegółowych uWl1g krytycznych, wymie- 
rzonych głównie przeciw nrtykułowi pro f. St. Zakrzewskiego, 
obejmującemu najdawniejsze dzieje Polski do schyłku wieku XII. 
Kwartalnik Historyczny. XLII, 51
		

/052_0001.djvu

			762 


Recenzje i Sprawozdania 


Ogólny zarzut prof. Grodeckiego odnosił się przedewszyst- 
kiem do kwestji podziału dziejów Polski w Encyklopedii na 
część średniowieczną i nowożytną, wzorem podziału dziejów 
powszechnych, zamiast wedle bardziej uzasadnionych 11:lt prze- 
łomowych. W obrębie zaś historji średniowiecznej zwalczał 
recenzent słusznie czysto mechaniczny i z punktu widzenia 
naukowego również nieuzasadniony podział dziejów według 
autorów, którzy jako specjaliści podjęli się opracowania pewnych 
rozdziałów, podział, wprowadzający - jak trafnie krytyk za- 
znacza - dezorientac,ję w kwestji podziału historji naszej na 
okresy. Prof. Grodecki zdawał sobie oczywiRcie spt'awę z tego 
ma/um Ilecessal'ium, jakiem był udział aż sześciu autorów 
w opracowaniu dziejów polskiego średniowiecza, niemniej przeto 
stwierdzał on niepożądane skutki tego rozdrobnienia współ- 
pracownictwa, zarówno dla całości dzieła, jak i dla poszcze- 
gólnych jego części, skutki, które - niezneutraLizowane od- 
powiednio przez redakcję - stanowią wadę organiczną dzieła, 
przejawia.iącą się nie tylko w jego niejednolitości zewnętrznej, 
układzie j formie, ale przedewszystkiem w dysharmonji, jaka 
cechu.je opracowanie poszczególnych rozdziałów, a jest wyni- 
kiem braku porozumienia i koordynacji pracy wśród różniących 
się częstoin'oć w poglądach współautorów. 
Główne ostrze krytyki prof. Grodeckiego zwróciło się - 
jak wspomniałem przed chwilą - przeciw artykułowi prof. Za- 
krzewskiego, który surowy recenzent uznał za pracę w całości 
nieodpowiednią dla Ellcyklopedji, zarzucając jej - przy uzna- 
niu zresztą wysokich walorów naukowych w zakresie zagad- 
nień specjalnych - brak właściwego zrozumienia celów arty- 
kułu encyldopedycznego, prze,iawiający się w daleko posuniętym. 
subjektywizmie poglądów, niezawsze należycie uzasadnionych, 
w wadliwej selekeji szczegółów, któremi nieraz przeładowuje 
opowiadanie, wreszcie w braku umiejętności ujęcia narracyj- 
nego omawianych kwestyj. Pt'zeciwstawiając artykułowj temu 
rozdziały napisane przez śp. prof. 81. Zachorowskiego i prof. 
J. Dąbrowskiego, kładąc je jako wzory encyklopedycznego 
przedstawienia dzie,iów, nie szczędzi prof. Grodecki krytyc.znych 
uwag artykułom prof. Haleekiego, Smol ki i Papeego, jakkol- 
wiek temu ostatnjemu zwłaszcza przypisuje dużą wartość 
naukową. 
Gdybyśmy nawet w krytycznej ocenie I-go tomu Historji po- 
litycznej Polski nie szli tak daleko, jak prof. Grodecki, nie mogli- 
byśmy mimoto recenzentowi odmówić zupełnej słuszności, gdy 
w zakończeniu podnosi wyższość dzieła napisanego przez jednego 
autora nad pracą zbiorową. Nie wiem, czy prof. Grodecki wy- 
rażając w recenzji nadzieję zjawienia się kiedyś takiej historji 
Polski i określając Encyklopedię jako »interim" do jej zjawienia 
się, przeczuwał, że już w najbliższym czasie danem będzie 
naszej historjografji jeszcze bardziej zbliżyć się do tego ide-
		

/053_0001.djvu

			Recenzje i Spl'a wozdania 


763 


ału i że w urzeczywistnjeniu tego dzieła jemu przypadnie 
pars magna. 
Ruchliwa firma nakładowa, Krakowska Spółka Wydaw- 
nicza, zwróciła się do prof. Grodeckiego, jako autora recenzji, 
przyjętej w fachowych kołach z duże m uznaniem, oraz do 
wyróżuionego przezeń w tej recenzji prof. Dąbrowskiego, autora 
artykułu o czasach andegaweński,-,h w tern dziele, z propozycją 
ponownego syntetycznego opracowania dziejÓw Polski średnio- 
wiecznej, przyczem świetny pod względem trafnego ujęcia 
i umiejętnego przedstawienia rozdzjał śp. Zachorowskiego, obej- 
mujący wiek XIIr i panowanie Władysława Łokietka, za zgodą 
Polskiej Akademji Umiejętności miał być w całości przednl- 
lwwany. Obaj autorowie rychło uporali s:ę z pracq, ktÓra już. 
w pierwszej połowie r. 1926 mogła ll,irzeć światło dzienne 
w Bibljotece Historycznej Spółki, w dwóch tomach, budząc nie- 
mniejsze zainteresowanie jak Encyklopedia i wywołując popyt 
szczególnie wśród młodzieży uniwersyteckiej, której brak dobrego 
podręcznika dziejów Polski, zwłaszcza wobec wyczerpania En. 
cyklopedii, dotkliwie dawał się odczuwać. 
Wobec zużytkowania gotowego już artykułu śp. Zacho- 
rowskiego podział pracy między obu autorów dokonał się na- 
turalnie w ten sposób, że prof. Grodecki objął najdawniejszą 
część dziejów, po koniec wieku XII, którą w Encyklopedji re- 
prezentował najsilniej przezeń skryty kowany arlykuł prof. Za- 
krzewskiego, resztę zaś, od czasów Kazimierza Wielkiego po 
schyłek średniowiecza, opracował bardzo dobry znawca tej epoki, 
prof. Dąbrowski. 
W uwagach poniższych podpisani recenzenci mają zamiar 
zastanowić się nad tem, czy i \V jakie,i mierze omawiane dzieło 
stanowi postęp w stosunku do popl'zedniego syntetycznego ujęcia 
dziejów, pragną rozpatrzyć szczegółowo obie nowe części, opra- 
cowane przez prof. Grodeckiego i Dąbrowskiego, z pominię- 
ciem artykułu prof. Zachorowskiego, omówionego już we wspo- 
mnianej recenzji w Kwartalniku historycznym, chcą wykazać" 
w czem obaj ci autorowie odbiegają od poglądów swoich po- 
przedników, przyczem oczywiście zaznaczone tu zostaną własne 
zapatrywania recenzentów na szereg kwestyj spornych. 
Jako pierwsze tedy "plus" w porównaniu z Encyklopedją' 
podnieść trzeba tę okoliczność, że w miejsce sześciu poprzed- 
nich autorów wstąpiło tylko trzech, względnie w miejsce pięciu 
(odliczając Zachorowsldego) dwóch, co niezmiernie pomyślnie 
musiało wpłynąć na budowę całości pracy, zmniejszając nie- 
korzystne strony pracy zbiorowej do minimum. Łatwiej było 
dwom autorom skoordynować swe wysiłki i uzyskać porozu- 
mienie, niż pięciu, tem więcej, że w dążeniu do zharmonizo- 
wania pracy z konieczności musieli obaj dostosować się do 
gotowej i niezmienionej części, wzorowo opracowanej przez 
Zachorowskiego. 


51"
		

/054_0001.djvu

			764 


Recenzje i SpI'awozdania 


Niemniej przeto jedna ogólna wada opracowania dziejów 
w Encyklopedii, wytknięta przez prof. Grodeckiego w reeenzji, 
usunąć się siłą faktu nie dała, tj. przyjęty i tutaj podział dziejów 
na śl'edniowieczne i nowożytne, z niezupełnie uzasadnioną pod 
kątem widzenia dziejów Polski sztuczną datą roku 1506 na 
rozgraniczu tych dwóch epok, zamiast trafniejszego - co obaj 
autorowie we wstępie przyznają - podziału na epokę piastowską 
oraz jagiellońską, sjęgająeą jednak chronologicznie poza wspo- 
mnjaną datę konwencjonalną. Tu oczywiście decydującym był 
wz{ląd na specjalność autorów, wzgląd, którego w żadnej po- 
ważnej pracy zbiorowej uniknąć się nieda. Jakkołwiekbąrlź 
przyznać trzeba silne tutaj zneutralizowanie skutków tej wady 
organicznej pracy w porównaniu z pracą poprzednią, dzięki 
temu, że uniknięto skoordynowania podziału na okre:-;y z po- 
działem na autorów, jak to miało miejsce w Ency/łlopedji 
i wprowadzono nowy racjonalniejszy podział na okresy, bez 
względu na poszczególne pióra. 
Skoro jednak o podziale na okresy mowa, pragnąłbym 
zwrócić uwagę na jedną rzecz, może ni
koniecznie uzasadnioną. 
We wstępie stwierdzają autorowie, że okres piastowski, sta- 
nowiący niewątpliwie zwartą całość w obrębie dzie,iów polity- 
cznych Polsld, której cech dopatrują się w narodowo-etnogra- 
ficznym chat'akterze państwa Piastów, należy przeciwstawić 
Pohce Jagiellońskiej, Polsce unjowej, za,imującej pod względem 
politycznym już mocarstwowe stanowisko w Europie. Jeśli nie 
można mieć nic zasadniczo przeciw takiemu podziałowi (jak- 
kolwiek porlkreślenie mocarstwowego stanowiska jako momentu 
przecjwstawionego poprzedniemu narodowemu momentowi na- 
suwa pewne zaslt'zeżenia ze względu na czasy pojagiellońskie, 
bo przecież obszar mocarstwowy już był za Jagiellonów za- 
mknięty i więcej się nie rozszerzył), to trzeba by się spodziewać 
przeprowadzenia tego podziału w książce. Tymczasem, ('0 robią 
autorowie: wprowadzają wprawdzie okres jagielloński, ale jako 
okres V, a obok niego równorzędnie z nim stawiają zamiast 
całego okresu piastowskieg-o, w myśl swoich poprzednich wy- 
wodów, jego - trafnie zresztą przeprowadzone - porldziały 
na 4 okres v , tj. okres pogański, bolesławowski, dzielnicowy 
i okres wskrzeszenia Królestwa Polskiego. Pytanif', czy taki 
podział jest rzeczowo uzasadniony i czy analogiczne kryterja 
nie dałyby się wykryć także w okresie jadellońskim, który 
nb. wybiega poza obręb dziejów średniowiecznych Polski, 
nasuwa poważne refleksje. Naszem zdaniem należało, wpro- 
wadzaiąc zasady podziału wskazane przez autorów we wstępie, 
podzielić całość na dwie epoki, piastowską i jagiellońską, 
a dajl\c w obrębie pierwszej po'lział na okresy, za
tosować go 
także w obręhie doby jagiellońskiej, przyczem rozwó,i stosunku 
unjowego Polski rio Litwy, jako zasadniczego momentu poli- 
tycznego w tej epoce, mógłby dostarczyć kryterjów do prze-
		

/055_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


765 


prowadzenia podziału na okresy, w którego szczegóły jednak 
wchodzić tu nie mam zamiaru. Dalszą dodatnią stroną nowego 
zarysu dziejów średniowiecznych, odbiiającą korzystnie od 
Hbtorji w EllcyMopedii, jest większa jednostajność dzif'ła pod 
wzgl
dem redakcyjnym, a zatem równomierny i jedllakowy 
podział na rozdzi::łły, tych zaś na wstępy z odpowierinimi 
nagłówkmni, zredagowanymi i ponumel'owanymi jednolil'ie dl::ł 
całej pracy, a zastosowanymi do przedrukowanej z Encyklo- 
pedii części śp. Zachorowskiego. Mniej jednostajnie natomiast 
przedstawia się strona przypisowa, obejmująea literaturę przed- 
miotu Ol'az uwagi do tekstu. Co się tyczy literatury, znacznie 
zresztą uogatszej ni.ż w EncyMopedii, niejednolitość występuje 
zarówllo w jej rozkładzie jak i w charakterze bihljograficznym. 
Gdy bowiem w tomie II - gim prof. Dąhrowski zamieszcza 
wskazówki bibljogl'aficzne osobno dla każrh'go panowania (łq('znie 
zaś tylko dla czasów andegawellskich oraz dla Olbral'hta i Alek- 
sandra), to w tomie J-ym rozkład ich został z góry pl'zesądzony 
wprowadzeniem artykułu Zachorowskiego, który miał własną 
bibljografję dla całego olcresu tj. wieku XIII i panowania Ło- 
kietka, tak że prof. Grodecki poprzedził swój dÓał pracy rów- 
nież ,jednym tylko wykazem literatury, podzjelonym między 
sześć rozdziałów, dla każdego z osobna. 
Wynikły stąd brak jednostajności natmy formalnej, który 
przyjdzie złożyć na karb nie tyle autorów ile redakcji Biblio- 
telli Ilistol'yczne;, jest oczywiście bez większego znaczenia. 
Bardziej razić może rzer'z inna: porlczas gdy wskazówki 
bibljograficLl1e prof. Zachorowskjego i Dąbrowskiego mają cha- 
rakter bjbljografji rozumowanej, o układzie rzeczowym, daje 
prof. Grodecki prosty wykaz Iiteratmy dla każdego roz- 
działu, ogl'aniczając się tylko w kilku wypadkach do wskaza- 
nia treści i wartości prac. Było obowiązkiem redakcji i w tym 
zakresie strzec większej konsekwencji i jednolitoś('i. 
Przypisków do tekstu obaj autorowie unikają i słusznie 
nie obciążają go cytatami źródłowemi czy własn(>mi uwagami, 
jak to było w Encyklopedii. Jedynie w dzi::łle Zachorowskiego 
zamit:szczono coś niecoś przypisków, zaznaczając sąd odmienny 
w niektórych szczegółach lub zwracając uwagę na nowszą lIte- 
raturę przedmiotu, zmnjenia,iąr'ą poglądy zmarłego przedwcze- 
śnie antora. Tym sposobem starali się autorowie uniknąć roz- 
bieżności zdań, którą tak słusznie napiętnował prof. Grodecki 
w recenzji Encyklopedji. Zdając sobie sprawę, że w tego ro- 
dzaju książce o charakterze podręcznikowym, przeznaczonym 
nie dla specjalistów, ałe dla szerokich kół czytelników, ocze- 
kujących pozytywnych wyników współczesnych badań, sprzecz- 
ności wszelkie są niedopuszczalne, obaj autorowie zmierzali 
ku skoordynowaniu swych prac, i cel swój - przyznać trzeba - 
osiągnęli w zupełności, dzięki czemu dzieło nietylko zewnętrz- 
nie, ale także pod względem spoistości i harmonji wewnętrznej
		

/056_0001.djvu

			766 


Recenzje i Sprawozdania 


przedstawia się bez zarzutu, pozbawione tej wady organicznej, 
jaka obciąża większość dzieł, opracowanych zbiorowemi silami. 


Po tych uwagach ogólnych, dotyczących całości książki, 
pl'zechodzę do sZC'l.egółowego omówienia początkowej części 
tomu I-ego, opracowanej przez prof. Grodeckiego. 
W porównaniu z artykułem prof. Zakrzewskiego, przed- 
stawia się on w niejednym kjerunku korzystniej, starając się 
uniknąć tych stron ujemnych, które, jako niezgodne z celem 
encyklopedycznego zarysu, wytknął autor trafnie w krytyce 
pracy swego poprzednika. 
Rzecz prof. Grodeckiego jest naprawdę syntetyczną w naj- 
lepszym stylu i ,jako taka stanąć może godnie obok pracy Za- 
chorowskiego, którą tak wysoko ocenił w swe,i recenzji i którą 
sobie niewątpliwie za wzór postawił. Walory jej, które tam 
podkreślił, występują bardzo wyraźnie i w ,i ego pracy. Dotyczy 
to zarówno syntetycznego sposobu ujęcia przedmiotu nauko- 
wego, jak i przejrzystości układu żywego i zajmującego opo- 
wiadarija zdarzeń, jasnego wyrażania myśli, dobrego stylu - 
jednem slowem praca posiada wszelkie przymioty, odpowia- 
da,iące celowi tego rodzaju naukowego podręcznika. Podnieść 
trzeba, że zadanie autOl'a nie było łatwe, a w niejednym 
względzie było nawet o wiele truciniejsze od zadań jego konty- 
nuatorów, którzy rozporządzali bądźcobądź bogatszym mate- 
rjałem źródłowym, podczas gdy dla naj wcześniejszej epoki, 
opracowanej przez prof. Grodeckiego, historyk ma do dyspo- 
zycji zaledwie okruchy źródeł, z któ''Ych streszczenie jedno- 
litego obrazu dziejowego natrafia nieraz na niept'zezwycię- 
ŻOlle przeszkody. tem większe, że w literaturze historycznej, 
dotyczące,i tej epoki, syntetyk spotka się co chwila z naj. 
s}Jl'zecznie,iszymi poglądami, wśród których będzie musiał nieraz 
sobie radzić wlasnem rozcięciem węzła gordyjskiego. Tak też 
postępu,je dr. Grodecki, wybiet'ając z pośród rozbieżnych zdań 
umiejętnie te, które krytyczna ocena pozwala zdecydowanie 
wprowadzić do skarbca wi
dzy naszej o tych zamierzchłych 
czasach z możliwie najmnipjszą dozą hypotetyczności. Niejedno- 
krotnie zaznacza autor odmienne zapab'ywania na daną kwestię, 
podkreślając niepewność wiadomości. W szeregu wypadków 
jed:lak wyraża własny sąd o spr'awie, czasami znacznie odbie- 
gający od dotychczasowych poglądów. 
Podział pracy w ramach ogólnego podziału tego tomu, 
obejmującego także dawnyartykul śp. Zachorowskiego, trafnie 
uzasadniony we wstępie i przeprawa izony w praktyce; okres 
pogański, okres bolesławowski i okres dzielnicowy, same przez 
się wyraźnie uwydatnili,ią się w dziejach Polski wczesnego 
średniowiecza. Okres bolesławowski rozpada się w pracy na trzy 
rozdziały, z których pierwszy zajmuje się utwierdzeniem nie- 
podległości pal1stwa w granicach uarodowych za Mieszka 


\
		

/057_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


767 


i Chrobrego, drugi przedstawia katastrofę państwa po Mieszku 
II i jego odnowienie przez Kazimierza I i Bolesław Szczodrego, 
trzeci kreśli rządy junjorów t. j. Hermana i Krzywoustego 
w myśl tezy autora, do której jeszcze powrócimy. Nasuwa się 
wątpliwość, czy nie należało ponownie Mieszka II włączyć do 
rozdziału o Polsce Bolesławowskiej, jak to uczynił Zakrzewski, 
skoro sam autor w charakterystyce okresu znznacza, że czasy 
Mieszka II są kontynuacją panowania Bolesława Chrobrego. 
Wprawdzie bowiem już za życia Mieszka przygotowują się wa- 
runid, które spowodowały katastrofę państwa, ale właściwy 
upadek nastąpił dopiero po śmierci Mieszka. Słusznie nato- 
miast wiąże autor odnowicielskie rządy Kazimierza i Śmiałego 
w jedną całość, zwią
aną organicznie z poprzednią katastrofą. 
W naturalny też sposób łączą się czasy Hermana z okresem 
rządów obu synów jego, abstrahując od tego, czy tytuł J)Rządy 
junjorów" dla całego tego okresu jest w zupełności uzasad- 
niony (por. niżej). Statut Bolesława Krzywoustego, to słup 
graniczny oddzielający okres Polski Bolesławowsldej, jeszcze 
jednolitej, od ol{resu dzielnicowego, w którym prof. Grodecki 
opracował pierwszy rozdział do końca XII w., trafnie zatytu- 
łowany: »Walka o zasadę senjoratu". Możnaby rozprawiać nad 
tem, czy słusznie zamknięty ten rozdział po śmierci Kazimie- 
rza i czy nie powinienby objąć jeszcze paru lat następnych 
do śmierci Mieszka, który wybija się tu bądźcobądź jako żyjący 
senjor na miejsce naczelne i do końca życia nie ustępujący 
ze swego stanowiska, ale podział taki właśnie z góry narzucał 
gotowy już i zmianie nieulegający zakres pracy Zachorow- 
sldego, poczynającej się z I'Okiem 1194. 
Ostatni rozdział poświęcił autor nakreśleniu obrazu we- 
wnętrznych stosunków państwa i społeczei1stwa w XI i XII w., 
mieszcząc go na 16 stronicach, co w stosunku do dziesięcio- 
krotnie obszerniejszych dziejów politycznych Polski w tym 
okresie jest stanowczo za mało i dzisiejszemu czytelnikowi już 
wystarczyć nie może. Jestto jednak brak, tkwiący w samem 
założeniu dzieła, które ma być przedewszystkiem histOl'ją po- 
lityczną Polski i pod tym kątem widzenia musi też być oce- 
niane. I tu zapewne za ważył na szali wzgląd na ogólną jedno- 
litość i harmonję z jednej a go
owy już charakter pracy Za- 
chorowskiego z drugiej strony. Zaden więc zarzut uie obciąża 
z tego względu autora, który wszak, jak nikt inny, powołany był 
do wyczerpującego przedstawienia stosunków wewnętrznych 
Polski w tej dobie, i tylko żałować wypada, że wzgląd redak- 
cyjny nie dał mu do tego sposobności. 
Przejdźmyż z kolei do szczegółów pracy i omówmy zwła- 
szcza te ustępy, które oryginalnością swoją obudzić mogą 
żywsze zainteresowanie naukowe lub wywołać wątpliwości 
i dyskusję. 
Przy omówieniu stosunków u Słowian zachodnich może
		

/058_0001.djvu

			768 


Recenzje i Sprawozdania 


należało wspommec o ich podziale na trzy odrębne grupy 
językowo-etniczne: lechicką, serbo-łużycką i czecho słowHcką, 
określając na podstawie obecnego stanu badań stanowisko ple- 
mion polskich w obrębie grupy lechickiej (o Lechitach zresztą 
aui słowa wzmianki w pracy, pomimo wczesnych reminiscencyj 
tej nazwy etnicznej w źródłach i dość bogatej literatury) oraz 
we wzajemnym stosunku do siebie, it-h zasięgu pien\otnym etc. 
(badania Potkańskiego llad zasięgiem Mazowszan oraz Sieradzan, 
których zresztą autor zupełnie pominął mill-zeniem wśród 
plemion względnie szczepów polskich). Nie dość jasno wystyli- 
zowane jest zdanie (ua str. 15), że Pomorzanie mieszkali "uieco 
na wschó!l od ujścja Wbły z południowem oparciemob11gna 
Noteci". Zeby "Opolini" Geografa Bawarskiego mogli oznaczać 
Polan, nawet w formje suggestji nie należało - sądzę - wspo- 
minać. Przeczy temu stanowczo wszystko, co wiemy o roz- 
mieszczeniu plemion i szczepów u Geografa na tym teł'enie, 
i wątpliwości żadnych nie ma, że to Opolanie; nie mogą zaś tu 
decydować cyfry grodów, O ile to nie gt'Odziska okrągłe, których 
właśnie tyleż naliczyć można w ziemi opolskiej, ile podaje 
Geograf. 
Charakterystyka fizjografjczna kraju nie jest zupełnie ścisła. 
Autor podnosząc słusznie wbrew dawnej teorji, że Polska 
w dobie prawieku nie była jednym niepl'zejrzanym borem, lecz 
przeciwnie posiadała znaczne obszary bezleśne, poddane kul- 
turze rolnej, niewłaściwie jednak podkreśla, że istotnie prze- 
ważający charaider les:sty posiadały tylko Śląsk i kraj Wiślan, 
gdy właśnie w tych dzielnicach były naj t'Ozleglejsze obszary 
16ssowe, od prawieku niel.alesione, na których kwitło bujne 
życie ludzkie już w najodlegle.iszej dobie przedhistorycznej I). 
W kwestji genezy państwa polskiego autor, odrzucając 
teorję najazdu zewnętrznego wedle pojmowania Szajnochy 
i Piekosińskiego, 03wiadcza się za teorją ewolucyjnego po- 
wstania państwa i w ramach tej teorji lu'eśli oryginalnie pro- 
ces podboju wewnęh'znego i zjednoczenia plemion polskich 
(może lepie.i powiedzieć lechickich), dokonanego przez rodzimą 
dynastję Piastów. Przyłączenie ziemi Wiślan do państwa 
Piastów przesuwa autor - wbrEw Polkańskiemu - mojem zda- 
niem słusznie, w czasy przedn-rieszkowe, do drugiej poł. IX, 
najpóźniej do początków wieku X. 
W poglądach na kwestję następstwa tronu w Polsce za pierw- 
szych Piastów, tj. przed r. 1138, różni się prof. Grodecki od 
prof. Balzera, przyczem trzeba zauważyć, że przedstawiając 
pogląd przezeń ugruntowany, w jednym szczególe niezupełnie 
dokładnie go formułuje. Stwierdzając bowiem, że wedle prof. 
Balzera prawo do dziedzictwa po ojcu służyło wszystkim synom 


. ') Oznaczyłem tę obszary na mapie Polski Chrobrego w Kwart. hist. 
z r. 1925.
		

/059_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


769 


l ze ojciec miał prawo jeszcze za życia wydzielić jednemu lub 
wszystkim synom dzielnice, w teslamentarnem zaś rozporzą- 
dzeniu musiał uwzględnić ich wszystkich, dodaje aulor, że zda- 
njem prof. Balzera t. zw. pryncypat t. j. naczelnictwo rodowe 
a zarazem zwierzchność państwową nad całym krajem obejmował 
najstarszy z synów. Tymczasem peof. Balzer stoi na stanowisku, 
że jeśli chodzi o następstwo we władzę zwierzchnią, ojciec 
miał prawo wyznaczyć swo,jego następcę według dowolnego 
uznania i przekazać pryncypat synowi młodszemu z wyklucze- 
niem staI'szego l). 
Prof, Grodel'ki jest zdania, że pogląd prof. Balzera o podzia' 
łach kraju na dzielnice zbudowany jest przeważnie na podstawie 
wiadomośd o czasach późniejszych. którym też na ogół odpo- 
wiada, podczas gdy w okresie z przed r. 1138 wiadomo tylko 
o dwóch względnie trzech podziałach kraju f a k t Y c z n y c h, 
które jednak wszystkie były wynikiem okoliczności wyjątko- 
wych, nie jest zaś znany ani jeden podzil'1ł na dzielnice, 
któryby był wypływem prawa dynastycznego. Autor z'\vraca- 
jąc uwagę na wyraźne ślady w tym naj wcześniejszym okresie 
współrządów braci - czemu zresztą prof. Balzl'r nie prze- 
czy
) - podnosi zarazem trafnie dającą się śledzić n nas 
silną dążność do ustalenia ,jedynowładLŁwa z wykluczeniem 
podziału, przyczem stwierdza, że ta dążność do jedynowładztwa 
złączyła się wcześnie z pojęl'il'm o uajlepszem uprawnieniu 
n a,j s t arsz e go syna, wobec cze,go zasada primogenitury 
z d a i e s i ę być nieobcą Polsce XI w. Wprawdzie autOl'. 
stawiając tak kwestię, stara się sąd swó,i złagodzić uwagą, że 
zasada primogenitury "przejawia się raczej w odruchowej 
dqżnośd niż w jasnem sformułowaniu", ale zaraz niżej powiadl'1, 
"że primogenitura była obowiązuj
\cą i uznawaną przez spo- 
łeczeństwo zasadą" i widzi zarzewie niepokojów i zatargów 
rodzinnych \v lem, gdy ojciec wbrew te,i zasadzie starał się 
uregulować następstwo po sobie i zahezpieczyć je młodszemu. 
Później zaś, mówiąc o następstwie Mieszka II po Bolesławie 
Chrobrym, mimo, że był młodszym jego synem, zaznaeza już 
wyraźnie, że Bolesław zabezpieczył mu następstwo wbl'ew 
zwycza.jowi prawnemu, który pierworodnemu synowi 
przyznawał pierwszeIlstwo. Ten "zwyczaj prawny" podnosi 
autor później już wprost do rzędu zasady bezwzględnie obo- 
wiązującej jako prawa dynastycznego, gdy omawia sprawę 
Zbigniewa, twierdząc, że księciu temu jako pierworodnemu 
synowi (bezspornie już od chwili leg-itymacjj) przysługiwało 
prawo na:,:tępstwa w pryncypat, czyli prawo zwierzchniego 
księcia panującego. 
Jeśli przeto porównamy ten zdecydowany ostateczny po- 


l) Następstwo tronu w Polsce, odb. gtr. 34. 

) l. c. str. 11.
		

/060_0001.djvu

			770 


Recenzje i Sprawozdania 


gląd autora na zasadę primogenitury, na którym opiera on 
zresztą myśl przewodnią całego tego okresu walki buntowni- 
czych junjorów z senjorami o władzę, jeśli porównamy ten 
pogląd z pierwszem, dość nieśmiałem jeszcze, postawienjem 
wspomnianej tezy na początku książkj, gdzie autor powiada, 
że "zasada prjmogenitury zdaje się być nieobcą Polsce 
XI W., jakkolwiek przejawia się raczej w o d l' U c h o W e j 
dąż n o ś c i niż w j a s n e m sformułowaniu", to jednak dostrze- 
żemy w tych dwóch stanowiskach autora, jeśli nie pewną 
ęprzeczność, to przynajmniej nie dość wyraźną konsekwencję. 
Załować też przyjdzie, że aut")r nie uzasadnił dokładniej swego 
poglądu i nie rozprawił się z przeciwnym poglądem prof. 
Balzera, wedle którego prawo sukcesji w pryncypat w tym 
najwcześnie.iszym okresie piastowskim opiera się na swo- 
bodnej d e s y g n a c j i następcy przez poprzednika, który może 
przekazać pryncypat młodszemu synowi z wykluczeniem star- 
szego. Zwróciłem uwagę poprzednio, że autor w Dziejach 
nietylko nie wspomina o zasadzie desygnacji, ale przeciwnie 
nie zupełnie ściśle podaje jako pogląd dotychczasowy, ugrun- 
towany przez prof. Balzera, jakoby pryncypat obejmował 
najstał'szy z synów (str. 24). Dopóki więc pogląd prof. Balzera 
o rozstrzygającej desygnacji poprzednika nie zostanie oba- 
lony, nie będzie można przyjmować bez zastrzeżeń odmien- 
nego zapatrywania prof. Grodeckif'go, tem więcej, że sam 
autor nje postawił go zrazu, jak widzieliśmy, zupełnie zciecy- 
dowanie. A przecież pogląd prof. Balzera o wolnym wyborze 
następcy przez poprzednika znajduje nietylko oparcie w za- 
sadach starożytnej organizacji wspólnoty rodowej, gdzie "wła- 
dzą porządkującą stosunki rodowe był naczelnik - starosta, 
który wyznaczał swego zastępcę w naczelnictwo (w pryn- 
cypat) wedle dowolnego uznania" 1), ale pogląd ten tłumaczy 
nam o wiele prościej sprawę następstwa w pryncypat po Bo- 
lesławie Chrobrym, który na
maczył następcą swoim młod- 
szego syna Mieszka, przyczem nie trzeba uciekać się, jak to 
czyni pl'Of. Grodecki, do bardziej skomplikowanego twierdzenia, 
że Chrobry uczynił to "wbrew zwyczajowi prawnemu, który 
piprworodnemu synowi przyznawał pierwszeństwo", tembar- 
dzie.i, że na takie postawienie sprawy niema żadnego pozy- 
tywnego dowodu, a specjalnem ukochaniem Mieszka przez 
o.jca takiego pogwałcenia zasady prawnej tłumaczyć chyba 
poważnie nie można. Gdyby jednak się zgodzić, że sprawa 
następstwa Mieszka II to sporadyczny wypadek, będący wy- 
nikiem wyjątkowych okoliczności a nie wyplywem prawa dy- 
nastycznego, to jak wytłumaczyć ustęp w Kronice Anonima, 
który wyraźnie stwierdza to prawo wolnej desygnac,ij, przy- 
sługujące ojcu. Mówiąc mianowicie o śmierci Hermana, wspo- 


I) Nast. tronu w Polce str. 44 i nast.
		

/061_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


771 


mina kronikarz, że dostojnicy zwrócili się doń z zapytaniem, 
kto ma pjastować zwierzchnią władzę: źnterl'Ogatlls autem pater 
a princźpźbus, qllis eorum exceller1fźus emineret źn legationiblls 
mittendźs et sllscźpiendis, in exercitll convocando et in tanU 
regnź dispensatione mufti modo, sic respondisse tertur ... Wia- 
domo, że w tym wypadku ojciec nie skorzystał z swego prawa 
wybOi'u, ale w każdym razie to zapytanie księcia o wolę jego 
co do przyszłego następstwa stwierdza bezsprzecznie jego 
prawo w tym względzie, z któl'ego zrobił także użytek po- 
przeduio Bolesław Chl'Obry, desygnując jako swego następcę 
młodszego syna Mieszka. 
Trzeba tu nadmienić, że w późniejszej rozpl'awie, poświę- 
conej specjalnie kwestji Zbigniewa, prof. Grodecki zdaje się 
modyfikować częściowo poprzedni swój sąd, wyrażony w Dzie- 
;aclz. przyznając, choć niejasno, ojcu zasadniezo prawo desyg- 
nacji. Utrzymując bowiem, że Zbigniew po uznaniu przez ojca 
za legalnego syna wchodził jako jego pierworodny syn eo źpso 
w pełne prawa syna pierworodnego i jako takiemu przysługi- 
wało mu nietylko dziedzictwo kra.iu, ale i następstwo w pryn- 
cypat, dodaje zaraz potem: "mogła - to prawo - uchylić .je- 
dynie osobna dyspozycja na rzecz młodszpgo syna, podobna 
tej, jaką uczynił BoI. Chrobry na rzecz młodRzego Mieszka 11 
z pokrzywdzeniem starszego Bezpryma, za którym późnie,i mjmo 
wszystko część społeczeństwa, jako za starszym synem kró- 
lewskim, u.ięła się, pomagając do odzyskania zaprzeczonych 
mu wolą ojca pl'aw" l). A winnem mie.iscu powiada znów 
autor, że Władysław Herman "ostatecznie mógł następstwo po 
sobie przyznać młodszemu synowi, podobnie jak to nczynił 
Bolesław Chrobry", ale nie wydał bezwzględnie żadne.i dys- 
pozye.ii na rzecz Bolesława Krzywoustego, wreszcie konkluduje, 
że "w razie niewskazania wyraźnego następcy zostawał nim' 
automatycznie w myśl dynastycznej zasarly dziedziczenia naj- 
stal'szy syn, któremu przysługiwał normalnie pryncypat w ca- 
łem pat1stwie" 2). vVynikałoby z tego, że autor pl'zecież przy- 
znaje księciu jakieś prawo desygnacji i u waża primogeniturę 
Zf1 zasadę stosowaną dopiero w razie niewykonania desygnacji. 
Ale \V takim razie, jak pogodzić z tern pogląd autora, że wy- 
konanie prawa desygnaeji na rzecz młodszego syna było po- 
krzywdzeniem pominiętego przezeI'i syna starszego, bo jeśli 
było takie prawo ojcowskie, to nie może być mowy o krzyw- 
dzie, wYl'ządzonej starszemu synowj, a jeśli była krzywda, to 
trzebaby udowodnić, że teza Balzera o prawie swobodnej de- 
sygnacji niema uzasadnienia. W przeciwnym bowiem razie 
przeciw prof. Grodeckjemu może się zwróci	
			

/062_0001.djvu

			772 


Recenzje i Sprawozdania 


siony przezeń przeciw prof. Zakrzewskiemu, że czytelnicy przy- 
swo.ią sobie zapatrywania nieuzasadl1ione lub conajmniej wąt- 
pliwe, podczas gdy się je poda.ie w formie sprawdzonego pewnika. 
Postacie obu pierwszych Piastów, Mieszka I i Bolesława 
Chrobrego, wychodzą w opowiadaniu prof. Grodecldego nad- 
zwycza,i wyraziście. Niewątpliv. ie ułat\\ iało tu autorowi zada- 
nie istnienie dwóch gruntownych monografij prof. Zakrzewskiego, 
które przyezyniły się do wyjaśnienia i ustalenia całego sze- 
regu faktów dawniej wątpliwych lub niezupełnie pewnych, 
PI'Of. Grodeckj, korzystając oczywiście z wyników prac swego 
poprzednika, zachowuje jednak daleko posuniętą samodzielność 
poglądu i oceny poszczególny('h zjawisk dziejowych, nił:'kiedy 
odmiennych od zapatrywał} prof. Zakrzewskiego, czy w ogóluej 
charakterystyce Mleszlw, w której przestrzega przed zbytnią 
gloryfjkacją tego władcy, czy Lłumacząc motyw na,iazdu Wieh- 
mana na Mieszka, czy określając eharakter kośeielny pier- 
. wszego biskupa polskif'go, czy interpretując cel aktu "Dagome 
judex", lub treść układu merseburskiego z 1U13 r. Stosunek 
kościoła polsldego do metropolji magdeburskiej przedstawia 
autor zgodnie z najl10wszemi badaniami Kehra i Abrahama, co 
do "reglllllll ah/atum" zgadza się z Zakrzewskim, że były to 
prawdopodobnie Morawy, znaczenie zjazdu gnieźnieńsldego 
tłumaczy na ogół zgodnie z Abrahamem i Kętrzyńskim, przyj- 
muje też jeszcze u Chrobrego ideę stworzenia wielkiego pań- 
si wa słowiaf1skiego jako tamy dla napierające.i niemezyzny. 
Możnaby tu wytknąć kilka drobnych niesłuszności, .iak że 
w ustępie Kroniki Thietmara miejsce usque in ruda jlzwium 
jest autografem kronikarza, gdy tymczasem ustęp ten cały 
pochodzi od innej ręki; mie,isce bitwy z r. 972 należy nazwać ra- 
czej Cydyną zamiast Cydynami; nie mogę też dopatrzyć się 
w hf'raldyce polskiej elementów runiczny('h jako odblaslm 
stosunków z Normanami, mimo uznawania tych stosunków. 
W kwestji położenia gl'Odów czerwieilskich mam odmienne 
zdanie od autora, wyłożone w pracy mojej pL. "Geograficzne pod- 
stawy Polski Chrobrego" l), które niekoniecznie pokrywa się 
z znpatrywaniem prof. Gl'Odeckiego, iż Polska w dobie konso- 
lidaeji plemiennej wyszła "poza właściwe granice zwartego 
zasiedlenia polskiego". Niewiem czy p a l' ę rodów polskil'h, czy 
też tylko jeden ród tj. Różyców wywodził się później 
z rodu św. Wojcieeha, Pałuld bowiem, jakkolwiek ich z tym 
rodem związałem, tradycji tej nie posiac1ali. W ustępie o Chro- 
brym brak wzmianki o przynależności Słowaczyzny do Polski, 
mimo że późnje.i, przy Mjeszku II, wspomina autor o utracie 
tej krainy, podobnie jab: i o utracie Moraw, gdy wydaje się 
prawdopodobnym dowód Zakrzewskiego, że Morawy utraciła 
Polska jeszcze za Bolesława ok. r. 1021. 


I) Kwartalnik historyczny, r. 1925 str. 301 i nast.
		

/063_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


773 


Rozdział następny przedstawia w sposób równie jasny 
i przejrzysty jak poprzednie "katastrofę państwa i jego odno- 
wienie", uwypuklając postacie Mieszka II, Kazimierza Odnowiciela 
i Bolesława Szczodrego. l tu szuka autol' oryginalnego rozwiąza- 
nia całego szeregu zagadnień na inne.i drodze, niż to zrobił 
poprzednik jego \V Encyklopedii. W przeciwieństwie do prof. 
Zakrz.;ewsldego przypisuje prof. Grodecki listowi Matyldy do 
Mieszka słusznie znaczenie polityczne, zwraca,iąc uwagę na 
wyraźne i manifestacyjne uznanie jego godności królewskiej. 
NIewiadomo natomiast, na jakiej podstawie uważa autor - za 
Lewiekim - Bezpryma za tego księcia, którego św. Romuald 
postrzygł na mnicha. Nowsza nauka odrzuea to mniemanie, 
zarówno Balzel'l) jak i Wojciechowski '). W związku z tern 
uznawaniem zakonnej przeszłości Bezpryma nie podziela autor 
oczywiście zdania Zakrzewskiego, jakoby Bezprym oparł swe 
dążności na żywiołach pogańskich i że ofiarą jego zemsty padł 
kościół polski. W każdym razie należało podać ustaloną w nauce 
datę śmierci B
zpryma tj. r. 1032, co widocznie zostało Pl'ze- 
oczone. Z rokiem tym wiąże się też pominięta przez autora 
wyprawa cesarska na Polskę, o której wyraźnie wspominają 
źródła niemieckie pod tą datą, o czem też mówi Lewicki S). 
Bunt Masława, rewoLucję społeczną oraz reakcję pogańską, 
przedstawia prof. Gl'Odecki we właściwem świetle, w prze- 
ci wieństwie do prof. Z., który te wypadkj opisał dość pobieżnie 
i trochę chaotycznie, wyróżniając dwie rewolucje pogHńskie, 
jedną za Bezpryma a drugą po Bolesławie "Zapomnianym". Tylko 
czy koniecznie trzeba pt'zypuszczać, że Kazimjerz dopiero po 
zgonie brata Bolesława tj. w r. 1037 opuścił kLasztor i udał 
się na wygnanie, wbrew dotychczasowym poglądom (Zakrzew- 
skiego i Balzera), opartym na Rocznikach magrleburskieh i Kro- 
nice wielkopolskiej, że Kazimii"rz wraz z Ryksą zostali wY'ł:nani 
bezpośrednio po śmierci Mieszka (1034). - Znaczenie Kazimie' 
rza Odnowiciela w wielIdem dziele odbudowy Polski po kata- 
strofie uwydatnione jest w Dzieiach należycie i odpowiednio 
do roli, jaką książę ten odegrał. Za to charakter,vstyka Bolesława 
Szczorlrego zbyt może jaskrawo, zgodnie zresztą z przYi
tym 
sądem historycznym, podkreśla jego dzikość i gWl1łlowną po- 
rywczość, uwypuklając natomiast trafnie zasługi około wskrze- 
szenia mocarstwowego stl1nowiska Polski i odnowienia organi- 
zacji Kościoła. Zatargu Szczodrego z biskupem krakowskim 
nie chce jednak autor za Wojciechowskim wiązać przyczynowo 
z buntem junjora Hermana, słusznie leż nie pt'zyjmuie bez za- 
strzeżeń jego tezy o pomocy czeskiej i za.ięriu Krakowa przez 
Czechów. Zdradę biskupa Stanisława upatruje raczej w niepo- 


') Gf'nealogja Pi:1slów sir. 62-63. 
") Szkice XI w, wyd. I. str. 71. 
.) Mieszko II. Rozpr. Akad. Umiej. Wydz. hisl. fil. t. V str. 177.
		

/064_0001.djvu

			774 


Hecellzje i Sprawozdania 


słusze6.stwie wobec króla, a kara, jaka go za to spotkała, przyczy- 
niła się - zdaniem autora - tylko do pogorszenia sytuacji Bo- 
lesława i do przyspieszenia wybuchu, niezalei.nie zresztą od 
tych zdarze6, przygotowanego buntu rycerstwa. W ten sposób, 
w oparciu o relację Galla, stara się autor wyjaśnić katastrofę 
krakowską bez uciekania się do posądzenia biskupa o zdradę 
polityczną. 
W dalszym rozdziale, zatytułowanym "Rządy junjorów" 
fi obejmującym okres od wygnania Szczodrego do śmierci 
Krzywoustego, na pierwszy plan wysuwa się teza prof. Gro- 
decidego, zmierzająca do rehabilitac,ii Zbigniewa oraz do re- 
windykacji dla niego pięcioletniego pryncypatu 1102 - 1107 r. 
Pomysł sam w sobie nie nowy, bo rzucony przed 30 laty przez 
Gumplowicza, zyskał w Dziejach nowe oświetlenie, dla którego 
szczegółowe uzasadnienie źródłowe przygotował prof. Gl'Odecki 
w osobnej rozprawie pl. "Zbigniew książę polski", wydanej 
w roku ubiegłym niemal współcześnie z pracą niebawem zmar- 
łego a nieodżałowanego Dra Teodora Tyca pl. "Zbygniew 
i Bolesław", gdzie młody ten uczony poddał właśnie krytycz- 
nym uwagom wywody prof. Grodeckiego, wyłożone w Dziejach 
Polski średniowieczneJ. 
PrzYRtępując do tego zagadnienia, zgóry muszę zastrzec, 
że nie mam zamiaru dłużej zatrzymywać się nad tą specjalną 
kwest,ją, wymaga,jącą osobnego omówienia w związku z obiema 
wyżej wspomnianemi rozprawami, gdyż wykroczyłoby to poza 
zakres niniejsze,j recenzji, zajmującej się DzieJami Polski śre- 
dniowiecznei. Ograniczam się przeto jedynie do krótkiego zazna- 
czenia moich odmiennych poglądów na kwest je przez autora 
poruszone, poglądów zgodnych zresztą w zasadzie z zapatrywa- 
niami śp. Tyca. 
Przedewszystkiem trudno mi pojąć, by u obu współcze- 
snych kronikarzy, Galla i Kosmasa, pojawiła się niezależnie 
od siebie zgodna wersja o nieprawem pochodzeniu Zbigniewa, 
który to zarzut autor uważa za ukuty przeciw niemu przez 
obóz Sieciecha we włćlsnym interesie politycznym. Gdyby Zbj- 
gniew był synem legalnym, choćby nawet pochodzącym z mał- 
żeństwa zawartego z pominięciem ceremonjału kościelnego, co 
wówczas było jeszcze u nas na porządku dziennym, czy Władysław 
Herman byłby tak usilnie i żarliwie pragnął potomka z mał- 
żeństwa swego z Judytą czeEką, o którego to potomka wszak 
słał poselstwo z darami do św. Idziego w Prowancji. Także 
przypuszczenie autora o pochodzeniu matki Zbigniewa z rodu 
Prawdziców, mających rzekomo wywodzić się z Pomorza, jakoteż 
wnioskij ego, oparte na pomysłach Wojciechowskiego o pokrewień- 
stwie Drużynitów, u których pojawia się imię Zbigniew, z Tu- 
rzynitami, rodem św. Stanisława, a znów tego rodu z Praw- 
dzicami, nje znajdują uzasadnienia w badaniach heraldyczno- 
genealogicznych. Mniemam również, że ścisła interpretacja Galla
		

/065_0001.djvu

			R.ecenzje j Sprawozdania 


775, 


nie upowazma do przypuszczenia, że Zbigniew był na dworze 
ojca pl'zygotowywany do karjery świeckiej, za czem przemawiać 
ma fakt pasowania go na rycerza, bo pasowanie to mogło rów- 
nie dobrze odbyć się po porzuceniu habitu mniszego, naj praw- 
dopodobniej z okazji uroczystej legitymacjj ojcowskiej w r. 1093 l.) 
Z tern wszystkiem sądzę, że trzeba przyjąć zgodne a nieza- 
wiśle zapisane relacje Galla i Kosmasa, iż matka Zbigniewa 
była konkubiną i że Zbigniew jako illegitillllls niemiał prawa 
do dzjedzictwa a uzyskał to prawo dopiero z chwilą wspomnianej 
legitymacji. 
Prof. Grodecki idzie jednak dalej i opierając się na pre- 
sumpcji prawnej, że pierworodnemu synowi przysługiwało nie- 
tylko dziedzictwo kraju, ale i następstwo w pryncypat, sądzi, 
że Zbigniew z chwilą nznania go za legalnego syna, już jako 
taki p/'imogenitlls, był prawnie powołany do objęcia po ojcu 
władzy zwierzchniego księcia, a ponieważ Władysław Herman 
przed śmiercią nie wydał w te,i mierze żadnego rozporządzenia, 
Zbigniew z chwilą śmierci ojca został prawnym ,jego sukcesorem 
w pl'yncypat. Na tej zasadzie wprowadza prof. Grodecki Zbi- 
gniewa do panteonu polskich władców w latach 1102 - 1107. 
Główną przesłanką, na której opiera się teza autora o suk- 
cesji Zbigniewa, jest - jak widzimy - mniemanie, że primo- 
genitura rodLiła wówczas prawo pierwszeństwa w następstwie 
w prycypat. Tymczasem trzeba stwierdzić, że zasadnicza ta pod- 
stawa wniosków prof. Grodeckiego nie została przezeń nigdzie 
udowodniona, ani też nie zostało obalone odmienne zapatry- 
wanie pl'Of. Balzera o równem prawie podmiotowem do sukcesji 
w pryncypat wszystkich dziedziców, z pośród których poprzed- 
nikowi przysługuje nieskrępowane prawo wyboru następcy. 
W świetle zaś tej ostatniej teorji, opartej - jak wspomniałem 
wyżej - na całym szeregu dowodów, zaczerpniętych zarówno 
z dziedziny ogólnych zasad organizacji rodowej, jak i .znanych 
faktów historycznych, sprawa obu synów Hermana, tak jak się 
przedstawia w zgodnem znów oświetleniu Galla i Kosmasa, 
występuje nadzwyczaj jasno i prosto. Obaj bracia od chwili 
legitymacji Zbigniewa mają równe prawa dziedziczne. Ojciec 
za życia dokonywa podziału państwa, zatrzymując sobie tylko 
sedes mgni pl'incipales, w mojem rozumieniu w dzielnicach o b u 
synów. Zapytany natomiast przez wielmożów, kto ma po nim 


') Przy tej olmzji uważam za właściwe przyzn:1ć, że - jak to słusznie 
wytłmął prof. Gro decki na str. 83 przyp. 1. - w pracy mojej o "Rodzie 
Awdańców" na str. 316, przyp. 7 istotnie opuściłem ldlka słów tekstu In'o- 
niki t. zw. Galla, wslmtek czego wniosek na tej podstawie wysnuty jest 
mylny, st:1ło się to jednal< przez proste przeoczenie, nie zaś, jak mi autor 
zarzuca, przez niemetodyczne skrócenie, ldórego świadomie nie byłbym się 
dopuścił.
		

/066_0001.djvu

			776 


Recenzje i Spl'awozdania 


objąć władzę zwierzchnią, świadomie i wyraźnie ucbylił się od 
wyznaczenia następcy w prYll(
ypat. Jako jedyną konsekwencję 
tego faktu przyjąć trzeba system współrządów, oparty na rów- 
nych prawach obu braci, co też zna,iduje pełne potwierdzenie 
u obu wspomuianych kronikarzy, z których GliU nazywa Zbi- 
gniewa par bellejicio ngllique divisiolle, Kosmas zaś stwierdza, 
że Herman regllLzm suzzm divisil pel' medium, dodając znane 
przysłowie o dwóch kotach, zamkniętych w jednym worku. 
Dlatego skłonny jestem przyjąć minimalną tezę prof. Gro- 
deckiego, do której przychyla się śp. Tyc, że w rejestrze naszych 
królów i ksjążąt powinni znajdować się po Hermanie aż do r. 
1107 dwaj współrzędni sobie książęta, Zbigniew i Bolesław. 
Stan taki jednak długo utrzymać się niedał : międy braćmi przy- 
szło, jak wiadomo, do walki o zwierzchnictwo, w które,i zwycięża 
w końcu Bolesław. Zasada prawna doznała wskutek tego jed- 
nostrolmego złamania, gdy przewagę uzyskał w tych stosunkach 
stan faktyczny. Po czyje,i stt'Ollie była wina nieutrzymywania stanu 
prawnego, niełatwo będzie kiedykolwiek rozstrzygnąć na pewne, 
wobec wYl'aźnej tendencyjności Galla, który parokrotnie pod- 
kreśla prawe pochodzenie Bolesława, widocznie na to, aby uspra- 
wiedliwić pogwałcenie przezeń stworzonego wolą oj('a systemu 
współrządów obu synów. Do tych więc tylko granic uznać 
można bez zastrzeżeń rehabilitację Zbigniewa przez prof. Gro- 
deckiego - dalej iść trudno jego śladem, a przyznawać Zbi. 
gniewowi stanowisko samodzielnego zwierzchniego księcia 
w żaonym okresie nie podobna. 
Przechodzę w końcu do omówienia ostatniego rozd7iału, 
zawiera];-!cego polityczne dzie,ie Polski po testamencie Krzywo- 
ustego a zatytułowanego trafnie: .,Walka o zasadę senjoratu". 
Jest ten rozdział również skreślony nadzwyczaj przejnyście, 
jasno i pod wielu względami oryginalnie, choć w głównym swym 
Z\'ębie opiera się na nieprzestarzałem jeszcze dotąd dziele SmolId 
o Mieszku Starym. Tak np. chronologję wypadków z lat 1145/6 
przedstawia prof. Gt'odecki przeważnie zgodnje 
e Smolką a od- 
miennie niż prof. Zakrzewski, który bitwę pod Poznaniem 
kładzie po hołdzie w Kainje a wjęc w r. 1146. Bieg tych zda- 
neń jednak w opowiadaniu prof. Grodeckipgo wydaje się o wiele 
prostszym i bardziej 2.rozumiałym w świetle źródeł. 
Natomiast w rozdziale tym nasuwają się następujące wąt- 
pliwośd i uwagi: 
1. Czy koniecznie przyjmować wydzielenie księżnej Salomei 
po śmierci Krzywoustego w dożywocie w obrębie dzielnicy senjo- 
rackie,j dużej połaci, sięgającej od Kujaw (Radziejów, Kruszwica) 
aż do południowej części Sandomierszczyzny (Małogoszcz, Pa- 
jęczno), którpj zarząd miała ona ob.iąć w imieniu njeletniego 
Henryka (nadanie Waśniowa). Czy nad:mia Salomei w okolicy 
tych grodów i osad nie możnaby wytłumaczyć wydzieleniem 
jej tylko kilku kluczów, rozsypanych na całej tej przestrzeni,
		

/067_0001.djvu

			Recenzje i SPl'uwozdania 


777 


zamiast uciekać się do mniej prawdopodobne,j koncepcji o całej 
tak wielkiej dzielnicy, wyznaczonej księżnej? 
2. Charakterystyka Władysława II na str. 139, że był on 
kęięciem "bardzo ludzkim i łagodnego usposobienia" nie zu- 
pełnie zgadza się z tern, co autor mówi o nim na str. 143, że 
rody spokrewnione z Piotrem Włastem wraz z duchowieństwem 
odwróciły się od Władysława jako "porywczego księcia, który 
surowuścią zamiast odstraszyć innych od odstępstwa, raczej 
je spotęgował". 
3. Pogląd autora na pochodzenie Piotra Własta, którego 
skłania się uważać za śląskiego dynastę, oraz na jego smutne 
losy, ulegnie zapewne zmianie w świetle nowszych badań Dra 
M. Friedberga (Ród Łabędziów). 
4. Wątpię, czy można przejść do porządku nad relacją 
źródła czeskiego (kontynuatura Kosmasa) o hołdzie krzyszkow- 
skim i o formie, w jakiej on Rię dokonał. Uważam to źródło 
za wiarygodne i nie mogę dopaŁt.zyć się w dotyczącym ustępie 
chełpliwości, tylko raz już trzeba sprostować wpr.. wadzoną przez 
Roepella wersję, jakoby ,Bolesław wystąpił przed cesarzem boso 
i z mieczem na szyji. Z"ódło czeskie, na które powołuje się 
Roepell, mówi przedewszystldem o "principes Polonie" a zatem 
o wszystkich braciach junjorach nie zaś tylko o Bo]esławie 
Kędziel'zawym, a następnie, nie wspominając nic o stawieniu się 
boso, nadmienia. że njeśli gołe mieeze ponad głowami "nur/os 
gladios SUPl'8 colla sua porlan!es". Jest pewna różnica - choć 
niezbyt istotna - z dotychczasowym opisem tej scany. 
5. Śmierci Henryka ks. sandomierskiego w walce z Pru' 
sakami nie uważa prof. Grodecki za fakt pewny (str. 157), mojem 
zdaniem nie dość słu
znie, skoro współczesne a niezależne od 
siebie zapiski rocznikarskie (rocznik kapitulny krak. i roczilik 
lubiń...ki) fakt ten wyraźnie stwierdzają. 
6. Czy zniesione na synodzie łę'
zyckim prawo do podwód 
i stanu przysługiwało "możnym rodom" jak chce autor, czy 
raczej było nadużyciem urzędników książęcych, nadawałoby się 
jeszcze do dyskusji. Tekst mistrza Wincentego niezupełnie po- 
krywa się tu z tekstem bulli papieża Aleksandra III w r. 1180, 
który przemawia za tą drugą interpretacją a winjen być główną 
podstawą do wniosków, jako że objął treść rzeczywiście wysta- 
wionego na podstawie narad w Łęczycy przywileju. 
Ostatni rozdział pracy prof. Gl'Odeckiego poświęcony jest 
krótkiemu (zhyt krótkiemu niestety) zobrazowaniu wewnętrznych 
stosunków państwa i społeczeństwa polsldego w Xl i XII wieku. 
Daje nam tedy autor poznać naprzód 'zakres władzy księcia, 
kreśląc następnie charakter ośrodka pracy państwowej, jHki 8ta- 
nowjł jego dwór. Potem daje obraz lokalnego zarządu kraju oraz 


') A b r a b a m W 1., Pierwszy spór kościelno - polityczny, Rozpr. Ak. 
Umiej. hist. fil. t. 32. str. 287/8 przy. 4. 


Kwartalnik historyczny. XLII. 


52
		

/068_0001.djvu

			778 


Recenzje i Sprawozdania 


dochodów pał1stwa, aby dalej przejść do omowłenia warstw 
społecznych, przedewszystkiem rycerstwa a następnie ludności 
wieśniaczej. Wątpliwości nasuwa tu tylko ,jedno (str. 182): czy 
nie za wcześnie mowa o nobilitacji dla XI w. i czy można wy- 
snuwać stąd wnjosek o zamknięciu się już wówczas warstwy 
szlacheckiej? - Świetnie przedstawia autor stosunki gospo- 
darcze, w szczególności pieniężne, tak dobrze sobie znane i przez 
się monograficznie opracowyw
tne, oraz osadnictwo naprawie pol- 
skiem jakoteż początki kolonizacji niemjeckiej. Stanowczo jednak 
za mało miej,;ca poświęca kulturze obyczajowej a zwłaszcza 
oświacie i szluce tego okresu. 
Powyższe uwagj krytyczne dotyczą przeważnie szczegółów 
i bynajmniej nie naruszają zasadniczych podstaw pl'acy prof. 
Grodeckiego, w niczem też nie uwłaczają oużej jej wartości. 
Ogólny sąd o nie.i, wypowiedziany na początku, pozostanie nie- 
zmieniony. Dzieje Polski do XII w, napisane są doskonale, 
tak pod względem rzeczowym, jak i pod względem formy, mogą 
też stanąć śmiało w jednym rzędzie ob, k znakomicie opracowanej 
części śp. Zachorowskjego. Władysław Semkowicz. 


. Cały drugi tom ksjążki napisał prof. Jan Dą browski, 
obejmując swojem opracowaniem okres przeszło 170-lełni: od 
początków Kazimierza W. do śmierci Aleksandra Jagielloil- 
czyka (1333 -1506). 
Zanim będzie mowa o Kazimierzu, pozwolę sobie, w myśl 
trafnego poglądu prof. Semkowicza o rzeczowym a nje autor- 
skim podziale przedmiotu, zauważyć, że najlepiej byłoby, gdyby 
ten sam autor, który napisał Kazimierza, napisał także ł...o- 
kietka dzieje, zwłaszcza, że w tern mjejscu więcej niż w innych 
przedstawienie Zachorowskiego wymaga już pewnej rewiz,ii. Co 
do Leszka Czarnego mam wątpliwości, czy należy go włączać 
do "odbudowy", jak się to od czasów Szajnochy praktykuje. 
Oczywiście, że wyrażam te życzenia tylko z widokiem na przy- 
szłe wydanje, licząc się z warunkami danemi wydania niniej- 
szego. 
Przechodzę do Kazimierza W. Słusznie zauważył recen- 
zent I tomu HistOlji politycznej Polski w Encyklopedji pol- 
skiej A. U. (R. Grodecki, Ilwart. hist. 1921), że według do- 
tychczasowego przedstawienia Kazimierz W. w swojej polityce 
zewnętrznej wygląda nieświetnie : "brak linji wytycznych... 
ciągłe przerzucanie się z obozu do obozu... chaotyczne błą- 
kanie się po manowcach coraz to innych koncepcyj politycz- 
nych" ... i t. d. - i równie slusznie wyraził przypuszczenie, 
że to jest raczej wina nie Kazjmierza W., tylko h storjo- 
grafji, w której "połączenie faktów w jeden zrozumiały, przy- 
czynowy łailCuch, tchnięcie w nie jakiejś myśli, któraby tłu- 
maczyła odchylenia, sprzeczności i t. p., jeszcze pozostaje do
		

/069_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozch.,uia 


779 


zrobienia". W książce prof. Dąbrowskiego widać rzetelne usi- 
łowania w tym kierunku, j to szczególnie w pierwszej części 
(po r. 1343), wielkiem powodzeniem uwieńczone. Druga część 
(1343-1370) jest w porównaniu z pierwsz'1 bardziej płynną. 
na co już sama dysproporcja czasowa wskazuje, domagająca 
się jeszcze jakiegoś poddziału, może ok. r, 1356, odkąd potęga 
Kazimierza W. znacznie wybitniej się przedstawia niż w latach 
środkowych. Z trzech spraw pierwszorzędnych stojących na 
porządku dziennym po r. 1343 najwyraźnie,i przedstawia się 
dzjęki pogłębieniu przez dawniejsze badania J. Dąbrowskiego,. 
a uregulowania wielu szczegółów przez zapobiegliwą pracę 
H. Paszkiewicza (Rozpr. his!. T. N. Warsz. IV, 1925) - sprawa 
ruska. W krzyżackiej można mieć po dawnemu wątpliwości, 
czy rewindykację gclańskjego Pomorza zaliczał Kazimierz W. 
do swoich własnych zadat'l - bez przesądzania oczywiście 
przyszłości. Najtrudniejszą ,iest kwestjl1 śląska. Nie wiemy bo- 
wiem, czy było u Kazimierza i w społeczeństwie polskiem ów- 
czesnem takie przeświadczenie n i e z b ę d n o ś c i Śląska jak 
Pomorza, zwłaszcza c a łoś c i Śląska, który się był już znacznie 
zróżniczkował. A wobec tego bezpieczniej będzie wojnę z Lu- 
ksemburgami z lat 1345 - 1348 nazwać wojną śląską, niż 
"wojną o Śląsk", jakkolwiek na wet takie podejrzenia przycho- 
dziły na myśl Wrocławianom. 
Co do stosunków wewnętrznych, to zdaje się, że one 
rzeczywiście nie dadzą sję jeszcze przedstawić w łączności 
z całą polityką, tak jak w innych panowaniach, lecz muszą 
być po dawnemu wyłożone w osobnym rozdziale. W każdym 
razie jednak rozdział ten w książce, w której bądź co bądź 
"główny nacisk musiał paść na stronę p o l i t Y c z n ą dziejów", 
nie jest tak nie proporcjonalnie wielld jak w Ewyklopedji, jak- 
kolwiek więcej porusza tematów. W początkowych ustępach 
(dzielnice) wydaje się przecież za obszernym, w sprawach na- 
tomiast ekonomicznych i finansowych za szczupłym; gęstości 
i rozkładu zaludnienia wogóle książka nie uwzględnia. 
Z tych spraw na jedną chcę szczególniejszy nacisk po- 
łożyć. Kiedy i skąd wziął się ten przydomek Kazimierza W., 
"króla chłopków"? Czy było W tym królu jakieś specjalne po- 
czucie do opieki nad chłopami i czy było odczuwane przez 
interesowanych, współcześnie - nie później, jako "laudatio tem- 
poris acH?" Widocznie i autora uwagę poruszyła ta kwest ja, 
bo szukał umotywO\vania owego przydomku. Widzi je zaś 
"w dwu kierunkach: ekonomicznym, w łączności z postępami 
kolonizacji, oraz prawno.politycznym na tle statutów kazimie- 
rzowskich i w dążeniu króla do ograniczenia stanu rycer- 
skiego" .', Jednakże kolonizacja miała ogólno- ekonomiczne 
znaczenie, obejmując także miasta, co do statutów zaś, to wy- 
różnić jeszcze potrzeba, ile w nich jest recepcji, ile zaś indy- 
widualnej tendencji. Zresztą Długosz, który pierwszy wystąpił 
52*
		

/070_0001.djvu

			780 


Recenzje i Spl'n wozdania 


z przydomkiem »l'usticomm rex" odnosi to tylko do praktyki 
i przedstawia wszakże także nie "współczesne źródło", tylko 
późnie.iszą tradyc,ię. 
Czasów andegaweńskich jest prof. Dąbrowski najlepszym 
znawcą - to też mógł sobie pozwolić na takie same ich tra;	
			

/071_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


781 


konawcę l). W dalszym ciągu wyda,ie mi się niedostatecznie 
związaną sprawa dobrzy lIska ze sprawą żmudzką, gdy Wjtołd 
i przed zjazd{'m salińskim i po nim w najzupełniejszf?j har- 
mon,ii z Jagiełłą 
ako warunek odstąpienja Krzyżakom Zmudzi 
stawiał .załatwienie z Koroną sp.'a\\'y d.obrzyńs,\iej, i nawza,iem 
już w czasie pierwszego powstania Zmudzi otrzymał pomoc 
pol.;ką. Wydaje mi się też niedocenioną zasługa Jagiełły w wiel- 
kjej wojnie, tak co do nadzwycza,j precyzyjnego przygotowania, 
jak co do kjerownictwa wyprawy, które niewątpliwie wycho- 
dziło z tego pagórka, na klórem stał król (czy to z jego głowy 
bezpośrednio, czy to przy uzyci'-1 dobrej rady). Wykazał to 
jeszcze w r. 1910 najlepszy znawca sprawy Max Oehler, wi- 
dzący w Grunwaldzie jedną z pierwszych bitew nowożytnych, 
w których wódz nie rzuca się na czele \V wir walki, ale z da- 
leka kieruje rezerwami. 
W oluesie trzecim; nacechowanym walką stanów pod 
przewodnictwem Oleśniekiego z królem o inkorporal'ję, elekcję 
i przywileje, najbardziej różnią się nasze zapatrywania. Nie 
wiem, czy unję grodzieńską można nazwać zwycięstwem poli- 
tyki polskiej (czyli raczej możnowł3dczej), skoro Litwa zatrzy' 
mała i osobnego w. księcia i Wołyń, i nie wiem też, czy przy- 
wilej jedlniellski był "dowodem zupełnego zwycięstwa szlachty 
i duchowief1stwa nad królem", slwro zamjast art) kułu "de non 
praestanda obedientia" wprowadzono gwarancję stanów dla 
sukcesji JHgiełłowyeh synów - mniejsza o to którego, ponie- 
waż u Giedyminowiców pierworodztwo nie obowiązywało. Jedno 
i drugie było co najwyżej kompromisem - a jl'śli o dalszą 
metę chodzi, to ostatecznie w kwestji: inkorporacja czy unja, 
odnieśli zupełne zwycięstwo Jagiellonowie, a \V sprawie elekcji 
i przy," iIejów przynajmniej znaezuy sukces, nie dopuszczając 
póki h'wała dynastja innego kandydata, oraz nie dopuszczając 
artykułu "de non praestanda" i fatalnych "pacta conw'nta". 
Inkorporacja, przy równoczesnem uprzywilejowaniu polityeznem 
Litwinów była fikcją nie do przeprowadztl1iH, jak się to na- 
tychmiast po kandydacie grodzieliskim pokazało, gdy osa- 
dzony przez Oleśnickiego Zygmunt Kiejstutowicz niez\\łocznie 
rozwinął po dawnemu dążenie sep3ratystyczne, a walka o przy- 
wijeje, których fundamentem nadzwyczajne zubożenie Korony, 
była najgrubszym interesem materjalnym możnowładców. Czyż 
możliwy jest bardziej drastyczny moment jak ten, że kiedy 
ustanowiono nauczycieli dla królewiczów (1430) "niektórzy z rady 
kor., niechętnie to przy,ięli, .uważając, że u nie wykształconych 
i surowych (apud indoctos et rudes) ich i synów ich sprawy 
będą lepiej postawione". (Długosz XIII, 432). Nie można tedy 
uważać, że polska rac,ia stanu i polski interes paf1stwowy jest 
po stronie możnowładców. Zapewne, że tak się wydawało spół- 


l) Na str. 207, w. 16 należy poprawić: czteroletni (rozejm).
		

/072_0001.djvu

			782 


Recenzje i Sprawozdania 


.czesnym - ale takie ujęcie wytrąca element egoistyczno-sta- 
nowy z przedstawienia, a powtóre sekunduje Długoszowi w jego 
niesłusznem uważaniu Jagiellonów za żywioł obcy, zmieniając 
tylko długoszowski interes litewski na "interes dYI1astyczny". 
Tymczasem Jagiellonowie mieli pełne poczucie działania nie- 
tylko dla dobra dynastji, ale też dla dobra wspólnego mocar- 
stwa - a jeśli o sąd potomności cbodzi, to chyba lepiej przed- 
8ta wiali interes pal'istwowy polski niż obóz możnowładców. 
Jagiełło też sam i w tym trzecim okresie, chociaż miał daleko 
trudniejszą pozycję, inicjatywy politycznej i cugli państwowych 
z rąk nie wypuścił, ale aż do samego końca podobnie jak syn 
okazał się "fortis atleta", jakkolwiek nie wysuwał dramatycz- 
nych akcentów i nie posiłkował się potwarzą (np. O sprowa- 
dzeniu Krzyżaków przez króla w r. 1431 l, jak Oleśnicki. 
Podobnie się także rzecz ma ze szkodliwoścją dynastycznej 
polityki Kazimierza Jagiellończyka. Nie widzę przedewszyst- 
kiem odmiennego charakteru drugiej części rządów, zaczyna- 
jącej się od r. 1466, w porównaniu z częścią pierwszą i wogóle 
z dawniejszą polityką Jagiellońską - i podzieliłbym raczej 
panowanie Kazimierza na cztery okresy dość równomierne: 
Jitewski, pruski, czeski i czarnomorski. Otóż \V pierwszej po- 
łowje rządów tego króla spostrzegamy tak samo zaniedbanie 
l'eform i zaniedbanie spraw wschodnich dla zachodnich (tym 
razem pruskich), jak w drugim. Nie sądzę, aby można potę- 
piać Kazimierza za to, 7.e reform nie przeprowadzał, skoro do 
tego był niesposobny - przynajmniej jednak je przygotował 
przez złamanie przewagi biskupów, przez popieranie ogółu szla- 
checkiego ("iuni ores"). przez wytworzenie stronnictwa królew- 
skiego i Frzez forytowanie wojska zat'iężnego, a więc zawo 
dowego, ponad pospolite ruszenie. Są też bardzo poważne dane 
po temu, że z całą świadomością Kazimierz oddał pienvszel'istwo 
ekspansji zachodniej nad wschodnią. Mianowicie zaś odnosi się 
to do terytoriów ruskich, którymi i tak Litwa hyła przesy- 
cona - bo o zaniedbaniu sprawy czarnomorskiej mowy być 
nie może: wszakże nie była ona zaniedbana, tylko przekazana 
synowi, gdy czasu i życia zabrakło, 
Co do sukcesji po Luksemburgach, czeskiej i węg'ierskiej, 
to nie rozumiem tej antytezy, że za Oleśnickiego dynastja była 
nar/ędziem dla celów państwowych, podczas gdy za Kazimierza 
przeciwnie. Chyba podmiot dział3jący się zmienił, bo za Oleś- 
nickiego dynastja nie miała żadnego męskiego przedstawiciela 
dojrzałego - ale i w jednym i w drugim wypadku wszystko 
działo się w myśl tej samej starojagiellońskiej tendencji roz- 
przestrzenienia mocarstwa bez podhoju i postawienia zapory 
półksiężycowi w konkurencji z Habsbmgami, w czem interes 
dynast,ii schodził się z państwowym. Tu jeszcze pozwolę sobie 
postawić pytanie: czy wogóle możliwem jest przypuszczenie, 
8by ktoś w owym czasie tworzenia się potęg na podstawie dy-
		

/073_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


783 


nastycznej, mógł nie zrobić użytku ze swoich praw sukcesyj- 
nych? Że się to wszystko dokonało tylko połowicznie - tak 
samo na południowym zachodzie, jak zresztą i w sprawie pru- 
skiej, to nie była wina inicjatywy, albo braku energji, tylko 
braku poparcia. Co do Węgier jeszcze wCQodzi w grę i zrzą- 
dzenie losu, że młodzieńczy Władysław Kazimierzowicz roz- 
winął się na monarchę nad wszelkie spodziewanie niedołężnego. 
Ale i tu król okazał dobre oko, bo póki tylko było możliwem 
starał się Władysława zastąpić Olbrachtem. 
Wyjmujemy jeszcze z całego tego kompleksu sprawę cze- 
ską, bo na dnie sprawy czeskiej leżała zawsze sprawa śląska. 
Jednakże przecież i tutaj szło się zawsze drogą nie aneksji zbroj- 
nej, tylko jakiegoś pokojowego zaczepienia, czy to tytułem wiana 
lub zastawu za Jagiełły, czy to uzyskania całej korony czeskiej 
dla Jagiellonów, jak za Władysława III. Już wtenczas mimo 
całego wpływu Oleśnickiego, Polska stanęła po stronie partji 
narodowej i husyckiej w Czechach. Po upadku Oleśnickiego 
stronnictwo alllihierarchiczne a filo czeskie w Polsce uzyskało 
stanowczą przewagę - jakżeż tu można było oprzeć się przy sta- 
ranjach o koronę czeską o związek niemiecko - katolicki i podej- 
mować w jego interesie wojnę przeciw Jerzemu z Podebradu, 
jeszcze do tego wojnę religijną, zawsze w Polsce niesympa- 
tyczną i podwójnie tr-udną, jak to niebawem doświadezenie 
największego wówczas wojownika, Macieja Korwina, stwier- 
dziło. A wszakżeż obję(
ie Śląska w posiadanie przez Kazi- 
mierza, które związkowi ofiarowali, to było także tylko chwilowe 
zaczepienie - bo czyż można sobie wyobrazić, aby któł'akol- 
wiek part ja w Czechach mog
a się zgodzić na trwałe jego od- 
stąpienie, i to w całości? Ze zaś następstwo w Czechach 
Władysława Kazimierzowicza, opartego o partję narodową, nie 
utrudniło, a]e owszem ułatwiło jakieś usadowienie się na Śląsku, 
świadczy o tern ugoda koszycka z r. 1491, oddająca Śląsk 01- 
brachtowi, a potem nadania władysławowskie dla Z
'gmunta. 
Jedno i drugie było tylko powierzeniem lenna czeskieg-o, ale 
doświadczenie pouczyło, że przyłączenie Śląska w całości i na 
drodze wojennej nieprawdopodobne - było częściowo możliwe 
w drodze dobrowolnych akcesów z przymrużeniem oczu przez 
przY.iaznego Polsce króla czeskiego t. j. w drodze kompromisu. 
Dll1czego się to wszystko skończyło na Siewierzu, Oświęcimie 
i Zatorze, to już tylko czasy Zygmunta l, które odziedziczyły 
ogólne załamanie bukowińskie, wyjaśnić mogą - w każdym 
razie za Kazimierza zaczepienie, czy usadowienie się, było bar- 
dziej poważne niż kiedykolwiek. 
. W -dziejach Olbrachta i Aleksandra zRpatrywania nasze 
nie wiele się różnią między sobą. Powiedziałbym jednak, że 
postać Olbrachta jest przecenioną: mimo wszelkich zalet spo- 
strzega się przecież u tego króla niedostateczną rozwagę, pewną 
bezwzględność i zapamiętanie, ba nawet pewną lekkomyślność.
		

/074_0001.djvu

			784 


Recenzje i SprawozdWlio 


Wszakże to już w kandydaturze jego węgierskiej wyrazme wy- 
stępuje na jaw, a fatalne przynosi skutki w wyprawie woło- 
skiej, podjętej bez należytego porozumienia z Węgrami, bez 
skorzystania z doświadczel} dawniejszych o nieudolności po- 
spolitego ruszenia, z całym jego niezabezpieczonym pocho- 
dem. Postać Aleksandra, bądź co bądź jednego z najsł .bszych 
Jagiellonów, jak wogóle w nowszych badaniach, tak też i w tej 
książce zyskuie przecież w opinji hislor,jograficznej. Zauważyć 
tulaj tylko prag lę, że w przedsta wieniu przywilej u mielnjckiego 
dla senatu opiera się autor po dawnemu o Bobrzyńskiego i nie 
uwzględnia ani modyfikacji przeprowadzonej przez KonopczYl}- 
skiego w kierunku głównie sądowniczej tendencji tego przywi- 
leju, ani moich uwag (Księga Balzł-'ra n, 1925) o jego genezje 
i losach, tak charakterystycznych dla prze.jawów walki możno- 
władztwa z Jagiellonami, którzy i w tym wypadku zdołali prze- 
wlec fatalne poniżenie władzy królewskiej aż do wygaśnięcia 
dynastji. 
Reasumując to wszystko, co powyżej było powiedziane, 
pragnę zaznaczyć, że według mego zapatrywania żadną miarą 
nie można dla opozycji ówczesne.i windykować nazwy obozu 
narodowego. Przypominam, jak grube interesa materialne były 
tu w toku. Odpowie ktoś na to, że w polityce bez tego się nie 
obejdzie, i że po drugiej stronie także były interesa mate- 
rjalne. Tak, ale po tamte,j stronie było dolewanie do pełnego, 
a po tej zaopatrzenie wybijających się, czyli barrlziej rówllo- 
mierny, zatem bardziej pożądany, rozkład zasobów. Ponadto 
wprawdzie po stronie jagiellońskiej takiego talentu jak Oleśnicki 
nie było, ale było mnóstwo ludzi niepospolitej miary i gorą- 
cego patrjotyzmu, jak Jastrzębiec, obaj Ciołlwwie, Jan Ostroróg, 
Jakób z Dębna, Chodeccy, Kamienieccy, Firlejowie, Jan Łaski 
i coraz więcej, im później. Poszukajmyż tedy we współczesnych 
źródłach odpowiedniejszej nomenklatury. Tam 'się ci opozycjo- 
niści, oparci o dawne tradycje i dawne tendencje nazywają: 
"seniores consiliarii", zatem stronnictwo magnackie, albo sena- 
torskie; ci młodsi, którzy się pogodzili z nowymi prądami 
i z nową dynastją, do których bądź co bądź należy przyszłość, 
nazywają się "iuniores" - powiedziałbym stronnictwo szlacheckie. 
A to już nawet do czasów Jagiełły i Witołda odnieść można, 
bo formy stronnictw się zmieniają, ale zasadnicze prądy i kon- 
trowersje trwają długo. 
Na zakończenie niechaj mi będzie wolno wyrazić nadzieję, 
że w tern mojem motywowaniu niejednokrotnie odmiennych 
zapatrywaI'i, nawet w żądaniu czasem większej oględności lub 
uzupełnieniu, szan. autor niczego innego nie spostrzeże, jak 
tylko dowód tak gruntownego zajęcia się sprawą, na jakie za- 
sługują tylko książki pełnej wartości. I II tom podobnie jak I 
tworzą razem tak znakomity podręcznik, że go tylko obok 
podręcznika Zakrzewskiego posta wić można. Z każdego zdania
		

/075_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


785 


wygląda tu cała literatura, żadna kwest ja nie jest pominięta, 
jak się to w Encykloped,i zdarzało. Dll-ltego wątek opowiadania 
jest krótszy niż w Encyklopedji i nieraz się przerywa, co dla 
szerszego koła czytelników jest mniej dogodnem. Nje można 
przeto uważać .,Dziejów Polski średniowiecznej" za drugie po- 
prawne wydanie I tomu Encyhlopedji - jedno jest co innego, 
a drugie co innego. Sądzę, że l tom Enc.llldopedii, począ \\ Sl.Y 
od rOl.działu bolesławowskiego, jeszcze długo znajdzie chętnych 
i kor7.YŚć znajdujących czytelllików, ale bez "Dziejów" nikt 
uczący i uczljcy się histor,ii polskie.i nie będzie mógł się obejść. 
O jednolitości formy w obu tomach "Dziejów" było już 
w pierwszej części naszego referatu wiele powiedziane - nie 
odnosi się to jednak do jednolitości w stylu. Styl w pierwszym 
tomie jest bardziej narracyjny i uwzględnia głównie moment 
stl-ltyczny, stan rzt'czy - drugi tom kładzie wielki nacisk na 
moment dynamiczny, na walkę prądów. jest bard7.iej polityczny. 
Dążyć i pod tym wzglęnem do jednolitości byłoby rzec'zą nie- 
możliwą, ba nawet szkodliwą: byłoby to szukaniem szablonu. 
Charakter p:sarski ma tl-lkże w historjografji swo,ie uzasadnienie, 
swoje uprawnienie i swój urok - zacierać go bez szkody nie- 
podobna l). F/yderyk Papee 


Matteo Gaudioso: La schiavitiI domestica in 
Sic i li a do p o i N o rm a n ni. Catania 1926. str. 138. 
Monografja powyższa przedstawja dzieje niewolnictwa 
w ściślejszem h>go słowa znaczeniu na obszarze ograniczonym 
do samej tylko Sycylji, lecz ze względu na gruntowne i wszech- 
stronne opracowanie przedmiotu posiada OHa wartość także 
dla ogólnej historji tej interesującej instytucji społecznej w wie- 
kach średnich i nowożytnych. Chronologicznie obejmuje praca 
długi okJ;es przeszło pięciu stuleci, od końca XlII do początków 
XIX w. Wcześniejsze.i epoki (czasy Normanów i dynastji Ho- 
henstaufów) nie opisuje autor szczegółowo, gdyż nieliczne 
wzmianki źródłowe pozwalają jedynie na stwierdzenie istnienia 
niewolnictwa, rozwiniętego na wielką skalę. Dopiero pod lw- 


I) W ostatnich czasach próbowano niejednolu'otnie zdefinjować "Ideę 
Jagiellońską" (Ob. Wł. Konopczyński "Myśl narodowa", czerwiec 1928, 
Nr. 14 i 15). Gdy jednak dedulwwano ją z wypadków teg-o i owego pano- 
wania, otrzymywano abstrakcję, do l{tórejby się JRgiellonowie może nie 
przyznali, abslrak('ję u historyka uie wolną od subjektywizmu, u polit}'ka 
zaś od tendencji. Sądzę, że nie o tę ideę chodzi, którą sobie o Jagiellonach 
wYt'obiono, tylko o te ideje i zasady, które oni sami mieli, i ldóre wyłącznie 
objawiają się w ich bezpośrednich wypowiedzeniach i wystąpieniach. 
Co Idę ostatecznie stało, mogło zupełnie nie odpowiadać kh dljżeuiom. Co 
prawda jeszcze jest za mało indywidualnych .rysów (zwłaszcza do Zy!!'. Au- . 
gusta) - ale to się już tet'az ze zdziwieniem widzi, że co jest u Ja
iełł.v, to 
było już u Giedymina i Olgierda, a co jest u Zygmunta Augusta, to było już 
II Jagiełły - słowem, że jestto ród ogromnie jednolity i że ma swoją odrębną 
psychologję.
		

/076_0001.djvu

			786 


Recenzje i Sprawozdania 


niec XIlI w. pojawiają się dokumenty notarjalne, później także 
pomniki ustawodawcze, dzięki którym obraz instytucji zaryso- 
wU,je się odtąd pełnie i wyraziście. Odnośnie do nowszych 
czasów u względnia też autor w szerokiej mierze literaturę 
prawniczą. 
W pierwszym rozdziale rozpatruje autor genezę niewol- 
nictwa, upatru,iąc słusznie główne jego źródło w prawie łupu 
wojennego i w rozbójnictwie. Dla tych przejawów posiadała 
Sycylja przez długie wieki klasyczne wprost warunki rozwo,iu, 
leżała bowiem na samym krańcu krajów o zachodniej, kato- 
lickiej kulturze, granicząc od południa z śwjatem muzułm811- 
skim, a od wschodu z krainami, przepojonemi cywilizacją 
grecko - bizantyjską. Między temi odrębne mi światami trwała 
przez całe niemal wieki średnie i nowożytne aż do XIX stu- 
lecia nieustanna walka, ograniczająca się częstokroć do obu- 
stronnych łupieskich wypraw, których głównym celem byłe 
zdobycie niewolnika. Natężenie tej walkj. to słabło, to wzmac. 
niało się, stosownie do tego (z uwzględnieniem jeszcze innych 
czynników) malała lub rosła lil'zba niewolników na Sycylji. 
[ tak po okresie pewnej depresji w drugiej połowie XIII w. 
wirlzimy na początku XIV stulecia 8ilny napływ niewolników, 
głównie dzięki dz.iałalności t. zw. Wielkiej Kompanji, organi- 
zacji rycersko - rozbójniczej, złożonej przeważnie z byłych krzy- 
żowców, ktÓl'a dostarczała w wielkiej ilości niewolników sal'a- 
ceńskich i greckich na Sycylję i do innych krajów europejskich. 
Drugi okres przyrostu zaczyna się w połowie XV w.; tym 
razem główny kontyngent niewolników stanowią murzyni, do- 
.stawiani masowo przez Porlugalczyków. To też w XVI stuleciu 
spotykamy na Sycylji ogromną ilość niewolników wszelkiej 
rasy i relig.ii, w samem Palermo jest ich w r. 1565 około 1300 
dusz. W następnych wiekach niewolnictwo zanika stopnjowo, 
lecz trafia się sporadycznie ,jeszcze na początku XIX w.; ostatuj 
źródłowo stwiel'dzony wypadek pochodzi z r. 1812. 
W drugim rozdziale zajmuje się autor moralnem i praw- 
ne-łn położeniem niewolnikó\v, opierając się głównie na normach 
llstawowy('h, wydanych przez króla aragotlskiego Fryderyka II 
około r. 1310. Znać tu wyraźnie łagodzący wpływ pojęć chrze- 
ścijmlskich i humanitarnych zasad, jakiemi kierowało się póź- 
nie,isze ustawodawstwo rzymskie, zwłaszcza za Justynjana. 
Tak np. zarówno legislatura sycylijska, jak i późniejsza ta- 
meczna dokhyna prawnicza, uznają w całej pełni godność 
ludzką u niewolnika. Władza pana nad niewolnikiem nie jest 
bynajmniej nieogl'i:llliczoną; nie wolno mu jej nadużywać. 
W razie przewjnienia może pan sługę ukarać cieleśnie, ale 
z umiarkowaniem. Pana; który się źle obchodził ze sługą, 
można było z urzędu zmusić na żądanie niewolnika do sprze- 
dania tegoż innemu właścicielowj, dającemu odpowiednie gwa- 
rancje moralne. Niedozwolonem było zabójstwo niewolnika,
		

/077_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


787 


jako też kupczenie ciałem niewolnicy, Zgwałcenie tej ostatniej 
podlegało takiej same.i karze, co gwałt dokonany na kobiecie 
wolnej. Doktryna prawnicza zabraniała nawet zwykłego płcio- 
wego stosunku z niewolnicą; w praktyce oczywiście nie trak- 
towano tego problemu zbyt rygorystycznie. 
Pod względem prawnym byli niewolnicy bardzo ograni- 
czeni, ale i tu praktyka łagodziła surowe postanowienja prawa 
rzymskiego w zasadzie obowiązujące. I tak mogli niewolnicy 
w rzeczywistości dość swobodnie dysponować swemi oszczęd- 
nościami (peculillm); prawo kanoniczne przyznawało im też 
zdolność do zawarcia małżeilstwa, negowaną przez prawo rzym- 
slde. Za cięższe przestępstwa odpowiadali niewolnicy przed 
tym samym sądem, co ich panowie; nawet skazani na więzienie 
i galery nie przestawali być własnoścją swych panów. 
Nie było naogół w zwyczaju na Sycylji - jak za czasów 
rzymskjch - zakuwać niewolników na noc, by nie uciekli, 
za to rozliczne surowe postanowienia prawne chroniły właści- 
cieli przed stratami z tego powodu, zabraniając przyjmować 
zbiegłych niewolników; władze współdziałały też przy ściganiu 
zbiegów. W razie schwytania dopuszczała doktryna prawnicza 
stosowanie ostrze,jszych kar, gdyż ucieczkę uważano za zbrodnję 
równoznaczną z kradzieżą. 
W rozdziałach trzecim i czwartym przedstawia autor wy- 
czerpu,jąco problemy, związane ze sprzedażą i wyzwoleniem nie- 
wolników, zaznaczając, że na Sycy Iji nie istniała osobna klasa 
półwolnych wyzwoleiiców, jak za czasów rzymskich, gdyż przy 
wyzwoleniu otrzymywał niewolnik pełne prawa obywatelskie 
zgodnie z postanowieniami ustawodawstwa justynjm'iskiego. Oma- 
wia przytem szeroko odnośne formuły dokumentów, wykazując 
wplyw glossatorów bolońskich. Wreszcie w końcowym ustępie 
maluje smutny los wyz\Volet'iców, którzy cHa Dralw środków 
do życia musieli przyjmować pracę na bardzo ciężkich warun- 
kach, przyznając praco,ławcy nawet jurysdykcję nad sobą bez 
interwencji ut'zędu, co prawda na czas. ograniczony. 
Praca zaleca się gruntownem opanowaniem mater.iału 
archiwalnego i niezbyt zresztą obfitej literatury, dalej pt'zej- 
rzystym podziałem treści i jasnem, ściśle prawniczem u,jęciem 
przedmiotu. Nie brak jednak pewnych usterek. I tak zarzuca 
autor kościołowi katolickiemu, że nie potępił rycerzy chrze- 
ści.iańskich, porywających w niewolę bezbronną ludność w ha-o 
jach nieprzyjacielskich. Ależ było 10 Cliłkiem naturalne. Chrze- 
ści,jańska teologia normalna uważała zdobycz wojenną. uzyskaną 
na wojnie sprawiedliwe,j za słuszny tyluł prawny do powstania 
stosunku niewoli l). Ponjeważ zaś walIra z niewiernymi ucho- 
dziła zawsze za wojnę sprawiedliwą, więc nic dziwnego, że 
branka niewolnika muzułmal'iskiego, schizmatyckiego, czy mu- 


1) Zob. We tze r - We I.t e, Kirchenlexikon pod /jklaverei.
		

/078_0001.djvu

			788 


Recenzje i Sprawozdania 


rZYl'iskjego przedstawiała się oczom współczesnych jako rzecz 
zupełnie normalna i legalna. Nadto wchodziły tu ,jeszcze w grę 
elementy lokalnej natury, jak pragnienie odwetu i chęci uzy- 
skania odpowiedniego ekwiw£1lentu za "zięłych do niewoli 
chrześcijan. Podobnież njezbyt ściśle interpretuje autor W) pa- 
dek, w którym niewolnik. zabh\szy nit'wolnika innego pana, 
zostaje temuż oddany na własność zamiast ponieść karę śmiel'l'L 
Autor \\idzi w tem dowód specjalnej łaskawuści sądu ze wzglęrlu 
na pozycję socjalną właściciela, tymczasem mamy tu t) Iko 
reminiscencję znanej inslytucji prywatnego prawa rzymskiego 
(noxae dalio), która pozwalała wydać innego niewolnika po- 
szkodowanemu panu 1). Mieczysław Niwdźski. 


Adam Vetu lani: Zastępstwo procesowe w Polsce 
p l' Z e d s t H t u t a m i K a z i m i e l' z a W. Lwów 1925. Pamiętnik 
Historyczno-Pl'awny pod redClk<-ją Przemysława Dąbkow- 
s k i e g o. Tom I zeszyt 4. Stmn 150. 
Praca p. Vetulaniego ma charakter rozprawy wybitnie po- 
lemicznej, kontrowersY.inej. Chce mianowicie p. V. obalić 
tezę pro f J. Rafacza, odno
nie do genezy i cUłsokresu pow- 
stania zastępstwa procesowego w Polsce, a w szczególności: 
1) iż prawo polskie przed statutami wiślickiemi (1347) nie 
znało zastępstwa sądowego; 2) jeśli uznawało zastępców w pro- 
cesie \V dl'odze wy'jątku, to dla ich ustanowienia wymagało, 
przywileju władcy (por. Rafa cz J., "Zastępcy stron w daw- 
nym procesie polskim" KrClków 1923, str. 5-9). Zdanie prof. 
Rafa('za uzuane jest przez prof. St. Kutrzebę ("Dawne 
polskie prawo sądowe w zarysie", Lwów 1921), nie kwestjo- 
nU,je go p, J a n A d a m u s (Recenzja pracy prof. Rafacza "Za- 
stępcy stron w dawnym procf'sie polskim" w Kwartalniku 
Histor
rcznym z r. 1924. str. ]77-182). 
Ukłnd pracy, mimo 150 stronicowej objętości, nie jest zbyt 
przejrzysty, hlk, że dość trudna jest orjentacja w poszczegól- 
nych wnioskach autora. Autor stawiając pewne "twierdzenia" 
osłabia następnie ich znaczenie przez używanie wyrażeń w 1'0- 
dlaju: "zapewne", 'por. op. cit., 15) "zdaje mi się" (por. op. 
cit., 7) i t. p, Słusznie przeto prof. Rafacz ("Okresy w rozwoju 
procesu polskiego" Lwów 1G25, str. 2 przyp. 1) stwierdza. iż 
"autor sam odczuwa niepewność swych t\\ierdzel'i", co w rze- 
czy samej nie może dodać walorów jego pracy. - Ponadto 
p. V. popełnia kilka błędów drugorzędnej natury, a miano- 
wicie: 1) umieszczając przywilej Bolesława Rogatki z r. 1249 
w Kodeksie dyplomatów katedry krakowskiej pod Nr. 119 
w T. I, (op. cit., 5 przyp,), 2) zamiast w Kodeksie dyp], Wkp. 
Nr. 598 w T. I (por. Rafacz "Zastępcy...", 7 przyp. 1); 2) Na 


l) S o h m, Instytucje, historja i system rzymsldego prawa prywatnego, 
Warszawa 1925, str. 454.
		

/079_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


789 


str. 6 in fine autor cytując przywilej z 1357, (por. Rafacz, "Za- 
stępcy...", 7) opuszcza, nje zaznaczając teg-o, między słowami 
"in c
tUsis hereditariis;; a słowami "et hoc per litteras" - 
wyrazy "ad agendum et defendendum, ad inquirendum seu 
perdendum". Nakoniec p. V. powoluje się na średniowieczne 
pl'awa: francuskie i niemieckie. Należałoby, skoro już mowa 
o prawie niemieckiem, zacytować zdanie uczonego niemieckiego 
S c h l' o d e ra w obchodzące,j nas kwestji zastępców!). Autor 
stwierdza to odnośnie do Francji, (por. T a l' d i f) zada walniając 
się wzmianką, iż "podobnie było w Niemczech" (op. cit., 12). 
Autor pracy powyższej stwierdza. iż jego "zadaniem... 
jest ustalenie czasokresu upowszechniania się w Polsl'e insty- 
tucji zastępstwa procesowego"2) (op. cit., 3). W ret'enzji ninit'j- 
szej poruszona będzie kwest.ia słuszności wniosków p. V., 
sprzecznych z tezami prof. Rafacza. 
P. Vetulani stwierdza, iż "podstawą wniosków autora 
(t. j. prof. R a f a c z a) co do nIeistnienia powszechnej instytucji 
Z'1stępstwa w okresie przed statutami Kazimiel'za W. jest 1) brak 
wzmianek o zastępcach pl'Ocesowych w t. zw. księdze elbląskiej 
z XIII w. j we wcześniejszych dyplomach średniowiecznych 
2) przywileje narlające stronom prawo wyrę('zania się w pro- 
cesie zastępcą i wreszcie 3) brzmienie art. XCII zwodu majo- 
poh;ldego statutów" (op. cit., 41. Te właśnie 3 podstawy (wdł. 
p. V.) prof. Rafacza bęrlzie musiał autor polemiki volens no- 
leus obalać, aby dowieść słuszności swej teL:Y. - Ad 1. - tj. 
"brak wzmianek o zastępcach procesowych w: a) t. zw. księ- 
dze elbląskiej i b) w('ześniejszych dyplomach średniowiecznych". 
Co do punktu a) p. V. zgadza się \V zupełności (op. cit., 5) 
z tezą prof. Rafacza; (op. ci!., 6) natomiast w punkcie b) p. V. 
uważa, "że milczenie dokumentów (t. j. dyplomów) nie ,if'st 
tak bezwzględnem, jakby można wnioskować z powyżej przy- 
toczonych wywodów autora; ale "o tem niżej" doda,ie autor 
(op. cit., 4), "Niżej" t. j. na str. 9-10 przytacza p. V. trzy do- 
kmnenty z księgi henrykowskiei :1). ma.iąc' udowodnić. iż w wjeku 
XIII istnieli .iuż w Polsce zastępcy procesowi. - Pierwszy do- 
kument stwierdza, iż na wiecu przed księciem Bolesławem 


I) S c h I' o d e I' R., Lehrbuch der delltschen Reehtsgeschichte, Lipsk 1898. 
380: H Wiihrend die Parteien in den G,'richten nnch Volksrecht stets person- 
lich ersl'heinen rnils'iten.... ihre Vertretung durch einen "wlvocatus" nur 
dem Konige und solchen Personen dellen dies Re('ht dm"ch Konigliches Pri- 
vileg dmlernd oder fUr den einzelnen Fan verliehen war, zllgestanden wurde". 
2) Obsz"rną literaturę, dotyr.z",cą znstępstwa procesowego w Polsce ze- 
stawił prof. Rafacz \V swej pracy p. t. "ZfłStępCY stron w dawnym pro- 
cesie polskim" n'! str. '3 (por przypiski 1-10). 
8) ..Liber fllnrJationis claustri Snncte Marie Virginis in Henrichow" 
wydał Stenzel; (WI'ocław 1854) por. II. Zeissberg "Dt.iejopisarstwo polskie 
wieków średnich" Warszawa 1877, I 154- 155, 180, 11'2; R. Hube, "Prawo 
poISld", w wiekuXIU", Warsz;l\va 18"74, 21-22; M. Handelsman "Kara w naj- 
dawniejszem prawie polskiemu Warszawa 1907, 18.
		

/080_0001.djvu

			790 


Recenzje i Sprawozdania 


w r. 1244 występują zastępcy 1°, "z ramienia klasztoru Alber- 
tus cum barba", a 2° ,,8tosso filil!S Leonardi loquebatur pro 
Petro de Petrowitz" (op. cit., 9). Ze "Albertus cum barba" wy- 
stępuje, jako zastępca klasztoru jest zrozumiałe, gdyż dom za- 
konny jest osobą 
rawną (moralną), a zatem musi mieć usta- 
wowego zastępcę. Zaś "Stosso filius Leonardi" jest wprawdzie 
zastępcą Piotra z Piotrowic, lecz prof. Rafacz ("Okresy rozwoju 
procesu polskiego", Lwów 1925. Księga pamiątkowa ku czci 
Oswalda Balzera T. ll, 336 przyp. 1) stwierdza. iż "przy- 
kład komesa Piotra mówi o zastępstwie przez krewnego, (za- 
stępuje go Stosso filius Leonardi", a Piotr nazwany je:>t w in- 
nem miejscu - str. 51 - "filius quondam Stcszonis") a nie 
przez osobę obcą". Zatem pierwszy dokument p. V. nie prze- 
konywa nas o istnieniu "prokuratorów" w XIII wieku w Polsce. 
Drugi dokument opiewa, iż "w procesie przed "iudicium cu- 
riae" w r. 1310 zamiast opata, jako tegoż zastępcy procesowi 
zostali wyznaczeni "duo e fratribus" (op. cit., 10). Ale p. V. 
nic nam nie mówi, czy ci zastępcy byli przed "iudicium cu- 
riae" dopuszczeni i jako "procUl'atores abbatis" uznani przez 
sąd. - Trzeci wreszcie dokument, o którym autor mówi, że 
"jest specjalnie ważny", to dukument Bolesława Pobożnego 
z r. 1268, w którym występuje z ramienia klasztoru braciszek 
klasztorny "frater J. dicte domus (sc. de Henrichow) procura- 
tor cum sui abbatis mandato legitime et litteratorje confecto" 
(op. cit., 10). Słusznie prof. Rafacz ("Okresy.....) konstatuje, iż 
"klasztor henrykowski w r. 1268 wystawił pełnomocniclwo pi- 
śmienne, co TPusiało być oparte na przywileju, skoro synod 
uniejowski walczy o takie prawo dla duchowieństwa i skoro 
arcybiskup gnieźnieI'isld taki przywilej uzysku,ie" (uzyskanie 
takiego przywileju przez klasztor hf'nrykowski można tłuma- 
czyć względami faktycznymi bliżej nieznanymi). Ponadto na- 
leży pamiętać, iż klasztor henrykowski leżał w innej dzielnicy, 
nie w tej, w której występuje bracjszek J.I), na co pośrednio 
zwraca autor uwagę. Ale z drugiej strony p. V. na str. 13. 
stwjerdza, iż brat J. występuje, ,jako zastępca klasztoru w'"spo. 
rze o stróżę" - a więc zastępuje osohę prawną. nie opata 
(por. Hube R., op. cjt. 186). Te 3 dokumenty z księgi henry- 
kowskiej nie dają dostatecznych danych, aby uznać istnienie 
w XIlI w. na terenie Polsld instytu!'ji zastępców procesowych. 
Ad 2 - t. j. pl'zywileje nadające stronom prawo wyrę- 
czania się w procesie zastępcą. P. V. kwestjonuje przywilej ks. 
Bolesława Rogatki na rzecz biskupa wrocławskiego z r. ] 249, 
twierdząc, że "w żaden sposób jednak nie można się dopatrzeć 
w tym przywileju udzielenia biskupowi uprawnienia do wyrę- 


l) Jest to zagadnienie prawa międzydzielnicowego, jeśli użyjemy n()wo- 
czesnej terminologji. Mógł sąd kralwwsld uznać, w myśl praktyki średnio- 
wiecza, iż osoba z innej dzielnicy o innem prawie, może się według norm 
swojego "ojczystego prawa prawować".
		

/081_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


791 


czania się W procesie zastępcą; terminu "procurator" używa 
dokument na określenie osoby spełnia,iącej funkcje admini- 
stracji kościelnej, jak widać z tego, że chodzi o zdawanie ra- 
chunków (rationes)" (op. cit., 6). Jest to jednak tłumaczenie 
ścieśniające, interpretujące "ratio", jako rachunek, podczas, gdy 
"rCltio" może równie dobrze oznaczać w tym wypadku "interes", 
"sprawa (sądowa)", "wyjaśnienie". - Przywileje na rzeczarcy- 
biskupa gnieźnieńskiego (z r. 1343 i 1357) uważa p. V. za nie- 
wystarczające, tembardziej, że "pro£. Rafacz równocześnie (sIr. 7) 
podaje 2 dokumenty, stwierdzające prowadzenie sporu... przez 
zastępców procesowych, mimo, iż niema dokumentów, któreby 
stwierdzały, iż to posługiwanie się zastępcami nastąpiło przez 
upl'zednie uzyskiwanie przywilejów" (op. cit., 6). Ale zapomina 
autor, że wprawdzie dziś istotnie nie znamy owych przywile- 
jów; mogły one jednak istnieć, lecz zaginąć (por. Rafacz, 
"Dawny proces pobki", 96). Zarzut p. V., iż "pro£. Rafacz po- 
wyższe przekazy źródłowe zinterpretował za szeroko" nie jest 
słuszny. 
Jeśli porównać przywilej Kazimierza W. z r. 1343, nada- 
jący prawo występowania w ogólności przez zastępcę z przy- 
wilejem póżniejszym, (1357) to przekonamy się, iż ten ostatni 
jest rozszerzeniem przywileju z r. 1343, dozwala bowjem na 
ustanawianie zastępców "eciam absentes a iudicjo". Upada więc 
zarzut autora, że "nie chodzi o samą instytucję, ale o sposób 
powoływania zastępców" (op. cit., 7). 
Ad 3 - t. j. brzmienie art. 92 zwodu małopolskiego sta- 
tutów. - Autor twierdzi, iż prof. Rafacz "stara się rzu('ić nowe 
światło na ustawodawstwo Kazimierza W." (op. cit., 5) oraz, 
że "logicznie też, choć niezupełnie zgodnie z tekstem statu- 
tów... stwierdza, "że gdyby istniał ogólny przepis tego rodza,iu, 
w takim razie przywilej byłby zbyteczny". Nie wiemy z dal- 
szych rozważalI p. V., gdzie tkwi "niezgodność" tezy prof. Ra- 
facza z tekstem Statutu, ani gdzie rzucone zostało "nowe świa- 
tło" na zwód wiślicki. Art. 92 Stat. Kazimierza W. uważa autor 
jedynie za "powtórzenie i stwierdzenie istniejącej już dawno 
(gdyby nie brak źródeł, autor przyjąłby wiek XI) zasady pra- 
wa", (op. cit., 11) opierając się na ,.lakoniczności" przepisów 
Stat utów. 
Mimo to zaraz stwierdza, iż "nasuwa,ią się jednak pewne 
wątpliwoścj", (op. cit., 11) a mianowicie fakt, że instytucja "za- 
stępstwa procesowego przysługiwała kościołowi i wyższym war- 
stwom rycerstwa", a więc Statut Kazimierza W. rozszerza jedy- 
nie koło osób, mogących mieć zastępcę procesowegol). Tu staje 
p. V. w sprzeczności ze swoim poglądem, iż nie było przywi- 
leju przy posługiwaniu się zastępcą; gdyby tak było, to w jaki 


') Chodzi "o udostępnienie jei (zastępstwa proces.) jak naj szerszym 
warstwom" - (op. cit., 12).
		

/082_0001.djvu

			792 


Recenzje i Sprawozdania 


inny sposób, jak tylko nie drogą przywilejów uzyskiwać by 
mogli ci możni i duchowni zastępstwo w procesie? Stąd wnio- 
sel{, iż przywileje musiały bezwzględnie to prawo nadawać. - 
Na podstawie tego, iż przywileje otrzymywało wyłącznie du- 
chowieństwo, można stwierdzić, iż instytucja zastępstwa prze- 
szła do prawa polskiego z kanonów kościelnych i że pierwotnemu 
prawu polskiemu znana nie była I). Słuszny jest zatem pogląd 
prof. Rafacza, wskazujący na wytworzenie się zastępstwa 
w procesie od Stat. Wiśl. "po długich przemianach, po zaist- 
nieniu całego szeregu przyczyn współdziałających..." 2). - 
Arł!umentem, którym zadaje cios p. V. swoim wywodom 
jest zdanie, iż "stanowisko społel'zne strony wywierało wpływ 
na wynik procesu", dlatego też sama "strona najczęściej wy- 
stępowała" (op. cit., 15). A więc dłuższy czasukres musiał 
upłynąć, by sędziowie sądzili, nie biorąc stanu społecznego 
strony pod uwagę (op. cit., 15). Występowanie ducho- 
wie1'1stwa już w XIII w. "per procuratorem" ustaliło się wsku- 
tek tego, że zastępujący i zastępo'Nany był tego samego sta- 
nowiska spolecznego; ponadto odgrywała tu rola duchowień- 
stwa wpływ znaczny oraz pewne włiiściwości stanu tego (np. 
klauzura) i konieczność zastępywania osób prawnych przez 
kler 3 ). Wnioski (są to raczej hipotezy)4) p. V. nie są słuszne, 
nie obala on bynajmniej tezy prof. Rafa('za, może ją "bezwie. 
dnie" popiera przez przyjęcie, iż Stat. Wiśl. rozszerza jedynie 
koło osób, mogących ustanawiać zastępcę dla swoich spraw 
sądowych. 


JeJ'zy Rllndstein 


Janusz Staszewski: Organizacja powstania 
p o z n a li s k i e g o w 1809 r. (Kronika miasta Poznania, R. VI. 
Nt,. 1. 31. III. 1928, st1', 98 -1(5), 
W roku bieżącym nagrodę naukową im. A. Cichowicza 
otrzymał magister Staszewski za szkic omawiający organizację 
rezerw w Wielkopolsce w r. 1809. Tak zaszczytnie wyróżniona 
praca zasługuje na bliższe rozpatrzenie je,i walorów. 
Obe,imuje ona okres od drugie,i połowy kwietnia do k01'1ca 
maja 1809 r. (najpóźniejsza data listu Dąbrowskjego z 26. V. 


') Por. zdanie p. V. (op. cil., 15; Cal' St.. Zarys historji adwokatmy 
w Polsce. Wm'szawa 1925. str, 267 i 269; H u b e R., op. cit. 
21; niesłuszny po- 
gląd p. Cara (op. cit. 260) polega na mylne.n pojędu zastępstwa zwykłego, 
nie procesowego, miast zast. proces. (por. H u b e, op dl. 135). 
2) R a f a c 7, za.,tępcy sh'. 9 i dobre rów nież ujęcie C a r a, op. cit, 275. 
3) O dążeniu duchowień..;twa do możności p..sługiwania się zastępcą 
w procesiepm'. Helce I Z., Starod. pr. polsIc pom"ild. Kraków 1870, T. I1,9 
przyp. 13 I, odnośnie Niemiec Schroder R., op. cit., lR3 przyp. 3. 

) Gdyby nawet pl'ZyjąĆ, ża p. V. znalazłby przykład zastępstwa pro: 
cesowcgo w XIII w., to nie dowodziło by lo jeszcze istnienia powszechnej 
iustytuc,ii "prokuratorów". Mogłfl tu rolę odgrywać dyspozytYW110ŚĆ naszego 
prawa średniowiecznego (por. Rafacz, "Dawny proces polsld", 7-8).
		

/083_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


793 


str. 133). Były to naj cięższe chwile dla departamentu poznań- 
skiego, który jak to słusznie autor zaznaczył, zdany b) ł na 
własne siły. Ministerstwo wojny słynące z fatalnych niepurząd- 
ków (f. H a n d e l s m a n, Instrukcje i depesze II. 433) nie przy- 
gotowało gwardyj narodowych, (s. 98), co w dużej mierze przy- 
pisać należy notoryczne.i niechęci naszej generalicji, niechęci 
pokolenja Poniatowskich, Wjelhorskich, Chłopickich, do rucha- 
wek ludowych. Na dobitek książę-Iuiniscer zrazu nie mjał moż- 
ności zapewnienia bezpieczeństwa departamentom, leżąc) m po 
lewej stronie Wisły (s. 100). Co więce.i! Skoro naczelne do- 
wództwo objął nad niemi gen. Za,iączek, żądał od organizatora 
powstania poznańskiego: "Skoro te (I) po wstanie zebrane bę- 
dzie w liczbie jak być powinien pułk, a nawet bataljon lub 
szwadron, natenczas pośpieszaj JWWP, z wysłaniem owego tu 
do obozu wojska... Jeżeliby było prawdą. że pułk 5. pjechoty 
i 4. jazny maszerują z Kiistryna zamiast wstrzymania ich 
w marszu, proszę JWWmcPanie Generale, byś owszem ile od 
niego zależeć będzie przyśpieszył. Możesz nawet wysłać prze- 
ciw nim, zalecając imieniem moim pułkownikom, aby na,ikrót- 
szą drogą starali się złączyć z nami". (Zaj. do Kos. Sierock, 
28. IV. Tow. Przyj. Nauk w Poznaniu, rkp. 514 a). Ponadto na 
barki Kosińskiego Za.iączek chciał zrzucić ciężar doglądania 
organizacji i obrony departamentu kaliskjego. (Z. do K. Sie- 
rock, 30. IV. ibid.). 
W nader więc ciężkich okolicznościach obejmował gen. 
Kosiiiski dowództwo departamentu ogołoconego niemal, że zu- 
pełnie z wojska. Niestmdzonej działl1Iności bl ygad.lel'a piękne 
świadectwo wydal jego adjutant Sczaniecki (Dziennik, s. 40 
sq,) potwierdza je cylowane przez autora pjsmo Kosińskiego 
z 19. V. (s. 103), z którego dowiactujemy si!j!, że Dąbrowski 
przybywszy do Poznania zastal już uformowane przez gene- 
rała 3 pulki piesze i 1 jazdy (ib. s. 100-101). 
Jakich zasad trzymać się miano w praktyce przy organi. 
zacji tej siły zbrojnej o tern powiartamial Kosiński.ego gen. Za- 
jączek, pisząc dO!'I z Sierocka 28. kwietnia. - "Ze by... pow- 
stanie bylo w porządku i mogło być użytym, trzeba mu choć 
tymczasowie taką nadać formację, jaką ma wojsko regularne, 
dlatego mam honor przesłać organjzację pułków pieszych 
i jazdy. 
Wybór oficerów do nich i ich nominację oddaję zupe
nie 
do woli i rozporząd7enia JWWmc Pana; ostrzec także trzeba 
powstanie przy tej formacji pułków, iż ta nikogo obowiązywać 
nie może do służenia w wojsku po skoliczone,j wojnie. Jeże- 
liby blIn nie można w dobrą brOIl opatrzyć powstanie, to trzeba 
mu dać piki i kosy; tutaj spodziewamy się mieć broni późnjej 
i teraz ją mamy podostatkiem. Konfekc,ia mundurów także 
wstrzym.ać nie powinna (organizac,ii), gdyż bez tych można się 
obejść. Zywność powinna im być dostarczona z magazynów, 
KWaI'lalnik historyczny XLU. 53
		

/084_0001.djvu

			794 


Recenzje i Sprawozdania 


a płaca tak jak wszędzie, rozumiem jednak, iż połową tej co 
ma wojsko regularne kontentować by się mogło powstanie, 
szczególniej póki nie wejdzie w czynną służbę. Z jakiego zaś 
funduszu ma być ta płaca użyta, to zawisło od gorliwości oby- 
wateli, w czym JWWP. znosić się musisz z JW. Wybickim wo- 
jewodą i JW. prefektem..." (T. P. N. 414 a). 
Pewnego wyjaśnienia wymaga zarzut zrobiony przez autora 
min. Brezie z powodu rzekomego przyczynienia się do opusz- 
czenia granic Księstwa przez dywizję saską, wracającą z pobo- 
jowiska raszY{lskiego (Cf. Hand el R m a n l, 158, F e d o l' o \V i c z, 
Campagne de 1809, s. 263, 319, 332, gdzie mowa także o do- 
wodzącym nią generale brygady, Dyherrn, w papierach Kosiń- 
ski ego występującym jako Oytzern). W depeszy z 2. maja za- 
wiadamiał Breza Wybickiego: 
"S. M. est tres fachee de ce que le generał qui commande 
ses troupes dans le Duche, en vertu des anciens ordres du 
prince de Ponte Corvo, donnes jadis a Dresde avant I' inva- 
sion des Autrichiens, retourne en Saxe apres la convention, 
avec artillerie qui est attachee a son corps. On ne sait pas 
quand ił' arrivera ici, on ne sait ou ił sera oblige de chercher 
l'armee pour la rejoindre et ił diminue considerablement les 
forces de l'armee du Oucl)e au moment ou on peut bien se 
passer de ce corps iei".. List ten przesłał KrasiI'iski 5. ml1:ia 
gen. Oyherrnowi, który dnia następnego z swej kwatery w Książu 
(au quo gen. de Xange) odpisywal : "...n'ayant pas encore reQu 
une ordre de S. M. le Roi de Saxe... qui ni oblige de re- 
trogader la march e de la division saxonne, je continuerai ma 
route vers la Saxe selon les ordres de S. M". O tej odmowneI 
odpowiedzi zawiadamiał KosiI'iski Brezę (pismem zapewne ant y- 
datowanem 5. V. 09) dodając, że Dyherrn "ustnie kazał po- 
wiedzieć. że dla reparacji ekwipażów zatrzyma się w Gumben 
i jeśli tam żadnych nie zastanie rozkazów, po szle zapytując 
się o nie do Lipska... Powrót dywizji saskiej możeby jeszcze 
mógł zbawić te departamenta i mieć wielki wpływ w dalszym 
powodzeniu wojny". Dopiero na to wezwanie odpowiedział 
Breza z Lipska 9. maIa, że Dyherrn jest już w Saksonji, tem 
samem sprawa ta upadła. Zresztą Breza słusznie przewidywał, 
że rozstrzygające starcie nastąpi ua głównym teatrze wojny, 
gdzie jak to autor sam zaznaczył (s. 100), wojska saskie miały 
być użyte. 
. Z drobniejszych nieścisłości wytknąć należy przyznany 
Dąbrowskiemu "doskonały... pomysł z urządzeniem artylerji" 
(s. 103). Mimo dużej sympatIi dla twórcy legjonów nie sądzę, 
żeby dobre pomysły były tylko jego udziałem. W danym wy- 
padku wyprzedził go AmiIkar Kosi1'iski, który 5. maja skupił 
swe siły do "umocnionego tumu, którego zabudowanie for- 
mując nas
ą twierdzę, jest obsadzone jedną żelazną 3-ftową
		

/085_0001.djvu

			ł	
			

/086_0001.djvu

			796 


Recenzje i Sprawozdania 


uwagę brak pamiętnikarzy rosyjskich, których można było 
uwzględnić, omawiając pierwsze starcia i ruchy Rosjan. 
W przypiskach podaje autor częściowo in extenso ważne 
rozkazy Chłopickiego, dyslokacje wojsk, częste zmiany dowód- 
ców pułków, składu brygad. 
Dzieje osłony w ciągu dwu miesięcy przed wkroczeniem 
armji Dybicza do Królestwa dzieli autor na trzy okresy: okres 
pierwszych rozkazów Chłopickiego z .grudnia 1830 r., nie prze- 
myślanyeh, wydanych dla opinji raczej, a nie z uznanej potrzeby, 
drugi okres faktycznego pogotowia wojennego, opartego na in- 
strukcji dyktatora z lU stycznia 1831 r., wreszcie trzeci okres 
po ustąpieniu Chłopickiego, bezpośrednio przed wkroczeniem 
Moskali. kiedy to na czele wojska polskjego znalazło się dwu 
wodzów: nominalny Radziwiłł i faktycznyeksdyktator w »cy- 
wilu", co bar<:110 niekorzyslnie odbiło się na przygotowaniu 
kampa nji, a rozwiązaniu zagadnienia osłony w szczególności. 
Opracowanie materjalu bardzo staranne, nie tutaj miejsce, ani 
też piszący Le słowa nie .jest zdolny do oceny z punktu widze- 
nia fachowego, wojskowego, pozwolę tylko dorzucić parę drob- 
nych przyc/.ynków do poruszonego tematu. Kpt. Kowlubski na 
podstawie pamiętników gen. Weysse ,horfa stwierdza, że pierw- 
sZr\ wiadomość o rewolucji listopadowej przyszła do Lublina 
w nocy 1 grudnia od płk. Korytowskiego, dowódcy 3.go pułku 
ułanów, konfidenta Różnieckiego (str. 6-7). Podkreśla dalej 
wyczekujące stanowisko Weyssenhoffa, który "nie chciał brać 
na siebie żadnej odpowiedzialności" w braku instrukcji wyraźne.i. 
Dopiero 4 grudnia po otrzymaniu rozkazu Chłopickiego, przy- 
wiezionego przez podDorUl
znika Puzynę, - pisze- autor - na- 
kazał generał Weyssenhof marsz do Warszawy (str. 8). Otóż 
zwlpkanie i nieczynność Wevssenhoffa wyjaśnia c/ęściowo list 
Różnieckiego do Weyssenhoffa i Hur'liga, pisany w Wier7.bnie 
30 XI 11"30 r. List ten zna.irluje się w papierach generała Skrzy- 
neckiego w Muzeum Czartoryskieh w Krakowie, w rękopisie 
zatytułowanym "Sprawa Łukasińskiego" l) \yśród papierów Hur- 
tiga. List ten oh'zymał Weyssenhoff 2 XII o g'Jdz. 10 rano przez 
szhlfetę i zflraz bez żadnego komentarza przesłał komendantowi 
Za'nościa, Hmtigowi. Treść listu jest dość mętna. Różniecki 
oznajmiał, że w Warszawie nastąpiły rozruchy ludowe, że przy- 
łączyłfl s:ę do nich część wojska. Ale zarHzem pisał: "Val'sovie 
se calme les citoyens n'en font pas part. II n'y a que la c
maille 
et le dernier rebut du peuple qui est en activite", a dalej, że 
wielki książę z większą częścią pjechoty i artylerji i całą jazdą 
zna.irluje się pnza miastem, a przednie straże sięga.ią do plflcu 
Alpksanrłra. Oznajmiał następnie Różnjec'kj o śmierci gp.nerałów 
w tumulcie i kOl1czył: "le mauvais esprit ne gagne pas chez 
nous. Au no
 de Dieu que votre division conserve bon esprit 


I) Rks. 3941, str. 177.
		

/088_0001.djvu

			798 


Recenzje i Sprawozdania 


ności za wybuch wojny światowej, niezmiernie interesującą 
jest książka Roberta Howarda Lorda o przyczynach wojny 
z r. 1870. 
Historja depeszy emskiej jest dostatecznie znana, ale nie 
były dotychczas dokładnie zhadane momenta faktyczne. wśród 
których zrodziło się takie, bądź co bądź niezwykłe, pociągnjęcie 
dyplomatyczne Bismarcka. - Praca Lorda podaje całkowity 
zbiór dokumentów i depesz oficjalnych Ministerstwa Spraw 
Zagranicznych w Berlinie od dnia 3 go lipca 1870, t. j. od dnia 
dojścia do Paryża wiadomoścj o kandydaturze Hohenzollerna 
w Hiszpanji (tak zwanego wybuchu hiszpańskiej bomby) do 
dnia 15-go lipca 1870, to jest do dnia, kiedy wypadki w par- 
lamencie francuskim i zarządzenia mobilizacyjne w Niemczech 
zakończyły 12-to dniową kampanję dyplomatyczną i uniemożli- 
wiły pokojowe rozwikłanie konfliktu francusko - pruskiego. 
Dokumenty te były dotychczas otoczone z natury rzeczy 
llajścjślejf;zą tajemnicą państwową, a dopiero wypadki powo- 
jenne, w szczególności okres rządu rewolucyjnego w Niemczech, 
któremu nie zależało na zachowaniu tajemnicy aktów, oświe- 
tlających zakulisowe pociągnięcia rządów monarchicznych, umo- 
żliwiły autorowj dostęp do wspomnianego archiwum. Część 
tych dokumentów za czas od dnia 3 go do 8- go lipca 1870 ogło- 
sił równocześnje historyk szwajcm'ski Alf r e d S t e r n w X-tym 
tomie swojej historji Europy "Geschichte Europas von 1815- 
1871". 
Dla dokładniejszego zilustrowania okoliczności, pozosta- 
jących w związku z kandydaturą księcia Hohenzollern. Sigma- 
ringen w Hiszpanji, daje R. H. Lord szereg sprawozd/:u'i posłów 
austr.iackiego i hiszpańskiego w Berlinie, zaczerpniętych z ar- 
chiwum Madrytu i Wiednia; dalej spra wozdanie posła pruskiego 
we Francji Werthera, który przedtem był posłem pruskim 
\V Hiszpanji, z Monachjum z dnia 25-go lipca 1870. Ze sprawo- 
zdania tego wynika, że Werther był wprawdzie inicjatorem 
myśli o kandydaturze Hohenzollerna w Hiszpanji jeszcze w roku 
1866-tym i wtenczas poddał tę myśl księciu Hohenzollern i ofi- 
cjalnie zakomunikował ją królowi i Bismarckowi, następnie 
jednak, gdy z kolei podjął tę myśl w sierpniu 1869 marszałek 
hiszpański Prim, odmówił .iego prośbie, by kandydaturą tą 
o fi c,i a l n i e zainteresować króla i Bismarcka, z umotywowa- 
niem, że żądanie takie może tylko wyjść od Hiszpanji wprost 
lub od samego kandydata. Sprawozdanie to miało być odpo- 
wiedzią na enunc,iację Gramonta w parlamencie paryskim, ogło- 
szoną dnja 21 lipca, które jednak niczego nie dowodzi, gdyż 
w dyplomacji często używa się dróg innych, jak oficjalne ko- 
munikaty. 
Nadto dołącza autor korespondencję hiszp811ską marszałka 
Prima z książętami Hohenzollern od lutego 1E>70 do lipca 1870, 
a wreszcie reprodukuje dwa znane już, ale niezmiernie cha-
		

/089_0001.djvu

			Jtecenzje i Sprawozdania 


799 


}'akterystyczne memoranda królewskie o wypadkach w dniu 
13-go lipca w Ems (tak zwana Benedetti Rencontre) i z dnia 
15-go lipca, zawierające momenta, towarzyszące wyjazdowi 
monarchy z Ems, celem zwołania Reichsratu i przybycia jego 
do Berlina. W końcu umieszcza autor obszerną bibljografję 
dzieł, z których korzystał. 
Przy pomocy dokładnego rozbioru i krytyki nowo pozna- 
nych dokumentów udowadnia nam autor to, co dotychczas 
intuicyjnie utrzymywali historycy francuscy, że Bismarck był 
motorem wojny od pierwszej chwili, to jest od postawienia kan- 
dydatury księcia Hohenzollerna w Hiszpanji. Pertraktacje w tej 
sprawie były prowadzone w najściślejszej tajemnicy, tak że 
nawet poseł pruskj w Paryżu nie był wtajemniczony i, zasko- 
czony interpelacją ze strony rpinistra spraw zagranicznych 
Gramonta i premjera francuskiego Oliviera, udaje się do króla 
do Ems po wytłómaczenie, wbrew intencjom Bismarcka, któ- 
remu nie udalo się zatrzymać posła w Paryżu, pod pozorem, 
że wyjazd jego w tym czasie jest niepożądany, bo miałby po- 
zory zbytniej ustępliwości wobec Francji, a de facto obawiał 
się wpływu frankofilskiego posła na chwiejnego monarchę. 
Aprobowal tę kandydaturę Wilhelm pruski nie jako głowa 
rodu aohenzollernów, które to wytłumaczenie podsunął Bis- 
marck monarsze swemu, kiedy perfidnie nie pojmował insy- 
nuacyj Franc.ii wobec Prus w sprawie "czysto familijnej króla 
i prywatnej Hiszpan.ii", lecz uczynił to, aczkolwiek niechętnie, 
po konferencji z ministrami, pod presją Bismarcka z punktu 
widzenia pruskjej rac.ii stanu. - Długa przerwa od powzięcia 
do wprowadzenia w czyn decyzji wojennej Bismarcka była 
skutkiem pokojowych dążności króla pruskiego, które, jak to 
wynika z korespondeuc.ii radcy ta,inego Abeckena w Ems, ze 
sprawozdm'i sekretarza stanu v. Thille w Berlinie i radcy lega- 
cyjnego Buchera w Varzinie, - stanowiły najpoważnie.iszą 
przeszkodę w zrealizowaniu planów wojennych żelaznego kanc- 
lerza. Z aktów dowjadujemy się, że luól wszelkiemi siłamj 
dążył do pokojowego rozwikłania konfliktu, mimo i nawet 
wbrew intencjom Bismarcka starał się usunąć przyczynę kon- 
fliktu i wpływał w tajemnicy przed kanclerzem, przez swego 
spec,ialnego wysłańca, opatrzonego daleko idącemi wskazów- 
kami ustnemi, na księcja Hohenzollern Sigmaringen, by cofnął 
swą kandydaturę. Wiadomość o powodzeniu tej akcji podnieca 
radośnie króla a przygnębia Bismarcka, który używa wszelkich 
środków, nawet grozi rezygnacją, by przeszkodzić królowi 
w oficjalnem zakomunikowaniu tej wieści ambasadorowi fran- 
cuskiemu. - Wogóle ton dyskusji króla z posłem francuskim 
nie odpowiada instrukcjom Bismarcka. Relacje Abeckena, przy- 
bocznego sekretarza królewskiego, do Bismarcka są często 
celowo niedokładne. Król myśli nawet o załatwieniu konfliktu 
zapomocą prywatnego listu do Napoleona. - Autor wychodzi
		

/090_0001.djvu

			800 


Recenzje i Sprawozdania 


z założenia, że Bismarck przez postawienie kandydatury Ho- 
henzollerna w sposób tajemniczy, dotychczas niepraktykowany, 
dotknął i obraził Franc,ię, która miała zupelne prawo żądać 
satysfakcji, na dowód czego przytacza wybór Leopolda w Belgji, 
hiszpańskie małżeństwa z roku 1845 i wybór króla greckiego, 
które wykazywały zgoła inną praktykę. Bismarck liczył się 
zgóry ze sprzeciwem Francji i dążył do dyplomatycznego albo 
wojennego sukcesu. Zwłaszcza na ten ostatni przygotowywał się 
wcześnie i wytrwale. Niezręczna reakc,ia Fr:-mc,ii w formie 
ostrt'go wystąpienia w parlamencie Gramonta 6 go lipca i dalsze 
żądania francuskie już po rezygnacji ks. Hohenzollerna, ułatwiły 
Bismarckowi grę i wytworzyły sytuację nader korzystną dla 
jego polityki. Umożliwiło to Bism81'ckowi z jednej strony 
przerzucenie odjum wywołania wojny na Francję. połączone 
z kompletną je.i izolacją, z drugiej zaś zlączenie się południo- 
wych i północnych państw niemieckich pod egidą Prus, nie 
w imię niepopularnej kandydatury hjszpańskiej, lecz w imię 
obrażonej godności narodowe.i. Zapoznanie się z dokumentami 
wyjaśnia nam, zwłaszcza w drugiej fazie kryzysu od 8-go do 
13-go lipca, jak dochodzi do skutku szereg pociągnięć dyploma- 
tycznych, powodujących konieczność wybuchu wojny w chwili, 
grly zdawało się, że wszelkie powody konfliktu są uęunięte, 
odsłania nam źródła kampanjj prasowej w Niemczech i nader 
zręczne pociągnięcia gry dyplomatycznej prowadzonej za pośred- 
nictwem posłów w Petersburgu, Londynie, Madrycie i Wiedniu. 
Wedle tezy niemjeckiej wojnę spowodować mialy obra- 
źliwe żądania francuskie, z dokumentów opublikowanych przez 
Lorda wynika natomiast, że przynajmnje,i na tydzień przed 
rozmową króla z Benedettim, Bismarck zdecydowany był na 
sprowokowanie wojny i szukał tylko sposobności pokierowania 
wypadkami w taki sposób, by wo,ina w
'bu('hła wskutt'k wy- 
powiedzenia jej przez Francję. Sposobność taką znalazł w roz- 
mowie króla z Benedettim. Przez przerobienie i opuhlikowanie 
depeszy emskiej postawił Bismarck króla wobec faldu doko- 
nanego, o którym dowiedział się z gazet. Z porównania dat 
wynika - jHk to .ł;.ord wykazuje - że sprawozdanie posła 
pruskiego z Paryża o francuskich żądaniach listu króla do Na- 
poleona, i gwarancji na przyszłość, na losy depeszy emskiej 
nie wpłynęlo, gdyż nadeszło już po jej spreparowaniu i opu- 
blikowaniu. - Niezmiernie ciekawy jest nowy szczegól, wyjęty 
z raportu Gorczakowa do cara Aleksandra U, że książę Leopold 
Hohenzollerm, ów niefortunny kandydat na tron hiszpański. 
był proponowany przez Francję na tron grecki w r. 1863. 
Charakterystyczne światło na politykę późniejszego króla 
angielskiego, Edwarda VII, rzuca przytoczony raport posła 
pruskiego w Londynie Bernstorffa, w którym poseł zwraca 
uwagę na demonstracyjnje frankofHskie usposobienie ówczes- 
nego księcia Walji.
		

/091_0001.djvu

			Recenzje i Sprawozdania 


801 


Z ogłoszonych sprawozdań posła pruskiego w Petel'sburgu 
wnosić można, że car Aleks
mder II nie był tak stanowczym 
Z\\ olennikiem poliLyki Prus i Bismarcka, jak minister jego Gor- 
czakow. 
Jak to sam autor we wstępie zaznacza, starał się on 
skreślić historję kryzysu, głównie z punktu polityki Prus 
w ś\\ietle nowych źródeł. - Stanowisko to spowodowało, że 
przedstawienie współczesnych wypadków i prąr1ów we Francji 
wypadło blado, a rola samego Napolęona jest w tem oświetleniu 
zupełnie drugorzędną. 
Autor zaznacza we wstępie -że nie mógł uzyskać do- 
stępu do prywCltnego archiwum Hohenzollernów i do archiwum 
Bismarcka we Friedrichsruh, przYPusz('zać jednak można, że 
akta te wobec tak wyczerpująceg'o przedstawienia na podstawie 
dokumentów ministersb" a spraw zagranjcznych nie dużo wnio- 
słyby nowego. 
Jakkolwjek minęło kilka lat od opublikowania pracy R. H. 
Lorda, to jednak zwrócenie na nią uwagi było wskazane ze 
względu na to, że rzecz ta dotyehczas nie była u nas oma- 

vianą a rzuca światło hlkże na stosunki najbliższej przeszłości. 
Zyezyćby sobie należało. by przyszły historyk wojny światowej 
znalazł się w posiadaniu podobnego zbioru dokumentów, oświe- 
tla,iąeego zakulisową grę dyplomatyczną, ktÓra wybuch wojny 
poprzedziła. ZIJfja Erzemiclm. 


Johannes Behrendt: Die polnische Frage und 
d a s 6 s t e l' l' e i c h i s c h - d e u t s c h e B ii. n d n i s 1885 b i s 1887. 
Berlin 1927. str. 79. 
W miarę udostępniania źródeł do epoki najnowszej coraz 
wyraziśdej zarysowuje się fakt, że sprawa polska nigdy nie 
przestała być zagadnieniem politykj międzynarodowej. Nawet 
w na,iciemnie,iszym okresie dzje.iów porozbiorowych, pomiędzy 
kongresem berlińskim a wybuchem wojny światowej wpływała 
ona na stosunek trzech pal1stw rozbiorczych i stanowiła dla 
kierujących mężów stanu przedmiot bacznej uwagi. Autor oma- 
wjanej rozprawy postawił sobie za zadanie wyświetlić znacze- 
nie sprawy polskiej na tle słosunków austro-niemieckich w b,urzli- 
wym i pogmatwanym momencie, któremu nada,ią charakter dwa 
uderzające a na pozór niezależne, naprawdę w ścisłym pozosta- 
jące związku zjawiska, wynikłe z kryzysu bułgarskiego: po- 
wszechne przesilenie wojenne oraz początek polityki ekstermi- 
nacyjnej Bismarcka. 
Oparta na aktach archiwów wiedeńskich i berlińskich, 
przynosi praca p. Behrendła wiele interesujących zdobyczy, 
zwłaszcza dla historyka polskiego, dla którego dostęp do ar- 
chiwaljów pruskich z te,i epoki będzie zapewne przez długi 
jeszcze czas nieosiągalnem marzeniem. Tak wysuwane w latach 
ośmdziesiątych przez sztab niemiecki w porozumieniu z Bis-
		

/092_0001.djvu

			802 


Recenzje i Sprawozdania 


marckiem plany wskrzeszenia Polski na wypadek wojny z Rosją, 
znane dotąd z opublikowanych w r. 1922 pamjętników ge- 
neralnego kwatermistrza Waldersee'go, znalazły tu szczegó- 
łowsze przedstawienie na podstawie dokumentów z archiwum 
Rzeszy (ReźchsaJ'chźv) w Poczdamie. Nowe światło rzuca autor 
na genezę Komisji Osadniczej. Wiadomem było na podstawie 
zapisków Kard orffa , że decydującą rolę odegrał u Bismarcka 
motyw polityki zagranicznej: wzgląd na Rosję. Z przytoczonej 
na wstępie instrukcji kanclerza do posła niemieckiego w Wiedniu 
ks. Reuss wynika, że powodował się on również stosunkiem 
do Austrji. Bjsmarck uważał, że w razie wojny z caratem mo- 
narchja habsburska nie będzje mogła zrezygnować z zrewolto- 
wania Kongresówki i stworzenia w Galicji polskiej armji na. 
rodowej. "Ewolucja ta" - pisze - "stałaby się dla nas tern 
niebezpieczniejszą, im silniejszym jest jeszcze element polski 
w Poznańskiem i Prusiech Zachodnich... W osłabieniu żywiołu 
polskiego u nas" leży przeto "wzmocnienie naszej zdolności 
do sojuszu z Austrją". 
Dużo miejsca poświęca autor emigracji polskiej, skupia- 
jącej się w Paryżu, Londynie i Szwajcarji. Z przytoczonych 
doniesiefl austrjackiej policji politycznej widać jasno, z jakim 
niepokojem śledziły rządy cesarskie w tej nawet epoce dzia. 
łania emigracy.ine, jak na każdym kroku wietrzyły niebezpie- 
czeństwo rewolucji i wskrzeszenia Polski. Ciekawe są zwłaszcza 
szczegóły, dotyczące przesilenia wojennego w 1887 r.: Oto, 
podług relacyj agentów austr,jackich z Paryża, zwrócił się 
tamtejszy komitet polski do gen. Boulangera z Pl'opozycją wy- 
wołania na wypadek rozprawy wojennej ruchawki powstańczej 
w zaborze pruskim. Rząd francuski słuchał tych ofert życzli- 
wie, atoli cofnął się wobec sprzeciwu Rosji. Osobny rozdział 
poświęca autor omówieniu związku pomiędzy polityką kościelną 
Bismarcka a sprawą polską: szczegółowo przedstawia negocjac,ie 
pomiędzy Berlinem a Wiedniem z powodu masowego wyc1ale- 
nia polskich robotników sezonowych w r. 1885, jako tło kreśli 
postawę społeczeflstwa polskiego wobec rozgrywających się 
wydarzeń. Relacje konsularne z Warszawy pozwalają wreszcie 
autorowi odtworzyć nastroje polityczne w Kongresówce oraz 
naszkicować staliowisko władz rosyjskich względem sprawy 
polskiej. Ten ostatni punkt - stanowisko Rosji - naogół naj- 
mnie,i został uwzględniony, co spra wia, że pl'aca p. Behrendta - 
zgodnie zł'esztą z jej założeniem - pozosta,ie cennym przy- 
czynkiem, nie obl'azującym całokształtu momentu dzie,jowego. 
Józef Feldma/l.
		

/093_0001.djvu

			BIBLJOGRAFJA 
HISTORJI POWSZECHNEJ 
ZA ROK 1927. 


aj Filozof ja historji. 
Croce B.: Domini e cose delia vec- 
chia Italia. - Bari, Laterza (7). 
Black J. B.: The art of his tory. - 
London, Methuen (6) VIłI+ 188. 
Miiller-Brandenburg H.: Biologische 
Grundlagen d. Wellgesch. - Charlot- 
tenburg, Hochschule (7) 67. 
Wolf H.: Angewandte Gesch. (Welt- 
geschichte auf biologischer Grundlage). 
5. - Leipzig, Weichpr (7) X+428. 
Breysig P.: D. Stufellbau u. d. Ge- 
setze d. Wellgesch. 2 Ausg. - Stuttgart, 
CoUa (7) XX+337. 
Hoyland J. S.: Faith and history. - 
London. S. C. M. (61 204. 
Tagliabne L. R. V.: La storia e la 
profezia sulla scala dei tempo. - Cor- 
miglial1o, Tagliabue (6) 147 + 3 tab I. 
Lessing T.: Gesch. aIs Sinngebung 
des Sinnlosen 4 Aufl. - Leipzig, Rei- 
nicd	
			

/094_0001.djvu

			804 


Bibljografja historji powszechnej 


DanieIs E.: Gesch. d. Kriegswp.sens 
2. 2 Aufł. - Bedin, Gruyter (7) 144. 


ej Wiara, kościół. 
Runze G.: Essays zm Religionspsy- 
chologie - Grossenworden, Riisch (7) 
143. 
Jelke R.: Religions-Philosophie. - 
Leipzig, Quelle 7) XI + 333. 
Kesseler K.: Religionsphilosnphie- 
Bieldeld, Velhagen (7) V +244. 
. Schmidt P. W.: D. Urspnmg d. 
GOltesidee 1. - Milnster i. W., Aschen- 
dorf (6) XL + 832. 
Requena M. J.: La Religion a tl'aves 
los tiempos. - La Roche-SLlI" Yon, 
Raynard (6) XXV + 394. 
Auswander A.: D. Religionen d. 
Mellsł'!lheit. - Freibllrg, Herder (7) 
XJX + 567, 


Poulet Ch.: Histoire de I'Eglise. 
1-2. - Pal'is, Beauchesne (7) XIV + 
493, 7i9. 
Hergenriither G.: Storia universale 
delia chiesa. VII. 2. 15 ed. - Fil'enzę, 
Fiol'enlina (7). 


Dubnow S.: WeHgesch. d. jiidisch. 
Volkes. V, VI. 1. - l:Jel'lill (7) 527, 499. 
Heman F.: Gesch. d. jildischen Vul- 
kes. seit d. Zerstorung Jemsalems, 2. 
Aufl. - Stuttgart, Calwer (71 445. 
Kittel R.: Gesch. d. Volkes IsraeI3.- 
Stuttgart, Kohlhammer (7) V dl + 298. 


d) Prawo, historja gospodarcza. 
Hedemann J. W.: Einfiihrullg i. d. 
Rechtsgesch. 2. Aufl. - Berlin, Gruyter 
(7) XXII+E66. 
Weinmann A.: Rechtswissenschaft, 
2 Auil. - Dessau, Diinnhaupt (7) IV+ 
100. 


Murray R. H.: The histm'y oi poli- 
ticał science from Plato. - London, 
Heffers (6) 443. 
Uh A.: D. m ensch liche Gesellscha f t 
aIs soziałer Organismus - ZUrich, Wur- 
zel (7) III + VI + 290. 
Steffens D.: Kapital u. Borse v. Ba- 
bylon bis Wallstreet - Gotha, Klotz 
(6) VIII + 232. 
SlJhmidt M. G.: Gesch. d. Welthan- 
d eIs. 5 Auil. - Leipzig, Teubner (8) 
IV + 166. 


e) Kultura i sztuka. 


1 


Degouy - Wurmser H.: Histoire de la 
civilisation. - Pari,;, AiIlaud (7) 
99. 
Courtellemont G.: La civilisation. 
Histoire soc;ale de I'bumanile. 1-3. - 
Paris, Levassem (7) 392, 400, 412. 
SlJhneider H.: D. Kullmll'istungen 
d. Mensl'hheit. 1-2. - Leipzig, We- 
ber (7) XI + 442. 
Sergi G.: Le prime e le pili alltiche 
civilhi - Tol'ino, B,)cca (6) XVI + 332. 
Renooz C.: Histoire de Ja pensee 
humaiue et de I' evolulion morule de 
I'humauite ił travers les ages. V. - 
Paris, Gial'd (7) 431. 
Wie h-Knudsen K. A.: Frauenfrage 
u. Feminismus v. Alterlum bis z. Ge- 
genwal't. 2 Aufl. - Stultgart, Francld 
(7) 244. 


Marquardt H.: Problem d. Kunst - 
Dresden, Sibyłlen (8) 245. 
Seailles G.: L'origine et les desti- 
nees de l'm't. - Paris, Alcan (5) 158. 
Bernard E.: L'esthetiqlle fondmllen- 
tale et traditionelle. - Paris, Bernard 
(7) 150. 
Britsch G.: T11eorie d. bildenden 
KunsŁ. - Miinchen, Bruckmann (8) 
InO + 61 tahL 
Richer P.: Le nu dans ł'art. II. L'art 
grec. - Paris, Plon (6) 414. 
Michel A.: Histoire de I'art jusqu'iI 
nos .iolIl's. 8. - Pads, Colin 7) 473-490. 
Faure E.: Histoire de I'art. L'esprit 
des fnrmes. - Paris, Cres (7) IX +454. 
Bordes L.: Vingt levolls d'histoire 
de I'arl. - Paris, Gigord (7) 343. 
Wickenhagen E: Gesch. d I( unsl. 
17 Aufl. - Stuttgm.t, Noft (8) IV+364. 
L'art indie n, J'ad chinois, Part indo- 
chinois. - Paris, Ducher (7) 64 + 13 
tabl. + 26 ryc. 
Sou ie de Morant G.: L'histoire de 
l'art chinois de l'antiquite. - Pads, 
Payot (7) 304. 
Brooks A. M.: Architecture and the 
allied arts: Greek, Roman, Byzantine, 
Romanesque and Gothic. - London, 
Allen (6) 307. 
Hartmann K. O.: De ontwikkeling 
der bouwkunst van de oudste tijden 
tot heden. III. 1. - Amsterdam, Ma- 
atschappij (7) 450. 
Daly C.: Motifs historiques d' arC'hi- 
tecture et de sculpture. - Paris, Massin 
(7) 376 tabl.
		

/095_0001.djvu

			Bił..ljogl'afja hislOlji powszechnej 


805 


Adler L.: Vo m Wesen d. Ba ukunst. 1. 
1-2. - Leipzig. Asia (6) IX+145. 
Mayer Fr.: Systematisch geordnetes 
Handbuch d. Ol'llamentik - Leipzig, 
Seemann (7) VIII + 615. 


Petitmangin H.: Histoire iIIustree 
de la litterature latine. - Paris, Gi- 
gord (6) IV + 199. 
Rieman U.: Storia universal e delia 
musica 4 ed. - Torino, Nazionale (7) 
XII + 511. 


Historja starożytna. 


ił> Ogólne i poszczególne kraje. 
GerIJke A., Norden E.: Einleitung 
i. d. Allertums\Vissenschafł. 1. 3. Aufl. - 
Leipzig, Teubner (7). 
Kornemann E.: Vom antiken Staat.- 
Breslau, Hirt (7) 35. 
Rostovtzeff M.: History of the ancient 
wodd II. - Oxford, Univ. Pres (7). 
Pais E.: Histoire ancienne. III. Hi- 
stoi re rOlIlIIine I. 1, 3. a 1
3 avant 
J. C. - Paris, Presses univ. (7) XXII + 
144. 
The Cambridge ancient history. V. 
Athens - New York, Macmillan (7) 
XXII + 554. 
CilJlJoti E.: Epitome storica dell'an- 
lichita preh;tol"ia, oriente, Grecia. - 
Messina, Principato (6) 230. 
Czuber E.: D. Oslasiatischen For- 
schllngsmethoden. 2 Aun. - Wien, 
Seidel (7) X + ::'38. 


Maspet.o H.: La Chine antique. - 
ł'aris. Boccard (71 640. 
Gsell S.: Histoire ancienne d'Afl'i- 
que rlu Nord. I. V. VI. 4. M. - Paris, 
Hachelle (7). 
Berthelot A.: L' A frique saharienne 
et soudauaise. - Pal'is, Les mts (7) 
432. 


Wilcken U.: Urkunden d. ptolemaer- 
zeit. 1. - Berlin, Gruyter (7) 45;J - 676. 
Carter H.: E. agyplisches Konigs- 
gt'ab. 2. - Leipzig, Brockhaus \7) 303. 


Fossey Ch.: Manuel d'assyriologie 
II. - Paris, Conarrl (7). 
Ungnad A.: BHbylonisch-assyrisches 
KeiJsch. iWesebuch - Miinchell, Beck 
(7) VUI + 86. 
Thureau-Dangin F.: Lettres de Ham- 
murabi aSamas Hasir - Paris, Geuth- 
nef (7) 8 + 38 tabl. 
Kahrstedt U.: Syrische Territorien 
in hellenist scher Zeit - Berlin, Weid- 
mann (I» V - 156. 
Dussaud R., Topographie de la S
'rie 
antique et medievale. IV - Paris, Geuth- 
ner (7) XL VIII + 632. 


Nielsen D., Hommel F., Rhodolrana- 
kis N.: HHndbuch d. altarabischen AI- 
tertumslmllde. I - Copenhagen, Busck 
(7) XIII + 272. 


Benziger I.: Hebt'aische Archaolrgie. 
2 AufI. - Leipzlg, Pfeiffer (7) XXIV+ 
437. 
Precis d'histoire sainte - Lyon, 
ViUe (7) 232. 
WellhausenJ.: Prolegomenaz.Gesch. 
[sraeis. 6. Ausg. - Bel'lm, Gruyter (7) 
VIII +424. 
HaUvy M. A.: Mo"ise dans l'histoire 
et dans la Iegende - Pads, Rieder 
(7) 180. 
Berard V.: Les Pheniciens et rOdys' 
see. 1- 2. Paris, Coli n (7) 876 + 41 
map. 


Weill R.: Etudes d' egyptologie I.- 
Pads, Geutlmer (7) 216. 
Scharff A.: Grulldziige d. agyp.ti- 
schen VOl'gesch. - Leipzig, Hinrichs 
(7) 70 + 16 tab!. 
Chaine M.: La chronologie des temps 
de l'Egypte et de ł'Ethiopie. - Pal'is, 
Geutlmer (łi) X V + 344. 
Weill R.: Base.., methodes et t'esul- I Ehrenberg V.: Kal'thago. - Leipzig, 
tats de la chronologie egyptiellne, - Hinrichs (7) 48 + 5 hlb!. 
Paris, Geutlmer (7) IV + 216. Cagnat R.: Carthage, Timgad, Te- 
Brnyere B., Kuentz Ch.: Tombes hessa et les VilIes antiques de l'Afrique 
thebaines. I, l. - Paris, Geuthner (7) du Nord. ColI. Les Villes d'art cele- 
152 + 19 tab!. bres. - Pads, Laurens (7) 168. 
Scthe K.: Urkunden d. 18. Dynastie. 
l - Leipzig, Hilll'ichs (7) 78.
		

/096_0001.djvu

			806 


Bibljografja historji powszechnej 


CIosche P.: La eoivilisation atlHJnien- 
ne. - Paris, Colin (7) 200 + 19 tabl. 
Ferrabino A.: L'impel'io ateniese. - 
Torino, Bocca (7) 470. 
Gregorovius F.: A then u. Athenais - 
Dresden, ,less (7) XXIII + 979, 
Beloch K. J.: Griechische Gesch. 
2 Aufł. II. IV. 2. - Berliu, Gruyter 
(7) VIII + 432, XIX + 700. 
Constanzi V.: Le costituzioni di Ate- 
ne e di Sparta - Bari, Laterza (7) VII + 
143. 
Schubart W.: D. Griechen i. Agyp- 
ten. - Leipzig, Hinrichs (7) 54. 
Harland J. P.: Pt'ehistoric Aigina, 
a history of the Island in tbe bronze 
age - Paris, Cbampion (7) XII + 121. 
Berard V.: Ithaque et la Gr.ece des 
· Acheens. Les Navigations d'Ulysse l. - 
Paris, Coli n (7) 460. 
Tiiubler E.: D. Arcbaologie d. Thuky- 
dides. - Leipzig, Teubner (7) IV + 13
'. 
Jacoby F.: Fragmente d. griechischen 
Historiker. 2. - Berlin, Weidmann (7) 
509 - 828. 
Casson S.: Macedonia, Thrace and 
IlIyria; their relations to Grece .to the 
time of Philip son of Amyntoas. - 
Oxford, Univ. pl'es. (6) 379. 
Hedicke E.: Curlil1s Rufus, Historia- 
rum Alexandl'i magni Macedouis libri - 
Leipzig, Teubller (7) XII + 312, 
Jouguel P.: L'impel'ialisme mace- 
donien et l'hellenisation de l'Orient - 
Paris, Renaissance (6). 
Tscherikower V.: D. bellenistischen 
St1idtegriindungell v. Alexander d. Gr. 
bis auf d. Romerzeit - Leipzig, Die- 
terich (7) XI + 216. 
Uxkull- Gyllenband W.: Plutarch u. 
d, griechische Biographie. - Stuttgart, 
Koblhammer (7) VII+ 120. 
Barbagallo C.: Le declin d'une civi- 
lisation oula fiu de la Grece antique. 
Paris, Payot (7) 320. 


Buonamid G., Neppi - Modona A.: 
L'EŁł'Uria e gli Etł'Usci.- Firenze (6) 103. 
Chapot V.: Le monde romain. - 
Paris, Renaiss. de livre (7) XV + 503. 
Mommsen T.: Romische Gesch. V. 
10 Aufl. - Berlin, Weidmann (7) VIII + 
659. 
Pais E. et Bayet J.: Histoire 1'0- 
main e T. I. Fasc. 3. - Paris (7) 160. 
Pais E.: Storia di Roma dalie ori- 
gini all'inizo delie guerre Puniche. I - II. 
3 ed. - Roma, Optima (6) XVI + 405, 
473. 


Kuypers F.: Rom; Zeiten, Schiksale, 
Menschen. - Leipzig, KlinkhardŁ (7) 
XIX + 538. 
Ferro G., Barbagallo C.: D. alte Rom 
- StuttgarŁ, Hoffmann (7) XX+871. 
Tomassetti G. e. Fr.: La campagna 
romana antica, medioevale e moder- 
na. 4. - Roma, Maglione (6) XII + 596. 
Schiir W.: Scipio Africanus. - Leip- 
zig, Dieterich (7) VII + 144. 
WUllderer C.: Polybios. - Leipzig, 
DieŁerich (7) VIII + 79, 
Ciaceri E.: Cicerone e i suoi tempi, 
I. - Roma, Albrighi (6) XXXIX +304. 
Allulli R.: GiuliC) Cesare. - Torino, 
Paravia (6) 344 + 10 tctbl. 
Silvagni U.: L'imperio e le donne 
dei Cesari 3. ed. - Torino, Bocca .(7) 
XIII + 389. 
Hohl E.: Scriptores hisŁoriae Augu- 
stae. 1- 2, - Leipzig, Teubner (7) XVI + 
305, 304. 
Pugliese S.: Roma imperiale llella 
politica interna. - Casalbordino, Ar- 
cangelis (6) 120. 
Mattingly H., Sydenham E. A.: The 
roman imperliaI coinage. 2. Vespasian 
to Had)"ian. - London, Spink (6) X VII + 
5G8. 
HendersolJ B. W.: Five roman em- 
perm's: Vespasian, Titus, DomiUau 
Nerva, Trajan. - Cambridge, Univ, 
pres (7) XIII + 357. 
Gibbon E.: SŁoria delia decadenza 
e caduŁa dell'imperio romano. 2-4. - 
Torino, NaziOl1ale (7)367, 397, 327, 328. 
Birt T.: Charakterbilder Sp1Hroms. 
4 Aufl. - Leipzig, Qnelle (7) IX + 500, 
Burch V.: MyLh and Constantine 
tbe Great. - London, Univ. Pres (7) 
242. 
Burckhardt J.: D. Zeit KonsŁautius 
d. Grossen. 5 Aun. - Leipzig, Kroner 
(7) XI + 493. 
Arnaldi Fr.: Dopo Costantino. Sag- 
gio sulla vita spiritl1ale deI IV e V s. - 
Pisa, Mariotti (7) VIII + 309. 
Nicoletti L.: La bataglia dell' Agro 
Sentinate fra I'esercito dei Romani 
e quello dei Galii. - Roma, Ałfieri 
(7) 79. 
Schneider A.: Herkunft 'u. GescIl. 
d. pannonischen Langobarden. - Te- 
plitz, Mnseum (6) lX+52+41. 


Piganiol A.: La conquete romaine. - 
Paris, Alcan (7) 520. 
Couissin P.: Les m'mes gauloises 
figurees sur les monuments grecs, etrus-
		

/097_0001.djvu

			Bibljografja hislorji powszechnej 


807 


Arnold F.: D. ersten Christen nach 
d. Tode d. Apostel. - Sannerz, Arnold 
(6) 45 t. 
Newman L. I.: Iewish influence on 
christian reform movements. - Ox- 
ford Univ. pres (6) 736. 
Klauser T.: Die Cathedra im Toten- 
kult d. heidnischen u. ('hristlichen An- 
Aubert H.: Dictionnaire de myl ho- tike. _ J\Hinster, AschendorH (7) XII + 
logie cJassique. - Pads, Vuibert (7) 198. 
240. DelolJhe M.: Le christianisme en 
GIasenapp H.: D. heiligen Sliitten Poi to u au II s. - Poitiers \7) 48. 
lndiens. - Miinchen, MiHter (8) XVI + Preisker H.: Chr:stentum u. Ehe 
183. i. d. et'sten 3 Jhdten. - Berlin, Tro- 
Hillebrandt A.: Vedische Mythologie. witzscb (7) V III + 260. 
2 Aun. 1. - Breslau, Marcus (7) 547. Schwartz E.: Ada conciliol'lun oecu- 
Glasenapp H.: Brahma u. Buddl18 - menicorum. 1. Coucilium Ephesenul1l. 
(6) 350. 1. Acta Gl'aeca, - Berlin, Gruyter (7) 
Przyluski j.: Le concile de Ra,jagrha: XXVI + 128. 
Introdudion ił. l'histoire des canons et Schwartz E.: Codex Vaticanus gr. 
des sectes bouddhiques. - Pads, Geutb- 1431, e, antichalkedonische Sammlung 
ner (6) XI + 129. a. d. Zeit Kaisel' Zeno. - Miinchen, 
Hauer j.: Der Vratya. U.n
ersucbgn, OIdenboUl'g (7) 152. 
liber d. nicbl bl'ahman. RehglOnen Alt- . 
indieus. - Stuttgart, KohlhamlUer (7) I 
VIII + 356. e) Prawo, historia społeczna 
Beckh H.: Zarathustra. - Stuttgart. i gospodarcza. 
(7) 112. .. 
Wendei A.: D. Opfer J. d. Alhsra- 
etitischen Reliv;ion. - Leipzig, Pfeif- 
fel' (7) VII + 238. 
Nilsson M. P.: D. Religion d. Grie- 
chen. 2 Aufl. - Tiibingen, Mohr (7) 
XII+96. 
Reitzenstein R.: D. heIlenistischen 
Mystel'ienreligionen. 3 Aufl. - Leipzig, 
Teu bner (7) VI II + 438. 
Bulard M.: La religion domestique 
dans la colonie italienne de Delos, 
d'apres les peintmes Illurales. - Paris, 
Boccard, (6) VIIl + 549. 
Bayet j.: Les ol'igines de I'Hercule 
I"Olllain (Bib!. d'ecole fran\;. d' Alhene 
et de Rome). - Paris, Boccal'd (7) 520. 
Latte V.: D. Religion d. Romer u. 
d. Synkretismus. 2 Aufl. - Tiibingell, 
Molu (7) VI + 94. 


ques et rQlllaines. - Paris, Lel'Oux (7) 
176. .. I P .. 
Donnadieu A.: Fre]us, e ompeJ 
de la Pl'Ovence. - Paris, Champion (7) 
249. 


b) Historia religii. 


Dawid M.: D. Adoption im altbaby- 
lonischen Recht. - .Leipzig, Weichet' (7) 
XI+ 121. 
Calhoun G. M.: The growth of cd- 
minal lal\' in ancient Greece. - Co- 
lumbia, Berl	
			

/098_0001.djvu

			808 


Bibljografja hislorji powszechnej 


tenissenrecllt. 2 ed. - Zwolle, WilIink 
{7) XVI + 437. 
Jiirs P.: Gesch. u. System d. rami- 
schen Privatrechts. - Berlin, Spt'inget' 
(7) XVI + 289. 
Sina iski V.: Les XII Tables au point 
de vue de la chronologie de Rome.-- 
Riga (6) 145. 
Ramsay M., Prcmcrstcin A.: Monu- 
mentum Antio('henum. - Leipzig, Die- 
terich (7) X + 121. 
Robinson D. M.: The deeds of Au- 
gustus as recorded on the Monumen- 
tum Antiochenulll. - Baltimore, Hop- 
Idn (6) 54 + 7 lab!. 
Lcncl O.: D. Edictum pet'petuum. E. 
Versllch zu s. Wiederherstelg. 3. A uf!. - 
Leipzig, Tauchniz (7) XXIV + 579. 


Calhoun G. M.: The business life 
of ancient Athens. - Chicago, Univ. 
pres (6). 
Myrcs J. L.: The politicali dees of 
the Greeks. - London, Arnold (7) 
XII + 271. 
Rostovtzev M.: The social and eco- 
nomic hislory of the roman empire. - 
Oxford, Clarendon (6) XXV + 780. 


Toutain J.: L'Economie antique. - 
Paris, [(enais. de Livre (7) 438. 
SlJhmidt A.: Drogen u. Drogenhan. 
dei im Alterlum. - Le i pzig, Harth (7) 
VIII + 136. 
Lurjc M.: Sludien z. Gesch. d. wirt- 
schafll ichen u. sozialen Vel"hiiHnisse 
im israelitisch- jiidischen Reiche bis z. 
babylonischen Exi!' - Giessen, TajJel. 
mann l7) III + 64. 
d) Papirologja, epigl'afika, 
numizmatyka, 
Golenischcff W.: Catalogue gemJral 
des anŁiquites eg.vpliennes du musee 
du Ca"ire. Pap
'rus hiel'atiques 1. - 
Paris, Leroux (7) 26H + XXXIX tab!. 
Partscl> J.: J IIristische Urlmnden d. 
Plolemaerzeit. - Heidelberg, Wiuter (7) 
IX+112. 
Haupt P.: The ship of the Babylo- 
nian Nllah and olIwI' papers. - Leip- 
zi!l, Hillriehs (7) IV + XXII + 281 + 3 
tab!. 
Lcxa Fr.: Papyru;; Insinger du I s. 
apres J. Chr. - Paris, Geuthner (6) 
IV + 32. 


Contcnau G.: Contrats et lettres 
d'Assyt'ie et de BHbylonie. IX. - Pa- 
ris, Geutlmer (7) V
l -I- 54 tabI. 
Kirchncr J.: Inscriptiones Graeeae 
2-3. Inseriplioues Atticae. - Berlin, 
Gruyter (7) VII + 331. 
InslJriptioncs graecae ad res roma- 
uas pertinentes. IV. 8. - Paris, Le- 
rOllX (7) 625-712. 
Monumcnti antiehi pubbl. per eum 
delIa Hccad uazion. dei Lincei. 29-31. - 
Milano, Hoepli (6) 378, 578, 575. 
Jacobsohn H.: Altitalieuisehe ln- 
sehriften. - Berlin. Gruyler (7) 32. 
Dichl E.: luscriptioues Latinae ('hri- 
stianae veleres. II. 6/7. - Berlin, Weid- 
mann (7) X+401 - 516. 


Babclon E.: Traite des monnaies 
greeqlles et romains 11.4, III. 1. - Pa- 
ris, Lel'Oux (7) 225-448, 276. 
Hill G. F.: L'art dans les monnaies 
greeques. - Paris, Vanoest (7) 68+64 
tab!. 


ej Kultura i sztuka. 


Goblct d' Alviclla: Des infłuenees 
c1assiques dans la civilisalion de J'ln- 
de. - Paris, Geuthner 16) VI + 155. 
Howald E.: Ethik d. Altel'tums. - 
Miin,'hen, OIdenburg (7) 64. 
.. Engclhardt V.: D. geistige Kultm 
Agyptens, Babyloniens u.Judas. - Leip- 
zig, Reelam (7) 290. 
Highbargcr E. L.: The history aud 
Civilization of ancient Megara I. - Bal- 
timore, Hopkin (7) XV + 220. 
Korncmann E.: D. Stellung d. Frau 
i. d. vorgrieehisp.hen Miltel meerkultm.- 
Heidelberg, Winter (7) 59. 
Marinatos: La civilisation aneienne 
eretoise. - Pat'is, Maisonneuve (7) 
226 + 29 tabI. 


Rcinach S.: Catalogue du Ill11See des 
anŁiquiles nationales au chateau de 
Saillt-Gel'main-en-Laye. I. 2 ed. - 
Paris, (6) 305. 
Ardcnnc dc Tizac H.: L'ar! ehinois 
classiqlle. - Paris, I amens (6) 364. 
Do4!ring K.: Indische Kunst. - Ber- 
lin, (6) 143 + 292 tabl. 
Coomoraswamy A. K.: Geseh. d. 
indisehen n. indouesischen Kunst. - 
Leipzig, Hiersemann (7) XII + 324 + 
128 h.bl. 
Stcindorff G.: D. Kunst d. Agyptel',
		

/099_0001.djvu

			Bibljografja historji powszechnej 


BauŁen, Plastik, KunsŁgewerbe. - Leip- 
zig, Insel (8) 329. 
Capart J.: DocumenŁ pour serviI' 
iI l'ćtude de ['art egyptien. - Pads, 
pegase (7. 89:, 
Kees H.: Agyptische KlinsL - Bre- 
sIau, Hirt (6) 116. 
L'art egyptien, l'arŁ assyrien, rad 
perse. - Paris, DllCher (7) 64 + 9 tab!. 
+ 45 ryc. 
Ducati P.: SŁoria dell'arŁe eŁrusca. 
I - II. - Firenze, Rinasc. dei libr. (7) 589, 
XI + 224 tah!. 
Rodenwaldt G.: D. Kunst d. Antike 
(Hellas u. Rom). - Berlin, Pl'OpyHien 
(7) 712 + 43 Łab!. 
Koves T.: La formalion de l'ancien 
art chrelien. - Paris, Vrin (7) 180 + 
31 tRbL 
Fabre A.: Pages d'arŁ chretien. 
Paris, Bonne pres (7) VI + 634. 


Herzfeld E.: D. Malerei v.SalllRrra.- 
Berlin, Reimer (7) XI + 111 + 88 Łab!. 
Ronczewski K.: Description des 
chRpitaux corillŁhiens du Musee d' Ale- 
xRndrie. - Riga, Kymmel (7) 32 + 8 
Ła bl. 
Picard Ch.: La sculpŁure antique de 
Phidias li I'ere byzantine. - Paris, 
Laurens (6) 552. 
Bliimel C.: Griechische BiJdhauer- 
arbeiŁ. - Berlin, GruyŁer (7) VII + 78 + 
48 Łabl. 
Demangel R.: Le sancŁuaire d' Athe- 
na Pr:lnaia. - Paris, Boccard (7) 146. 
Kluge K., Lehmann - Hartleben K.: 
D. AnŁilren Grossbronzen 1- 3. - Ber- 
lin, Gruyter (7) XV + 261, XV + 144, 
33 Łabl. 


Blinkenberg Chr., Frus Johansen K. : 
Corpus vasorllm anliquOl'um. - Paris, 
Champion 7) 76 + 90 tabl. 
Beazley J.: Corpus vasorum anti- 
quorum. - Paris, Champion (7) 52. 
Pottier E.: Corpus vasorum anliquo- 
rum. - Pads, Champion (7) 45. 


809 


Maximova M. I.: Les vases plasti- 
ques dans I'antiquite I - II. - Paris, 
Geuthner 17) 223 + 48 Łab!. 
Hill G. F.: Select greek ('oins. - 
Paris, Vanoest (7) 64 + 64 Łab!. 
Fovrer L.: Greek coins. - London, 
Sprink (6) 473. 
NicoIle G.: La peinture des vases 
grecs. - Paris, Vanoesl (6) 46 + 64 Łab!. 
Rumpf A.: Chalkidische Vasen. - 
Berlin, Gruyter (7) X II + 203 + 100 Łab!. 
Johansen K. F.: Ceramiques argivo- 
corinŁhiennes. - MaQon. ProŁat (6) 16. 
GenouilIac H.: Ceramique cappado- 
cienne 1-2. - Paris, Geuthner (7) 
X + 126 + 24 Łab!., VI + 75 + 57 tabl. 
Riegl A.: Spatromische Kunstindu- 
strie. - Wien, SŁaatsdruck. (7) XIX + 
421 + 21 ta b!. 
Venturi A.: Musaici cristiani in Ro- 
ma, - Roma, Grafia (6) 61 + 34 tab!. 


Langdon M. A.: Babylonian peni- 
tpntial psalms. - Paris, Geulhner (7) 
XVI + 106. 
Inama V.: Lełłeratura greca. 20 ed.- 
MiJano, Hoepli (7) LV + 197. 
Bethe E.: Homer III. - Leipzig, 
Tellbller (7) VI + 194. 
Focke H.: Herodol ais Historiker. - 
SIuttgarl, Kohlhammer (7) IV + 59. 
Levy I.: La legende de PythagOl'e 
de Grece en Palestine. - Pads, Cham- 
pion (7) 352. 
Witte K.: D. Gesch. d. romischen 
Oichtung im Zeitalter d. Augustus 1. - 
Erlangen (7) VI' + 180. 
Na. di B. : La giovinezza di Virgilio.- 
ManŁova, Mondovi \1) 120, 
Hurst G. L.: An ouWne or Łhe hi- 
slory of Christian literaŁure. - London, 
Allen (6) 559. 


Forke A.: Gesch. d. alten chinesi- 
schen Philosophie. - Hamburg, Frie- 
deri('hsen (7) XVI + 594. 
Enriques F.: L'Evollltion des idees 
geomeŁriqes dans la pensee grecque. - 
Pads, Gautier 261 (7) VIII + 48. 


HistOl'ja średniowieczna i nowożytna. 
Źródła. 
a) Archiwa. I Sussidi pel' la consultatione dell' 
Arc1]ivio vatica..o, a cura delia dire7.io- 
Cuvelier J.: Arehives generales du n' e de
Ii ar'chivisli. I. - Roma, Bib!. 
royaume 1920-5. - Bruxelles l6) 233. I vatie. 4. l6) 223. 


Kwarlalnik histOl'
'czny XLII. 


54
		

/100_0001.djvu

			810 


Bibliograf ja historji powszechnej 


Millnr E. G.: English iIluminated 
Mscr. from the X to XIII c. - Paris, 
Van Dest (6) 160 + 160 tabl. 
Sorbelli A.: Inventari dei mano- 
scritti delle biblioteche d'Jtalia Vol. 
XXXV - XXXVI. - Firenze, Olschki 
(6) XXIV + 211, 279. 
Madaro L.: Inventario dei mano- 
scritti delia bibl. civica di Alessandria.- 
Alessandri-o, Balocco (6) 68. 
Gandilhon A.: Calalogue des actes 
des ar'cheveques de Bourges a 1200. - 
Paris, Champion (71 CCXH + 272. 
Macon G.: Chanlilly. Archives I. - 
Paris, Champion (7) 300. 
Philippe A.: Archives de la viIIe 
d'Ellin
1 antel'ieures a 1790. (1223- 
1624). - Epinal, Tricolel (6) XXVI + 
210, VII + 72. 
Prudhomme M. A.: Inventaire som- 
maire des Archives cOll1munales a 1790. 
VI Ile Grenoble. - Grenoble, Gnid- 
mand (7) 417. 
Jorgensen E.: Catalogus codicum 
latinOl'Ulll merlii Iłevi Bibl. I'cgiae Haf- 
niensis. II, - Hafniae, Gyldendal (6). 
Coyecque E.t Prost H.: Archivt'S du 
departement rJe la Seine et de la ville 
de Pal'is. Reperloit'e des f nd!> des in- 
sinuations de Paris et des bureaux des 
domaines de banlieu. - Pal'is (7) 
XXVI + 63. 
Bartos F. nI.: Soupisu l'llkopisu Na- 
rodniho musea v Praze. - Praha, Me- 
lantrich (7) 424. 
Urkunden u. Akten d. Wiirltem- 
berg. Slaalsał'chivs l. Regesten 1301- 
1500. - Stuttgart, Kohlhammer (7) 462. 


tifs aux rapol'ts de droit international - 
III. H\. - Leipzig, Weicher (7) 320. 


Riggov J. M.: Calendar of State pa- 
pers relalive to english affairs preser- 
ved chiefly at Rome. - London (6) 
11572 - 8. 
Khan A. Sh.: Sources of the history 
of British India in the XVII c. - Lon- 
don, Univ. pres (6) VIII + 395. 
Jecht R.: Codex dipl. Lusatiae su- 
periol'is. IV. 5. 1455 - 57. - GOl'litz, 
(7) IV +931 - 1244. 
Erdmann C.: Papsturkunden in Por- 
tugal. - Berliu, Weidmann (7) IV+384. 
Szentpetery I.: Regesta Regum Stir- 
pis Arpadianae, critico - diplomatica I. 
1001- 1270. 2. - Budapesl, Akad. (7) 
177 - 354. 
Ilackett C. W.: Historical documenls 
relating to New Mexico. II. - Washing- 
ton, Cal'llegie (6) XI + 497. 


Flandreysy J., Baroncelli de Javon 
A.: La maison de Baroncelli en Italie 
du X - XVII s. - Paris, Lemen'e (7) 57. 
Maubourguet M. J.: Le Cartulait'e 
de I' abLJaye de Cadouin, precede de 
notes sur l'bistoire economique du Pe- 
rigord mel'irlional a l'epoque feodaLe, - 
Cahors, Coueslant (6) LIV + 113. 
Torallo P.: Raccolta di notizie e do- 
cumenti della cHla di Monieleone di 
Calabda. - Moute!eone, Badessa (6) 
334. 
Inguanez M.: Diplomi inediłi dei 
principi nOl'mani di Capua. - Badia 
di montecassino (6) X III + 49. 
Balducd A.: Regesto delie perga- 
mene delIa curia arcivescovile di Chi eli. 
Mon. Germ. Histor. LeguiI! sedio 4. l. 1006 -1400. - Casalbordino, Ar- 
Conslitutiones. VI. 1. 3. 1325 - 30. ed. changellis (6) XV + 127. 
J. Schwahn. 3. - Hannovel', Habn (7) Heidil1gsfelder F.: D. Regesten d. 
V + 743 - 804. Bischofe v. EichsUitt. 5,6. - Wiirzburg, 
Mon um. Germ. Histor. Schwind E.: Kabitzsch (6) 321- 512. 
Lex Baiwariorum. V. 2. - Hannovel', Overmann A.: Urkundenbuch d, Er- 
Halm (6) 492 + VII. furler Slifter u. KlOster. I. - Magde- 
Mansi J. D.: Sacrol'Um conciliornm... bmg, HoJtermann (6) XXI + 1031. 
collectio. 51-3. - Al'llheim, Welter(7) Bretschneider P.: Urkundenbuch d. 
XXIV + 1072, XXII + 1350, XXIV + Stadt Miinsterberg i. Schlesien. 1. - 
1112. Miinsterberg, Magistrat (3) X + 101. 
Germania pontificia sive Rl!perto' Menn W., Messing B.: Siegener Ur- 
rium privilegiorum... congessit Alb. Imndenbuch. 2. Lfg. 2. 1351-1500.- 
Brackmann. II. 2. Helvetia, provincia Siegen, Vorlander (7) XVI + 241- 594. 
Maguntinensis. - Berlin, Weidmann Hessel A., Krebs M.:' Regesten d. 
(7) XXXIlI+296. BischOfe V. Strassburg. II. 4 (1273- 
Martens G. F.: Nouveau recueil 99). - Innsbruck, Wagner (6) 406. 
general des trailes et autres actes rela-. Goodmann A. W.: Chartulary of 


b) Dokumenty.
		

/101_0001.djvu

			Bibljogml'ja hi610rji powszechnej 


811 


Winchester Cathpdl'al. - Winchester, 
Warren (7) LXVIII + 281. 
Friedensburg W.: Urkundenbuch d. 
Uniwersitat Wittenberg 2.1611-1
13.- 
Magdeburg, Holtermann (7) III + 670. 


Bouard A.: Actes et lettres de Char- 
les I roi de Sicile 1257 - 84. - Paris, 
Boccard (7) XIII + 416. 
Dubrulle M.: Les Kegistres d' Ur- 
bain V. 1362-3. - Paris, Boccard (7). 
Graves F. M.: Deux inventaires de 
la maison d' Orleans (1389 -1408). - 
PariR, Champion (7) 150. 
Finke H.: Acta concilii Constan- 
ciensis III. - Miinster, RegensbeJ'g (7). 
Graffin R., Nau F.: DOCllments re. 
latifs au concile de FIOl'ence. - Paris. 
Firmin (7) 799, 
Gottschlak P.: The earliesl rliplo- 
matic documents on America, the papai 
bulls of 1493. - Berlin, Gottsdłalh (7) 
91 + 130 lab!. 
Ołetea A.: Lettere inedite a Barth. 
Lanfredi di Guicciardini. I. 1530 - 2. - 
Aquila, Vecchioni (7). 
Busbeck O. G.: Vier Sendschreiben 
iiber d. Gesandtschaft nach d. Tiirlrei 
1555 - 62. - Berlin (6) 148. 
Rikskausleren Axe] Oxenstiernas 
Sluifler och Brefvexling. 4. IV. 1632. - 
Stockholm, Norstedt (6) xxvn + 901. 
Hudita I.: Repertoire des documents 
concernants les negotiations diplom. 
eutre la France et la Transyivanie 
(1635 - 83). - Paris, GalIlber (7) 272. 
Lettres a >Jean Antoine de Juge 
sieur de Fabregues 1686 - 1701. - 
Alenr;on, Corbiin'c (6) 203, 
Schefer: Instruclions generales don- 
nees de 1763 a 1870 aux gouverneurs 
et ordonllateurs franr;ais en Afrique 
OccidentaIe. - Paris, Leroux (7) 686. 
Michon G.: Correspondance de M. 
Robespierre. - Paris, Alcan (7) 324. 
Esquer G.: Correspondence du gene- 
rai Drouet d'Erlon, gouverneur dans ]e 
nord de l'Afrique 1834- 5. - Paris, 
Champion (6) XXV + 598. 
Moltke H.: Briefe iiber Zustande u. 
Begebenheiten i. d. Tfirkei 1835 - 9. - 
Mi'mchen, Beck (7) 287. 


ej Akty. 
Gebhardt P.: D. 1ilteste Berliner 
Biirgerhlwh 1453-1700. - Berlin, Gsel- 
lius (7) XV +394. 
Ruppersberg O.: Das Buch d. Stadt 


Frankfurt a. :M. - Frankfurt, Schulze 
(7) 370, 
Wentscher E.: Listen d. Gtirlitzer 
Schiitze"gilde 1506 - 1927. - Gtirlitz, 
Starke (7) 
56 + 30 tab!. 


Guebin P.: Les amorlissements d' 
Alpbonse de Poitiers 1247 -70. 
Liguge, Aubin (7) 83. 
Stewart-Brown R.: Calendar of 
county court, city com't and E
 re RolIs, 
of Chester 1259 - 97. - New York. 
Chetham (6) LX + 304. 
Petot P.: Regish'e des Parlements de 
Beaune et de Saint-Luurent-le-Cha- 
Jon (1357 - 1380). - Paris, Sirey (7) 
375. 
Calamari G.: Lo slatuto <.li Pescia 
dei l339. - Pescia, Benedetti (7) 148. 
Atti dei Parlamenlo delie due Si- 
cilie 1820 - 1821. I - n. - Bologna, 
Zanichelli (6) LX+657, 755. 
dJ Kroniki. 


Viud J.: Les gt'andes chroniqlles 
de France. 4. A Louis V. - Parjs, 
Champion (7) XVI + 380. 
Iłolzmann W.: Paulinus v. Wenedig. 
Bruchsliicke a. d. Weltchronik. 1. 
Rom. Regenberg (7) 68. 
Yearbooks ot Edward II. Vo!. 9. 
1311. - London, Quaritch (6) LXX + 
214. 
Benaerłs 1., Samaran Ch.: Choix 
des textes historiques. La France 1328- 
1610. - Pads, CoHn (6) XI + 282. 
Galbraith V. H.: AnonimaIle cluo- 
nicie 1333 - 81 from a ms. written a1 
SI. Mary's abbey Y orlr. - Manchester, 
Univ. pres (7) XUX + 216 + 1 tab!. 
Połnoje sobranije russIr. letopisiej 1. 
2. - Leningrad (6) 286. 
Ury J.: Le voyage au Bresi11556-8, 
intr. de Ch. Clerc. - Paris, Payot (7) 
320. 
Richelieu cal'd.: Memoires. VII.- 
Paris, Champion (7) 310. 
Louis XIV.: Memoires. -Paris, Tal- 
]andier (7) 312. 
Brachenhoffer E.; Voyage de Pnris 
en ItaJie 1644 - 46. - Paris, Berger 
(7) XX + 165. 
Montbas : Memoires inedits d' un 
officier de Louis XIV. - Paris, Levy 
(7) XXXIII + 307. 
Girard H.: Memoires du cure de V er- 
saiIles Fr. Hebert 1686-1704. - Puris, 
(7) XXVIII + 331. 


54*
		

/102_0001.djvu

			812 


Bibljografja histOlji powszechnej 


Hornborlf E.: Stefan UHings dagbok 
over haniivenłyr i Finland och Sve- 
rige 1710 - 20. - Helsingfors, Holger 
(6) 200. 
Cisternes - Courtiras G. A.: Memo- 
moiren d. Griifin OIympia v. Viii e- 
belle. - Berlin, Weichert (6) XVI +662, 
Richter E.: Voyage d'un cadeł de 
Gascogne aux Isle du Vent et sous le 
Vent 1767 - 9. - Paris (7) 76. 
Maine de Biran: Journal intime de 
l'annee 17-)2 -1817. - Paris, Plon (7) 
XLVI +300. 
KirlJheisen M. F.: Men10iren Napo- 


leons I Kaiser v. Frankreich. - Dres- 
den, Aretz (7) 349. 
MilJhaut G.: Souvenirs du Mameluck 
Ali sur ł'e'npereur Napoleon. - Paris, 
Payot (6) 320. 
Aretz G.: Memoiren d. Griifin Kiel- 
mannsegge iibet" Napoleon. - Dresden. 
Arełz (7) XXXV + 381. 
Bourgoin J.: Papiers intimes et jour- 
nal dn duc de Reichstadt. - Paris, 
Pavot (7) 208. 
Guillaume II: Souvenirs de ma vie 
1859 - 88. trad. par H. Besson. - Paris, 
Payot (6) 445. 


Historja polityczna. 


Hessinger F.: D. wichtigsten Frie- 
dens - u. V tiI ker - verłriige d. W eH- 
gesch. - Mainz, Selbstverl. (7) 93. 
Robinson J. H.: Medieval and mo- 
dern times. - London, Ginn (6). 
Cartellieri A.: WeJtgesch. ais Macht- 
gescll. 382 - 911. - Miinchen, UJden- 
bourg (7) XXVI + 398. 
V olpe G.: II medioevo. - Firenze, 
Vallec('hi (7) 578. 
Vigo P.: Slm'ia generale dei medio 
evo. 9. ed. - Livorno, Giusti (6) IX + 
180. 
Crump C. G., JalJob E. F.: The le- 
gacy of ruiddle ages. - Oxford, CIa- 
rendon (6) XII + 550. 
NouaillalJ J.: Hisloire de l'Europe 
el particuliet"ement de la Francp (1328- 
1610). - Paris, AII'an (6) VIII + 3 1. 
Dupont-Ferrier G.: Du moypn-age 
au temps modemes ( 328 -1610). - 
Paris, Lahure 6) X + 191. 
Huby A.: La fin du moyen - age pen- 
dant les XIV - X\"I s. - Paris, Dela. 
grave (7) 5,6. 
BlanlJhet D., Toutain J.: Histoire de 
J'Europe penrlalJt XIV - XVI s. - Pa- 
ds, Belin (6) 367. 
Bernard J. A.: Histoire de l'Europe 
et par!iculierement de la France pen- 
dant XIV - XVI s. - Lyon, Vitte (6) 
443. 
Huizinga J.: Herbst d. Malters. 2 
Aufl.-- Miinchen, Masken (8) XII+554. 
Riihle O.: D. Revolutionen Europas. 
2. - Dresden, Kaden (7) VIII + 336. 
Hig y Ch. P.: History of Europ
 
1492-1815. - Boston, Mifflin (7) X1V-t 
479+XII. 
Prato E.: Storia generale moderna 
(1492 -1926) 14 ed. - Livorno, Giusti 
(6) 160. 


MiilIer J.: D. Friedenswerk d. Kit.- 
('he. D. Diplomatie d. Vatikans im Dien- 
ste d. Wełtfriedens seit 1598. 1. - Ber- 
lin. (7) VIII + 483. 
De Guichen: Les reIałions austro- 
allell1ands du XVIII a XX s. - Saint- 
Amand. Bussiere (6) 49. 
Se gnobos Ch.: Ristoire politique 
rle J'Europe contemporaine 1814-1914. 
Vol. 1-2. Paris, Colin (7) XIV + 
536, 696. 


Larrieu: Histoire de la gendarme- 
rie l a Frllncois I-er. - Paris, Lavau- 
zelles (7) 96. 
Curtis E. E.: The organisation of the 
Brithish Army in the American Revo- 
lution. - London, Oxford (7). 
Phi pps R. W.: The annies of łhe 
first Erem'h Rppublic. - Oxford, Univ. 
press (6) XXII + 362. 
Jany C.: Gesch. d. Kngl. Preussi- 
schen Armee bis z. J. 1807. 1. - Ber- 
lin, Siegismund (8) VIII +834. 


Carlyle A. J.: England and the 
World. - London. Unit. Serv. (6). 
Prentout H.: Histoil"e de l'Angleter- 
re I. a 168-\, II. 168S - 1919. - Paris, 
Hachette (6) VII + 498, 692. 
Greenwood A. D.: Rh,tory of the 
people of EngIand VoI. 3 A. D. 1689 
to 1834. - London, Sheldon (6) 350. 
Chambers R. W.: Enghmd befol"e 
the Norman conquest. - London, Long- 
mans (6) 362. 
Aberg N.: The AngIn - Saxons in Eng- 
land dur'ng łhe early centu iers. - 
London, Heffer (7) 229. 
Cook E. Th.: The romance of queens
		

/103_0001.djvu

			Bibljografja historji powszechnej 


813 


of England 1066-1910. - LondolJ, 
Murray (6) 418. 
Hull E.: A history of Ireland and 
her people to the dose of the Tudor 
period. - London, Harrap (6) 525. 
Verhaereo P.: La Belgique sous la 
domination franCllise Hl. 1798 - 9. - 
Paris, Plon (7) 725. 
Baioville J.: Histore de France. l. - 
Paris, Tallandier (6) 311. 
Huddlestoo S.: France. - London, 
Benn (6) 625. 
Duprez P.: Histoire de France. - Pa- 
ris, Mic el (7) 308. 
Lambert: Histoire de France. - Pa- 
ris, Genet (7) 260. 
Julliao C.: Histoire de la Gaule 
V.II. 2. - Paris, Hachelte (6\ 387. 
Sauloier E., Martio A.: Bihliogt'a- 
phie des travaux publies de 1866-97 
sm l'histoire de 
 rance de 1500 -1789. 
1. - Paris, Press. Univ. (7) 144_ 
Crowdy W. M.: Burgundy and Mor- 
van. - LOl
don, Christofers (6) 214. 
Cha um e M.: Les origines du duche 
de Bomgogne. Histoire politique. I. II. 
1. - Di,ion, Acad. (7) XXXIX + 600, 
XVI + 382. 
Lodge E. C.: Gascony under english 
rule. - London, Methuen (61 261. 
Gerardin E.: Histoire de Lorraine 
1-2. - Paris, Berger (7) XII + 372, 
XII + 188, 
Ballesteros y Beretta A.: Historia 
de Espana y su influencia en histor'a 
universal. 4. - Barcelona, Salvat (7) 
774. 
López Mootenegro F.: Apuntes para 
la historia de la formachm sOI'ial de 
los espanoles. - Madrid, Velasco (6) 
329. 
Goozalez Paleocia A.: Historia de 
la Espana musuimana. - Barcelona, 
Labor (6) 182. 
Cabaoes: Les BOlU'bOllS d'Espagne.- 
Paris. Micbel (7) 340. 
Nicolau d'Olwer L.: L'expansió de 
Catalunya en la Mediterrallia orien- 
tuJ. - Barcelona, Barcino (6) 264. 
Butt Thompson F. W.: Sierra Leone 
in bistory und tradilion. - London, 
W.therby 161 275. 
Shelley H. C.: Majorca. - London, 
Methuen (6) 307. 
Baetke W.: Islands Besiedlung u. 
alteste Gesch. - Jena, Diederichs (8) 
328. 
Haller J.: D. Epochen d. deut. Gescb. 
Neue Aufł. - Stuttgart, Colta (7) XII + 
375. 


Hampe K.: Herrschergestalten d. 
neutsch. MaHers. - Leipzig, Quelle (7) 
IX + 399. 
Miiller K. A.: Deutsche Gesch. u. 
deul. Charakter. 2 Aufl. - Stuttgart 
(7) VIII + 241. 
Ulirz K.: Handbuch d. Gesch. OsI er- 
reichs. 1. - Gt'az, Leuschner (7) 333. 
Vaocsa M.: Gesch. Nieder u. Ober- 
i:isterreichs. 2 1283 -1522. - Stuttgart, 
Perthes (7) VII + 692. 
Franz E.: Bayerische Verfassungs- 
Idimpfe. - Miincl1en, Pfeiffer (6) VII + 
287. 
Helbok A.: Gesch. V orarlbergs. - 
Wien, Haase (7) V + 205. 
PhLippi F.: Gescll. Westfalens. - 
Paderhorn, Schti"ingh (6) XI + 186. 
Wrede G.: Territorialgesl'h. d. Graf- 
schaft Witt!!enstein. - .Marburg, Elwert 
(7) XV + 259. 
Soorre S.: Norges Konungesagor. - 
Lund, Glee up (6) 549 + 20 tabl. 
Diercks G.: POI'lugiesische Gesch, 
(Gtischen 622). - Berlin, Gruyter (7) 
176. 
Płałooov S. F.: Gesch. Russlands. - 
Leipzig, Quelle (7) XII + 462. 
Pokrowski W.: Gesch. Russlands. 
Lfg. 1-12. - Leipzig, Hirschfeld (7) 
192. 
Otto E.: D. Gesch. d. russischen 
Reiches. 1. - Leipźig, Seemann (7). 
Pares B.: History of Russia. - New 
York, Knopf (6) 450. 
Boldur A.: La Bessarabie et les re- 
lations russo - roumaines. - Paris, Gam- 
ber (7) 410. 
Staoojević S.: Istorija srpskog na- 
roda. - Belgrad (6). 
Martio W.: Hisloire de la Suisse. - 
Paris, Payot (71 319. 
Largjader A.: Gesch. d. Schweiz 
(Gtischen 188). - Berlin, Gruyter (7) 
132. 
Gagliardi E.: Gesch. d. Schweiz. 3. 
1848 - 1926. - Ziirich, Fiissli (7) XIII + 
211. 
Meyer K.: Urschweizet. Befreiungs- 
tradition. 15-19 Jhd. - ZUrich, Fiissli 
(7) XV + 251. 
SchoeefuslI W.: Italienische Gesch. 
(Gi:ischenl. - Ber in, Gmyter (7). 
Mooticelli G.: Italia religiosIl. LII re- 
ligi one deI popolo Hill ano nel suo 
sviluppo storico. - To ino, Bocca (7) 
XIII + 474. 
Johosoo H.: The Papacy and the 
Kingdom of Italy. - London, Sheed et 
Ward (6) 124.
		

/104_0001.djvu

			814 


Bibljogl'afja historii powszechnej 


Caputo E., Romero F.: Il Lazio. - 
Torino (6) 298. 
Ferrario C. A.: Italia e U ngheria, sto- 
ria deI regno d'Unghel'ia in t'elazione 
con la storia italiana. - Milano, Alpes 
(6) 326 + 1 tabl. 


Hara K.: Histoire de Japon des 
origines a nos jours. - Paris, Payot 
(6) 1107. 
Murdoch J.: A history of Japan. 3. 
1652-1868. - New Y ot'k, Gl'eenbet'g 
(6) XVIII + 823. 
Lane-Prole S.: The Mohammadan 
dynasties. - Puris, Geuthnet' (6) XXXlII 
+ 361. 
Bouvat L.: Essais sur la civilisation 
timuride. - Paris, Geuthner (6) 106. 
Bouvat L.: L'Empire Mongol. - Pa- 
ris, Boccm'd (7 J 400, 
Muyldermans J.: La domination at'a- 
be en Armenie. - Paris, Geuthner (7) 
176+2 tabl. 
Saohoury A.: Le califat, son evo- 
lulion vers une societe des llations 
orientaI'Js. Paris, Geutlmel' (6) 
XVI + 627. 
Clyde P. H.: International Rivalries 
in Manchuria 1689 - 1922. - Ohio, 
Univ. pres (6) X + 217. 
Vaidya C. V.: Histmy of MedievaI 
India. 3. 1000 - 1200. - London, Luzac 
(6) 507. 
Genet, Chelbatz: Histoires des peu- 
pIes Mayas- Chuiches (Mexique, Guate- 
mala, Honduras). -- Paris, Genet (6) 255. 


Gsell S., Marliais G., Yver G.: Hi- 
stoit'e d' Algerie. - Paris, Boivin (7) 
VI + 327. 
Ibn Khaldoun: Histoire des Berberes 
eŁ des dynaslies nmsuImans. 2. - Pa- 
ris, Geuthner (7) 605. 
Devonshire: L'Egypte musulmane 
et les fondateurs des ses monumenŁs. - 
Paris, Maisonneuve (6) 163 + 40 tabl. 
. Boulifa S. A. Le Djul'djura a tra- 
vers I'histoire depuis l'antiquite a 
1830 - Alger. Bringau (5) XVI + 409. 
Gautier E. F.: L'islamisalion de 
l'hi,40ire de Maghreb. - Paris, Payot 
(7) 432. 
Martin E. C.: The british West Afri- 
cl1n setlement 1750-1821. - London, 
Longmans (7) 186. 


. Wertenbaker T. J.: The american 
people, a history. - New York, Scri- 
bner (6). 
YeIa Utrilla J. F.: Nociones de His- 
toria de America. - Lerida, Academia 
Maril1na (6) 208. 
Harlow V. T.: A bistory of Barba- 
dos 1625-85. - Oxford, Clarendon (6) 
XVIII +347. 
Evans G.: Chile and its relations 
witbe the United StaŁes. - Durham, 
Uniw. Pres (7) XIl + 243. 
Pena L.: Histoit'e de Chili. - Paris, 
Alcan (7) 278. 
Chapman Ch. E.: A history of the 
Cuban Kepuh!ie. - New York, Mac- 
milIan (7) XIV + 685. 
Fisher M.: Tbe sŁruggles of the 
european powers for Guiana. - Lon- 
don (6)_ 
Baez C.: Le Paraguay, son evoIution 
historique. - Paris, Alcan (7) 123. 
O"erholtzer E. P.: A history of the 
United SlaŁes since the civil Wat'. 3. - 
New Yol'ł{, MacmiIlan (6) X+529. 
Scott J. Br.: The United 8tl1tes and 
France. - Oxford, Univ. Pres (6) Lxxn 
+175. 


Bissati G. O.: MemOl'ie poJitiche, 
civili e militari delIa cihi di Alessan- 
dria. 1168 - 1213. - Casale, Cooper. 
(6) 322. 
Vogtherr Fr.: Gesch. d. StaU Ans- 
bach. - Ansbach, Briigel (7) V 111 + 196. 
Benoit F.: Arles. - Lyon, Rey l7) 
219. 
Gibert J. H.: Arles, son origine, son 
histoit'e, ses monuments. - Avignon, 
Seguin (6) 216. 
Gabiani N.: Asti nei principali suoi 
ricordi storici. I. - Asti, Varesio (7) 
VIII + 597. 
Cenacchi O.: Vecchia Bologna. - 
Bologna, ZanichelIi (6) XIV + 206. 
Sorbelli A.: B..Iogna negli SCl'ittori 
Straniel'i I. sec XV--XVII. - Bulogna. 
Zanichelli (7) 3f-i6. 
Fnhse G.: D. Ft'eie Stadt Bremen 
in wirtschaftłieher EntwickIung. - Bre- 
men. Fuhse (7) 248. 
Bessell G.: Gesch. Bremerhavens. - 
Bremerhaven, Morisse (7) VIII + 616, 
Da Como U.: La republica brescia- 
na. - Bologna. Zanichelli (6) 422. 
Gray A.: The to\Vn of Cambridge.- 
London, Heffer (6) 214. 
Fabbi F.: La famiglia degli Attoni 
di Cauossa (896 - 1069). - Reggio, 
Emilia (6) 128.
		

/105_0001.djvu

			Bibljografja historji powszechnel 


815 


CortilJelli C.: Noticie et documenti 
sulla stoda di Cetona. - Fil'enze, Spi. 
ndłi (6) 249. 
MurdOlJk V.: Constantinopole. - 
London, Revell (6) 288. 
Pojotet J.: Historique des proprietcs 
et maison de la Croix- Rousse 1-2. - 
Lyon (7) 476, 559. 
Davidsoho R.: G"sch. v. Florpnz. 
IV.3.- Berlin,MHUer(7) VIII +414+110. 
Ottokar N.: 11 comune di Firenze 
ałła fine dei dllgento. - Firenze, Val- 
]ecchi (6) 289. 
Rado A.: DalIa I'epublica fiorentina 
aUa Signoria Medicea 1382-93. - Fi- 
renze, Vallecchi (61 222. 
Meyne .H.: Gesch. d. Stadt Gilgen- 
burg in Ostprellssen 1326 - 1926. - 
GilgenburO' (6) 130. 
Bartel O., Jeony O.: Glamer Gesch. 
in Daten. I. 302-1874. - Glarus (6) 
IV +464. 
Neuhaus W.: Gesch. v. Hersfeld. - 
Hersfeld, ott (71 348. 
Paget L.: Monographie du bourg de 
Marnay. - Paris, Fidmr (7) 250. 
Clen M.: Massilia. Histoire de Mar- 
seille a 476 apI'. J. Chr. - Marseille, 
Tacussel (7) Xl + 480. 
Bucciardi G.: Montefiorino e le terre 
delia Badia di Frassinoro. 1. 1071- 
1173. - Modena, Toschi (6) 175. 
Bousquet G. H.: Montredon. Essais 
d'histoire d'une commune de France. - 
Albi (6) 409. 
Martio G.: Nantes et la compagnie 
des lndes 1664-1769. - Paris, Hiviere 
(7) n. 
Studi di storia napoletana in onore 
di Michelangelo Schipa. - Napoli, 
I. T. E. A. (6) XXI + 737. 
Surugue R.: Le Nivernl1is et ]a Nie. 
vre. 1- 2 - BesanQon (7) 673, 716. 
Lambeau L.: Histoire des communes 
annexees a Paris en 1859. - Pal'is, 
Leroux (7) 472. 
Dobiase J.: Dp.jiny Pelhf'imova. I. - 
Pelhi'imov (7) 530 + 24 tab!. 
Caouti F.: Nella patda deI Perugino, 
storia su citta delIa Pieve - Citta di 
Castello, Cuore (6) IV +357. 
Meiche A.: Hist. - topogr. Beschrei- 
bung d. Amtshauptmannschaft Pirna. - 
Dl'esden, Ba]usch (7) X + 397. 
Martin P.: Histoire de Rohan. Saint- 
Gouvry (1104 - 1926), - Saint- Bdeuc, 
Prud'homme (6) 349. 
. Stivil G.: Le regime administratif 
du Roussillon. 1659 jusqll'a la t'evolu- 
tion. - Pel'piguan (7) 123. 


Kaho J.: Histoire de San-Franci- 
sco. - Paris, Sansot (7). 
Herrmaoo A.: Gesch. d. Stadt St. 
Ptilten 1. - St. Ptilten, Sydy (6). 
Azema H.: Histoire de la ville de 
Saint - Denis. - Pftds, Quillet (6) 203, 
Scovazzi I., Nob,rasco F.: Stoda di 
Savona 1-2. - Savona, tipo Hal. (7) 
361, 368. 
Scaturro I.: Storia delIa cib'i di Scia/:- 
ca e dei communi. II. - Napoli. Majo 
(6) 688. 
Joliao Fr. abb., Histoire de Seve- 
rac-Ie-Chfiteau. - Albi, Orpelins (6) 
325. 
Douglas L.: Storia po]itica e sociale 
delia republica di Siena. - Siena, Sene- 
se (6) 261. 
AogeUo G.: Siracusa modioevale: 
monumenti inediti. - Catania, Muglia 
(6) 126 + 13 tab!. 
Schoeider E.: D. Gesch. d. Stad t 
Stuttgart. - Stuttgart (7) 91. 
Pacifici V.: Tivoli nel medio-evo. 
1. - Tivoli, Majella (6) 368. 
BerteIt A.: Gesch. d. Stadt Uecker- 
miinde. - Uecltermiinde, Schneider (6) 
XIV +415. 
Ca]amari G.: ] communi di Vale- 
dinievole 1329 - 39. - Pistoia, Pftci- 
notti (7) 50. 
Cessi R.: Storia di Venezia dalie 
sue origini. - Padova, Pftrisotto (6) 
255. 
Rumor S.: I podesta vicentini nei 
s{)coli XII - XX. - Vicenza, Peronato 
(7) 42. 
Bascape G.: Stoda di Landl'iftno eon 
note su VidiguJfo. - Pavia, Mozzoglia 
(6) 101 + XVI tab. 
Ba,cape G.: Stoda di VilIanterio. - 
Pavia, Mozzaglia (6) 142. 
Lossetti - MaodeUi G. : Cronaca de 
Bor o di Vogogna 1751-18b5. - To- 
rino, Sa]esiana (6) 438. 
Mayer J.: Gesch. v. Wienel' Neu- 
stadt. n. 1. - Wiener Nellstat (7) V + 
448. 
Aeppli A.: Chronik d. Gemeinde 
Wildberg. - Wildbl'rg (7) VII1+175. 
Vrbka A.: Gedenkbuch d. Stadt 
Znaim 1226-1926. - Niko]sburg, Bar- 
tosch (7) 592 + XXVII. 


Stadelmann H.: Theodora v. Byzanz 
1-2, - Dresden, Pandora (6) 233, 284. 
DiU S.: Roman society in Gaul in 
the Merovingil1n age. - London, Mac- 
millan (6) XIII +566.
		

/106_0001.djvu

			816 


Bibljografja historji powszechnej 


Canard M.: Les expeditions des Ara- 
bes contre Constantinople. - Paris, 
Geuthner (7) 61. 
Baeza J.: Carlomagno. - Barcelona, 
Araluce '6) 149. 
Viollier D.: Carte archeo]ogique du 
canton de Vaud a I'epoque de C]1I1r- 
]emagne. - Lausanne, Rouge (7) XXll+ 
431. 
Kleindausz A.: La legende du pro- 
teclorat de Charlemagne SUI' la terre 
samie. - Pal'is, Geuthner (7) 
3. 
Schultze A.: Kaiserpolitik u. Ein- 
heitsgedanke i. d. I{arolingischen Na. h- 
fol E'staaten (876-962). - Berlin, Reich- 
botle (7) 98. 
Jacob G.: Arabische Berichte v. Ge- 
sandten an germanische FUrslenhlHe 
aus d. IX u. X Jhdt. - Berlin, Gruy- 
ter (7) V + 51. 
Nordenstreng R.: Vildngafiirderna. 
2. uppl. - Slokholm, Norstedt (6) 
XI + 267. 
De Baumgarten N.: Genealogies et 
mariages occidentaux des Rurikides 
russes du X-XIII s. - Roma \Orien. 
talia Christiaua) (7) 96. 
Psellos M.: Chronographie ou histoi- 
re d'1in sieci e de Byzance 976- 1077. 
l. had. par E. Renauld. - Paris, Belles 
]ettres (7) LXXXVIII + 309. 
Barnett T. R.: Mm'gm'el of Scotland, 
queen and Saint. - London, OIiver 
(6) 197. . 
Schmeidler B.: Kaiser Heimich IV 
u. seine Hełfer im Illvestitnrslreit. .- 
Leipzi!l, Dyk (7) XVI + 422. 
Falce A.: Bonifacio di Canossa, pa- 
dre di Matilda 1. - Reggio, Bizzocchi 
(7) VIII + 300. 
Tondelli L.: Matilda di Canossa. 
2 M. - Reggio, Bizzoc('hi (7) 176. 
Halphen L.: Les Barbares, des gran- 
des invasions aux conqueles hU'(Jues 
du Xl s. - Paris, Alcan (7) 395. 
Enlart C.: Les monuments des Croi. 
sades dans ]e royaume de Jerusalem. 
BibI. archeoJ. et hisl. 2 vol. el 2 atlas.- 
Paris, Geuthner (7). 
Belov C.: D. ilalienische Kaiserpo- 
litik d. deut. Malters m. besonderem 
Hinblick auf d. PoliUk Friedrich Bar- 
baro!;sas. - Miinchen, Oldenbourg (7) 
VII + 159. 
Pereis E.: D. Erbreichsp]an Hein- 
richs VI. - Berlin, Weidmann (7) 
VII + 103. 
Cocchiara G.: Federico I1legislatore 
e il regno di Sicilia. - Torino, Bocca 
(7) 94. 


De Stefano A.: L'idea imperiale di 
Federico II. - Firenze, Valecchi (7) 
242. 
Kantorowicz E.: Kaiser Friedrich der 
Zweite. - Berlin, Bondi (7) 650. 
Cherance L: Sainte Elisabelh de 
Hongl'ie. - Gembloux, DUCIIlol (7) 246. 
Montalembert: Sainte Elisabeth de 
Hongrie. - Tonrs, M"me (6) 360. 
Ancelet-Hustache J.: MechUlde de 
Magdebourg 1207-82. - Paris, Cham- 
pion 16) 411. 
Hublet A.: Le dossier 1248. - Paris, 
GiraudolI (7) 11i0. 
Melis A.: II governo aragonese in 
Sardegna. - Ol'istano, Pascultini (6) 
328. 
Sensi G.: Vita di Cola Rienzo. - 
Genova, Studio editor (7) 178. 
Dubarrat V., Daranatz J. B.: Un 
proces entre l'eveche de Bayonne et 
le monastere de RoncewłUx 1332-5. - 
Paris, Champion (fi) 208. 
Grosjean G.: Le Sentiment llaUonal 
dans la Guerre de cent ans. - Paris, 
Bossard (7) 236. .. 
Zweifel P.: Uber d. Sch]acht bei 
Sempach. - ZUrich, Beer (7) 52. 
Curtis E.: Richard II iu Ireland 
1394-5. Oxford, Clarendon (7) 
IX + 248. 
Fonticulano A.: La guerre di Brac- 
cio contra Aquila 1423-4. - Aquiła, 
Vecchioni (7) 120. 
Vales A.: Jeanne d'Arc. - Alell(;on, 
COI'biEn'e (6) 107. 
Brunon R.: Jeanne d'Arc. 1431-6. - 
Rouen, Lecerf (6) 64. 
DuMotey:Jeanned'Arc a Chinon. - 
Paris, Champion (7) 172. 
Heyck E.: Florenz u. die Medici. 
4 AufJ. - Bielefeid, Velhllgen (7) 166. 
Rho E.: Lorenzo ił Magnifico. - 
Bari, Laterza (6) 188. 
Ascoli G.: La grande' Bretagne de- 
vant l'opinion fralll;aise depuis la guer- 
re de cent ans jusqu' a la. fin du XVI 

. - Paris, Gmnber (7) VIII + 352. 
Champion P.: Louis XI. I-lI. - 
Paris, Champion (7) 240, 412. 
Cramer O.: D. innne Politik Lud- 
wigs X] v. Frankreich. - Ktiln, Rodde 
(7) 115. 
Pradero V.: Fernando e] Católico 
y los falsarios de la Historia 2 ed. - 
Madrid, TalIeres (6) 423. 
Conway A. E.: The relations of 
Henry VII with Scotland and Ireland 
1485-97. - London (6). 
Bock E.: D. schwabische Bund u.
		

/107_0001.djvu

			Bibljografja hislm'ji powszechnej 


817 


seine Verfassungen 1488-1534. - Bre- 
slau, MarClIs (7) X + 224. 
Ullva L.: Chł'isŁophe Colomb Cata- 
lano - Paris, Maisonneuve (7) 401. 
Marius A.: La veridique avenŁure 
de Clu. Colomb. - Paris, Plon (7) 32fi. 
Almagia R.: CrisŁofol"O Colombo 2. 
ed. - Roma, Formiggini (7) 80. 
Portigliotti G.: Les Borgia. - Paris, 
Pa)'ot m ::!88. 
Roseokraoz A.: D. Bundschuh, d. 
Erhebgn. i siidwesŁdeuL BauernsŁan- 
des 1493-1517. 1- 2. - Heidelberg, 
Winter (7) XII + 500, V + 336. 
Volpicena L.: La queslione di Pie- 
trasanŁ,1 nell'lInno 1496. - Genov3 (6) 1/)4. 
Raoke L.: Savonarola. - Leipzig, 
Fikentscher (7) 316. 
Grimaldi N.: Regio, Luerezia Bor- 
gia. - Regio, Emiliano (8) 96. 
Villari P.: Nicoló MacchiavelIi e i suoi 
tempi. 1- 2. 4 ed. - Milano, Hoepli 
(7) XVI + 682. 684. 
I\lagnaghi A.: Amerigo Vespucci. - 
Roma, Treves (6) VIlI+272. 
Hume M.: The wives of Renry the 
VlII. - London, Nash (7) 479. 
Blaoco-Fombooa R.: El conquist:l' 
dor espanol deI s. XVI. 2 ed. - Madrid, 
(6) X + ::!94. 
Prescott W.: D. Erobemng v. Me- 
xico. - Wien, Zahn (7) 622. 
Prescott W. H.: D. Eroberung v. 
Peru. - Wien, Zahn (7) 536+23 tabl. 
Garda VilIada Z.: Grandezas espa- 
no las. La battala de Pavill. - Madrid, 
Razon (7) 200. 
Naef H.: Fribourg au secours de 
Geneve 1525-6. - Fribourg, Fragniere 
('i) 316. 
Graoer H.: D. Kampf d. Deułschłums 
in OsŁerreich v. 1526 b. 1920. - Miin- 
chen (6) 32. 
Pieris E. P., Fitzler M. A. H.: Cey- 
lon and Portugal. 1. 1539-52. - Leip- 
zig, Asia (7) X + 408 + 1 tab!. 
Wessels C.: De geschiedenis de R. K. 
missie in Amboina 1536-1605. - Ut- 
recht, Dekker (6) XXVIII + 204. 
Zeller G.: La reunion de Metz a la 
France 1552-1648. L - Słrassburg (6). 
Braodt O.: H. Ranzau li. seine Re- 
lationen an d. danischen Konige. - 
Miincken, Olde bomg (7) vm + 106. 
CarlJereri R.: Cosimo primo gran- 
duca. I. 1560-5. - Verona, Bettinelli 
(6) Lm + 222. 
Courteault P.: Commentaire de Blai- 
se de Monluc m. 1563-76, - Pał'is, 
Picar (5) VlI+585. 


Bell J.: Queen Elizabeth and a swe- 
dish pł'ineess 1565. - London, Mac- 
donald (6) 88. 
Dourche R. P. J. M.: Anne-Julienne 
rle Gonzague archiduchesse d'Autriche 
(1566-1621). - Bmxelles (6) 312. 
Merimee P.: Chronique du re ne de 
Charles IX. - Paris, LlIl"OlIsse (7) 227. 
Biner- Valmer G.: Un grand Fran- 
«ais. Coligny. - Paris, Flammarion (7) 
IV + ::!59. 
Vaissiere P.: Remi IV. - Paris, 
Fayard (7) 700. 
Lanux P.: La vie de Remi IV. - 
Paris, GałlimaI'd (7) 217. 
Karamzin N. M.: Lzidimilr. - Praha 
(6) 132. 
Wagoer H. R.: Fr. Drake's voyage 
around tbe world. - S. Francisco, 
Rowell (6). 
BativolI L.: Le cardinaI de Retz, - 
Paris. Hachette (7). 
MolIer H.: D. dreissigjahrige Krieg.- 
Leipzig, Paul (7) 71. 
Treitschke H.: Deutschland u. d." 
30-Jilhrigen Kł'iege. - Leipzig. Rec'am 
(7) 171. 
Freytag G.: D. dreissig:iihrige 
Krieg - Berlin, Weltgeist (7) 236. 
Paul J.: Gustaf Adolf. 1. - Leipzig, 
Quelle (7) 171. 
Raoke L.: Gesch. Wallensteins. - 
Berlin (6) 160. 
Quazza R.: La guerra per la su c- 
cessione di Manlova e deI Monfen'ato 
1628-31. I. - Mantova, Mondovi (6) 
532. 
Lagrand-Girarde: L'arriere aux ar- 
mees sous Louis X lIT. 1635-38. - 
Paris, Levrault (7) 287. 
Hudita I.: Histoire des relations di- 
plomatiques entre la France et la Tran- 
sylvanie 1635-83. - Paris, Gamber, 
(7) 432, 
Federn K.: Richelieu. - Wien, Kti- 
nig (7) 190. 
Bertraod L.: Ludwig d. vierzehnte. - 
Dresden, Arełz (7) 344. 
Le Batut G.: La cou!' de Monsieur 
frere de Louis XIV. - Paris, MicheI 
(7) 312. 
El"kert W.: Kurland unter d. Ein- 
fluss d. Merk:mtilismus 1642-82. - 
Riga, Loffłer (7) XX + 272. 
Rott E.: Ristoire de la Representa- 
tion diplomatique de la France au- 
pres des Cantons suisses. 9. 1684-98. - 
Berne, Staempfli (6) VIII + 750, 
Czibulka A.: Prinz Eugen v. Sava-- 
yen. - Stuttgart, Union (7) 270.
		

/108_0001.djvu

			818 


Bibljogl'afja historji powszechnej 


Brewer D. C.: The conquest of the 
New England by the immigrant. - 
New York, Putnam (6) 375. 
Koch W.: Hof u. Regierungsverfas- 
sung Konig Friedrich l. v. Preussen. - 
Breslau, Mat'cus (6) VIIl + 216. 
Raptschinsky B.: Peter de Groote 
in Rolland 1697 - 1698. - Zutphen, 
Thieme (6) XII + 170. 
Berney A.: Ktinig Friedrich I. u. d. 
Haus Hab!;burg (1701-7). - Miinchen, 
Oldenbourg (7/ XlIl+284. 
Turberville A. S.: English men and 
manners in the 18 c. - Oxford, Cla- 
rendon (6) XlII + 531. 
Pascual y Beltran V.: Curiositades 
Letabenses 2 serie Fasc. 11. Datos para 
la historia dei extermimo de ,/aliba en 
la guen'a de Sucesión. - .Ultiba Tip 
de la Virgen de Leo (5) 179. 
Bonjoołr E.: D. Schweiz u. Sawoyen 
im spanischen Erbfolgekrieg. - Beru, 
Haupt (7) 11+ 149. 
Edwards W.: Notes on European 
history. 3. 1715-1815. - London, Ri- 
vingtons (6) 589, . 
Goncourt E. et J.: Madame Pompa- 
dour. - Pads, Flammnrion (7) 421. 
Benedikt H.: D. Ktinigreich Neapel 
unter Kaiser Kal'ł VI. - Wien, Manz 
(7) XI+7:J6. 
Valentin V.: Friedrich d. Grosse. - 
Bet'lin, Reiss (7) 151. 
Wilkinson S.: The defence of Pied- 
mont 1742-8, - Oxford, Clarendon 
(7) 344. 
Buuis H. B.: The life of Ahraham 
Lincnln. - London, Dent (7) 399. 
Borel du Bez: Le convenlionel Bo- 
Tel dll Bez. 1756-96. - Cap, Peyrot 
(7) 125. 
O'Brien W.: Edmund Burke as an 
lrishman 1760-1H32. 4 th. ed. - Lon. 
don, Allen (61 446. 
Perceval E.: Le vicomt Laine, pre- 
sident de la cham bre des deputes et 
la vie pnl'łementaire au temps de la 
Reslauration.1767-i835. 1-2 - Paris, 
Champion (7) XXI+397, 557. 
James W. M.: A study of the war 
of Americ n independence. - London, 
Longmans (6) XVI + 459. 
Wilson W.: Georges Wnshington, 
fondateur des Etats- Unis 1732-99. - 
Paris, Payot (7) 330. 
Tower H.: The marquis La Fayetłe 
in the American revolułion 1-2. - 
Philadelphia, Lippincolt (6) 1031. 
Pug-alJzowszczizna. I. I
 archiwa Pu- 
gaczewa. - Moskwa (6) 287. 


Murat L.: La vie amoureuse de la 
gt'ande Catherine de Russie. - Paris, 
Flamarion (7) 185. 
Pilon E.: Constanze Mayer (1775- 
1826). - Paris, Delpeuch (7) 135. 
Gorman Th. K.: America and Bel- 
gium 1789-90. - London, Unvin (6) 
328. 
Munier - Jolain J.: Le cardinal Col- 
lier et Mat'i e - Antoinetłe. - Paris, Pa- 
yot (7) 272. 
Cloriviere P.: Contemporins de la 
revolution 1735 - 1820. introd. de M. 
Rene Bazin. - Pal'is, Gigord (6) 207. 
Malhiez A.: La revolution fralll;aise 
III. - Paris, Colin (7) 224. 
Brandby E. D.: A short history of 
the french. revolułion 1789-95. - Ox- 
ford, Clarendon (6) IX + 375. 
Aulard A.: Le christianisme et la 
revolution francaise. - Pads, Rieder 
(7) 157. 
Leisen H.: Mil"3beau et la revolu- 
lion. - Paris, Grasset (6). 
Gabory E.: La revoll1tion et la Ven- 
dee II. - Paris, Perin (7). 
Maenner L.: Bayern vor u. i. d. fran- 
ztisischen Revolution. - Stuttgart (7) 
246. 
Hiisser P.: Gesch. d. Unabhangig- 
keitsbestrebungen i. Al1sserschwyz 
1790 - 1840. - Einsiedeln, Benziger 
(7) 98. 
Fouqueray H.: Un groupe de mar- 
tyr'es de Septembre 1792. - Paris, 
Spes (6) 218. 
HelJkmann P.: Felix de Wimpffen 
et le siege de Thionville en 1792. - 
Paris, Perrin (7) IX+160. 
Rieser J. L.: Les relations franco- 
helvetiql1es 1792-5. - Dijon, Privat 
(7) 216. . 
Lacouloumere G.: Proces de Louis 
XVI. - Paris, Pichon (7) VII + 235. 
Lenotre G.: La proscription des Gi- 
rondins. - Paris, Hachette (7). 
Poncetta E.: II Bonaparte ed i Ba- 
liaggi ticinesi 1797 -1803_ - Bellinzona, 
Scu"la (7) 92. 
Cuoco V.: Saggio storico sulla rivo- 
lułione napoletana dei 1799. - Firenze, 
Valecchi 6) XII+455. 
Croce B.: La rivoluzione naJJoletana 
di 1799. 4. ed. - Bari, Laterza (6) 
XXIV +475.. 
Meynier A.: Les coups d'etat du 
Directoire. I. Le 18 Fructidor an V. - 
Paris, Pres lIniv. (7) 220. 
NOlJk A. J.: Jefferson. - New York, 
Harcourt (6) 340.
		

/109_0001.djvu

			-- 


Bibliograf ja historji powszechnej 


819 


Curtis W. E.: Thomas Jefferson. - 
London, Lippincott (6) 395. 
Treitschke H.: Deutsch. Gesch. im 
19 Jahdt. 1- 5. - Leipzig, HirzeI (7) 
IX + 795, VIII + 640, VIII - 778, VIII + 
753, VIII + 774 + 234. 
VaulJher P.: Le monde angIo-saxon 
au 19 s. - Paris, Boccard (7) 242. 
Durad R.: Le departement des Cótes 
du Not'd 1800-15. 1-2. - Paris, AI- 
can (7) LXXIX+608, 570. 
Hegemann W.: Napoleon. - Relle- 
rau, Regller (7) 739. 
Kircheisen Fr. M.: Napoleon I. Bd. 
1. - Stuttgart, CoUa (7) VIII + 371 + 
15 tab!. 
Scala E.: Napoleone I. l'uomo, l'ita- 
liano, lo stratega. - Tonica, Botta (6) 
184. 
Masson F.: Napoleon et sa familIe. 
1. 4. 10. - Paris, Michel (7) xm + 457, 
512, VIlI + 451. 
Duplessis: Bonaparteii Dijon (180U)- 
Dijon, Damidot (6) 96. 
Madclin L.: La France de l'Empire.- 
Paris, Plon (6) IV + 333. 
Brancaccio N.: Caratteristiche ge- 
nera li de la guerra napoleonica. - To. 
rino, Schioppo (6) 199. 
Lundh H.: Gu..;tav IV Adolf och 
Sveriges utrikaspolitik 1801-4. - Up- 
psala, Akad. (6) XIX + 301. 
Merwe J. P.: Die Kallp onder die 
Bałaafsclle republick (1803-6). - Am- 
sterdam, Swets (6) VIII + 384. 
Driault E.: La cllute de l'Empire 
1812-15. -- Pal'is, Alcan (7) 484. 
Fritsch O.: Deułschlands Knecht- 
scIJaft u. Befreiung. - l\Hinchen, Leh- 
mann (7) 168. 
BibI V.: Metternich in neuer Be- 
Ieuchtung. - Wien, Seidel (8) IX + 439. 
Dechappe Mme., Dechappe L.: La 
France contemporaine. 1814-1914. - 
Paris, Delagrnve (7) 694. . 
Lucas Dubreton J.: La restauration 
et la monarchie de Juillet. - Paris, 
Hachette (7) 320. 
Quintavalle F.: Storia dell' unita 
italiillla 1814-1924. - Milano, Hoepli 
(6) IX + 70'2. 
Mazara P.: Studio suI movimento 
!ibm'ale in SicWa 1815-48. - AIcamo, 
Bagolino (6) IX + 103. 
Lucas-Dubreton J.: Le comte d'Ar- 
tois. Charles X. - Paris, pensee Iałine 
(7) 240. 
Strachey L.: Queen Victoria. 6-8 
Aun. - Berlin, Fiscber (7) XV +294+ 
7 tab!. 


Schiaparelli C.: Giuseppe Mazzini. - 
Torino, Isłit. naz. (6) VII + 262. 
Rosselli N.: Mazzini e Bacunin. - 
Torino, Boeca (71. 
Curiitulo G. E.: Scritti e rigure deI 
Risorgimento italia no. - Torino, Bocca 
(6) XI + 316 
Greer D. M.: L'Angleterre,la France 
et la revolułion de L848. - Paris, Rie- 
der (5) XVI + 496. 
Allison J. S. M.: Thiers aud the 
French lUomtrchy 1797-1848. - Lon- 
don, Constable (6) 379. 
Ludwig E.: Bismarck. - Berlin, Ro- 
wohU (7) 700. 
CIarke E.: Bemjalim Disraeli 11)04- 
1881. - London, Murray (6) 318. 
PalimIogue M.: Cavour. - Paris, 
Plon (7) 3_8. 
Matter P.: CavoUl' et l'unite italien- 
ne. III. 1856-61. - Paris, Alcan (7) 499. 
Orsi: Camiłlo CavoUl' and the maldng 
or modern Italy 1810-1861. - London, 
Putnam (6) 405. 
Gonui G.: CavoUl', ministro della 
Marina. - Bologna, ZanicheIli (6) XI.+ 
166. 
Rivera C.: L'annessione delle terre 
d'AbrU7.zo al regno di Sicilia (arch. 
słor. Hal. XII. 6. 199-300). 
Mayer A. O.: Rismarcl	
			

/110_0001.djvu

			820 


Bibljografja hislorji powszechnej 


Recouly R.: La troisii'mi.e Republi- 
que. - Paris, HacheVe (7). 
Rousset: L'Hrmist ce de 1871. - Pa- 
ris, Hachette (7) 124, 


La politique exterieure de l'Alle- 
magne 1870-1914. Documents 11.1876- 
18':'8. - Paris, Costes (7) 340. 


Nauki pomocnicze. 


Paleograf ja, dyplomatyka, krytyka I chiv z. Na
lI
hurg a. S 2 Aun. - Na- 
źródeł numizmat y ka sfra g istyka. umhurg, Slehng (7) .464. 
, .'. . Esselborn P.: EllllHlrds Leben u. 
heraldyka, genealog]a, geograf]a, Weme. - Darmstadt (7) 65. 
Pl'ehistorja, folklor. Selen A.: Tommaso arcidiacono e la 
sloria meuievHle di Spalato. - Zara, 
Ledo;; E. G.: Leopold Delisle et]a Schoenfeld (6) 50. 
Bibliotheque Nałionale. - Paris, Cham- Guilland M.: Essai sur Nicephore 
pion \ 7) 36. Greguras. - Paris, GeutJlller (7) XL + 
Prou M.: L'ecole des Chartes. - 308. 
Pari
 (7) 45. RaUin L.: Saint ,Julien de Balleure, 
Schiaparelli L.: Avviamento allo stu. hislorien bourguignon 1519-93. - Pa- 
dio deł1e abbreviatlH"elatine nel medine- I ris, Champic>n (7) 134. 
vo. - Firenze, OJschki (6) 99+4 tabl. Bertoni G.: L. A. Muratori. - Ro- 
I ma, Formiggini (6) 75. 
LodoIini A.: Elementi di diploma-I p' t V' A L Re d T . 
tica, araldica, la cronologia et la sfra- rle o ¥ I
es ..: os . yes . e al- 
gistil'a. - Milano Hoepli (6) XIV + 230 fas. EstudlO Illstorlco - nUnllS111atIco. de 
S . '. G los ml1su 1 manes espano]es en el slglo 
temackerH.: D. Anbken rundlagen V d I H" M d't Ce I' (6) 
d. friihmiłlelaUerlichen Pl'ivaturlmn- 269 e a eglra. - a 1'1 , n 10 . 
de. - Leipzil!, Teubner (7) X + 171. . N . I P A t h' t f 
Sebimek J.: Sludie o kance]:ii'i De- o an.: mone ary. lS ory o 
Uicha bisk OIomouekeho 1281-302. _ Ireland. .!,ort 1. - London, Klllg (7
.21ę. 
Brno ( 6 ) XXVIIl+816. Schr

ler Fr.: Brandenburg-franlu- 
B . A . I sches Munzwessen. 1. 1350-1515. - 
ouree .: La chancellerle pres e Halle, Riel'hmann (7) VIIl + 248. 
parlement de Bourgog-ne 1476-1790. - B hf IdM N' d "' h' h M"' 
Dijnn. Bellais ,7) 416. 
r, .: l{) ersac SISC es .u
z- 
Sthamer E.: Eigenes Diklat des Herr. archlv 1551- 16 i:t I. - Halle, Rlech- 
schers in den Briefen d. sizilischen mann (7) VI + 3. 
Kanzlei d. 13 Jhdls. - Weimar, BBhlau 
(7) 20. 
Brunel CI.: Les plus anciennes char- 
tes en lallgue provent;ale. - Paris, Pi- 
cand (7) LXIII + 499. 
Funck-Brentano F.: Les lełŁres de 
cachet. - Paris, Hachełłe (7). 
Burdach K.: Schlpsisch - bBhmische 
Briefmusler a. d WenrJe d. Ił Jhdt. - 
Berlin. Weidmann (iiI XXXII + 363,147. 
Rehme P.: Stadtbiicher d. Malters. 
1. - Leipzig, Weicher (7) 226. 


Viranyi E.: Ungari Ajalovkirjandl1se 
Peajovned. - Dorpat. I.aakmann (7). 
Babinger F.: D. Gesch. 
chreiher d. 
Osmanen u. ihre Werl{e. - Leipzig, 
Harrassowitz (7) VIII +477. 
Braun S.: Naumburger Annalen v. 
J. 799-1613 Handschrift i. Sladt. Ar- 


Galbreath D. L.: Sigilla Agaunensia. 
Les scealU des archives de I'abbaye d. 
St. MalH"iee d' Agaune a 1500. - Lau- 
sanne. Delacosle (7) IV + 80. 
Babelon J.: La medailIe et les me- 
dailleurs. - Paris, Payot (7) 237. 


Hupp O.: Wappenkunst u, Wappen- 
'mnde. - Miinchen, Kellerer (7) 103 + 
ryc 
Baye et Pichon L.: La decoration 
heraldique dans les carrelages au mo- 
yen - age. - Paris ('I) 22. 
Reitstap J. B.: Armorial general 
publ. par. V. H. Holland. Suppl, l. fasc. 
35-36. - La Haye, Nijhoff (6) 817- 
932. 
Wappenbuch d. Stadt Basel. II. 4. - 
Basel, Helbing (7) II + 50 tabI.
		

/111_0001.djvu

			Bibljografja histOl'ji p'"vszec!meJ 


82l 


Merz W., Hegi F.: D. Wappenrolle 
von Ziil"ich. L - Ziil"ich, Fiissli (7) 
VIII + 56 + 8 tab!. 


Zambaur E.: Mannel de genealogie 
et de chl"Onologie poul' l'histoil'e de 
ł'lslam. 2. - Hannovel', Lafaire (7) 
XII+ 161-388. 
EIgenstierna G.: Den intl"Oducedare 
svenska adelns iHtal'lavlor II. - Stock- 
holm, Norstedt (6) X + 888. 
Hallgren C. J.: GotHindska sliil{- 
ter 1. - Wisby, (6) 572. 
Maransange M. H.: Dictionnaire hi- 
storique. genealogique et hel'aldiqne 
des anciennes famiJles dn Berry.1-2.- 
Bourges. 'farny (6) 355, 241. 
Pappenheim H.: D. friihen Pappen- 
heimer Marschiille v. XII - XVI. Jhdt. 
1-2. - Leipzig (7) VlIJ+ 130, VIJI+ 
113 + 8 tab!. 


PirlJhegger S.: D. Slavischen Orłs- 
namen i. Miil'zgehiet. - Leipzig, Mar- 
kert (7) XXXI + 239 + l tabl. 
Hofmeister H.: D. Webt'anlagen 
Nordeloingitms. 2. - Liibeck, Schmidt 
(7) IV + 101 + 36 tabl. 


DelJhette J.: Manuel d'archeologie 
prehistorique. III. - Paris, Picard (7) 
VlII+417. 
FloranlJe E. C.: L'archeologie pre- 
historiqne, pl'otohistorique et gallu 1'0- 
maine en Loir- et-Cher. IV. L - Beau- 
gency, Dugnet 17) 663. 
Ebert M.: Reallexicon d. Vol'gesch. 
VII. - Berlin, Gruyter (6). 
Kuhn H.: Annnaire d'art prehisto- 
riqne et ethnographiqne. - Paris, 
Ficker (7). 
Morgan J.: La Prehistoire orientale 
T. nI. L' Asie anterienre. - Paris, Geuth- 
ner (7) 458. 
Benedite G.: Monuments prehisto- 
riqnes de ł'Abysinie meddionale. - 
Paris, Champion (7) 279. 
Giussani A.: Antichitii romane e pre- 
romane di Como - V arere. - Como, Bari 
(7) IV + 106. 
Sautel J.: Vaison dans l'antiqni- 
te. I - Avignon, Aubanel (7) 407 + 
XXXVIII. 
Preid I H.: Germanen in BOlunen im 
Spiegel d. Bodenfnnde. - Reichenberg, 
I{ran<: (6) 100+ l mapa. 
SlJhranil J.: D, Vorgesch. Bohrnens 
u. Miihrens. - Berlin, Gmyter (8) 
VIII + 64+ 74 tab!. 
Steinhausen G.: Germanische Knl- 
tur i. d. Urzeit. 4. Ann. - Leipzig, 
Tenhner (7) 199. 
Shelelig H.: Prehistoire de la Nor- 
vege. - Oslo, Aschehoug (6) VIII + 
280 + 10 tab!. 
Reinerth H.: D. jiingere Steinzeil der 
Sch lVeiz, - Augsburg, Fitzer (6) 288 + 
8 tab!. 
Stiibelin F.: D. Schweiz in romi
cher 
Zeit. - Hasel, Schwabe (7) XVI+ 549. 


Brnnhes J.: La geographie hnmaine. 
3 M. 1-3 - Paris, Alcan (7) XI + 574, 
575-975, 16
. 
Vidal de la R1anlJhe P., Gallois L.: 
Geographie unlverseJJe. I. - Paris, 
CalIin (7) VIU + 320. 
Vallanx C.: Les sciences geogl'aphi- 
ques. - Paris, Al.'an (7) VIII + 415. 
Martonne E.: T,'aite de ge Igraphie 
physique. 4. M. III. - Paris Colin (7) 
XIII + 1061-1518. 
MIJ Fadane J.: Economic geography. 
2 ed. - New York, Pitman (7) 656. 
Atkinson G.: La L'Uerature geogra- 
phique de la Renaissance. - Paris, 
Picard (7) 600. 
Fordham G.: La carłographie des 
!'Outes en France au XVIII s. - Paris 
(6) 22. 
Carrier E. H.: Historical geography 
of Englano and Wal es. - London, 
Allen (6) 292. 
Mawer A., Stenton F. M.: The place- 
names of Worcestershire. - Cambrid- 
ge, Uniw. pres. (7) XLIV +420. 
Watson W. J.: The hi tory of the 
Celtic placenames of Scotland. - Lon- Parf'ja de Mijares A.: Folklore yn- 
don, Blar'kwood (6 578. ca'iqne. - Paris, I adot (6) 175. 
Vincent A.: Les noms de lieus de Bonerjea B.: Ethnologie du Ben- 
la Belgique. - Bmxelles, libr. gener. \ gale. - Paris, Gentlmer (7) XXIV + 
(7) 184. 169 + 8 tabl.
		

/112_0001.djvu

			822 


l 


Bibljogl'3fja historji powszechnej 


a) Ogólne, kościół katolicki. 


Wiara - Kościół. 


Volpe G.: Movimenti religiosi e set- 
te ereticali XI - XIV s. 2. ed. Fi- 
Kato G.: A study of Shints, the ren ze, Vallecchi (6) XII + 276. 
religion of the japanese nation. - Pa- Hiimpfner T.: IkoIlographie d. III. 
ris, Maisonenve (7) IX + 255 + 5 tabl. Bernhar'd von Clairvanx - Augsburg, 
Cabrol dom F.: Dictionnaired'archeo- Filser (7) X + 96. 
logie cIJretienne et de liturgie. Fasc. Pouzet Ph.: L' Anglais Jean dit Bel- 
74/6. - Paris, Letonzey (7) 1425-2382. lesmain 1122-1204 eveque de Poiliers, 
Guilday P.: Church historians, - I pnis 31'cheveque de Lyon. - Paris, 
New York, Kenedy (6) VII+430. COIl1US (7) 124. 
Miiller K.: Kirchengescll. 2 Aufl. Cuthbert P.: D. hlge Franz v. As- 
I. 2. - Tiibingen, Moht, (7) 539. sisi. - Leipzig, Koehler (7) VI + 575. 
Bischof O.' Gesch. d. christłichen Jorgensen J.: De h. Franziscns van 
KiJ'che. 7 Aufl. - Leipzig, Wollen (7) Assisie. - ThieIt, Lannos (6) 359. 
VIII + 424. Sanches Cantón F. J.: San Francisco 
Hvelsen Chr.: Le chiesa di Roma de Asis en la escuJtura espanola. - 
nel Medio Evo. - Firenze, Olschki (7) l\Iadrid, Artisl (6) 88. 
CXV + 640. Camau E.: Papes et antipapesa Avig- 
Pastor L.: Gesch. d. Piipste seit d. non. - Paris, Champion (6) 129-247. 
Ansgang d. Malters. XII. - Freibm'g, Wittram R.: D. franzosische Politik 
Heder (7) XXX VI + 698. anf dem Basler Konzil. - Riga, Lof- 
Trivulzio delIa Somaglia M.: I pap i fler (7) IV + 92. 
cenni e notizie. - Miluno, Bestetti (6) BelJkmann G.: Concilium Basiliense. 
XXIX+71I. VI. 1437. - Basel, Helbing (7) 745- 
Durrer R.: Schweizergarde in Rom 96!). . 
u. d. Schweizer in piipstlichen Dien- Constant G.: Etnrle sur les debuls 
sten 1. - Lnzem, Rober (7) XIV + 432. de la refOl'me callJOlique en Allemagne 
nIc. Naugkt 1. C.: The celLieh church 1548-1621. 1-2. - Paris, Boccard (3) 
and the see of Peter. - Oxford, mack- VII + 769, 771-1160. 
weB (7) VIII + 118. Launay A.: Histoil'e de la mission 
Gass J.: Studien z. Elsassischen- du Tonkin. Doculllellts historiqnes T. I. 
Kircheugesch. II. - Slrassbourg, Roux (165
 -1717). - Paris, Maisonnenve 
(7) 252. (7) 600. 
Charrier G.: Histoire religiense du Launay A.: Histoire de la lllission 
departement de la Nievre. 1-2. - de Conhinchine 1658-1823. 1-3. - 
Paris, Guitard (6) 380, 420. Paris, Maisonneuves (6) 1630. 
Brom G.: Romantiek en Katbolicisllle Fremiotti P.: La riform3 cattolica 
in Nederland. 1-2. - Groningen, Wol- deI secolo XVI. - Roma, Pnstet (7) 
ters (6) 430, 400. 132. 
EdquistM.: Sverigeskyrka. 2. uppI.- Hayward E.: Le dernier siecle de la 
Stockholm (6) 164. Rome ponlificale I. 1769-1814. - Pa- 
ris, Payot (7) 240. 
Sicard A.: Le c1erge de France pen- 
dant la revolntion II. - Paris, Gabalda 
(7) XV + 499. 
Lemasson A.: Les paroisses et le 
clel'ge du diocese actuel de Saint- 
Brieuc.1789-1815.1I. - Hennes, Pichon 
(7) XVI+414. 


Bertrand L.: D. hlg. Angnslin. - 
Paderbom, ScMningh (7) XV + 328. 
Moorrees F.: De organisatie van de 
cbristelike kerk van AugustiII US. - 
Groniugen, Wolters (7) VlII+122, 
Newman 1. H.: D. heilige Benedild.- 
Mainz, Malhias (6) 192. 
Grivec Fr.: Slovanska apos'ola sv, 
Ciril in Method. - Ljubljana (7). 
Dvornik F.: La vie de saint Gre- 
goire le decapolile et les Slaves Ma- 
cedoniens au IX. s. - Paris, Cham- 
pion (7) 93. 
Lowis D. W.: The history of 'he 
Chur<'h in France 950-1000. - Lon- 
don, Epworth (6) 260. 


Linder S.: Slndier tiII Gamla Te- 
stamen's fOresUillningar- omanden. - 
Leipzig, Harrasowitz (6) VII + 177. 
Seeberg R.: Grundriss d. Dogm en- 
gescb. 5. Aufl. - Leipzig, Deichert (7) 
VIII + 173. 
Spikowski L.: La doctrine de l'Eglise
		

/113_0001.djvu

			Bibljografja historji powszechnej 


823 


Paris, Laurens 


dans saint Irenee. - Strasbourg (6) vin- sur - Gartampe. 
VVI + 161. (7) 112. 
Auer W.: D. Sakrament d. Liebe 
im Malter 800-1209. - Mergentheim, 
Ohlinqer (7) 144+ 1 tab!. 
Glaue P.: Gesch. d. Taufe in Spa- 
nien. 2. - Heidelberg, Winter (7) 35, 
Ruffjni Avondo E.: Le origini deI 
conclave papale. -- Torino (7) 26. 
Dulac A.: Les elections episcopales 
dans I'eglise latine au Illoyen- age. - 
Paris, Leroux (7) 40. 
Didier W.: La garde des eglises au 
13 siecle. - Paris, Picard (7) 400. 
Arndt G.: D. Kirchenpatronat i. Tli- 
ringen. - .Jena, Fischer (7) VIII + 153. 
PiislJhl A,: D. Karolingische Zehent- 
gebot in wil"i schaflIi cher Beleuchtung.- 
Graz, Leuschner (7) 32. 
MilJhels T.: Beitrage z. Gescb. d. 
Bischofsweihetages im christlichen AI- 
terhUll u. im MaIter. - Miinster,Aschen- 
dorff (7) XI + 101. 
Weimer J.: D. Rechtsbeziehungen 
d. Mainzer Mett'Op01ilen zn ibren sachsi- 
schen Snffraganbistiimem bis 1031. - 
Paderbom, ::->choningh (6) XVI + 230. 
Gohvold W. K.: Ecdesastical censure 
at the end of the XV c. -- Baltimore, 
Hopkin (7) 87. 
Robert G.: Le Temporei du clerge 
du diocese de Reims en 1384. - Reims, 
Michaud (7) 84_ 
Florang
 Ch., Strowski S.: Les As- 
semblees du derge de France avant 
1789. - P/Iris, Mllrgl'aff (7) 136. 


Bury B.: Gescb. d. Bistums Basel 
u. seiner Bischofe. - Sololhurn, Union 
(7) VIII + 565. 
Burger W.: D. Erzbistulll Freiburg. - 
Freiburg, Herder (7) XI + 247. 
Buonooore O.: La diocesi d'Iscbia. - 
Napoli, Porlosalvo (6) 87. 
Hruby V.: P(lvodni branice biskup- 
stvi prazskeho a Inanice i'ise i':eslm. - 
Brno (6) 70. 


Heusgen P.: D. Pfarreien der Deka- 
nate Meckenheim n. Rheinbach. - 
Koln, Bachem (6) XX +466. 
Hrejsa F.: Dejiny 
eske cirkve v Pra- 
ze. - Praha (7. IV +474. 
Cahen G.: Une paroisse rurale au 
XVIII s. Saint Germain d'ltteville. - 
Cbartres, Durand (7) 261. 
Maillerd E.: L'eglise des Saint-Sa- 


Cranage D. H. S.: The home of the 
monk, Englisb monastic life in the mi d- 
dle ages. - London, Uuiv. Pres, ,6) 
135. 
Snape R. H.: English mona,>tic fi- 
nances in the Iatter middle ages, - 
Cambridge, Univ. pres (6) 202, 
Kocnig CI.: Englisches KlosterIeben 
im 12 Jhdt. - Jena, Frommann (8) 
VI! + 98. 
Juhlisz K.: D. SliHe d. Tschanader 
Dioecese i. Malter. - Miinster, Aschen- 
dorf (7) VIII + 333 + 8 tabl. 
Perilla F.: Le Mont AUlOS. Son hi- 
stoire, ses lllollasleres. - Paris, Dan- 
guiu (7) 208. 
Paul G.: L'abbaye benedictine de 
La Chaise - Dieu, - Pads, Champion 
(7) 101. 
Zahn C. W.: Chronik v. Kirchhain 
u. DobriIngk, Grafschafi U. Sladt Son- 
newaide. - Kircbhain, Zahn (6)XVI+ 
466. 
Trafojer P. A.: Das Klosler Gdes.- 
Bolz/tno, Vogelweider (7) 269. 
Buchcr P.: Gesch. d. Klosters Muri 
1027 -1927. - Bolzano, Vogelweider 
(7) IV +336. 
TiIliere N.: Histoire de I'abbaye d' 
Orval 3 M. - Bmxelles, Dewil (7) 
XI + 27!i. 
Clark J. M.: TLe abbey of SŁ. Gall. - 
Cambridge. Univ. Pres. (6) VIII + 322. 
Garin J.: Histoire de I'lIbbaye de 
Tamie. - Paris, Gabalda (7) 416. 
Bany P.: D. Zustande im Wiener 
Schotten Klosler vor 1418. - Leipzig, 
Volckmar (7) 106. 
Bourdier L.: Les ordres fflłncais et 
les recompenses nationales. - Paris, 
Borbier (7) 180. 
Pienedon M.: HistoiI'e de l'ordl'e 
des Hospitali rs des Saint Jean de Je- 
rIlsalem,- dit de Malte depuis la chute 
de Malle. - Poitiers, Poitou (7) IX+ 337. 
Bourdillon A. F. C.: The order of 
Minoresses in England. - Manchester, 
Univ. Pres. (6) 107, mapa 
Hutton E.:. The Franciscuns in Eng- 
land 1224-1538, - London, Constable 
(6) 326. 
Fredengand: Zeven eeuven geschie- 
denis der Franciscaanscbe DerdeOl'de 
(1221-1921). - Herenthals (6) 248. 
Caterino C.: Storia delia minoritica 
provincia napoletana. 1-3. - N apoli,
		

/114_0001.djvu

			S24 


Bibliografia historii powszechnej 


.Jovene (6-7). XIX + 421, XXVIII + 451' 1 Savornin Lohman A. F.: Calvijn en 
XV + 441. Rome. - Utrecht, Keinink (7) II + 
Salvatore Da Valenzano: I Capuccini XIV t- 292. 
nelIe PU!.die 1530 -1926. - Bari, Tipo- Bost Ch.: Histoire des protestauts en 
grafica (6) 510. France. 2 M. - Cahors, Cause (6) 284. 
Kroess A.: Gesch. d, bohmischen Brandi K.: Deułscbe Reformałion u. 
Provinz d. Gesell. Jesu. II. 1. - Wie u, Gegenreformation. 1. - Leipzig, QuelIe 
Mayer (7) XXIV +384. (7) XVI+364. 
Patt.ta A.: Le confratemHe di Mise. Murko M.: D. Bedeutuug d. Refor- 
,ricordia in Toscaua. - Sienna, tip S. mation u. Gegenrbformation f. d. gei- 
Bemardino (6) VI+320. stige Leben d Siidslaven. - Heidel- 
Rimbault P.: Histoire politique des ber/2', Winie!" (7) V[ + 184. 
(Jongregationsreligieust's(1790-1914).- Simonet J. J.: Haetica varia. G. D. 
Paris, Letouzey (6) 320. Hau,.er Disputation v. 1526. - Chur, 
Selbstolg (7) 43. 
Ronan M. V.: The reformation in 
Dublin 1536 - 58. - Londou, Long- 
mans (6). 
SlJhnell J.: D. Danische KiIchen- 
ordnung v, 1542. - Breslau, Hirt. (7) 84. 
Syk es N.: E. Gibson, bishop of Lon- 
don 1669-1748. - Oxford, Univ. Pres 
(6) XXIV +450. 


b) Sekty, reformacja. 


Workmann B. H.: John Wyclif, 
11 study of the english medieval 
chlU"ch, - Oxford, Univ. Pres (6). 
Kybal V.: M. Jan Hus II. 2. - Pra- 
ha (7) 516. 
Kaspar K.: Hus u. d. Friicbłe seiner 
Wirksaml	
			

/115_0001.djvu

			Bibljografja hislorji powszechnej 


825 


Brarnpton C. K.: The de impera- 
torum et pontificnm potestate of Wil- 
liam of Ockham. -. Oxford, Clarendon 
(7) XXXVIII + 108. 
Hcller H.: D. Souveranitiit. E. Bei- 
trag z. Theorie d. Staats u. VOlker- 
rechts. - Berlin, Gruyter (7) 77. 
MalIais P.: Le sacre des rois de 
France. - Paris, Ficker (7) 61. 
CarlJassonne E.: Montesquieu et le 
probleme de la constitution fnlll()aise 
au 18 s. :- Paris, Pre3. univ. (7) XVI + 
738, 
Antz E. L.: D. deutsch. Sippen. E. 
Fiihrer f. Sippenforscher_ - GlIrlitz, 
Starke (7) 240. 
Hofbauer S.: D. Ausbildung d gros- 
sen Grundherrschaften im Reiche d. 
Merovinger, - Wien, Eligius (7) VII-+- 
121:L 
HelJh Ph.: D. Standesgliederung der 
Sachsen i. ft'iihen Malter. - Tiibingen, 
Mobr (7) XI+209. 
Hajje A.: Histoire de la justice 
seigneuriale en France. I. - Paris, 
Boecard (7) XII + 177. 
San M.: Le LaOllllOis feodal 2. - 
Paris, Champion (7) 710. 
Galley J. B.: Le Hegime feodal daus 
le pays de St. Elienne. - St. EtiemIe, 
Dnbouchet (7) 350. 
FrolilJh K.: D. Verfassungsgesch. v. 
Goslar im Malter. - Weimar, Bohlaus 
(7) 202_ 
Gaudioso M.: La schiavitu dome- 
slica in Sieilia doppo i Normani. - 
Catania, GalatoIa (6) 138. 
ValJlJari P.: L'affrancazione dei servi 
delIa gleba nell'Emilin e nella Tosca- 
IUI. - Bologna, Zanichelli (6) VIII+217. 
Ramzay J. H.: A bistory of tbe re- 
venues of the kings of England (1066- 
13991. - Oxford, Univ. Pres. (6) 375. 
Grandsire G.: L'impot sur le revenu 
en Lorrai nne et Barrois au XVIII s. - 
Paris, Sirey (7) 264. 
Genet R.: Les origines du douaine. - 
Paris, Pedone (6) 329. 
Tuberville A. S.: The House of Lords 
in the XVIII th c. - OXfOl'd, Ciaren- 
don (7) VI + 556. 
Morris W. A.: The rnedieval englisb 
sheriff to 1"00. - Manchester, Univ. 
Pres. (7) XVIII + 291. 
Bali F. E.: The Judges in Ireland 
(1211-1921). - London, Murray (6) 
387, 414. 


Kwarialnik hislOl'yczny XLII. 


Mitteis H.: Politische Prozesse des 
friiheren Malters in Deutschland nnd 
Frankreich. Heidelberg, Winter (7) 
124. 


Maidhof A.: D. Passauer Sładtrecht.- 
Passa u, Gogeissl (7) X + 184 + 2 tabl. 
Laveaan P.: HiBtoire de l'urbanisme. 
Antiquite, moyen-age. - Paris, Laurens 
(7) 528. 
Seebohm F.: The english vilIage 
community. 4 ed. - Cambridge, Univ. 
Press (6) XXI+ 464. 
MarslJhal E.: Le gonvernement mu- 
nici pal aux Etats- Unis. - Paris, Giard 
(7) 157. 
Regula K.: D. Allmenden der Pfalz, - 
Leipzig, Deichert (7) XII + 133. 
Clarke M. V.: The MedievaI city 
State. An Essay on Tyranny and Fede- 
ration in the latter middle ages. - 
London, Methuęn (o) VIII + 220. 
Falletti L.: Evolution de la juridic- 
tion du magistrat provincial sous le 
Haut- Empir-e. - Paris (6) 186. 
Bognetti G. P.: Sulle origini dei 
COI1ll1lli rura li dei Medioevo. - Pa via, 
Coop. (7) 216 + XLIV. 
Jouffroy M.: Essai his'orique sur 
la commune d'Arc-sous- Cicon. - Be- 
Sall()On (7) X+387. 
Bouly de Lesdain J.: Hisłoire de la 
juriscliction consulaire de Dunkerque 
1700-91. - Dunlrerque (6) 108. 
Poete M.: Une vie de cite. Paris, 
de sa naissance ił nos jom's II. - Pa- 
ris, Picard (7) 338. 
Viora M.: II cenato di PineroIo. - 
Torino (7) 102. 


Sella P.: II procedimento civile nella 
legisIazione statuaria italiana. - Milano, 
Hoepli (7) 272. 
Hcnry R. L.: Conh'ab;, in the local 
com'ts of meclievaI EngIand. - London, 
Longmans (6). 
Tag - Eldine Y.: Le dol fran()ais et 
la mis rt'presentation anglaise. - Paris, 
Giard (6) VIII + 280. 
Roux J. A.: Com's de droit criminel 
fran()ais 2. M. II. - Paris, Sirey (7) 
531. 
Rangcr' Guli C.: House of tonnent. 
Memoirs of 'he life of MI'. J. C6mmen- 
done gentlement King' Philip II of 
Spain. - London, Bemrnan (7) 251. 


55
		

/116_0001.djvu

			826 


Bibljografja historji powszechnej 


Historja gospodarcza i ekonomja. 
Goblet d'Alviella: Hisloire des bois 
et foret de Belgique 1-3. - Bruxelles, 
Lamertin (7) X\ 1+491, XJI+ 351,140. 
Hardy G.: Histoire de la colonisa- 
tion francaise. - Paris, Larose (7) 348. 
Weber D.: D. Wilstungen i. Wiirtten- 
berg. E. Beitrag z. hist. Siedlunggesch.- 
Stuttgart, Fleischhaner (7) VlII+ 225. 


aj Historia gospodarcza. 


EIster L., Weber A., Wieser Fr.: 
Handwllrterbuch d. Staatswissenschaf- 
ten. 4. Aun. - Jena, Fischer (6). 
Weber M.: The general econornic 
hislory. - New York, Greenłierg (7). 
Cunow H.: Allgem. Wirlschaftsgescb. 
2. - Be..łin Dietz (7) 478. 
Sombart W.: D. moderne Kapiła- 
lisrnns. 111. 2. - Milnchen, Duncker 
(7) X + 1064. 
Barbagallo C.: L'oro e il fnoco. Ca- 
pHale e Iavoro attraverso i secoli. - 
Milano, Corbaccio (6) 277. 
Sartorius v. Waltershausen A.: Zeit- 
tafel z. Wirtschaftsgesch. 3. Aufl. - 
Halberstadt, Meyer (7) VII + 138. 
Hrentano L.: Eine Gesch. d. wir!- 
scbaftpolitischenEntwicklung Englands. 
1-2. - JelUl, Fischer (7) VlII+ 396, 
m + 453. 
See H.: La vie economique de la 
France sous la monal'chie censitaiI'e 
1815-48. - Paris, Alcan (7) 188. 
Baasch E. : HolUindische Wirtschafts- 
gesch. - Jena, Fischer (7) VII +632. 
Proesler H.: D. Epochen d. deulsch. 
Wirlschaftsentwicklung. - Niiruberg, 
Krische (7) łlI + 174. 
Klaiber L.: Beitr'age z. Wirtschafts- 
politik oberschwiibischer Reichstadte 
i. ausgehenden Malter. - Stnttgart, 
Koh]hammer (7) X + 117. 
Winter A.: D. wirtsc.lwftliche Ent- 
wicklung d. Stadt Bensheim a. d. B. - 
Bensheim, Beger (7) X + 123 + 1 tabl. 
Kiihler M.: BeHrage z. neuen jiidi- 
schen Wirtschaft!'gesch. D. Jllden in 
HalbersladŁ. - Berlin, Cmtius (7) 
XII + 94. 
Hofmann V.: Beitrage z. neueren 
osterreiehischen Wirtschaftsgesch.- 
Wien, Tempsky (6) 328. 
HelJkscher E. F.: Bidrag till Sverigs 
ekonomiska och sociale bistoria.l- 2.- 
Stockholm, Nortedt (6) XV + 365, 
VIII + 301. 
Frank T.: An economic histOl'y of 
Rome. 2 ed. - Baltimore, Hopkins (7) 
XI+519. 
Flugel F.: Docurnents t'elating te 
American economic bistory 1651- 
1820 - Berkeley, Cam. Pres (7) 208. 
Bonthoux V. A.: Le regime econo- 
miqne des Incas. - Paris, Giard (7) 114. 


Benard G.: Le travail dans la pre- 
hisloire. Coli. Hist. univ. du travaiJ. - 
Paris, Alcan (7) 279. 
Ruffini Avondo E.: I sistemi di deli- 
berazione colleltiva nel medioevo Ha- 
liano. - Torino, Bocca (7) 111. 
HiDze V.: D. Arbeilerfrage Zll Be- 
ginn d. rnodet'nen Kapitalismus in Bran- 
denburg-Preussen. - Berlin (7) XVlI+ 
242. 
LaulJk W. J.: PoliticaI and industrial 
dernocracy 1776-1926. - New York, 
Fllnk (6) X + 374. 
Jostod[ P.: D, Ausgang d. Kapita- 
lismus. - Miinchen, Hnmbolt (8) VII + 
301. 
Levy H.: .Monopole, Karlelle u. 
Trusls in d. Gesch. d. englischen 111- 
dustrie. 2 Aun. - Jena, Fischer (7) 
XLV + 328. 
Hauser - Kiindig M.: Das Salz wesen 
d. ImJerschweiz bis 1798. - Zng, Kiin- 
dig 17) Hi7. 
Bier u. BierbereHllng bei den VOI- 
kern d. Urzeit.1-2, - Bet'lin, Parey (7). 
DelJhesne L.: Industrie drapiere de 
la Vesdre avant 1800. - Liege, Wyk- 
mans (7) 279. 
Legaret G.: Histoire du developpe. 
ment dll commerce depuis]a chute de 
l'Empire. - Paris, Belin (7). 
Tawney R. H.: Religion and the 
rise of capiłalisrne. - London, Mnrray 
(6) XLI + 337. 
See H.: Les origines du capHalis- 
me. - Paris, Colin (7) 210. 
Laurent H.: Le Travail d'histoire 
du llloyen- age en Belgique 1915-25. - 
Abbeville, Paillart (6). 
Hayem J.: Memoires et docurnents 
pour serviI' a I'hisloire du commerce 
el de I'industrie en France. 9. - Paris, 
Hachete (5) 346. 
Prager L.: D. Handelsbeziehungen 
d. deutschen Reiches m. d. Vereinigten 
Staalen v. Amerika bis 1914. - Wei- 
mar, Bohlaus (6) VIII + 161. 
RUlJkert Fr.: D. Handelsbeziehungen
		

/117_0001.djvu

			Bibljografja historji powszechnej 


827. 


zwischen Deutschland u. d. Schweiz. - Johnes T.: Economic Iheory and 
Leipzig, Deichert (6) XII + 237. practice. - London, King (6) 156. _ 
Pauls T.: D. Hanse u. d. Friesen. - MarlJonlJini F.: L'economia deI la
_ 
Brem en, Friesen (7) 73. voro. - Milano, VUa (6) 674. 
Corti E. C. C.: D. Aufsleig d. Hau- BlalJk J. D.: Introdnction lo pro'; 
ses Rothschild 1770 -1830. - Leipzig, duction economics. - New York, Holt 
Insel (7) 459. (6) XVI+975. " 
Snidvongs M. L. D.: D. Enlwicklung Ely R. T., WilJker G. R.: Elell1enlary. 
d. siamesischell Aussenhandels 16-20 principles of economics with a 8borl- 
Jhdt. - Beru, Haupt (6) 138. sketch of economic bistory. 4 ed. - 
Charles-Roux F.: Le projet fran- New York, Macmi1lan (6) XIII + 534. 
cais de commerce avec J'lncle par Suez Oppenheimer F.: David Ricardos 
sous Louis XVI. - Paris, Soc. d'hist. Gt'Unclrenlenlheorie. 2. Aun. - .Jena.. 
(6) 107. Fischer (7) XV + 255. 
La lJasa dei mercati di Brescia 1400- S0ID:
er A.: Fr. Lists System d. poli- 
1926. - Brescia, Apollonio (6) 80+ 7 tisch. Okonomie. - Jena, Fischer (7-) 
tab!. XII - 242. 
Haffner E.: D. Esslinget. Kaufhaus Camozzini F.: Cavonr economisla.- 
1388-1749. - Esslingen, Schreiber (7) Torino, Lalles (6) 223. . 
IV +93. Biicher K.: D. Entstehung d. Vollrs- 
IUarletta F.: Mercanti francesi a Mes. wirlschaft. 1. Aufl. 17. - Tiibingen, 
sina nel Cinquecento. - Messina, d' Laupp (6) Vllr +649. 
Amico (6) 40. Liefmann R.: AlIgemeine Volks- 
Usseglio L.: I marchesi cli Monfer- wirlschafłslehre. 2 Auf!. - Leipzig, 
ralo in Italia ed in Oriente secoH XII Teubner (7) IV + 119. 
e XIII. - Casale Monferrato, Miglietta I Heller W.: Theorelische Volkswirt- 
(6) 422.. . schafłslebl'e. - Leipzig, QuelIe (7) 
Le Febvrc Y.: Etienne Marcel et le XI+294. 
Paris des marchands au 148.,- Paris, Som bart W.: D. deulsch. Volkswirt- 
(7) 286. scbaft i. 19 Jhdł. u. i. Anfang des 
20 Jbclt. 7 Aufł. - Berlin, Bondi (7)_ 
XVI + 532. 
Englis K.: Handbnch d. NationalOko- 
nomie. -- Briinn, Rohrer (7) XVIII +591. 
Diehl K.: Theoretische Naliollal- 
okonomie, 3. - Jena, Fischel' (7) IX +. 
ti02. 
Amonn A.: Objekt n, Gnmclbegriffe 
d. Iheoretischen NationalOkonomie. 2. 
Auf!. - Wien, Deuticke (7) IX + 424, 
Mombert P.: Gesch. d. NationalOko-' 
nomie. - Jena, Fischer (7) IX+ 557. 
Jevons G. S.: Economia politica. 
9. ed. - Milano, Hoepli (6) XXIV + 278. 
Reboud P.: Precis d'economie poli- 
tique. 2 ed. T. I. - Paris, Dalloz (7) 673. 
PerrealIx C.: Com's d'economie poli- 
tique. 3 M II. - Paris, Pichon (7) 570. 
TrulJhy H.: Cours d'economie poli- 
lique. 3. M. II. - Paris, Sirey (I) 493. 
Loria A.: Corso di economia poli- 
lica. 3 ed. - Torino, Torinese (7) XL + 
843. 
Gide Ch.: Principes d' economie po- 
litique. III. - Paris, Alcan (7) VI + 702. 
Ausiaux M.: Traile d' economie po- 
litique 2. - Paris, Giard (7) 699. 
Gide Ch.: Cours d'economie politi- 
que. 1-2. M. 8-9. - Paris, Sirey (7) 
VII + 600, 1589. 


Baumann C.: D. Postwesen in Basel 
16'i2-1798. - Weinfelden, Neuen- 
schwallder (7) VI + 151. 
Anderson R.: The Sailingsłlip. 
London, Harrap (6) 212. 


b) Ekonomja, socjologja, 
statystyka. 


Palgrave R. H. S.: Dictionary of 
political economy. ITI. - London, Mac- 
millan (6) 873. 
PrilJe T. H.: Volkswit'lschaftliches 
WorŁerbuch l. - Berlin, Springer (6). 
IX + 220, 
Cornelissen Chr. : Traite generał 
de science economiqne. 3. I. - Paris, 
Diard (7) 466. 
- d'Emilia A.: Sislema organico di 
enti economici. - Imola, Galeati (7) 
LXII + 648. 
Seligman E. R. A.: Plincipes d'eco- 
nomi 1-2. - Paris, Giard (7)XXX+ 
439, 432. 
Curalto G.: Saggi di economia. - 
Napoli, Reggiano (6) X + 130. 
Ervin R. A., Seligman: Principes 
d'economie. 
 Paris, Giard (7) 868. 


55"
		

/118_0001.djvu

			828 


Bibljografja historji powszechnej 


Conrad J.: Grundriss z. Studium d. 
poliŁ. Oekonomie. 12. Aun. 1. - Jena, 
Fischer (7) XVI . 504. 
Poirier A.: Les criseseconomiques.- 
Paris, Langlois (6) 57. 
JoIlivet- CasteIot: Pł'incipes d'eco- 
nomie sllciale non materialiste. - Paris, 
Giard (7) 84. 


DOIger F.: Reitrage z. Gesch. d. by- 
żantynischen Finanzverwalt. 10 - 11 
Jhdt. - Leipzig, T
ubner (7) 160. 
Seligmann A.: Ełnde Sut" les billełs 
de monnaie de tresor royaI1701-18. - 
Pat'is, pres. univ. (7) 176. 
MaUez P.: La reslaUl'ation des fi- 
nanl'es franQHises apres 1814. - Paris, 
Dalloz (7) 295. 
GłomazitslJb M.: Histoire du credit 
en Serbie. - Nancy (6) XII + 102. 


Pat'etto V.: Les systemes sodalisłes. 
2. M. 2. - Pat'is, Giard (6) 495. 

 ygne M. B.: A shorŁ history of 
social life in ElIgland. 2 ed. - New 
y OI'k, Barnes (6) 403. 
See H.: Economic and social condi- 
Uons in Franee dllring the 18 c. 
New York, Knopf (71 XIX + 245. 
Goote A.: Het gildensocialisme in 
England. - Bam'n, Bosch (6) 105. 
Niilting E.: Gruudlegung u. Gesch. 
d. Socialpolitik. - Berlin, Heymann 
(7) IV + 128. 
Jaffe G. M.: Mouvement ouvrier I 
a P.lris (1789 --1791). - Paris, Alcan 
(7) 222. 
Cole G. D. H.: A short his tory of 
(be british workiug elass movement 
178')-1848, 1818-1900. 1-2. - New 
York, Macmillan (7) VlI + 211. 
Louis P.: Hlstoire e!e la cIasse ou- 
vł'iere en France depuis la Revolu- 
lion. - Paris, ltiviere (7) 415. 
Keller P.: VJUis Blanc u. d. Revo- 
lution v. 1848. - Ziil'ich, Girsberger 
(6) XIV + 232. 


Martow J.: Gesch. d. t'ussischen So- 
zialdemokralie. - Berlin, Dietz (6) 340. 


Contardarin L.: Notion de sociolo- 
gie. - Paris, Delagrave (7) 294. 
Bousquet G. H.: Precis de sociolo- 
gie. - Pal'is, Payot (5) 207. 
RadakovilJ K.: Grundziige e. de- 
scripłiven Soziologie. - Graz, Leusch. 
ner (7) 42. 
Steffen G. F.: D. Grundlage d. So- 
ziologle. 2. Aun. - Jena, Diedeł'ichs 
(8) III + 123. 
Oppenbeimer F.: Soziologische Sh'eif- 
ziige. II. - Miinchen, Hueber (7) VI + 
352. 
Worms R.: La sociologie, sa natnre, 
son cont
nu 2 ee!. - Paris, Giard l6) 
164. 
Barnes H. E.: Soziologie u. Staats- 
th.eorie. - lnnsbmck, Wagner (7) XL+ 
231. 
Waltber A.: Soziologie u. Sozial- 
wissenschafłen in Amenka. - Kads- 
ruhe, Braun (7) III + 143. 
Barnes H. E.: History and social 
inłelJigence. - London, Knopf (6). 
Baxa J.: D. Gesellschaftslehre v. 
Platon b. Niełsche. - L
ipzig, Quelle 
(7) VIII + 135. 
Needbam H. A.: Le developpement 
de l'eslhetique sociologique 
n France 
et en Anglełerre au 19 s. - Paris, 
Champion (7) 323. 


Livi L.: Elementi di statistica. - 
Padova, Milani (6) 370. 
Miiller J.: Grundriss d. deut. Sla- 
listik.1. - Jena. Fischer (7) XIII + 294. 
Jones D. C., Danieis G, W.: Elemenłs 
of mathematics for students of eeouo- 
mics and statistik. - Liverpool, Univ. 
Press. (6) 238. 
Niceforo A.: La melhode statislique 
et ses aplications allJ{ sciences natu- 
relles et ił I'art. - Paris, Giard (5) 
VlII + 652. 


Sztuka - kultura. 


li) Sztuka. Ogólne: architektura, I Bayard E.:. L'art d.e re
onnflitre les 
rzeźba, malarstwo, przemysł ar- styl es. - Parłs, Garmer (6) 439. 
t 'st czn Baudot A., Perrault - Dabot: Les mo- 

 y y. numents historiques III. - Paris, Lau- 
Adeline J.: Lexique des termes rens (7) 32 + 100 tabl. 
d'art. - Paris, Griind (7) 430. Ueding P.: Kunstgesch. in Einzel
		

/119_0001.djvu

			Bibljografja bistOl'ji powszechnej 


829 


betracbtungen. 1-4. - Bielefeld, Vel- 
bagen (6) xm + 127, XV + 173, XIII + 
119, XII + 100. 
Vasari G.: Le vi te dei piil eccelenti 
pittori, scuHori e arcbitetti. I. - Fi- 
renze, Salani (7) 576. 
Brebier L.: L' Art chretien. Son de- 
veloppement iconograpbique des ori- 
gines ił nos jours. - Paris, Lam'ens 
(7) 500, 
Brown G. B.: The arts in early Eng- 
land. - Lond.'n, Murray (6) 410. 
Reaux L.: L'art franl;ais aUK Etats- 
Unis. - Puris, Laurens (6) 210+ 24 
tabl. 
ArlJhives alsadennes d'histoire de 
J'art. - Strassbourg, Islra (6) 232. 
Cłouzot H.: L'art du Poitou. - Paris, 
Boccard ,7) 86. 
Liibke W.: Dentsche Kunstgesch. - 
Berlin, Eigenbrodler (7) VIII + 616. 
Serra L.: Storia dell'arte italiana. 
I. 5 ed. - MilmIo, Vallardi (7) XII + 215. 
CiaslJa R.: L'arte dei Medici e spe- 
ziali nella storia e nel commercio fi 0- 
renI ino XII-XV s. - Firenze, Olscbki 
(7) VI + 806. 


Migeon C.: Manuel d'art mus111man 
I -II. - Paris, Picard (7) 440, 460. 
. L'art musulman. - Paris, Ducher 
(7) 64+ 14 tab!'+29 ryc. 
Mar"ais G.: Manuel d'art llIusulman. 
L'arcbitecture 9-19 s. 1-2. - l'aris, 
Picard (7) XI + 966. 
Migeon G.: L'arł japonais. - Paris, 
Morance (7) 48 + 60 tab!. 
L'art ,iapouais. - Paris, Ducher (7) 
64+ 11 tabl. + 30 ryc. 
Luquet G. H.: L'art neocaIedonien. - 
Paris (7) 159, 
Hardy G.: L'art negre. L'art animiste 
des noirs d'Afrique. - Parjs, Lam'ens 
(7) 172 + 24 tabl. 


Małe E.: Art et artistes du moyen- 
age. - Paris, Colin (7) VI + 328. 
Colas R.: Le style roman en Fran- 
ce. - Paris, Colas (7) 60+144 tab!. 
Strzygowski J.: D. Norden i. d. bil- 
den den Kunst Westeuropas um d. J. 
1000. - Wien, Krystall (6) 304. 
Duthuit G.: Byzance et l'art du 
XII s. - Paris, Stock (7) 123. 
Karlinger H.: D. Kunst d. GoWr. - 
Berlin, PropyHien (7) 679. 
Worringer W.: Formprobleme d. 
Gotik. - Miinchen, Piper (7) VIl + 132. 


Lafenestre G.: L'arl italien au13 s.- 
Paris, Alcan (6) 149. 
Dvorak M.: Gesch. d. italieniscben 
Kunst im Zeitalter ci. Renaissance. 
1-2 -Miinchen, Piper (7-8) XII+l
4., 
X + 223 + 104 tab!. 
La plJevilJ D.: La philosophie de I'art 
classique. - Paris, Alcan (7) 124. 
DUlJati P.: L'arte classica. 2 ed; - 
Torino, Torinese (7) 842. ," 
Slhneider R.: L'art franl;ais au 18 s. 
(1690-1787). - Paris, Laurens 16) 240. 
, \ 


Cianetti E.: I castelli romani. 
Trani, Tranese (6) 106 + 12 tab!. , 
Jiirgens O.: Spanische Stadte. 
 
Hambmg, Friederichsen (6) XIX + 351. 
Balbis F.: A"sisi nella sloria dell'arte 
italiamI. - Torino (6) 179, .. 
Colombe G.: Le palais des papes 
ci' Avignon 2_ M. - Paris, Laurens (7) 
204 + 12 ta bl. 
Pinder W.: Der Ball1berger Dom. - 
Berlin, Kunst (7) 79. 
Rey R.: La cathMrale cle Cahors.- 
Paris, LaUl'ens (6) XX II + 251. 
Houvet E.: Monographie de la ca
 
thedrale de Chartres. - Paris, Cbam
 
pion (7) 108. 
Doering O.: D. Kirchen v. Halber: 
siad!. - Augsburg, Filser (7) 96 + 55 
tab!. 
BrolJhe L.: La cathedrale de Laon. 
 
Paris, Laurens (7) 128 
Hautecoeur L.: L'histoire des cha- 
teaux du Louvre et des Tuilleries. - 
Pads, Va 11 oest (7) V II + 240. 
Demaison L.: Les cathedrales de 
Reims au XIII s. - Paris, (6) 67 -116, 
Renard M.: Notre Dall1e royale 
(Reims). - Paris, Cl'es (7). 
Chartraire E.: The cathedral of 
Sens. - Paris, Lal1rens (7) 124. 
Parmrntier H., Gołoubew V., Finot 
L.: Le tempIe d'II;varapura (Cambod- 
ge). - Paris, Vanoest (6) X + 140. 


Lavedan P.: Histoire de l'architec- 
ture urbaine. Antiquite, 1ll0yen-age. - 
Paris, Laurens (6) 52;). 
Enlart C.: L'architecture religieuse 
I. Pel'iode ll1erovingienne, carolingienne 
et romane. - Paris, Picard (,) 460. 
Hoppe E. C.: L' Angleterre. Archi- 
tecture. - Paris, Calavas (7) XXXII + 
304. ' 
Dickinson P.I.: Au oumne of bistory
		

/120_0001.djvu

			830 


Bibljografja historji powszechnej 


()f atchitecture of the British Isles. - 
London, Cape (6) 320. 
-, Mariette J.: L'architecture francai- 
se. 1. - Paris, Van Oest: (7) 17 + 36 
łabI. 
Oberst J.: D. malterliche Architek- 
tur d. Dominikaner u. Ft'anciskaner in 
d. Schweiz. - Zurich, Fiissli (7) 178. 
Gaviui I. C.: Storia dell'architettura 
in Abruzzo I. - Milano, Bestetti (7) 
Vl+470. 
, Krautheimer H.: Malterliche Syna- 
gogen. - Berlin, (7) 285 + 100 ryc. 


Lasteyrie H.: L'architecture reli- 
gieuse en F
'anc
 ił l'epoque gothique 
e.. 8. - Pal'ls, PH:ard (7) 100_ 
, Paratid C.: II duomo e ił gotico 
di Piacenza uelIa storia e nell'arte. - 

iacenza, Casarola (6) 94. 
Stange A.: D. deutsche Bankunst 
	
			

/121_0001.djvu

			Bibljografja historji pow8zechuej 


831 


Ollievier E.: Michelangelo. - Mila- 
no, Ceschina (7) VIII + 326. 
Veoturi A.: Michel Ange. -- Paris, 
Cres (7) 406. 
Bernard E.: Le grand et admirable 
Michelange. - Tonnerre, Bernard (5) 
IV + 303. 
Hildenbrandt E.: Leonardo da Vin- 
ci. - Berlin, Grote (7) XVI + 351. 
Mottini G. E.: La pittura italiana 
da Leonardo al Tiepolo. - Milano, 
Unitas (7) 502. 
Hautecoeur L.: Musee national de 
LouvreII. Ecoleitalienne et espagnole.- 
Paris. (6) XIV + 205. 
Fciooliinder M. J.: D. altniejierUin- 
dische Malerei. 5. - Berlin, Cassierer 
(7) 168 + 78 tabl. 
Dimier L.: Histoil'e de la peinture 
francais.. 1627-90.1-2. - Pads, Van- 
oest (7) VIII + 87, 92. 
Mauclair C.: Greuze et son temps.- 
Pads, Michel (6) 320. 
Ingersoll-Smouse F.: Joseph Vernet 
peintre de marine (1714-89). 1-2. - 
Pads, Bignon (6) 102, 140. 
Escholier R.: Delacroix, peintre. gra- 
veur. ecrivain. l 1.98-1832. - Pads, 
Floury ł7( 297. 
Fooillon H.: La peinture au 19 s. - 
Paris. Laurens (7) 480. 
SlJheffler V.: D. ellropiiische Kunst 
im 19 Jhdt. - Malerei u. Plastik. - 
Bet"lin, Cassirer (';) 468. 
Brieger L.: D. romantische Male- 
rei. - Berlin (6) 275. 


Benkard E.: D. SelbstbiIdnis v. 15 
b. z. Beginn d. 18 Jhdt. - Bel'lin, Kel- 
leI' (7) LXXXII-+- 101 tab!. + 59 sb-. 
Beclioer R.: Ornamentale Vorlage- 
B1iitter d. 15 -18 Jhdł. - Leipzig, 
Klinkhardt (6) XI + 182. 
Blum A.: Les origines de la gravure 
en France. - Paris, Vanoest (7) VJII+ 
96 + 78 tab!. 
Lieure J.: La gravure en France au 
16 s. dans le livre. - Pads, Vanoest (7) 
68 + 72 tab!. 
Reau L.: La gravure d'il1ustration 
en France au 18 s. - Paris, Van Oest 
(7) 76 + 72 tab!. 
Darmon J. E.: Dictionnaire des pein- 
tres Dl iniaturistes sur velin, parchem in, 
ivoire et ecailIe. - Palis, Morance (7) 
XXVI + 124. , 
Byvaock A. W., Hoogewerff G. J.: 
La miniature hollandaise XIV -XVI S.- 
La Haye,Nijboff (7) XIV +92+240 tab1. 


Durrieu P.: La miniature fIamande 
au temps de la com de Bourgogne 
(1415+1530) 2 M. - Paris, Vanoest 
(6) 106 + 103 bIb!. 
Muratov P.: Les icones russes. - 
Paris, PIeiade (7) 260. 
BlolJhet E.: Les enlumjneures des 
manuscrits orientaux de la bibliotheque 
nationale. - Pads, beallx arts (7) 163 + 
CXX tab!. 
CouderlJ C.: Les enlumineurs des 
mscts du moyen-age, - Paris, BeallX- 
ads (7) 119. 
Lauer Ph.: Les enlumineures 1'0- 
manes des mscrs de la bibliotheque 
nationale. - Pads, Beaux - arts (7) 175. 


Weingartner J.: D. ldrchliche Kunst. 
gewerbe d. Neuzeit. - Innsbruck, Ty- 
rolia (7) 489. 
NOlJq, Alfassa et Guerin: L'orfEwrerie 
civile francaise 16-19 s.1-2. - Paris, 
Levy (7) 28 + 72 tab!. 
Blanc L: Le fel' forge en France 
16 et 17 s. - Paris, Vanoest (7) 28+ 
96 tab!. 
Stuttmann F.: Deut. Schmiedeeisen- 
Imnst. 2. - Miinchen, Delphin (7) 28 + 
56 tab1. 
KiIling M.: D. Glasmacherkunst in 
Hessen. - Mm'bUl'g, Elwert (7) XIV + 
194. 
Egli J.: D. Glasgemiilde d. hist. 
Museums in St. Gallen. 2. - St. Gallen, 
Fehr (7) lV + 148. 
Ritter G.: Les vitraux de la cathe- 
drale de Rouen XIII-XVI s. - Cognac 
(U) 101 + 100 tabl. 
Delaporte Y.: Les vitraux de la ca- 
thedrale de Chartres. 1--3. - Chartres, 
HOllVet (7) XX -;- 535. 
Babelon J.: Germain Philon 1535- 
90. - Paris, Beaux Arts (71 152. 
Sal verte F.: Les ebenistes du 18 s. - 
Paris, Vanoest l7) 400+66 tab!. 
BoerslJhmann E.: Cbinesische Bau- 
keramik. - Berlin, Liidtke (7) IV+1l0, 
Ballot M. J.: La ceramique japo- 
naise. - Paris, Morance (7) 40+46 
tabl. 
Levi A.: Le ten'ecotte figurate dei 
museo nazionale di Napoli. - Firenze, 
Valecchi (6) XXXIII + 216. 
Ricd S.: A catalogue of early italien 
majolica in the collection of M. L. 
Schiff. - New York (7) 113. 
Damiron Ch.: La faience de Lyon 
aux 16-18 s. - Lyon, Dorbon (7) 
142 + 39 tab1.
		

/122_0001.djvu

			832 


Bibljogmfja historji powszechnel 


verso i secoli. - Firenze, Bemporad 
(6) VIII + 388. 
Jelenin D.: Russiscbe Volkslnmde.- 
Berlin. G. uyter (7) XXVI + 424. 
Belović J. : D. SiUen d. Siidslaven. - 
Dresden, Arelz (7) 319. 
Beard Ch. A., Beard M. E.: The Rise 
of American CiviJization. 1-2. - New 
York, Macmillan (7) 824, 828. 
Stewart J. L.: Chinese culture and 
Christianity. - New York, ReveII (6) 
316. 
Langlois Ch. V.: La vie en France 
au moyen - age du 12-14 s. III. - Paris, 
Hachette (7) XXXll+400+12 tab!. 
Casanova G.: Aneddoti veneziani 
dei secolo XIV. - MiJano, Madella 
(6) 198. 
Mohler L.: Kardinal Bessarion aIs 
Theologe, Humanist u. Staatsmann. 2.- 
Paderborn, Schoningh (7) VlIT + 636. 
Chabanon J.: MoeUI's intimes du 
XV s. - Paris, Ficker (7) 162. 
Grenier A.: Le genie romain dans Cabanes: Le maI hereditaire dans 
la religio n, la pensee et l'art. - Paris, I'bistoire (Les descendents de Char- 
(7) XIV + 503. les V). - Paris, Michel (6) 384. 
An outline of christianity; the story Brandi K.: D. Renaissance in Flo- 
of onr civilisation. 4. - New York, renz u. Rom. 7 Aufl. - Leipzig, Teub- 
Mead (6) 526. ner (7) XVI + 283. 
Friooell E.: Kulturgescb. d. Neuzeit Haupt A.: Gesch. d. Renaissance in 
I. - Miinchen, Beck (7) XIl+413. Spanien u. Portugal. - Stuttgart, Neff 
Grand - Carteret J.:, L'histoire, la vie, (7) Xl + 203. 
les moeurs 1450 -1900. L -- Pads, Haskins Ch. H.: Tbe Renaissance 
Beaux-arts (7) IV + VII + 472. of the hvpfth Century. - Cambridge, 
Salzmann L. F.: English life in the Hal'\vard (7) X+438. 
middle ages. - Oxford, Univ. Press_ Mangan J., J.: Life, Chal'acŁer and 
(91 287. Influence of Erasmus of Rotterdam. 
Rambaud A.: Histoire de la civili- 1-2. - New York, Macmillan (7) 
sation fran
aise 2. T. 11 M. - Paris. XVIH + 404, VHI + 427. 
Colin (7) 662. Allen P. S., Allen H. M.: Opus epi- 
Seherr J.: Deutsche Kultur- u. Sitten- stolarumErasmi Rotterodami. VI. 1525- 
gesch. - Berlin, EigenbrOdler (7) VIII + 1527. - Oxford, Clarendon (6) XXV + 
736. 1 518. 
Arthaber A.: Breve storia delIa ci- Strauss D. F.: Uh'icb v. Hutten. - 
viltii germanica. - MiJano, Hoepli (6) Leipzig, Insel (7) 5
9, 
XI + 167.' Schoell F. L.: Etudes SUI' l'huma- 
Zoe
flF.:DeutscheKulturgesch.l.- nisme continentale en Angleterre a la 
Freiburg, Herder (7) III + 112. fin de la Renaissance. - Paris, Cham- 
Buhler J.: D. deutsche Geistesleben pion (7) 268. 
i. Malter. - Leipzig, Insel (7) 574, Langlois M.: Louis XIV et la cour.- 
NoalJk F.: D. Deutschtum in Rom Paris, Michel (6) 335. 
seit d. Ausgang d, Malters. 1-2. - Andre L.: Dixseptieme et dixhui- 
Stnttgart (7) Xll+767, V+667. tieme siecI es. - Paris, Coli n (7) 480, 
Bernardy A. A.: Forme e colori di NolhalJ P.: Versailles au 18 s. - 
vita regionale italiana. J. Piemonte. - Paris, Conard (6). 
Bologna, Zanichelli (6) XIV + 145. 
Lungo I.: La donna fiorentina deI 
buon tempo antico. 2 ed. - Firenze, 
Bemporad (6) 311. 
Gori P.: Le feste fiorentine aUra- 


Bayard E.: 'L'art de reconnaitre les 
tapisseries anciennes. - Pads, Grlind 
(7) 342. 
Feulner A.: Kunstgescb. d. Mobel 
seit d. AJtertum. - Berlin, Propyliien 
(7) 655. 
Barbołin J.: L'ha bitation f1amande.- 
Paris, Massin (7) 40 tabl. 
Sage E.: A Study of costume to 
modern times. - New York, Scribner 
(6) 252. 
Goddard E. R.: Womens costume in 
French texts of the 11-12 c. - Paris, 
Press. Univ. (7) VlII+266. 
Giafferi P. L.: Histoire du costume 
masculin francais 420-1870. - Paris, 
Niłsson (7). 


b) Kultura, ogólne, literatura, mu- 
zyka. historia nauki, szkolnictwo, 
drukarstwo i bibliotekoznawstwo. 


Hankamer P.: D. Sprache, ihr Be- 
griff im 16 u. 17. Jhdt. - Bonn, Co- 
hen (7).
		

/123_0001.djvu

			Bibljografja historji powszechnej 


833 


Meillet A.: Linguistique historique 
et linguisŁique genet'ale. - Paris, Cham- 
pion (7) 357. 
Beaulieux H.: Histoire de L'ortho- 
graphe franQaise. 1- 2. - Paris, Cham- 
pion (7) XVIII + 366, ]X+134. 
Bruoot P.: Histoire de ]a ]angue 
franQ8isę a.19oo. IX. 1. - Paris, Colin 
(7) 632. 
Paosier P.: Histoire de la langue 
provenQale a Avignon du XIT au XIX 
s. - Avignon, Aubanel (7) 294. 
Portal E.: La lingua basca. - Mi- 
lano, Hoepli (6) XLV + 127. 
Toollelat E.: Histoit'e de ]a ]angue 
allemande. - Paris, Colin (7) 204. 
Behreod :0'.: Gesch, d. deut. Philo- 
logi e in Bildern. - Marburg, Elwert 
(7) XIl + 78. 
Vooys C. G. N.: Middelnederlandse 
legenden en exempelen. - Groningen, 
WoJters (6) XII + 374. 


Vao Tieghem P.: Precis d'histoire 
litterail'e de l'Europe depuis la Renais- 
san('e. - Paris, Alcan (6) VII+352. 
Jusseraod J. J.: A literary history 
of the English ppople. HI. 2 ed. - 
London, Unwin (6) 649. 
Delmer P. R.: English Literature 
from "Beowulf" to B. Shaw. - Berlin, 
Weidmann (7) XII + 234. 
MilJhelsoo H.: The jew in early 
English literature. - Amsterdam, Pa- 
ris (61 VIII+175. 
HaBs J.: Kurzgefasste franzosische 
Literaturgesch. 1549 - 1900. IV. - Halle, 
Niemeyer (7) XII + 348. 
Mayoial E.: Precis de Iitterature 
franQaise moderne (1715-1925). - Pa- 
ris, Delagrave (6) 268, 
Des Graoges Ch. M.: Pages de liUe- 
rature fl"anQaise lHOO - 1920. - Paris, 
Radot (7) 221. 
PitzmaurilJe-Kelly J.: Anew history 
of spanisb literature. - London, Ox- 
ford, Uniw. pres (6) 567. 
Kurz H.: Deut. Literaturgesch. - 
Berlin, EigenbrOdler (7) VIII+758. 
IHese A.: Deut. Literaturgesch_ 23 
Aufl. 1-3. - MUnchen, Beck (7) XII + 
640, X + 693, X + 787. 
Ehrismaoo G.: Gesch. d. deut. Li- 
teratur b. z. Ausgang d. MaJters. II. 2. - 
MUnchen, Beck ('i) XVII+350. 
Wittoer O.: Deut. Literaturgesch. v. 
westfiiJischen Frieden. 1- 2. - Dresden, 
Kaden (7) VIT + 411, VII + 371. 
KoslJh W.: Gesch. d. deut. Literatur 


lRI3-1918. Lfg. 18. MUnchen, Par- 
cus (7) 679 -718. 
Beyer H.: Norwegische Literatur. - 
Breslau, Hirt (7) 124. 
S&:hiick H., Warburg K.: Illustrerad 
svens litteratur historia. 3. uppl. I. - 
Stockholm, Geber (6) 464. 
Laiguel M. Th.: La 1itterature italie n- 
ne. - Paris, Colin (6) 220. 
Vossler K.: ltalieniscbe Literatur- 
gesch. 4 Aun. - Berlin, Gruyter (7) 148. 
Gatto E.: Studi di letterature slave.. 
II. - Roma (7) 1.89. 
Lehmauu P.: Pseudo-anŁike Lite- 
ratur d. Malter!'. - Leipzig, Teubner 
(7) VII + 108 + 6 tab!. 
Audiau J.: Les troubadours et rAn- 
gleterre. - Paris, Yrin (7) 136. 
Groult P.: Les mystiques rles Pays- 
Bas et la litLerature espagnole du XVI 
s. - Louvain, U
'słpruyst (7) 288. 
Saiueau: Pt"Oblemes liUeraires du 
16 s. - Paris, I30ccard (7) 312. 
Rousseau J. J.: Conespondence. T. 
Vlll - Pal"is, Colin (7) 384. 
Chase CI. B.: Tbe young V oJtaire. - 
Londun, Lougmans (6) ]X+253_ 
Brigaote C. G.: Roma neoclassica: 
interpretazioni. - Firenze, Monnier 
(7) 233. 
Reyoaud L.: Le romanlisme. Les 
origines anglo-germanique. -, Paris, 
Colin (7) VIII + 288. 
Souriau M.: Histoire du romalltisme 
en France. 1. 1. - Paris, 
pes (7) 
LIV + 310. 
Palfrey Th.: L'Europe litteraire 
(1833-4). - Paris, Champion (7). 
Stumpo B.: L'epigrama a Costanti- 
nopoli nel secol0 VI dopo Cristo. - 
Palermo, Capozzi (6) VIll + 272. 
Rehm W.: Gesch. d. deut. Homans. 
1-2. - Berlin, Gruyter (7) 175, 104. 
Koster H. L.: Gesch. d. deut. Ju- 
gendliteratur. 4 Aun. - Braunschweig, 
Westermann (7) 478. 
Paguet E.: Histoire de la poesie 
franQaise III. 1630-60. - Paris, Boivin. 
(7) 372. 
Jeaoroy A.: Les origines de la poesie 
lyrique en France au moyen-i\ge. 3 ed.- 
Paris, Champion (5) XXXI+540. 
Heusler A.: Deutsche Versgesch. 
n. 3. - Berlin, Gruyter (7) Vlll + 341. 
EugliSIJh P.: Gesch. d. erotischen 
Literatur. 8. - Stuttgart, Piittmann (7). 
Coheu G.: Histoire de la mise en 
scene dans le theatre religieux du mo- 
yen-age. - Paris, Champion (6) LVI + 
392.
		

/124_0001.djvu

			834 


Bibljografja historji powszechnej 


Brehier E.: Histoire de la pbiłoso- 
pbie. - Paris, Alean (7) 525. 
Berbedette D.: Histoire de la pbi- 
losopbie. 2 M. - Paris, Berebe (7) 
VII + 596. 
Vorliinder K.: Geseb. d. Philosophie. 
7 Aufl. 1-3. - Leipzig, Meiner (7) 
VIII + 313, VIII + 352, VIII + 279. 
Priedlein C.: Lehrbueh d. Geseh. d, 
Phiłosophie. 4 Aun. - Berlin, TrenkeI 
(7) VIII + 298. 
PallJkenberg R.: Geseh. d. neueren 
Philosophie. - Berlin, Gruytet. (7) XI+ 
749, 
Aster E.: Geseh. d. englischen Phi- 
losopbie. - Bielef
ld, Velbagen (7) 215. 
Boutroux E.: Etude d'histoil'e de la 
philosophie allemande. - Pal'is, Vrin 
{6) 259. 
Hackmann H.: Chinesisehe Phiło- 
,sophie. - Mlinehen, Reinhardt (7) 406. 
Zenker E. V.: Geseh. d. ehinesisehen 
Philosophie. 2. - Reiehenberg, Stiepel 
.(7) XIII + 340. 
TochowilJz P.: Johannis Duns Seoti 
de eognitionis doetl'ina. - Freiburg 
(Sehweiz) (6) VIII + 133. 
Dermenghen E.: Thomas Morus et Copinger H. B.: The Elzeviet' Press. 
les utopistes de la Renaissanee. - Pa- A handlist of the produetions. - Lon- 
ris, Plon (7) 283. don, Gt'afton (7) 142. 
Cassirer E.: Individuum u. Kosmos Van Ortroy: Contribution a l'bistoire 
i. d. PhiłosolJhie d. Renaissanee. - des imprim
urs et des libraires belges 
Leipzig, Teubller (7) IX + 458. a I'etrangers. - Paris, Champion (7). 
Dempf A.: Ethik d. Malters. - Mlin- Gesamtkatalog der Wiegendrueke 
cben, Oldenbot'gh (7) 111. II. - Leipzig, Hiersemllnn (6) IX+786. 
LiU Th.: Ethik d, Neuzeit. - Mlin- Kennedy A. G.: A bibliogl'aphy of 
chell, Oldenbourgh (7) 184. writings on the English langllage to 
Euriques P.: Z, Geseh. d. Logik. - tbe end of 1922. -- Cambridge, Har- 
Leipzig, Teubner (7) V+240. ward (7) XVII + 517. 
Cumston Ch. G.: An introduetion to TlJhemerzine A.: Biblipgraphie d'edi- 
the history of medicine. - London, tions originales et rares d'auteurs fran- 
Paul (6) 422. cais XV -- XVIII s. - Paris, Plee (7) 160. 
Marchika J.: La peste en Afrique Godefroy J.: Bibliotbeque des Be- 
septemtrionale 1363 - 1830. - Alger, nedietins de la eongl'egation de Saint- 
Carbonel (7) 196. Vanne. - Paris, Picard (6) 239. 
Lhonneur P. M. R.: COlltIibution I Konig H.: D. Rheinisehe Zeitung 
a I'histoire du eharletanisme medieal 1842-3. - MUnster, Coppenrath XII + 
a Bordeaux. - Bordeaux, CadOl'et (6) 64. 164. 


Sorge G.: I teatri di Palermo nei 
seeoli XV1- XVIII. - Palermo, Ires 
(6) 419. 


Meffert P.: Caritas u. Krankenwesen 
b. z. Ausgang d. Malters. - Freiburg, 
Caritas (7) XVII+443. 
Neyron G.: Histoire de la eh81ite. - 
Paris, Spes (7) 202. 
Hayw:ood H., Craig J.: A history of 
Freemasonry. - New Yor!" Day (7). 
SpanlJken A. W.: D. delłt. Freimau- 
reI'. 2. Aun. - Bielefeld, Klister (7) 107. 


Saitta G.: Disegno storieo delIa edu- 
eazione. 1-2. - Bologna, Cappeli (6) 
269. 
ZalJlJagnini G.: La vita dei maestri 
e degli seolari nelIo studio di Bologna 
XIII-XIV s. - Geneve, Olsehld (6) 
239 + 30 tabI. 
Clemenz B.: Geseh. d. sehlesisehen 
Riłdungswesens i. Molter. - Liegnitz, 
Sehleslel'zentrale (7) III + 206. 
WaddeI H.: The wandering Sebo- 
lars. - Boston, Mifflin (7) XXVIII + 292. 


Brenet M.: Dietionnaire historique de 
la musique. - Paris, Colin (7) 487. 
Prod'homme J. G.: La jeunesse de 
Beetboven 1770-1800. - Pal'is, Dela- 
grave (7) 384. 


](aml Maleczyński.
		

/125_0001.djvu

			KRONIKA NAUKOWA. 


Archiwa i bibljoteki. Wychodzące od zeszłego roku 
czasopismo Archeion. poświęcone archiwom i archiwistyce, za- 
mieszcza dane dotyczące stanu i rozwoju archiwów na- 
szych. W z. I (1927) mieści się artykuł W. Łnpacińskiego: 
Archiwa państwowe Rzeczypospolitej polskiej (Stan po dzień 
1 stycznia 1927, na podstawie materjałów dostarczonych przez 
poszczególne archiwa państwowe). Od z. II go pojawia się stale 
Kronika życia archiwów. W z. II-im (1927) jest mowa o Ar- 
chiwum Głównem w Warszawie w latach 1915 -1926, Archi- 
wum Skarhowem w Warszawie w latach 1918-1926, Archiwum 
Akt Dawnych w Warszawie 1918-1926, Archiwum oświecenia 
puhlicznego w Warszawie 1915-1926, Archiwum Wojskowem 
w Warszawie 1919-1926, Archiwum Akt Dawnych m. Łodzi, 
Archiwum Akt Dawnych m. Pahjanic. W z. III im (1928) zaś 
,0 Arehiwum Ziemskiem w Krakowie w latach 1920-1926, Ar. 
chiwum Państwowem we Lwowie 1918-1926, oraz Archiwum 
Ziemskiem we Lwowie VI latach 1920-1926. 
- W 3 zesz. Archeionu omawia dyr. Kazimierz Kaczmar- 
czyk bardzo obszernie (str. 84-167) literaturę archiwal- 
ną odrodzonej Polski (1918-1926). O treści tej rozprawy da 
najlepsze wyobrażenie spis rozdziałów: I W stęp, prace ogólne 
(Kutrzeba, Handelsman, Ptaszycki, Wierzbowski) i teoretyczne 
w związku ze zjazdem historycznym. II Archiwa przedrozbio- 
rowe: Skarbiec kor. na z'tmku krak. (Kłodziński, Siemieński, 
Halecki), Grodzkie i ziemskie (Dąbkowski, Piekarski), Konfe- 
deracji barskie,i (Konopczyński). III Archiwa po rozbiorach 
(Warschauer). IV Archiwa w czasie wielkiej wojny (Warschauer, 
Kaczmarczyk, Studnicki, Seruga). V Archiwa państwowe odro- 
dzonej Polski (Rozporządzenia organizacyjne, Paczkowski, Bar- 
wiński, Pawłowski, Riabinin, Zajączkowski, Warschauer, Likow- 
ski). VI Rewindykacja archiwów (Sochaniewicz, "Dokumenty", 
Ptaszycki). VII Archiwa kościelne (Dobrowolski, Zajączkowski, 
Kaczmarczyk- Kowalski, Studnicki). VIII Archiwa miejskie 
(Smołka, Sochaniewicz, Ehrenkreutz). IX Archiwa prywatne 
(Lipski, Dąhkowski). X Archjwa zagraniczne (Sprawozdanie na 
W ęgrzech, Abraham, Kutrzeba - Fijałek).
		

/126_0001.djvu

			836 


Kronika naukowa 


Dzięki usilnym staraniom dyr. Eugenjusza Barwińskiego 
zyskało wreszcie l w o w s kie Arc h i w um P a ń s tw o we nowe 
pomieszczenie, odpowiadające potrzebom. Jest niem budynek 
Arsenału królewskiego przy ul. Dominikańskjej, pochodzący 
z czasów Władysława IV, a za.ięty dotychczas na składy woj- 
skowe. Zrekonstruowany i odno\\ iony odzyskał budynek dawną 
swą piękną szatę. Zbiory archiwalne w znacznej mierze zostały 
już przeniesione do nowego lokalu. 
- W Archiwum Ziemskiem we Lwowie przeprowa- 
dzono przegrupowanie metryk gruntowy{'h, t. zw. józefińsldej 
z r. 1782 i z r. 1820, a równocześnie sporządza się nowy ka' 
talog alfabetyczny gmin. - W druku znajduje się 24-ty tom 
Aldów Grodzkich i Ziemskich. 
- W dniu 28 wrzł-'śnia b. r. odbyła się w Krakowie 
z inicjatywy Pol. Akad. Um., a przy udziale dyrektorów archi- 
wów i bibl,iotek oraz przedstawiciela min. wyzn. reI. i o,;w. 
pubI. konferencja w sprawie rozdziału materjałów 
archiwalnych między archiwa i bibljoteki. 
- Przegląd bibljoteczny prowadzi w swej kronice dział 
p. t. Z ż Y c i a b i b lj o t e k. Wymieniamy notatki tam zawarte: 
R. II, z. 1 (styczeń - marzec 1928): Uniwersytecka Bibljoteka 
Publiczna w Wilnje w lata eh 1919-1928 (R.), Książnica miejska 
im. Kopf'rnika w Toruniu 1923-1926 (Z. Mocarski), Bibl.ioteka 
Raczyńskich w Poznaniu (A. Wojtkowski), Bibljoteka wlleń- 
sldego synodu ewangelicko - reformowanego (A. Ł.), Bibljoteka 
Jagif'llońska zagrożona, Bibljoteka Instytutu Leninowskiego 
(P. Ettinger), Nowy gmach Publicznej Bibljoteki im. Lenina 
w Moskwie (P. E.), Bibljoteka Plechanowa (p. E.). - R. II, 
z. 2 (kwiecjeń- czerwiec 1928): Bibljoteka Towarzystwa Przy- 
jaciół Nauk w Poznaniu, Bibljoteka Ministerstwa Wyznań ReI. 
i Oświecenia PubI. (Z. Ziembiński), Bibljoteka Wielkiej Syna- 
gogi w Warszawie (M. Wajsberg). - R. II, z. 3 (lipiec- wrze- 
sień 1928): Obchód stulecia Zakładu Narodowego im. Ossolil'i,- 
skich, Oddział bibljograficzny Centralnej Bibljoteki Wojskowej 
(Ł.), Sprawozdanie administracyjne Bibl,ioteki miejskiej w Byd- 
goszczy 1903-1927, Księgozbiór sztuk zdobniczych i czytelnia 
przy Muzeum rzemiosł i sztuki stosowanej w Warszawie, Bi- 
bljoteka dla wszystkich im. Hugona Kołłątaja w Dąbrowie 
Górniczej. - Pozatem w skład kroniki każdorazowej wchodzą: 
Wiadomości urzędowe, i Z ruchu bibljotekarskiego. 
- Drogą rewindykacji wróciła do kraju część da wnej 
polskiej bibljoteki wojskowej, która do 1'.1831 należała 
do Kwatermistrzowstwa generalnego, w r. 1831 włączona zo- 
stała do bjbljoteki Sztabu generalnego armji czynnej w War- 
szawie, a w r. 1915 wywieziona przez ustępujących Rosjan do 
Moskwy i Tuły. Dzieła odzyskane stanowią zaledwie szóstą 
część ówczesnej bibljoteki i dotyczą przedewszystldem historji 
wojskowej.
		

/127_0001.djvu

			Kronilra naulrowa 


837 


Towarzystwa Naukowe. Komisja historyczna 
Po l. A k. U m. odbyła posiedzenie zwyczajne 20 grudnia 19
7 
pod przewC'dnictwem ks. Jana Fijałka w obecności 19 członków. 
Jednogłośnie wybrano na 3 lata przewodniczącym ks. Jana 
Fijałka, a zastępcą prof. Wł. Semkowicza. Załatwiono następnie 
sprawy bieżące odsyłając do podkomisji dla instrukcji wydaw- 
niczej projekt ujednostajnienia symboliki wydawniczej dyr. J. 
Siemieńskiego, i pro.iekt instrukcji dla układania katalogów 
i inwentarzy rękopisów dra Heitzmanna. bibljotekarza Muzeum 
CZal.toryskich. Przyjęto wreszcie do wiadomości sprawozdanie 
sekr. prof. Dąbrowskiego o zbiorach rękopiśmiennych włoskich, 
które Komisja otrzymała od sen. Cieszkowskiego. Przewodni- 
czący przedstawił stan zbiorów Komis.ii a prof. Semkowicz za- 
wiadomił o odnalezieniu przez dr. Kozłowską - Budkową części 
zaginionych dotąd klisz po śp. prof. Krzyżanowskim. Nastąpiły 
sprawozdania: aj dr. Kozłowska - Budkowa zdała sprawę z po- 
stępu prac nad repertor.ium dokumentów średniowiecznych 
sporządzanem pod kierunkiem prof. Semkowicza; b) prof. Dą- 
browski zdał sprawę z poszukiwań dokonanych we wrześniu 
w Archiwum Państwowem w Królewcu, gdzie odszukał cenne 
materjały z drugiej poł. 15 w. tyczące stosunków polsko- krzy- 
żackich i sprawy wschodniej, a które wejdą w przyszłości do 
4- go tomu Cod. ep. s. XV; ej dr. E. Długopolski zdał sprawę 
z poszukiwalI Ekspedycji rzymskiej i obecnego stanu swych 
prac nad przygotowaniem dalszego tomu Mon. Pol. Vatic., który 
obejmie pontyfikat Bonifacego IX. Przeszukana została większość 
dotyczących mah'rjałów. która dała zgórą lUOO odpisów i re- 
gestów. Przewodniczący przed.;tawił następnie stan wydaw- 
. nictw: ukończono druk Aleksandr.ianów dvr. Papeego. rozpoczął 
się zaś druk I t. Kodeksu kCltedry i diecez,ji wileńskiej wopr. 
ks. Fijałka i Wł. Semkowicza. Drukuje się dalej rozpoczęty 
w r. 1923 tom Mon. Pol. Vat. obe,imujący nuncjaturę Bolognet- 
tiego, a wydaje go po zrzeczeniu się wydawnictwa przez dra 
Nankego dyr. Kuntze. Przyjęto następnie przedstawiony przez 
przewodnicząf'ego plan wydania dalszego tomu Archiwum Ko- 
misji his t. i pro,iekt preliminarza budżetowego na r. 1928. 
- III konferencja Komis.ii Atlasu his t. Polski Pol. 
Ak. Um. odbyła się w dniach 19 i 20 grudnia 1927. Na wnio- 
sek przewodniczącego prof. Semkowicza postanowiono zrezy- 
gnować narazie z opracowanja map prze
lądowych Polski 
i zwról
ić się do robót nad mapą pl'zekrojową Polski w w. lS- 
w skali 1: 200 000. Komisja krakowska, która opracowała taką 
dokładną mapę wO.iewództwa krakowskiego w dobie Sejmu 
Czteroletniego, za.imie się teraz mapami województw sando- 
mierskiego i lubelskiego z tegoż okresu. Podobnie i Komisja 
lwowska. która rozpoczęła prace zmierzające do opracowania 
mapy pdniowej (galicyjskiej) części Małopolski z okresu po 
I rozbiorze Polski, będzie kontynuowala swe prace, kwestję
		

/128_0001.djvu

			838 


Kronil,a naukowa 


zaś daty przekroju tej mapy rozstrzygnie się na podstawie 
praktyki, gdy prace nad mapą będą dalej posunięte. Natomiast 
Komisja warszawska postawiła sobie za cel opracować mapy 
województw mazowieckich równocześnie dla 16 i 18 w. Prace 
nad inwentaryzacją materjałów kartograficznych postanowiono 
prowadzić nadal, głównie pod kątem widzenia potrzeb robót 
atlasowych, równocześnie jednak wysunęła się potrzeba pew- 
nego ograniczenia inwentaryzacji materjałów historyc1J1o - geo- 
graficznych, wobec czego polecono pp. Buczkowi i Żebrowskiemu 
opracowanie instrukcji dla dalszych robót z tego zakresu. 
Przyjęto wysunięty przez Komisję krakowską projekt stworzenia 
słownika geograficzno - historycznego Polski i polecono tej że 
Komis.ii opracowanie instrukcji dla robót nad tym słownikiem. 
Projekt wydawnictwa p. t. Monumenta Poloniae cartographica, 
postanowiono poddać przed realizacyą pod dyskusję w poszcze- 
gólnych komisjach. Uchwalono wreszcie wydać jeszcze w r. 1928, 
jeśli się znajdą fundusze 3.ci zeszyt Prac Komisji, do którego 
materjał istnieje w postaci szeregu prac uczniów prof. Fr. Bu- 
jaka, prof. O. Haleckiego, prof. E. Romera i prof. Wł. Semko- 
wicza z zakresu geografji historycznej i historji kartografji 
polskiej. 
- .Wydawnictwa Pol. Akad. Um. z zakresu hi- 
s to rj i za rok 1927 i pierwszą połowę 1928: Rozprawy Wy- 
działu historyczno - filozoficznego S. II tom 41 (og. 66) obejmujący 
Wł. Abrahama, Pontyficale biskupów krakowskich z 12 w., 
T. Manteuffla, Stosunki polHyczne frankol'isko - włoskie w 6 w., 
K. Zakrzewskiego, Rządy i opozyc,ia za cesarza Arkadjusza, 
J. Gwiazdowskiego, Przejęcie długu, i Wł. Namysłowskiego, 
Proces chorwacki 13 w., a w 1 zesz. tomu 42 - go M. Cichoc- 
kiego, Medjacja Francji w rozejmie altmarskim. - Prace Ko- 
misji histor,ii sztuki t. IV z. 1 z rozprawami Fr. Szyszko - Bo- 
husza, Mater,iały do architektury bożnic w Polsce, J. MycieI- 
skiego, Jan Polak malarz polski w Bawarji 1475-1519 oraz 
utwory jego młodości w Krakowie, i L. Lepszego, Diirer w Polsce; 
z. 2: T. Mańkowskiego, August Moszyński architekt polski 18 w., 
St. J. Gąsiorowskiego, Późnohellenistyczne i wczesnochrześci- 
jańskie tkaniny egipskie w zbiorach polskich, oraz Sprawozdanie 
z posiedzeń za lata 1926-1927. - Prace Komisji dla Atlasu 
historycznego Polski, z. 2-gi zawierający rozprawę Arnolda, 
Terytorja plemienne w ustroju administracyjnym Polski Pia- 
stowskiej (w. 12 i 13), oraz sprawozdanie z. II konferencji Ko- 
misji dla Atlasu hist. Polski z 10 i 11 I 1923, i sprawozdanie 
z działalności Komisji od 1922 do 1927 r. - Atlas historyczny 
Polski Serja B: mapy przeglądowe, nr. 1, Kraków 1928 (str. 21 
i mapa): J. Jakubowski, Mapa W. Ks. Litewskiego w poł. 16 w. 
część północna. - Fr. Papee, Acta Alexandri regis Poloniae, 
m. ducis Lithuaniae 1501-1506 (M. m. ae. h. XIX, Kraków 4°, 
XIV + 622). - St. Witkowski, Historjografja grecka i nauki
		

/129_0001.djvu

			, 


J{l'onilca naukowa 


839 


pokrewne t. III (Kl'. 1927, 8°, str. XIX + 581). Bobkowska 
Wanda, Nowe prądy w polsldem szkolnictwje ludowem z pocz. 
19 w. (Kl'. 1928, str. 318). - S1. Wróblewski, Sądy polubowne 
w historji prawa (Kl'. 1928, str. 26). 
- Na posiedzeniu publicznem z dnia 10 czerwca HJ28 
ogłoszono nazwiska n o w y c h c z ł o n k ó w P o l. A k a d e m j i 
U m i e jęt n o ś ci. Na Wydziale filologicznym wybrani zostali 
członkami czynnymi krajowymi: Stanisław Kot i Stanisław 
Wędkiewicz z Krakowa, a członkami korespondentami krajo- 
wymi Władysław Folkierski z Krakowa, Bronisław Gubrynowicz 
z WRrszawy, Józef Kostrzewski z Poznania, Tadeusz Lehr- 
Spławiński ze Lwowa i MO.iżesz Schorr z Warszawy. Na Wy- 
dzjale historyczno - filozofjcznym wybrani zostali członkami 
czynnymi krajowymi Władysław Leopold Jaworski, Wacław 
Sobieski i Fryderyk ZolI z Krakowa, Stanisław Starzyńskj ze- 
Lwowa, a członkami korespondentami krajowymi Roman Gro- 
decki, Edward Kuntze i Rafał Taubenschlag z Krakowa, Ludwik 
Krzywicki z Warszawy i Kazimierz Tymieniecki z Poznania. - 
Nagrodę za pracę historyczną z fundacii ś. p. Probusa Bar- 
czewskiego przyznano prof. Juljuszowi Kleinerowi za cztero- 
tomową monograf.ię o Juljuszu Słowackim. 
- W dniu 22 
zerwca b. r. odbyło się w Auli uniw. 
uroczyste doroczne posiedzenie publiczne l w o w s k i e g o T 0- 
war z y s t w a N a u k o w e g o. Po przemówieniu prezesa prof. 
O. Balzera, złożył sprawozdRnie z całorocznej działalności Twa 
sekretarz generalny prof. Przemysław Dąbkowski. W czasie 
sprawozdawczym nowymi członkami Twa zostali wybrani: na 
wydziale I filologicznym członkami czynnymi miejscowymi pro f. 
Stan. Łempicki i prof. Wład. Tarnawski; na wydziale H hisL- 
filoz. członkami czynnymi miejscowymi prof. Konstanty Chy- 
liński i prof. Stanisław Grabski. W poczet członków czynnych 
zamiejscowych przyjęto prof. Kazimierza Tymieniecldego z Po- 
znania i prof. Henryka Schmida z Gratzu. - Z ostatnich wy- 
dawnictw Twa wymieniamy te, które dotyczą historji: Archiwum 
Tow. Nauk., dział II hisL-filoz. t. IV: K. Tyszkowski, Poselstwo 
Lwa Sapiehy w Moskwie 1600 r.; K. Maleczyński, Studja nad 
dyplomami i kancelarją Odonica i Laskonogiego (1202 -1239) ; 
t. V: A. Borzemski, Siły zbrojne w wołoskiej wojnie Jana 
Olbrachta; J. Bryk, Kultury epoki kamiennej na wydmach za- 
chodniej części południowego Wołynia; L. Kozłowski, Wczesna 
starsza i środkowa epoka bronzu w Polsce w świetle subbo- 
realnego optimum klimatycznego i jego wpływ na ruchy etniczne 
i zaludnienie Polski. Studja nad historją prawa polskiego L X, 
z. 3: R. Taubenschlag, Proces polski XIII i XIV w. do Statutów 
Kazimierza W.; t. XI: O. Balzer, Narzaz w systemie danin 
książęcych pierwotnej Polski; t. XII: W. Hejnosz, Ius Ruthe- 
nicale, przeżytki dawnego ustroju społecznego na Rusi halickiej 
w 15 w. Zabytki dziejowe II: Rolny Wilhelm, Acta oWcii con-
		

/130_0001.djvu

			840 


Kronilm nauł{owa 


sistorialis Leopoliensis antiquissima, vol. n 1482-1489; tom 
drugi i ostatni Aktów w druku. Archiwum Tow. Nauk., dział Ul, 
tom 4-5, zesz:. 11: Adam Bednarski, Historja okulistyki w Polsce 
w w. 13-18'go. . 
- Z inicjatywy szefa Wojsk. Biura Historycznego oraz 
,dcy O. K. VI, dzięki poparciu władz cywilnych i miasta, przy 
współudziale miejscowych sfer naukowych powstało we Lwo- 
wie 22 września b. r. T o war z y s t w o b a d a n i a h i s t o r ji 
o brony L wow a i wo j e wód zt w południ owo-w s ch o d- 
n i ch. Celem Twa jest w pierwszym rzędzie zebranie mater- 
jałów, tak archiwalnych, jak i prywatnych, aby następnie móc 
przystąpić do racjonalnych prac historycznych. Stworzony bę- 
dzie na miejscu odpowiedni aparat dla porządkowania napły. 
wa.iących materjałów, celem porobieuia z nich odpisów dla 
zbiorów miejskich i jn
tytucyj naukowych, przed odesłaniem 
oryginałów do Archiwum Wojskowego Biura Hist. w Warsza- 
wie. Działalność Twa nie ograniczy się wyłącznie do Lwowa. 
Zamiarem Twa jest poluycie całej MaJopol:;ki wschodnie,i siecią 
organizacyjną. - W poł. listopada odbyło się przy nader licz- 
nym udziale członków pierwsze walne zgromadzenie Towarzy- 
stwa, k.tóre dokonało wyboru zarządu w następującym składzie: 
przewodniczący gen. B. Popowicz, członkowie: prof. St. Za- 
krzewski, dyr. E. Barwiński, dr. O. Górka, dr. A. Nowak - Przy- 
godzki, dr. W. Mejbaum, mjr. J. Klink, kpt. St. Kraus, dr. Za- 
jąezkowski, dr K. Hartleb; jRko członlwwie z urzędu: radcR 
woj. Pawlikowski, dyr. i\rchiwull1 miejsko A. Czołowski, z DOK 
VI pułk. szt. gen. Niezabitowski i delegat Wojsk. Biura Histo- 
rycznego. 
- Z ruchu naukowego w Poznaniu w dziedzinie 
h i s t o r j i. Z szeregu zrzeszeń historycznych w środowisku 
poznańskiem charakter naukowo - zawodowy posiada K o m i s ja 
H i s toryczna Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Ko- 
mi.;ja ta, jak w latach ubiegłych (por. ostatnie sprawozdanie 
w Kwart. HisL XLII, 463-464) odbywała posiedzenia naukowe 
z referatami. W okresie od stycznia do września 1928 wygło- 
szono następujące referaty oparte przeważnie na przygotowa- 
,nych do druku pracach: 8. II. prof. Rutkowski p. t. Geneza 
dualizmu w rozwoju agrarnym Europy w czasach nowożytnych; 
14. III. doc. Wojciechowski p. t. Ius militare w źródłach pol- 
skich do statutów Kazimierza Wielkiego; 16. V. prof. Rutkow- 
ski p. t. Feudalizm i kapitalizm w orgi'mizacji folwarków kró- 
lewskich w Prusach w XVI w, (praca wydrukowana w Rocz- 
nikach Hist. IV, 1.). 27. VI. pro£. A. Skałkowski p. t. Pamiąlld 
kościuszkowskie w Kórniku (komunikat) i doc. K. Zakrzewski 
p. t. Kilka uwag na temat rewolucji rzymskiej. - Z publikacji 
wydawnictw dobiegł końca VI-ty tom Prac zawierający prace 
prof. Rutkowskiego, ks. Kozłowskiego i dra Truchima; jako 
.osobna publikacja ukazała się książka doc. Wojciechowskiego
		

/131_0001.djvu

			Kronił{a naukowa 


841 


p. t. Prawo rycerskie w Polsce. Przygotowany do druku jest 
pierwszy ze5zyt VII-go t. Prac zawierający rozprawę dra Wie- 
czorka p. t. Z dziejów ustroju rolnego Wgo Ks. Lit. W druku 
drugi tom aktów radzieckich poznańskich XV w. przygotowa- 
nych do druku przez dyr. Kaczmarczyka, oraz dalsze tomy 
Korespondeocji ks. Józefa z Francją publikowane przez prof. 
Skałkowskiego. - Towarzystwo Przyjaciół Nauk obchodziło 
w r. 1928 70-lecie swego istnienia i z tej okazji wydany został 
50 Rocznik Twa zamykający publikację Roczników i zawiera- 
jący historję Twa w opracowaniu dra Wojtkowskiego. W związku 
z ,iubileuszem Twa dokonano wyboru szeregu członków hono- 
rowych Twa. Z pomiędzy historyków wybrano członkami ho- 
norowymi prof. Abrahama, prof. Bobrzyńskiego, prof. Fjnkla, 
oraz dyr. Ptaszyckiego. 
Ponieważ sprawozdanie Poznańskiego Oddziału Pol. 
T o w. H i s t. zostaje zamieszczone w Sprawach Towarzystwa, 
dlategu na tern miejscu przechodzimy do T o war z y s t waM i- 
ł o ś n i k ó w H i s t o l' j i w P o z n a n i u. Towarzystwo to po po- 
wstaniu w Poznaniu oddziału Polskiego Tow. Hist. weszło 
w układ z oddziałem Tow. His1., że posiedzenia w zasadzie 
odbywać się będą wspólnie jako posiedzenia obu zrzeszeń, 
toteż osohnych posiedzeń w r. 1928 nie odbyło się wiele 
(Główne działanie Twa streszcza się w wydawaniu "Roczników 
Historycznych", których zeszyt 2-gi t. V zuajdu,je się w druku). 
Poza posiedzeniem uroczystem ku czci ś. p. Jarochowskiego, 
o czem niżej, odbyło się tylko posiedzenie z referatem p. Sta- 
szewskiego p. t. Wyprawa austrjacka na Toruń i Pomorze 
(rzecz drukowana w Rocznikach Hist. IV, 1). W dniu 22. III 
w lokalu Koła Towarzyskiego z inicjatywy tak Tow. Mit Hist., 
jak też i Tow. Mił. miasta Poznania, a także Koła Towarzy- 
skiego odbył się obchód ku uczczeniu 100-lecii:l urodzin i'40- 
lecia zgonu ś. p. Jarochowskiego. _ 
Towarzystwo Miłośników m. Poznania grupu.ie 
się dokoła "Kroniki m. Poznania" redagowanej przez dyr. 
Z. Zaleskiego. W r. 1928 ukazuje się rocznjk VI, który ogłasza 
i większe prace, jak np. pracę p. Głębockiej-Piotrowskiej o Krzy- 
sztofie Boguszewskim i poznańskiej szkole malarskiej z pocz. 
XVII w. 
Nakoniec przejść chcielibyśmy do "Działu kultury 
i sztuki" Kurjera Poznańskiego (por. sprawozdanie w Kwart. 
Hist. XLI, 703-705). Dział ten redagowany przez W. Noskow- 
skiego i nadal uwzględnia w szerokiej mierze nauki historyczne. 
Publikacje z tego zakresu ukazują się bądź jako fel,ietony, 
bądź też O książkach i wydarzeniach w świecie naukowo-hist. 
pomieszcza się krótkie notatki. W feljetonach uwzględniona 
jest przedewszystkiem lokalna historja Poznania i Wielkopolski 
oparta niekiedy na niewyzyskanym dotąd mater.iale źródłowym. 
Dl'. Z. Wojciechowski. 
J{wlldaInił, IlistOl'yczny XLII. 56
		

/132_0001.djvu

			842 


Kl'onił{a naukowa 


- Na walnem zebraniu Towarzystwa Naukowego 
w T o l' u n i u z dnia 20 lutego b. r. omówił prezes ks. A. Mań- 
kowski działalność Tow. w r. 1927. Gromadzono w dalszym 
ciągu dzieła i wydawnictwa odnoszące się do Pomorza i ziem 
przyległych, przyczem baczną uwagę zwracano na Coperniciana. 
Produkcja naukowa wyraża się w pracy 3 wydziałów, z któ- 
rych najżywotniejszy jest historyczno. archeologiczny. Najnow-. 
szy XXIII t. Fontes daje Inwentarze dóbr kapituły katedralnej 
chełmińskie,i z 17 i 18 w., wyd. przez ks. A. Mańkowskiego 
(Toruń 1928, str. 143). Krocząca na czele Rocznika rozprawa 
ks. prof. K. Bieszka p. t. Walka między Polską a Zakonem 
njemieckim o kościelną przynależność Pomorza, - jest nowym 
dowodem, że daleko jeszcze do zupełnego wyczerpania zasobów 
archiwum krzyżackiego w Królewcu w dziedzinie stosunków 
polsko - krzyżackich. Świetną przeszłość gimnazjum torUl1skiego 
skreślił wytrawnem piórem prof. St. Tync. Katalog prałatów 
i kanoników katedralnych chełmh1skich jest niezbędnem do- 
pełnieniem historji kapituły, która zaliczała do swego grona 
wielu wybitnych członków; publikację podobną miały do- 
tychczas tylko kapituły krakowska i gnieźnieńska, częściowo 
także warmińska. Mnie.isze rozmiarami, ale ważne nieraz treścią 
rozprawki i materjały przynoszą Zapiski ukazujące się kwar- 
talnie. W r. 1927 odbył Wydział historyczno - archeologiczny 
3 posiedzenia z 4 referatami. Zarząd tegoż Wydziału pozostał 
na rok 1928 w niezmienionym składzie, t. j. przewodn. ks. A. 
Mańkowski, zastępca dr. St. Tync, sekretarz Z. Mocarski, za- 
stępca sekr. ks. Wł. Łęga. 
Wśród wydawnictw. W listopadzie 1928 ukazał się' 
we Lwowie 1-szy zeszyt "Ruchu Słowiańskiego" mie- 
sięcznika poświęconego życiu i kulturze Słowian. Komitet re- 
dakcyjny stanowią prof. T. Lehr- Spławiński, Wł. T. Wisłocki 
i J. Br. Richter. Nowe czasopismo postawiło sobie za cel "sze- 
rzenie w społeczeństwie polskiem zgodnej z prawdą i rzeczy- 
wistością wiedzy o innych narodach słowiańskich, zaznajamianie 
go z wszelkiemi dziedzinami ich złożonego nowoczesnego życia". 
Zeszyt pierwszy zawiera artykuły: H. Batowski, Królestwo, 
Serbów, Chorwatów i Słowieńców; T. Lubaczewski, Czynniki 
rozwoju gospodarczego Czechosłowacji; H. Grosman, Udział 
państw słowiańskich w Targach Wschodnich; St. Vrtel- Wier- 
czyński, Polonofilstwo Antala Staska; M. Gumowski, Wystawa 
współczesnej kultury czechosłowackiej w Bernie. Pozatem mieści 
zeszyt kronikę, zapiski bibjograficzne, zjazdy, notatki, wiado- 
mości osobiste, nekrologję. 
-- Federac,ia Towarzystw Historycznych Wschodniej Eu- 
ropy zyskała własny organ, wydawany w Warszawie pod red. 
prof. M. Handelsmana p. t. Bu 11 e ti n d' i n fo r ma ti on d e s 
s c i e n c e s h i s t o ri q u e s e n E u l' o p e O l' i e n t a l e. Pokaźny 
rocznik I zawiera przeglądy literatury historycznej w Grecji
		

/133_0001.djvu

			Kl"onilł:lI naukowa 


843 


(Lascaris), na Węgrzech (Lukinich), w Polsce (Dąbrowski)
 
Rumunjj (Jorga), na emigracji rosyjskiej (Fłorowski) i w Czecho- 
słowacji (Bjdlo). 
- Pojawiło się w ostatnich czasach nowe wydawnictwo 
do dziejów i kultury ziem wschodnich Rzeczypospolitej polskiej, 
p. t. W s c h ó d, pozostające pod redakcją prof. U. J. K. Prze- 
mysława Dąbkowskiego. Tom I (Lwów 1928) zawiera pracę 
prof. Dąbkowskiego: Zwierciadło szlacheckie. 
- W najbliższym czasie zacznie wychodzić nowe czaso- 
pismo księgoznawcze p. t. Ś w i a t ks i ążki. Redaktorem i wy
 
dawcą zarazem będzie p. Jakób Mortkowicz. ' 
- Tom VI P amię tni k a history cz no-p ra w n ego
 
pozostającego pod red. prof. Przemysława Dąbkowskiego za- 
wiera: zesz. 1, P. Dąbkowski, Powszechna Kronika historyrzno- 
prawna za lat
 1920-1925 (Lwów 1927, str. 400); z.2, P. Dąb- 
kowski, Zbiór dokumentów do historji urządzeń pocztowych 
w Polsce (Lw. 1928); z.3, J. Skoczek, Ze studjów nad średnio- 
wiecznym Lwowem (Lw. 1928). 
- Staraniem Kółka historyczno - prawnego studentów U. 
J. K. we Lwowie ukazał się niedawno "Pamiętnik 30-lecia' 
pracy naukowej prof. dr. Przemysława D ą b k o w s k i e g o 
(1897-1927)", zawierający prace uczniów i przyjaciół zasłużo- 
nego profesora. 
- Ostatnio ukazało się w Warszawie z zasiłku minister- 
stwa wyzn. relig. i ośw. pub!. obszerne dzieło Edwarda Mali- 
szewskiego: Bi b lj ogra fj a parni ę tn i kó w p o l sk i ch i Polski 
dotyczących (druki i rękopisy, str. 447). 
- Bibljografję artykułów Bellony za pierwsze 
dziesięciolecie (1918-1927) zestawił kpt. Stanisław Łoza z Wojsk. 
Ins1. nauk. - wyd. Ukazała się jako dodatek przy wrześniowy
 
zeszycie Bellony z r. 1928. Układ bibljografji oparty został 
w przybliżeniu na podziale przyjętym w katalogu Centr. Bibl. 
Wojsk. Dział historji wojskowości polskiej jest w Bibljografji 
wcale obszerny (str. 72-88) i obejmuje ustępy: XII A - Hi- 
storja wojskowa, biograf je, pamiętniki; XII B - Formac.ie, boje 
o zespolenie granic; KIL C - Wojna polsko-rosyjska; XIIl- 
Wojna światowa. 
- W lO-lecie istnienia państwa zyskało 156 pułków naszej 
armji zarys historji wojennej. 
- Polonica zagranicą: M. D. Bielajew, Powstanie 
polskie według listów Puszkjna do E. M. Chitrowo (t. 48 "Prac" 
Puszkjnowego Domu przy Ak. Um. ZSSR w Leningradzie); 
F. Blanke, Die Entscheidungsjahre der Preussenmission 1206- 
1274 (Ztsch. f. Kirchengesch. 1928, I); P. Doyon, La mission 
diplomatique de Descorches en Pologne li (Revue d' histoire 
diplomatique 41, 1927); A. Fatczew, Losy zapisek Karamzina 
o Rosji i Polsce za czasów Mikołaja I (Zap. russk. ist. obszcz. 
w Pragie 1927); H. Fiedler, Danzig u. England, die Handels- 
66*
		

/134_0001.djvu

			844 


Kl'onika l1au){owa 



 


bestrebungen der EngHi.nder vom Ende des 14 bis zum ,Anfang 
des 17 Jh. (ltschr. d. Westpreuss. Gesch. H.68, Danzjg 1928); 
S. Jacobsohn, Der Streit um Elbing in den Jahren 1698-99, 
Ein Beitrag zur Gesch. der Beziehungen Polens u. Branden- 
burg- Preussens (Elbinger Jahrbuch H. 7, 1928); G. Kurnatow- 
ski, L'archeveque Jean Łaski (Le Moode Slave 1928 marzec); 
W. Ledoicki, Poland and the Slavophil Idea (Slav. Rev., June 
1928); W, Maas, Wandlungen im Posener Landschaftsbild zu 
preussischer Zeit (Forsch. z. deuL Landes u. V olkskunde L 26, 
z. 1, Stuttgart 1928); W. Maas, Die Entstehung der Posener 
Kulturlandschaft (Deut. wiss. Ztsehr. f. Polen H. 10, Poznań 
1927); W. Maas, Zur Entwicklung d. polnischen Agrarstruktur 
vom XV bis XVIll Jh. (Vierteljahrsr
hrift f. Sozial- u. Wirt- 
schIJftsgesch. t. '20, z. 3-4); F. H. Marshall ediL, The siege 
of Vienna by the Turks in 1683, translated in to Greek from 
an Italian work published anonymously in the year of the 
siege by Jeremias Cacavelas (Cambridge 1925); A. Muller, Die 
preussische Kolonisation in Nordpolen u. Lithauen 1795-1807 
(Studien z. Gesch. d. Wirtschaft- u. Geisteskultur IV, Berlin 
1928); A. Sawicz, Polsko -litewska interwencja podczas wielkich 
zaburzeń państwowych w Moskwie (Zb. obszcz. isL fHoz. i socj. 
nauk pri permskom uniw. t. II, Perm 1927); H. F. Schmid, Die 
sozialgeschichtliche Erforschung der mittelalterlichen deutsch- 
rechtlichen Siedlung auf polnischem Boden (Viert. f. . Soz.- u. 
Wirtschaftsgesch. t. 20, z. 3 -4); K. Smogorzewski. A travers 
les livres Polonais. La Pologne et la guerre, II Les memoires 
(Le Monde Slave, luty 1928); E. Szmurło, Rimskaja Kurja na 
ruskom prawosławnom wostokie 1609 -1654, (Praga 1928. 
WŚt'ód 451 dokum. opublikowanych w tern dzh.le widzimy 
i listy polskich dostojników, oraz relac.ie nuncjuszów papieskich 
w Polsce); K. VOlker, Zur Kirchengeschichte Polens (drobna 
notatka do dziejów reformacji w Ztschr. f. Kirchengesch. 1928 
II); M. Wischnitzer, Die judische Zunftverfassung in Polen u. 
Lithauen in 17 u. 18 Jh. (Viert. f. Soz. u. Wirt. t. 20, z. 3-4). 
Varia. Z początkiem października b. r. odbył się w Kra- 
kowi.e 4-ty Zjazd polskich historyków i filozofów 
m e d y c y n y, pod przewodnictwem prof. W noska z Poznania. 
Z.iazd był połączony z uroczystościami ku uczczeniu 50-letniej 
rocznjcy śmierci dr. Józefa Dietla, znakomitego lekarza i wy- 
bitnego działacza społecznego. W związku ze zjazdem otwarto 
wystawę najstarszych rękopjsów i druków medycznych w Bi- 
bljotece JHgiellońskiej, 
, - W maju 1929 r. przypada 300-letnia rocznica śmierci 
Szymona S z y m o n o w i c z a. W Zam04ciu zawiązał się specjalny 
komitet, który w zarysie opracował już program uroczystości. 
Projektowane jest wydanje z lej okazji pieśni łacińskich poety. 
pod red. prof. HalIna, oraz księgi pamiątkowej pod redakcją 
prof. SL Łempickiego. . 


j
		

/135_0001.djvu

			Kronika naukowa 


845 


- W Warszawie zawiązał się komitet ku uczczeniu pa- 
mięci prof. Władysława Smoleńskiego, mający na celu 
ufundowanie stypendjum naukowego imienja zmarłego uczo- 
nego. 
- W dniu 4 grudnia b. 1', dokonano w auli uniwersytetu 
l wowsldego uroczysb?go aktu wręczenia prof. O s wal d o w i 
Balzerowi medalu wybitego na je.!;o cześć. Przemawiał 
rektor Piniński jako gospodarz gmachu, prof. Dąbkowski w imie- 
niu Komitetu obywatelskiego, prof. Abraham imieniem Polskiej 
Akademji Umiejętności i lwowskiego Towarzystwa Naukowf'go, 
oraz długi szereg delegatów, odda,iąc hołd niespożytym zasłu
 
gom wielkjego uczonego i obywatela. Zakończyło uroczystość 
piękne przemówienie prof. Balzera. - Dodajmy, że z począt- 
Idem b. r. (13 marca) odbyła się w Wilnie na wydziale prawa 
i nauk społeeznych uroczystość nadania prof. O. Balzerowi 
doktoratu honorowego. 
- W pierwszych dniach grudnia b. r. świę('iło lwowskie 
Naukowe Towarzystwo im. Szewczenki jubileusz 35-1f'cia nan!. 
kowej działalności swego prezesa dr. Cyry la S t u d yński ego. 
- P. Prezydent Rzeczypospolitej mianował dr. S z y m o n a 
Askenazego, b. prof. uniw. J. K. we Lwowie profesorem 
honorowym na wydziale humanistycznym uniwersytetu war
 
szawskiego. 
-- Na uniwersytecie Jagiellońskim został docentem historji 
nowożytnej polskiej ze 
zczególnem uwzględnieniem historji 
wojskowości - generał M a l' j a n Kuk i e l. 
- Kierownictwo Bibljoteki Kórnickiej powierzył Zarząd 
Fundacji Kórnickiej w dniu 19 września b. r. dr. J ó z e f o w i 
G l' Y c z o w i bibljotekarzowi Bibljoteki JagiellOllskiej. 
Z zagranicy. H i s t u l' i s c h e K o m m i s s i o n f U l' d i e 
Provinz Brandenburg u. d. Reichshauptstadt Berlin, od- 
była doroczne posiedzenie w dniu 10 marca 1928 r. Naukowe 
przedsięwzięcia komisji przedstawiają się następująco: Opraco- 
wanie regestów margrafów askańskich powierzono dr. Winte- 
rowi, a regestów WiUeisbachów dr. Bierowi. Postanowiono 
wydać odnalezione przez tego ostatniego w Monachjum : MUhlen- 
hof- u. Vogteirechnungen 1342-1316, oraz opracowane przezeń: 
Wittelsbacher Siegel. Gotowe do druku są dr. Glrgensohna: 
Berliner Stadtreehnungen 1504-1508. Dalej uchwalono wydać 
dwie prace - Thaus: Kassen- u. Schuldenwesen Berlins in 
der 2-ten Half te des 16 Jh., i Seeboth: Privatrecht des Berliner 
Stadtbuches. Dr. Schultz przystępuje w dziale: Brandenbur., 
gische LandbUchel' do nowego wydania księgi Karola IV; potem 
nastąpią księgi z Nowej Marchji i Lubusza. Jeszcze w r. 1928 
ukaie się tom II Acta Brandenburgica. Podobnie z inwentarzy 
archiwalnych spodziewane jest ukazanie się jeszcze w tym 
roku opracowanego przez dr. Neumanna : Inventar vom Stad t.., 
krejs Brandenburg. Z prac nad historycznym atlasem na ukoń"
		

/136_0001.djvu

			846 


I{ronika naukowa 


czeniu Są trzy średniowieczne mapy kościelne w opracowaniu 
dr. Wentza. 
W Komisji pruskiej w bieżącym roku kontynuo- 
wano i uzupełniano prace poprzednie. M. Rein w Królewcu 
przerobił szwedzki dział zagranicznych aktów do czasów W. 
Elektora, tak że w kwietniu rękopis I części (do r. 1650) bę- 
dzie gotowy. Z politycznej korespondencji Fryderyka W., tom 
40 (styczeń do kwietnia 1778) ukazał się właśnie jako 1 tom 
nowej serji. Tom 41 jest już przez długoletniego wydawcę 
prof. Volza w połowie przygotowany. Z Acta Borussica, dr. 
Posner kontynuuje i posuwa naprzód pracę nad 13 tomem: 
Behordenorganisation u. allgemeine StaatsverwaUung. W tym 
roku ukaże się kOllCOWY tom z działu: Handels - Zoll- u. Akzi- 
sepoli tik, można też przystąpić do zakończenia działu: Getrei- 
dehandelśp.€>litik; prof. Skalweit z Kilonji podjął się wykończenia 
i druku ostatniego tomu. 
Z ostatnich wydawnictw K o m i s j i ślą sk i e j notujemy: 
V. Loeve, Bibliographje der schlesischen Geschichte; H. Bel- 
Me, Literatur zur schlesischen Geschiehte fUr die Jahre 
1923-1925; H. Hellmjch, Blatt Breslau u. BlaU Sagan 
(Grundkarten v. Schlesien); wspólnie z Verein f. Gesch. Schle- 
siens: Regesten zur schlesischen Geschichte 1338-1342 (Cod. 
dipl. Sil. XXX) z. 3-.4 wyd. K. Wutke i E. Randt (ostatni 
'Leszyt wraz z indeksem ukaże się w 1929). Systematycznie 
posuwają się przygotowania do wydal1ia Schlesisches Urkunden- 
buch, wopr. W utkego i Reincke - Blocha. Postępują też prace 
nad inwentaryzacją archiwaljów zawartych w nie państwowych 
archiwach śląskich. Dr. Dersch przygotowuje Schlesisches Klo- 
sterbuch. Sekc,ia bibljograficzna wydała już I tom; w r. 1928 
ukażą się wopr. E. Boehlicha działy: V or - u. Friihgeschichte, 
oraz Volkskunde. W przygotowaniu: Kunstgeschichte, i Lite- 
raturgeschichte. Sektion filI' schlesische Lebensbilder (pod kier. 
prof. dr. Andreae) rozpoczęła druk 3-go tomu: Schlesier vom 
17-19 Jh., który ma się ulmzać z kOllcem b. r. (p. Forsch. 
z. Brand. u. Preuss. 41 Gesch. Bd. p. 141-3). 
- Jako 30 tom Darstellungen u. Quellen zur schlesischen 
Geschjchte, rozpoczęto jesienią b. r. druk pokaźne.i praf"Y G. 
Pfeiffera: D a s B resl a u er P a t ri z i a t im Mittelalter. Ukaże 
się w pierwszych miesiącach 1929 r. _ 
- W 62 t. Zeitschrift des Vereins fUr Geschichte Schle. 
siens, z l X 1928 rozpoczęto dział s p r a w o z d a ń z ważniej- 
olizych n O w o ś ci d o hi s t o rj i Śl ąs ka, w krytycznym wy- 
borze. Sprawozdanie za lata 1926 i 1927 dodano do tegoż tomu 
jako osobny zeszyt. Pozyskano odpowiednich referentów dla 
Polski i Czechosłowacji. 
- Verein filI' Geschichte Schlesiens obchodził uroczyście 
stulecie urodzin GrUnhagena. Col mar Griinhagen ur. 
2 kwietnia 1828 w Treibnitz na Śląsku był od 1871-1905 r.
		

/137_0001.djvu

			Kronika naul{owa 


847 


,przewodniczącym Związku i w jego ramach dokonał większości 
swych prac. Zmarł w r. 1911. 
- Cesky v Casopis Historicky r. 34, 1928 z. 1 zamieszcza 
artykuł J. V. Simaka: Nove monografj e 
eskych mest, 
omawiający następujące książki: J. F. Kral, Pameti mesta Vam- 
berka nad Zdobnici; J. Ledr, Dejiny Pr'elon
e nad Labem; 
F. Zeman, Kniha o Svihove; F. Teply, D:'jiny Jindf. Hradce I 1; 
J. Sakaf, Dejiny Pardubic; J. Vancura, Dejiny Klatov I 1-2; 
J. Dobias, Dejiny Pelhfimova l. 
- P o l s k i W Y d z i a ł Instytutu Kultury Białoruskiej 
w M i ń s k u wydał w z. l'. rzecz p. t.: Rok 1863 na Millszc:ł;y- 
źnie, zawierającą materjały z archiwum b. kancelarji cesarskiej, 
zebrane i opracowane przez J. Witkowskiego, O. Janiewicza 
i L. Lecha. Obecnie zapowiada Wydział dalsze publikacje 
w najbliższej przyszłości. Powstaniu z 1863 r. poświęcone będą 
jeszcze dwie analogiczne prace: Rok 1863 na Witebszczyźnie, 
i Rok 1863 na Mohylowszczyźnie. Pozatem ukaże się praca: 
Udział Polaków w rewolucji październikowej, oraz studjum: 
Pieśll polska weselna na Białorusi. 
- Organizację archiwów w Rosji sowieckiej oma- 
wia Witold Suchodolski w 3 zesz. Archeionu (str. 71-83). 
- W Archeionie, zesz. 3, str. 46-70, znajdujemy artykuł 
Alexego Bachuiskiego p. t. A r ch i wab e l g i j s k i e, w którym 
autor po ogólnym wstępie omawia archiwa państwowe (usta- 
wodawstwo archiwalne, zawartość archiwów, organizacja służby 
archiwalnej, regulaminy porządku wewnętrznego, pracownie, 
sprawozdania, inwentarze drukowane, lokale, związek archi- 
wistów, literatura), archiwum miasta Brukseli, i archiwum 
wielkiej wOlny. , 
- W Bibl. de l'Ecole des Chartes, lipiec - grudzień 1927, 
Charles Schmidt wskazując pl'zykład Niemiec i Holandji, stwier- 
dza konieczność tworzenia we Francji systematycznie zorga- 
nizowanych a r c h i w ó w zbierających materjały dotyczące prze- 
m y s ł u i h a n d l u. Czas ,już, aby wielkie towarzystwa prze- 
mysłowe, instytucje handlowe, bankowe i t. p. zaczęły kon- 
-serwować swe "papiery". 
- W kOł1cU kwietnia b. r. został otwarty we Florencji 
Pierwszy Międzynarodowy Zjazd Etruskologiczny. 
W komitecie organizacy,jnym reprezentowali Polskę prof. T. 
Zieliński i E. Bulanda. W zjeźdzje wzięli pozatem udział pro- 
fesorowie L. Piotrowicz, St. Czarnowski, T. Wałek-Czernecki, 
Wł. Antoniewicz, E. Frankowski i St. Poniatowski. 
- XVII Mi ędzyn aro do wy Ko ngr es Orj en ta I i- 
s t ó w odbył się w dniach od 27 sierpnia do 1 wrześnja 1928 
w Oxfordzie. Obrady kongresu toczyły sję w 9 sekcjat:h, utwo- 
rzonych na zasadzie terytorjalnej i rzeczowej: sekcja ogólna, 
assyryjska, egipska, centralnej Azji, Indo - Chin, Indyj i Iranu, 
.starego Testamentu, języków i literatury, sztuki wschodniej.
		

/138_0001.djvu

			848 


Kronił{a naukowa 


Nekrologja. Polska: W styczniu b. r. zmarł we Lwo- 
wie w 42 r. życi/:! ks. dr. Mieczysław Tarna wski, prof. historji 
kościelnej. W listopadzie zmarł w Warszawie dr. Edward Ma- 
liszewski, publicysta, badacz dziejów r. 1863. 27/IX b. r. 
zmarł w Krakowie dr. Jerzy hr. Mycieiski, prof. historji 
sztuki na uniw. Jag., w 72 r. życia. We Lwowie zmarł 12/X 
dr. Zygmunt Luba Radzimiński, znany heraldyk i wydawca 
Archiwum Sanguszków. 3/ X b. r. zmarł Ludomir S a w i c k i, 
prof. geografji uniw. Jag. 
- C z e c h y poniosły dotkliwą stratę przez śmierć dra 
Karola K a d l e c a (t 5/XII b. r.) profesora historji prawa sło- 
wiańskiego w uniwer3ytecie czeskim w Pradze, związanego 
bliskiemi węzłami z polską nauką. 
- W N i e m c z e c h zmarli: 30 września b. r. w Insbrucku 
Ludwik v. P a s t o 1', autor głośnej "Geschichte der Papste", 
w wieku lat 74. 25 mal'ca b. r. Gustaw B e c k m a n n z Erlan- 
gen. badacz dziejów Zygmunta Luksemburczyka. 24 marca b. r. 
Mkhał D (5 b er l z Monachjum. 
- We Francji zmarł niedawno Paul Sabatier ze 
Strasburga, autor klasycznego dzieła "Vie de Saint Fran«;ois". 
Straeiła też Francja z kOllcem zeszłego roku i w ciągu bieżą- 
cego szereg wybitnych archiwistów i bibl,iotekarzy zasłużonych 
na polu nauki, jak Charles Mortet, Fran«;ois Delaborde, Gustave 
Servois, Alexandre Vidier, Rene Poupardin, Henri Martin. 
- We Włoszech zmarł świeżo Pompeo Molmenti, 
autor "Storia di Venezia rtella vita privata" i licznych mono- 
grafij z dziedziny kultury Wenecji. 
- W Stanach Zjedn. zmarł 1411 b. r. Archibald Cary 
Co o li d g e prof. uniw. w Harvard, badacz dziejów Słowiml- 
szczyzny. Bolesław Slachoń.
		

/139_0001.djvu

			SPRAWY TOWARZYSTWA. 


Kongres międzynarodowy nauk historycznych w OsloJ 
U-18 sierpnia 1918 r. Udział polski. W rezultacie prac or- 
ganizacyjnych, podjętych przez Zarząd Główny Pol. Towarzy- 
stwa Historycznego i jego delegatów do komitetu mjędzynar. 
prof. Dembińskiego i Handelsmana, udział polski w pracach 
kongresu odpowiada stanowisku nauki naszej na arenie mię- 
dzynarodowej. 
W kongresie wzięło udział 32 Polaków, referatów zgło- 
szono 44 J wygłoszono na zebraniach plenarnych i sekcyjnych 32. 
Spis uczestników: Birkenmajer Aleksander, Kraków; 
Daszyńska Golińska Zofja, Warszawa; Dembińska Anna, Po- 
znań; DembiI}ski Bronisław, Poznań; Folkierski Władysław 
Kraków; Gąsiorowska Natalja, Warszawa; Halecki Oskar, War- 
szawa; Handelsman Marceli, Warszawa; Jaworski Iwo, Wilno, 
Klawek Aleksy, Lwów; Knapowska WisławaJ POZnal}; Konop- 
czyński Władysław, Kraków; Koranyi Karol, Lwów; Kostrze- 
wski Józef, Poznał]; Kot Stanisław J Kraków; Michalski Kon- 
stanty, Kraków; Moszczeńska Wanda, Warszawa: Muszkowski 
Jan, Warszawa; Paczkowskj Józef J Poznał}; Rudnicki Mikołaj, 
Poznań; Rutkowski Jan, Poznał}: SłOl}ski Stanisław, Warszawa; 
Sobieski Wacław, Kraków; Sokolnicki Michał, Warszawa; Ty- 
mieniecki Kazimierz, Poznań; Wałek-Czernecki Tadeusz, War- 
szawa; Wjtkowski Stanisław, Lwów; Wojtkowski Andrzej, Po- 
znań; Zakrzewski Kazimierz, Poznań, Zaleski Zygmunt L'J Pa- 
ryż; Zieliński Tadeusz J Warszawa; Zukowski Piotr. Poznań. 
Przedstawicielami rządu byli: prof. Dembiński i minister 
Sokolnicki. 
W zastępstwie nieobecnego prezesa Tow. przewodniczył 
delegacji polskiej wiceprezes Tow. prof. Sobieski, sekretarzem 
generalnym był prof. Handelsman. 
Spis wygło szo ny ch referató w: 
Plenum: Zieliński: Człowiek starożytny i człowjek nowo- 
żytny - konfrontacja. 
Sekcja I. Nauki Pomocnicze. Muszkowski : Karol Estrei. 
cher i Bibljografja Polska; Kot: Program organizacji współpracy
		

/140_0001.djvu

			,850 


Sprawy Towarzystwa 


międzynarodowej w celu opublikowania Corpus Epistolaris hu- 
manistów XV i XVI wieku; Paczkowski: Archiwa administra- 
cyjne nowoczesne i archiwa naukowe. 
Sekcja Specjalna. Ludność. Daszyńska-Golińska: Doktryna 
Malthusa wobec współczesnych teoryj demograficznych a fakty. 
Sekcja Specjalna. Narodowość. Wałek-Czernecki: Problem 
narodowości w historji starożytnej; Handelsman: Problem na- 
rodowości w hist. śred.; Dembhlski: Problem narodowości w hi- 
storji nowoż. 
Sekcja Specjalna. Geograf ja historyczna. Semkowicz-Bu- 
czek: Atlas Historyczny Polski (przedsta wił Handelsman). 
Sekcja III i IV. Starożytność. Wałek-Czernecki: Part je po- 
lityczne w starożytności i czasach nowożytnych; Zakrzewski K.: 
,Pochodzenie legendy narodowej greckiej; Witkowski: Pocho- 
dzenie rasy hiszJ>ańskiej. 
Sekcja V. Sredniowiecze. Birkenmajer: Zasługi lekarzy 
,i przyrodników dla recepcji Arystotelesa w XII i XIII w. Michal- 
ski: Wallra o duszę w XIV i XV wieku; Moszczeńska : Punkt 
wyjścia badania historji instytucyj wczesnego średniowiecza 
-francusko-niemieckiego. 
Sekcja VI. Nowożytność. Wojtkowski: Polska wobec Sło- 
wiailszczyzny i Pansla wizmu w XIX wieku; Zaleski: Michelet 
i zagadnienie polsko-rosyjskie; Knapowska: Francja, Prusy 
i sprawa polska w 1848 roku; Sokolnicki: W jaki sposób traktat 
o reasekurac.ii nie był odnowiony. 
. Sekcja VIII. Historja religi,i. Klawek: Charakter semicki 
pierwotnego chrześcijaństwa; Halecki: Problem unji kościołów; 
Sobieski: Kilka uwag z historji wolności sumienia w Polsce. 
Sekcja IX. Historja prawa. Koranyi: Z historji obcych 
pra w w Polsce. 
Sekcja X. Gospodarcza. Tymieniecki: Historja społeczna 
',Europy Wschodniej w wiekach średnich. (Problemy zasadnicze); 
Rutkowski: Pochodzenie dwoistości w rozwoju agrarnym Eu- 
ropy, poczynając od wieków średnich; Gąsiorowska: Początki 
wielkiego przemysłu polskiego w XIX w. 
Sekcja XI. Historja literatury. Zaleski: Literatura porów- 
nawcza jako funkcja psycholog,ji międzynarodowej; Folkierski: 
Trzy elementy łacińskie odrodzenia polskiego. 
Sekcja XIII. Metoda historyczna. Halecki: Podział historji 
na okresy chronologiczne; Zieliński: Historjozofja grecka w po- 
równaniu do historjozof.ii hebra,iskiej; Witkowski: Rozwój hi- 
storjografji greckiej od Tucydydesa. 
Sekcja XV. Narody północne. Halecki: Polityka skandy- 
na wska Jagiellonów; Konopczyński: Problem bałtycki w hi- 
storji nowożytnej XVII i XVHI wiek. 
Nadto w raportach Calgrena o stosunku tendencyj naro- 
.dowych i międzynarodowych w podręcznikach szkolnych wy-
		

/141_0001.djvu

			j 


1 


I 
I 
I 


Sprawy Towarzystwa 


851 


-drukowano sprawozdanie Pohoskiej o podręcznikach szkolnych 
historji w Polsce. 
Przewodniczyli w poszczególnych sekcjach: Jako vice
 
;prezes Kongresu - Dembjński; Ludność - Zieliński i Da- 
szyńska - Golińska ; Geogr
fja historyczna - Handelsman; 
Sekcja VI - Sokolnjcki; Sekcja VIII - Sobieski; Sekcja X - 
Rutkowski ; Sekcja XI - Michalski; Sekcja XIII - Halecki; 
Sekcja XV - Konopczyński; Sekretarzem sekcji IX był Jaworski. 
Z wniosków polskich uchwalono propozycję prof. Kota 
w sprawie ogólno. europejskiego wydawnictwa korespondencji 
humanistów, prof. Handelsmana w sprawie atlasu historycznego 
i sekcji historji literatury. 
Następny kongres w r. 1933 ma się odbyć według ofi- 
cjalnej uchwały w Warszawie. R T. 
Posiedzenie Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa 
Historycznego odbyło się we Lwowie dnja 2-1 listopada 1928 r. 
w obecności członków Zarządu: dyr. Barwińskiego, prof. Bu- 
jaka, Handelsmana, KonopczyI'lskiego, Modelskiego, Ptaśnika, 
Semkowicla, Dra Tyszkowskiego, Urbańskjego i prof. Zakrzew- 
skiego, oraz zastępców Dra Gębarowicza, Górki i Zajączkow- 
skiego. 
Uchwalono przedłożyć Walnemu Zgromadzeniu wniosek 
'zmiany statutu w kierunku rozszerzenia Zarządu i kompetencji 
zastępców członków. 
Pro f. Handelsman złożył sprawozdanie z kongresu w O s lo, 
które przyjęto do wiadomości i uchwalono ogłosić drukiem 
polskie referaty zgłoszone na kongres. 
W sprawie organizac.ii przyszłego Zjazdu powszechnego 
historyków polskjch uchwalono odbyć z początkiem roku po- 
siedzenie Delegacji Z,jazdowej i kooptować do niej pułk. Ło- 
dyflskiego i Dyr. Łopacińskiego. 
Wkońcu omawiano sprawę reedycji Bibl.iografji Historji 
Polskiej i Słownika Biograficznego Polski Porozbiorowej. 
Polskie Towarzystwo Historyczne wobec Dziesięciolecia 
Odrodzenia Państwa. Na posiedzenju Zarządu mównego Pol- 
skiego Towarzystwa Historycznego, które odbyło się we Lwo- 
wie dnia 24 listopada 1928 r. uch walono mianowicie celem 
trwałego uczczenia" Dziesięciolecia Odrodzenia Państwa" podjąć 
wydawnictwo "Słownika Biograficznego okresu pracy i walk 
o niepodległość Polski". Wydawnictwo to ściśle naukowe obej- 
mje czasy mniej wjęce.i od połowy XVIII wieku po rok 1918. 
W tomach co na,imniej dwunastu mieścić będzje biograf je dzia
 
łaczy walk o niepodległość i pracowników na polu cywilizacji 
polskiej. 
Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego w Prze- 
myślu. Na Zebraniu organizacyjnem dnja 23 listopada HJ28 r.
		

/142_0001.djvu

			852 


Sprawy Towarzystwa 


powołano do życia Oddział P. T. H. w Przemyślu i wybrano 
Zarząd w następującym składzie: Dyr. Jan Smołka przewod- 
niczący, X. Dr. Jan Kwolek zastępca, Kazimierz Arłamowski 
sekretarz, Walerjan Kramarz skarbnik. kpt. Józef Kobylański, 
X. Dr Kazimierz Kotula (Drohobycz), Dr Franciszek Pers;)wski, 
Zofja Tymińska członkowie. 
Członkowie Oddziału: Arłamowski Kazimierz, Bibljoteka 
Seminarjum Duch. obrz. łać. X. Stanisław Biernat, Państwowe 
Gimnazjum 1. im. J. Słowackiego, Państw. Gimnazjum II. im. 
K. Morawskiego, Józef Haniszewskj, kpt. Józef Kobylański, 
X. Dr Kazimierz Kotula (Drohobycz), Walerjan Kramarz, Józef 
Kupka, X. Dr Jan Kwolek, X. Dr Jan Lasek, Kazimierz Lic, 
X. Dr Stefan Momidłowskj, Inż. Kazimierz Osiński, Dr Franci- 
szek Persowski, Jan Pęczek, X. Władysław Sarna, Dyr. Jan 
Smołka, Zofja Tymhlska, X. Dr Toma:-;z Wąsik, X. Dr Marcin 
Wziątek, Raz.em 22. 


Komunilmt w sprawie reedycji Bibljografji Historji 
Polsld prof. Finlda. 
W myśl uchwały Zarządu głównego Polskiego Towarzy- 
stwa Hislorycznego, powzięte,j na posiedzeniu z dnia 24 listo- 
pada 1928, następującej treści: W programie nowego wydania 
zachowu,je się dotychczasowy układ, polegający na wyodręb- 
nieniu w zakresie źródeł tylko prawa, kośdoła i szkolnictwa. 
Należy dążyć do usunięcia lub silnego ograniczenia działów: 
etnografji, prehistorji, sztuki i literatury a uwzględnienie z tych 
działów rzeczy potrzebnych historykowi w działach jnnych 
zwłaszcza w historji kultury, ogólny plan wydawnictwa przed- 
stawia się następująco. Całość zawarta ma być w dwóch tomach, 
z osobnemi indeksami, z których pierwszy obejmie źródła 
i nauki pomocnicze sensu stricto i latiori, drugi bibljografje, 
czasopisma i historję polityczną. Dla zapobieżenja zbytniego 
nagromadzenia materjału w tomie pierwszym w dzjałach nauk 
umieszczone będą tylko dzieła o charakterze specjalnym ogólne, 
oraz traktujące pewne problemy. Natomiast rozprawy zacie- 
śnione do .wąskich ram chronologicznych znajdują się umie- 
szczone w układzie chronologicznym historji politycznej; po- 
dobne zróżnicowanie znajdzie zastosowanie i do źródeł, które 
o ile obejmują drobny okres chronologjczny, wchodzą (zarówno 
dokumenty jak i kroniki) w dział chronologiczny źródeł. 
Historję poszczególnych prowincyj Polski uwzględniałoby 
się następująco: Śląsk dokładnje po r. 1335, w mniejszym 
stopniu do r. 1526, w związku tylko z historją Polski po 
r. 1815. Pomorze zachodnie dokładuie po koniec XII w., dalej 
do wygaśnięcia Piastów w związku z historją Polski. Pomorze 
wschodnie do r. 1815 dokładnie; Prusy książęce dokładnie do 
r. 1308, dość wyczerpująco do r. 1466, znów dokładnie do
		

/143_0001.djvu

			Sprawy Towarz
.słwa 


853 


1526, W związku z historią polską do końca. Kraje nadbał- 
tyckie dość dokładnie do 1562, dokładniej epokę wojen polsko- 
moskiewskich, zresztą momenty z ich hjstorii najważniejsze 
w związku z osobistościami Polaków tam działającemi. Ruś 
halicka cała dokładnie; Kijowszczyzna i prowincje litewsko- 
ruskie ważniejsze momenty po r. 1386, później do końca szcze- 
gółowo. 
Strona techniczna i typograficzna przedstawia się jak na- 
stępuje. Druk petit i nonparel; zastosowanie dokładne żywej 
paginy pozwoli na opuszczanie pododdziałów i niełamanie stron 
przez co zyska się wiele miejs('a. Odnośniki podawać się bę- 
dzie wyłącznie między poszczególnemi grupami, a nie w obrę- 
bie ich samych. Wykluczone też bęrlą odnośniki do działów 
chronologicznych zródeł i historji politycznej, gdzie się znajdą 
wszelkie dzieła niewyszczególnione pod odpowiedniemi gałę- 
ziami wiedzy. Układ poszczególnych pozycyj wyglądałby nastę- 
pująco. Na czele każdej kwestji znajdą się dzieła traktujące o jej 
stanje względnie o przeciwnych kierunkach; wszelkie inne 
starsze jak i przyczynki drukowane nonparelem zszeregowane 
będą chronologicznie i pod kwestjami. 
Przewidziany plan treści i układu tomu pierwszego przed- 
stawia się jak następuje: 
L Źródła. 
A. Dokumenty, akty, listy. 
Zbiol'y powszechne ogólne; - większe zbiory poszczegól- 
nych krajów chronologicznie; - zbiory polskie ogólne 
i większe epoki; - poszczególne prowincje; - poszcze- 
gólne miejscowości i mniejsze terytorja; - narody obce na 
ziemiach Polski, Źydzi, Niemcy, Tatarzy i t. p. 
B. Zbiory 'pi'a ':'.' 
\
7iAckich.. .
.." 
Ogólne obce i polskie; - ustawodawstwo i kodyfjkacje 
chronologicznie; - poszczególne prowincje i Litwa; - 
akty sądowe grodzkie, ziemskie, miejskie i wiejskie; - 
Prawo niemieckie; prawo rybackie, bartne, górnicze, sta- 
tuty cec!lów i t. p.; - prawo wojskowe; - Ormianie, 
Szkoci, Zydzi i t. p.; - dzieje porozbiorowe. 
C. Zbiory prawa kościelnego. 
Ogólne obce i polskie; - zbiory poszczególnych diecezyj 
polskich (w tem libri beneficiorum); - kościół grecko-kato- 
licki, prawosławny, protestancki i sekty. 
D. Zbiory do dziejów szkolnictwa. 
Uniwersytety; - akademie; - szkolnictwo niższe i śred- 
nie; - komisja edukacji narod. 
E. Dokumenty, akty, listy, mowy, układ chronologiczny.
		

/144_0001.djvu

			854 


Spraw:\' Towal'zystwa 


F. Źródła historiograficzne, kroniki, pamiętniki, żywoty, nekro- 
logi, kalendarze. Zbjory powszechne ogólne; - zbiory po- 
szczególny ch krajów większe epoki chronologicznie; - 
zbiory polskie i poszczególnych prowincyi; - poszcze- 
gólne mieiscowości. 
G. Kroniki, pamiętniki, żywoty i t. p. układ chronologiczny. 
II. Nauki pomocnicze. 
A. Filozof ja historii; - czasopisma; - metodologja; - historja 
filozofii historji; - przedmiot i poznanie historyczne; - 
stosunek filozofji historii do innych nauk. 
B. Kartograf ja i geograf ja historyczna. Etnograf.ia, folklor. Pre- 
historia. Bibljografje, czasopisma, dzieła ogólne i podręcz- 
niki obce i polskie; - kartograf ja historyczna, mapy, at- 
lasy; - Polska, zmiany powierzchni, klimatu, fauny, 
flory: - kolonizacja, osadnictwo; - geograf ja polityczna, 
granice, poszczególne prowincie; - podróże, opisy; - an- 
tropologia; - etnograf ja i folklor, bibljografje, czasopisma, 
podręczniki, dzieła ogólne obce i polskie; - poszczególne 
plemiona; - Polacy poza Polską; - prehistoria, bibljo- 
grafje, czasopisma, leksykony, podręczniki dzieła ogólne 
obce i polskie; - Pol
lm ogólna; - poszczególne pro- 
wincje; - poszczególne miejscowości; - układ chronolo- 
giczny. 
C. Językoznawstwo. 
Bibliograf je, czasopjsma, dzieła ogólne i podręczniki; - 
słowniki naukowe, entymologiczne i podręczne; - słowia- 
noznawstwo; -. język polski; - gwary; - języki obce 
w Polsce. 
D. Archiwistyka i bibljotekoznawstwo. 
S=:
.'ł.
isma. 
 .bibl!ogr?fj
; - .{ł.rchiwi


7k:i i biblioteko- 
znawstwo; - archiwa i bibljoteki ogólne i obce; - pol- 
skie ogólne, prowincie i mieiscowości. 
E. Dyplomatyka i paleografia. 
Bibliograf je, czasopisma; - historja dyplomatyki; - pod- 
ręcznjki ogólne; - dyplomatyka papieska, cesarska i pry- 
watna' - słowiańska i polska ogólne; - formularze, kop- 
iarze, tabliczki woskowe; - dyktat, datacia, itinerarze, ję- 
zyk; - metoda wydawnicza; - paleografia, ogólne; 
skróty, pismo sekretne; wydawnictwa paleograficzne. 
F. Chronologia. 
Podręczniki, datacje, kalendarz. 
G. Sfragistyka. 
Czasopisma, ogólne obce i polskie; - podział terytorjalny 
obce i pohakie; - osoby, zbiory.
		

/145_0001.djvu

			Sprawy Toww'zystwa 


855 


H. Heraldyka i genealogja. 
Heraldyka, czasopisma, dzieła ogólne; - herbarze obce 
i polskie ogólne; - poszczególne prowincje polskie; - 
miasta; - odznaki, indygenat; - genealogja ogólne; - 
rody panujące obce i polskie; - poszczególne rodziny; - 
spisy urzędników. 
I. Numizmatyka. 
Monety dzieła ogólne; - num. polska chronologicznie; - 
wykopaliska; - mennice i urządzenia mennicze; - medale, 
czasopisma bibljografje, dzieła ogólne; - układ topogra- 
ficzny i chronologiczny. 
nr. Historja kultury. 
Bibljografje, czasopisma dzieła ogólne; - Słowianie i Polska 
ogólne; - d wór królewski, stany; - życie prywatne, ubjory, 
meble, jedzenie; - stan religijno-moralny, przesądy; - do- 
broczynność. 
IV. Ekonomja.i historja gospodarcza. 
Ekonomja, bibljografje, czasopisma, dzieła ogólne, encyklo- 
pedje; - produkcja; - rozdział, pośrednictwo; - organizacja 
I pracy; - hist. gospodarcza, bibljografje, czasopisma, dzieła 
ogólne, leksykony; - poszczególne kraje; - Polska ogólne;- 
I rolnictwo i przemysł rolniczy; - przemysł i górnictwo; - 
miary i wagi; - handel, komunikacja, poczta; - zbytek i ubó- 
stwo; - statystyka: - porozbiorowe. 
V. H i s t o r j a p r a w a. 
Bibljogt'afje, czasopisma, encyklopedje, dzieła ogólne; - prawa 
obce, słowiańskie, polskie ogólne; - prawo zwyczajowe; - 
prawo publiczne, ustrój obce i polskie; - lenna prowincje 
obce i polskie; - władza naj wyższa ; - ustawodawstwo; - 
adminjstracja; - sądownictwo; - powstanie stanów, geneza 
I społeczeństwa; - wieś i miasto; - wyznania i narodowości;- 
prawo sądowe ogólne obce i polskie; - prawo materjalne pry- 
watne; - prawo karne; - przewód sądowy; - porozbiorowe. 
VI. H i s to r j a woj s k o w o ś ci. 
Bi bIj ografj e, czasopisma, encyklopedje, dzieła ogólne; - hi- 
I storja poszczególnych rodzajów broni; - szkoły wojskowe;- 
władze wojskowe, ustawodawstwo wojskowe. 
VII. H i s t o r jar e li g j i j koś c i o ł a. 
Bibljografje, czasopisma, encyklopedje; - mitologje i religja 
porównawcza; - mitologja słowiańska i litewska; - historja 
kościoła powszechna; - kościół w Polsce ogólne; - stosunki
		

/146_0001.djvu

			856 


Sprawy Towarzystwa 


z stolicą apostolską; - prawo kościelne; - diecezje; - za- 
kony i klasztory; - bractwa, fundacje; - Kaznodziejstwo, 
liturgja, dogmatyka; - porozbiorowe; - kościół schizmatycki 
(układ identyczny); - protestantyzm; - poszczególne zbory;- 
kościół ormiański; - sekty; - religja żydowska. 


VIll. H i s t o r j a 
i na ule 
Bibljografje, czasopisma, dzieła ogólne; - szkolnictwo obce 
i polskie ogólne; - szkoły wyższe obce i polskie; - szkol- 
nictwo niższe i średnie; - szkoły różnowierców; - poszcze- 
gólne prowincje; - porozbiorowe; - Polacy za granicami: - 
literatura pedagogiczna; historja nauk. 


s z k o l n i c t w a, 


wychowania 


IX. Historja literatury i drukarstwa, (Znacznie 
skrócone). 
Literatura, bibljografje, czasopisma, encyklopedje, dzieła ogólne;- 
poszczególne kraje; - Polska ogólne; - poszczególne rodzaje 
literatUl'Y; - układ chronologiczny; - literatura ruska (układ 
taki sam); - literatura białoruska, litewska, łotyska, niemiecka, 
hebrajska, ormiańska w Polsce; - drukarstwo i katalogi in- 
kunabułów; - ogólne i chronologiczne. . 
X. H is t o r j a s zt u k i. (Znacznie skrócone). 
Bibljografje, czasopisma, encyklopedje, leksykony, dzieła ogól- 
ne; - Polska ogólne; - muzea i galerje; - poszczególne 
prowinc,ie; - miejscowości; - architektura obca i polska, 
poszczególne miejscowości; - rzeźba (identycznie); - me- 
daljerstwo ogólne i chronologiczne; - m.alarstwo ogólne, 
szkoły, chronologicznie; - rytownictwo; - przeą-łysł al,'ty- 
:styczny, ogólne, tkactwo, złotnictwo. kowalstwo, cera.mika
 wy- 
roby ze szkła, stolarstwo, introligatorstwo; .- sztuka' ruska 
(identycznie); - sztuka żydowska i ormiańska; r_ muzyka 
.ogólne, obce i polska; - chronologicznie.
		

/147_0001.djvu

			Książki i czasopisma nadesłane do Redakcji. 


Baruch Maksymiljan Jan i Wojcie- 
chowsld Jarosław. Kamienica książąt 
mazowieckich. Wydawnictwo Bibl. Hist. 
im. Tad. Korzona nr. 20. Warszawa 
1928, str. 95. 
Bobkowska Wanda. Nowe prądy 
w polskiem szkolnictwie ludowem 
w początku XIX. w. Kl'aków 1928, 
VIII. + 318. 
Cichocki Marjan. Medjacja Francji 
w Rozejmie Allmarskim. Kraków 192R, 
str. 185. Rozprawy Polskiej Akademji 
Umiejętności. Wyrlział Histor,-Filol.Of. 
Sel'ja II. Tom XLII, ogólnego zbioru 
t. 67. nr. 1. 
Diet! Józef. Pierwszy prezydent miasta 
Krakowa, znakomity lekarz profesor 
i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego 
patrjota polski. W 5/I.tą rocznicę śmierci. 
Kraków 1928, str. XIV + 164. (Wydaw- 
nictwo Gminy m. Krakowa pod redak- 
cją Prof. Dr. Władysława Szumow- 
skiego). 
Feldman Józef. Bismarck a Komisja 
Osadnicza. Kraków 1918, (Odbitka 
z Przeglądu Współczesnego nr. 74-75, 
czerwiec-lipiec 19
8), str, 34-. 
Jacobsohn Sergej. Der Streit um EI- 
bing in den Jahren 1698/99. Ein Bei- 
trag zur Geschichte der Beziehungen 
Polens und Brandenburg - Preussens. 
Elbing 1!ł28, str XVIII. + 148 Sonder- 
druck aus dem Elbinger Jahrbuch, Heft 
7, Jrg HI'28. 
Janik Michał. Dzieje Polaków na Sy- 
berji (z 23 ilustmcjami). Kral(ów 1928, 
str. 472. 
Miłmcki Silvio. Herb Pomorza Pol- 
skiego w świetle źródeł Część I. Do 
czasów Długosza. Tarnowskie Góry 1928, 
str. 17. (Odbitka z Sprawozdania Dy- 
rekcji Państwowego Gimnazjum Mę- 


Kwartalnik histo'vczny XLII. 


Rs;ążkl: 


skiego w Tarnowskich Górach Zlt rok 
szk. 1927/28), 
Offutl Milton. The protection of ci- 
tizens abroad by the armed forces 
of the Unitet States. Wyd. Johns Hop- 
king University Sludies series XLVI. 
nr. 4. Baltimore 1928, str. 170. 
Przewroty walutowe i gospodarcze 
po wielkiej wojnie z przedmową Ada- 
ma Krzyżunowskiego. L. Oberlender, 
K. Stein, S. Riłlerman, B. Friediger, 
A. Zauberman. O. Lange. Kraków 1928, 
str. XVI + 438. 
Przeździe,'ki Henryk. Listy pasterskie 
i przemówienia 1918 - 1928. Poznań 
1928, str. 425. 
Przybyszewski E. Jarl)sław Dąbrow- 
ski i jego rola w organizacji narodo- 
wej 1861-62 r., przedstawił M. Han- 
delsman. Warszawa 1927, str. 28. (Od- 
bitka ze sprawozrlań z posiedzeil To- 
warzystwa Naulwwego Warszawskiego 
XIX. 1927, Wydział II). 
Rolny Guilelmus. Acta officii con- 
sistorialis Leopołiensis antiqulssima 
vol. I. 1482 - 1489. Lwów 1927. Wy- 
dawnictwo Tow. Nauk. we Lwowie 
Zabytki Dziejowe t. II. 
Tymieniecld Klizimierz. Społeczeil- 
stwo Słowian lechickich. (Ród i plemię) 
Lwów 1928, str. VI + 260. Wydawnic- 
two Lwowskiej Bibljoteki Slawistycz. 
nej tom. VI. 
W dziesięciolecie Odzyskane,i Niepo- 
dległości politycz'lo Pliilstwowej Polski 
1918-1928, przez autorkę "Rozważań 
Narodowo-Społecznych". Lwów, paź- 
dziernik-listopad 1928, str. 80. 
Zbiór dokumentów urzędowych do- 
tyczących stosunku Wolnego Miasta 
GdaiIska do Rzeczypospolitej Polskiej. 
Część III. 1924-1926. Zebrane i wyda- 
m
		

/148_0001.djvu

			858 


ne przez Komisarjat Generalny Rzeczv- I Zdanowski Józef. Seminarjum du- 
pospolitej \V Gdańsku. Gdatlsk 1928, chowne w Kielcach, Szkic historyC'zuy 
str. VIII. + 2
9. I w dwóchsetm[ rocznicę zalożenia. Kielce 
Zdanowski Józef. Karczówka pod 1926, sir. 63. 
Kielcami. Kielce 1928, str. 34. 


Czasopisma: 


Analecta BolIandjana. Toru. XLVI. tzer: Kirchliche Romantik. 2) Welln- 
fasc. I. et II. Paris 1928, sb'. 240. hofer: Ullveroffentlichle Briefe Joh
nn 
(Treść: 1) Robert Devresse La Vie de GolUieb Fichtes. 3) Hosp: Briefe von 
S. Maxime Je Confesseur et ses recen. Buss). 
sions.2) Hippolyte Delehaye: Trois da- MiUeilungen des Westpreussirhen 
tes du calendrier romain 3) AIrons Hil- Gesdlichts\'ereines. 27 Jrg. Nr. 4. D
n' 
ka: Une Vie inedile de sainte Marme. zig 1928. (Treść: 1) Johanna Schopen- 
4) Augusle Coulon: A propos d'une hauers Brie!e an C. W. Lahes in D
n- 
relique de S. Mames. 5) Paulns Grosjean: zig. 2) Laleinische und deulsche Vel" 
Calalogus codieulll hagiographicorum waJtungssprache im DeutF.chen Ordens- 
latinorulll bibliolhecal"U1ll Dublinien. lande. 3) Die I<.infiihrung der SUidte- 
siulll, 6) Hippolyle Delehaye: Les let- ordnung in Rosenberg. 
tres d'indulgence collectives. Prapor Marksyzmu. Organ Ukraii1" 
Bellona. Miesię'
znik wojskowy, wy- skoho- Instylulu Marksyzmu- Lenniniz- 
dawany przez Wojskowy Instylul Nau- mu. Nr_ 2 (3) Charków kwieciei1-czer- 
kowo-Wydawuic/Y. Rok X, 10m XXXI, wiec 1928. .: 
zeszyt 1 i 2_ Warszawa, Iiplec-sierpiei1 Przegląd Pedagogiczny. Tygodnik. Ot,. 
1928. (Treść: 1) SI. Rutkowski: Pienv- gan w
'dawany przez T. N. S W: 
sze walki z arm,ią k- nną pod Koziaty- R XLVII (12) nr. 25-34. Warszawa 
nem. 2) R. S. P.: Organizacja prac
T wrzesiefl-lislopad HJ28. 
nad technicznym poslępem wojska. Ruch Słowiańsld. Mie>'ięcznil< po- 
3) W. Popiel: Użycie jednoslek lel,kich święcony życiu i kulturze Słowian. 
w osłonie. 4) SI. Rowecki: Chm'akte. Rok I. nr. l Lwów 19:!8. (Treść: 1) Hen- 
rystyczne cecby sowiecłdego regul
- ryk Batowsld: Królestwo Serbów, Chor, 
min u slużby polowej. 5) W. Wilhnann: walów i Sloweń"ów. 2) Tadeusz Luba- 
Lotnik piechoty. 6) P. Simanskij : Zwal- rzewski: Czynniki rozwoju gospodar- 
czanie pIJniki). Zesz\ t 3. (Tl'e 
ć: czego Czechosłowac i. 3) Henryk Gros- 
1) Rola - Arch;zewski : Warunki kształto- man: U dział paflsl w słowiańskich 
wania się doktr,\'n stl"ategicznych. 2) SI. w Targach Wschodnich. 4) Stefan Vrtel- 
Rullmwski: Pierwsze walid z armją Wim'czyń-ki: Polonofilstwo Antala 
konną pod Koziatynem. 3) SI. Rostwo- Staska. 5) M
rjau Gumowski: Wyst.awa 
rowsld: Z
stosowanie naukowych me- współczesnej kultury czechosłowackiej 
tod organizacji w zakresie pułku. 4) P. w Bernie. 
Si" 
lJski,i: Zwalczanie paniId). Osobny Sprawy Narodowościowe_ Czasopis- 
zeszyt obe.imuje bibljografja Dziesię- mo poświęcone badaniu spraw n
ro- 
ciulecia 1918-1927 zestawiona przez dowościowych. Rok II, nr. 3.4, War- 
kpI. Slanislawa Łuzę. szawa, wrzesień 1928. (Treść: Sta- 
Fontes tom XXIII. Wydawnictwo To. nisław Paprocki : IV Kongres mniejszości 
warzystwa N
ukowego w Toruniu. To- narodowych w Genewie, 2) Wacław 
rui l 1928. sir. VI. + 143. (Treść: Ks. Junosza: Szkolnictwo polslde w Niem- 
Alfons M:-nlkowski: Inwenh'rze dóbr czech. 3) A. I{rysiiu
ki: Lic,zba i 1'0- 
K
pitułyl{atedl'alnej chełmiń:;kiej z XVII zmieszczenie Białorusinów w Polsce. 
i XVI;! wielw). 1 4) '" * *: Pola..y na Ukrainie Sowieckie). 
100. Jahres. Bericht der Schlesischen 5) Stanisław Czosnowski: Sprawy mniej- 
GesellschaU fU,. vuterHindische Cultur. szo
ci narodowych w Unji Stowarzyszei1 
1927. Bl'eslau 1928, str. 176 + 88 + 109. Ligi Narodów, 
(Treść: Sprawozdania z działalności SZ:lzadok a MadgY8l' Wrtenelmi hlr- 
pojp.dynczych sekcyj). sulat KozWnye. Rol{ LXII, zeszyt 7-8. 
Hislorisches J
hrbuch hrsg. von Hein- Bndapest 1928. (Treść: 1) LIlkinich 
rich Gli.nte)', 48 Band 3 Hen. Miinch
n hm'e: Diirer Albrecht szarmazasa. 
1928, str, 389-564. (Treść: I) Schwei" 2) Kiss Islvan: TrónbeWltes es ducatus
		

/149_0001.djvu

			859 


az ArpM -Korban. 3) Miskolczy Istvim : l lin g : Exercitus Dalmaticus. 6) K. Sto- 
Andras herceg iragediaja es a napoJyi sić Nadpisi u kamenu u Sibeniku. 
udvar. 7) M. Schneider: Hohlenfunde in Dal- 
Vjesnik za archeologiju i historiju matien. 8) Fr. Bulić: Jevrejski spome- 
da!matinsku izdan od Fr. Bulića i M. nici u rimskoj Dalmaciji i jevrejsko 
Abramića. God. XLIX. Split 1926 - 27. gl'Obi!!te u Solinu. 9) M. Abmmić: 
sir, 17
+ 136+ 10. (Tr
ś.': 1) .J. Strzy- Zigovi na opelmma i ałnforama iz Na- 
gOWSkl: D':.r Bal!	
			

/150_0001.djvu

			Ol
		

/151_0001.djvu

			lit 


l, 


InDEKS GEnERALny 
KWARTALniKA nlSTORYCZnEGO 


1887 -1922 


opracowany przez śp. M. Rutkowskiego z uzupełnieniami 
Dra K. Maleczyńskiego. 


Cena księgarska 24 zł., członkowie Pol. Towarzystwa Historycznego 
zapisani w r. 1922 płacą 16 zł. 


....................................................................... 


PflMIĘTNIK 


IV POWSZECHNEGO ZJflZDU HISTORY" 
KÓW POLSKICH W POZNflNIU 6 - 8 GRU" 
DNIR 1925. TOM I. REFERflTY. LWÓW 
1925. TOM II. PROTOKOŁY. NflKŁflDEM 
POLSKIEGO TOWflRZYSTWfl HIS TO" 
RYCZNEGO, WYDflNE Z ZflSIŁKIEM WY" 
DZlflŁU NflUKI MIN. WYZNflŃ RELI. 
GIJNYCH i OŚWIECENlfl PUBLICZNEGO. 


, 


. 
"'1111111111111111111111111'1111111'1111111111111111111111111111111111111111111111111110 


Cena dla Instytucyj Naukowycb i Członków Polskiego 
Towarzystwa Historycznego, którzy nie brali udziału 
w Zjeździe, 50 zł., które najlepiej wpłacać czekiem 
P. K. O. nr. 152.226. 


Cena księgarska 60 zł. 


.....................................
................ ..................
		

/152_0001.djvu

			rrpRZEGLAD ftlSTOR9CZn9 " 


WYDAWANY PRZEZ T-WO MItOŚNIKÓW HISTORJI \V WARSZAWIE. 
POD REDAKCJĄ MARCELEGO HANDELSMANA. I STANISŁAWA KF;TRZYŃSKLEGO. 
Serji II-ej, tom VI-y, zesz. 1.3, Zbioru ogólnego tom. XXVI-y 
Warszawa 1927. - Cena zeszytu zł. 4.50. 


, 
! 
I 
i: 
InDEKS DO PRZEGLADU "ISTORYCZnEGO; ! 
Tomy l-XXV opra&:owała Irena Posseltówna. - Warsza.wa 1925. 
Cena zł. 5. I 
SKŁAD GŁÓWNY: TOWARZYSTWO MIŁOŚNIKÓW HISTORJ.11 I I 
Warszawa, Rynek Starego Miasta 31. 
CZŁONKOWIE P. T. H. OTRZYMUJĄ OD CEN POWYŻSZYCH' 
I 33 i '/3% USTĘPSTWA 
I 


!f;OCZNIKI HISTORYCZNE l1 
I 
ORGAN TOW, MIŁOŚNIKÓW HISTORJI W POZNANIU I 
POD REDAK CJĄ KAZIMIERZA TYMlENIECKIEGO I KAZIMIERZA KACZMARCZYKA 
=-lI 


I 
l 
ITATENEUM 


POZNAŃ - ARCHIWUM PAŃSTWOWE. 


WILEŃSKIE 


CZASOPISMO NAUKOWE POŚWIĘCONE BADANIOM 
PRZESZŁOŚCI ZłEM W. KS. LITEWSKIEGO 
WYDAWNICTWO III WYDZIAŁU TOWARZYSTWA PRZYJACIÓŁ 
NAUK W WILNIE 


Cena zeszytu 5 zł. - Prenumerata roczna 20 zł. 
Adres Redakcji: Prof, T. E. Modelski, Wilno, Uniwersytet 
Adres Administracii: Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Wilnie, ul. Leleweła 
lb ad główny w Księgarni Stowarzyszenia Nauczycielstwa, Wilno.
		

/153_0001.djvu

			') 


flRCHEION 
CZflSOPISMO NflUKOWE 
POSWIĘCONE SPRRWOM RRCHIWRLNYM 
Redaktor: STRNISŁRW PTRSZYCKI 


WYDflWNICTWO flRCHIWÓW PflNSTWOWYCH 
SKŁflD GŁÓWNY: 
W KSIĘGRRNIRCH GEBETHNERRI WOLFFR 


CENfl ZESZYTU 6 ZŁ. 


CONFERENCE DES HISTORIENS DES ETf\TS 
DE L'EUROPE ORIENTf\LE ET DU MONDE SLf\VE 


Vf\RSOVIE, LE 26-29 JU1N 1927. 


I'
re partie: Travaux de preparation, Resumes des communications - Varsovie 1927, 
stron 84 nlb. - - lI.me partie: Compte-Rendu et communications - Varsovie 1928, 
stron 285 + 3 nlb. + XXVI tablic. - - Cena obu części razem zł. 12, dla czlonków 
P. T. H. 10 zl. Cena II części oddzielnie zł. lO, dla członków P. T, H. zl.8. - - Część I 
oddzielnie sprzedawaną nie będzie. - - Zamówienia pod adresem: Dr T. MRNTEUFFEL, 
WRRSZRWR, Gabinet Nauk Historycznych T. N. W. Śniadeckich 8. 



 


n 


RUCH SŁOWIAŃSKI 


MIESIĘCZNIK POŚWIĘCONY ŻYCIU I KULTURZE SŁOWIAN 
REDAKCJA I ADMINrSTRACjA LWÓW, UL. OSSOLIŃSKICH 2 
(O S S O L I N E U M) 


PRENUMERATA ROCZNA Z PRZESYŁKĄ POCZTOWĄ Zł. 20 
III ZESZYT POJEDYŃCZY 2.50. 


"
		

/154_0001.djvu

			,
 


=m 


ZAKłAD nARODOWY IMIEniA ossolIńSKIClI 
WE -LWDWIE 


, , 
"'I'. 


WYDANIA JUBILEUSZOWE: 


Rocznik Zakładu Narodowego im. Ossoliń- 
skich r. 1927 i 1928 t. I i II 
Bruchnalski W. Prof. Zakładu Narodowego 
Im. Ossolińskich Ustawy, Przywileje 
i Rzeczy Dziejów Jego Dotyczące . . 
Fischer A. Dr. Zakład Narodowy im. Osso- 
lińskich' (Zarys Dziejów) . . 
- Institut National Ossoliński .. . 
Gubrynowicz B. Prof. Józef Maksymiljan 
Ossoliński (Człowiek i Pisarz) . . 
Mańkowski T. Dzieje Gmachu Zakładu Na- 
rodQwego im. Ossolińskich . 
Wisłocki W. T. Jerzy Lubomirski 1817-1872 


Złotych 


100.- 


100.- 


5.- 
5.- 


3.- 


10.- 
8.- 


1 


" 


WYDA WNICTW A BIBLJOTEKI ZAKŁADU: 
a) 


90.- 


35.- 


15.- 


2.- 


Catalogus Codicum Manuscriptorum Bi- 
bliothecae Ossolinianae Leopolien- 
sis ed. W. Kętrzyński 3 vol. (1881- 
1898. Nr. 1-1504) . . . . . . 
b) Inwentarz Rękopisów Bibljoteki Zakładu 
Narodowego im. Ossolińskich (kopja 
maszynowa, Nr. 1505-5500) fol. str. 518 
c) Publiczne Bibljoteki Lwowskie. Zarys 
dziejów pod redakcją Ludwika Bernac- 
kiego, dyrektora. Zakl. Nar. im. Osso- 
lińskich. Odbito 360 numerowanych 
egzemplarzy. 4°. str. 67,29 podob. . 
d) Gębarowicz M. i Tyszkowski K. Zakład 
Narodowy im. Ossolińskich we Lwowie. 
Str. 24,10 podobizn . . . 


L
		

/155_0001.djvu

			KSIf\ŻNIC


,.f\TLf\S 
T. N. S.:,W. 
WRRSZRWR, NOWYSWIRT 59 
LWÓW, CZRRNIECKIEGO 12 
POLECfI ZNflJDUJf\CY SIĘ OBECNIE W DRUKU 


fi T L fi S HISTORYCZNY P O L S KI 



 


W opracowaniu prof. dr. W. Semkowicza. 
1\tlas ten obejmować będzie następujące tablice: 
I. Slowianszczyzna zachodnia i wschodnia w X. wieku. 
l : 6,000.000. 
Karto n: Kolebka Praslowian w Europie w pierwszem 
tysiącłeciu przed Chr. 1 : 20,000.000. 
11. Połska za Bolesława Chrobrego. 1 : 6,000.000. 
Ka rtony: 1. Plan Poznania średniowiecznego. 1 : 33.300. 
2. Plan Gniezna średniowiecznego. l: 33.300. 
3. Wielkopolska wraz z Sieradzkiem i Łęczyc- 
kiem za Piastów. 1 : 3,000.000. 
III. Polska za Bolesława Krzywoustego. 
Karto n: Polska za Kazimierza Sprawiedliwego. 
IV. Polska za Wła
ysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego. 
Kartony: 1. Sląsk. 
2. Plan Wrocławia średniowiecznego. 
3. Mazowsze, 
4. Plan Lwowa średniowiecznego. 
V. Polska Jagiełłońska. 
Kartony: 1. Plan Bitwy pod Grunwaldem. 
2. Plan Wilna średniowiecznego. 
VI. Polska w wieku XVłł. 1 : 6,000.000. 
Ka rto n y: 1. Bitwa pod Warszawą 28-30. VH. 1656. l :47.000. 
2. Bitwa pod Kirchholmem27. IX. 1605. l :100.000. 
3 Bitwa pod Chocimem 11. XI. 1675. 1 : 200.000. 
4. Bitwa pod Wiedniem 12. IX. 1683. l: 500.000. 
VłI. Polska w dobie rozbiorów 1770-1795. 1 : 6,000.000. 
Ka rto n y: 1. Mapka rozwoju Prus krzyżackich ww. Xłłl - 
XV. 1 : 6,000.000. 
2. Plan Gdańska w r. 1639. 
3. Plan Torunia w r. 1658. 
4: Bitwa pod Racławicami 4. IV. 1794. I : 75.000. 
5. Bitwa pod Maciejowicami 10, X.1795.1 :200.000. 
VIII. Polska XIX i XX wieku. 
IX. Polska odradzająca się. 
Z tablic tych tabl. l, II, VI i VH wyszly już z druku. 
Cena każdej zl. 1.20. 
Poza tern poleca 
T. Wierzbowskiego, H. Cyszkowskiego i B. Włodarskiego 
V ADE/'1ECU/'1 
Podręcznik dla studjów archiwalnych. Wyd. H. Zł. to. 


. 


l 


lb 


u 


",
		

/156_0001.djvu

			WYDAWNICTW A 
K. S. JAKUBOWSKIEGO SPÓŁKI Z OGR. ODP. 
WE LWOWIE 


I. 


Dr. Jan Dąbrowski 
Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego 


WIADOMOŚCI Z DZIEJÓW POLSKI 
Tom I-III 


Podręczniki te podzielone są, zgodnie z dotychczas obowią- 
zującym Programem Ministerstwa W. R. i O. P., na trzy 
części, przeznaczone do I, II i III klasy gimnazjalnej. Zapo- 
znają one ucznia w elementarny sposób z przeszłością 
Polski i ułatwiają mu przyswojenie sobie propedeutycznie 
najważniejszych pojęć historycznych. 
Szczególnie wiele starania poświęcono ilustracIom, czerpiąc 
materjał ilustracyjny w znacznej mil rze z zabytków, współ- 
czesnych przedstawIanym' osobom i przedmiotom. 


Dr. Kazimierz Sochaniewicz 


NAUKA HISTORJI 


(Poradniki Nau&:zycielskie tom II) 


Ksiązka ta jest przeznaczona dla nauczycieli historji szkół 
średnich, seminarjów nauczycielskich i szkół powszechnych 
oraz dla studjujących historję, zwłaszcza dla tych, którym 
okoliczności nie po'woliły na należyte przygotowanie uniwer- 
syteckie. Jest ona dostosowana do programu wymagań,przy 
egzaminach uproszczonych, a uwzględnia również wymagania 
programu Państwowego Wyższego Kursu Nauczycielskiego. 
Cena egzemplarza 7 złotych. 


I. 
, 
':
		

/157_0001.djvu

			I 


........................................... .................................................... 
. 
. 
. 
. 
. 


WYDRWNICTWO 
ZI\KŁflDU NflRODOWEGO IM. OSSOLIŃSKICH 
WE LWOWIE, UL. OSSOLIŃSKICH 11. TEL. Nr. 38-59. 


POLECfl 


PODRĘCZNIKI SZKOLNE, DZIEŁfl NflUKOWE 
I BELETRYSTYCZNE. 


m. i.: 
Bujak Franciszek Prof.: Studja historyczno- Zlotych 
społeczne . . . . . . . . . . . 3.60 
Z odległej i bliskiej przeszłości. Studja 
historyczno-gospodarcze . . . . . . 5.- 
Charewiczowa Łucja: Handel średniowiecz- 
nego Lwowa . . . . . . . . . . 8.- 
Chrzanowski I. i Kot St.: Humanizm i refor- 
macja w Polsce. Wybór źródeł dla ćwi- 
czeń uniwersyteckich . . . . . . . 14.- 
Gdańsk. Praca zbiorowa pod r,dakcją Prof. 
St. Kutrzeby . . . . . . . . . . 25.- 
Kraushar I\leksander: Warszawa historyczna 
i dzisiejsza. Zarysy kulturalno-obyczajowe 10.- 
Kutrzeba Stanisław: Dawne polskie prawo 

 sądowe w zarysie wyd. II . . . . . 1.44 
Historja źródeł dawnego prawa pol- 
skiego. Tom I . . . . . . . . . 7.40 
Tom II . . . . . . . . . 10.- 
t1niejsżości w najnowszem prawie mię- 
dzynarodowem . . . . . . . . . 3.20 
Łoś Jan: Początki piśmiennictwa polskiego. 
(Przegląd zabytków językowych) wyd. II 10.- 
Mazankówna M. i Tyszkowski K.: Bibljografja 
historji polskiej za rok 1926 . . . . 6.- 
za rok 1927 . . . . 6'- 
Sikorski Władysław, g<;n.dyw.: /'lad Wisłą i W krą 18.- 
Smogorzewski Z.: Zródła abadyckie do hi- 
storji Islamu. . . . . . . . . . 5.- 
Tyszkowski K.: Informacyjna bibljografja hi- 
storji polskiej za rok 1925. . . . . 6.- 
Zakrzewski St.: Bolesław Chrobry Wielki 18.- 


.............................................. .... .............................. 


UC!I):;'hf\RNIEZflKŁf\DU Nf\R. IM. OSSOLIŃSKICH 
allckl12a - W WRRSZRWIE ul. Nowy Świat 69 
składzie pełny sortyment wydawnictw pol- 
gato zaopatrzone w wydawnictwa za gran. 
YDAW/'IKTW WYSYŁA SIĘ BEZPŁA TNIE. 


....................... ..............................................
		

/158_0001.djvu

			I 
'4 I 
 & I 
 ' t\ 
WYDA WNICTWO GEBETHNERA I WOLFF A 
WARSZAWA - KRAKÓW - LUBLIN - ŁÓDŹ 
PARYŻ - POZNAŃ - WILNO - ZAKOPANE 


fy 
 I 
)" 


zł. 


zł. 


Askenazy Sz. Gdańsk a Pol- kowego Warszawskiego, T. V, 
ska. Wyd. wytworne z 62 ilustr., zesz. II). . . . . . . . . 10'- 
broszura 7'50 oprawa. . 12'- Moszczeński A. Pamiętnik 
- Wczasy histor. Serja I. do historji Polski w ostatnich 
Wyd. 2. 3'- latach panowania Augusta III 
Białkowski A. Pamiętniki i początkach Stanislawa Ponia- 
starego żolnierza. (1806-1814) towskiego. - Z przedmową 
Wyd. W. Tokarz . . 3.- Henr. Mościckiego . . . . 1.- 
Bobrzyński M. Dzieje Polski Mościcki H. Ozieie porozbio- 
w zarysie. Wyd. 4. uzupełnione rowe Polski w aktach i doku- 
L. tomy . . . . . . . . 18'- mentach. Cz. I. Od rozbiorów 
Bujak Fr. Studja geogra do Księstwa Warszawskiego. 
ficzno-historyczne . 12'- (1772-1807) . . 2'50 
BystrońJ.St. Historja w pie- NiemojowskiJ. N. Wspom- 
śni ludu polskiego. 3.50 nienia. Wydal, wstępem i obja- 
Diveky A. Węgrzy a Polacy śnieniami opatrzył Stefan Po- 
w XIX stuleciu. .... 1'80 marański . .. 15'- 
Gawroński-Rawita Fr. Ko- Papee F. Sludja i szkice 
zaczyzna ukrainna w Rzeczy- z czasów Kazimierza JagieIloń- 
pospolite Polskiej do końca czyka.. .. 3'- 
XVIII wieku. Zarys hi toryczno- Rembowski A. Z życia kon- 
polit. ? 26 ilustr. i mapami 2.50 stytucyjnego Księstwa War- 
- Zydzi w historji i litera- szawskiego. Studjum historycz- 
turze ludowei na Rusi. 5'- no-polityczne. ... 0'70 
Handelsman N. Rozwój na- SanguszkoRoman...wświe- 
rodowości nowoczesnej. System tle pamiętnika matki. Wydała 
narodowo-polityczny Coli di K. Firlej-Bielańska .. . . 15.- 
Rienzo. Ideologja polityczna to- Skałkowski A. Z dziejów 
warzystw republikańskich pol- insurekcji 1794 r. . . . . . 6.50 ' 
skich (1798-1807). Dokumt:nty. Smoleński Wł. Studja histo- 
Znaczenie Ncpoleona dla roz- ryczne . . . 12'50 
woju narodowościowego Europy 5'- - Ostatni rok Seimu Wiel- 
- Francja - Polska. (1795- kiego- . . 2'80 
1845). Studja nad dziejami Smolka Fr. Dziennik w li- 
myśli politycznej. Rozwój Na- stach do żony (1848-1849) 1'70 
rodowości Nowoczesn. Tom. II. 10.- Sobieski W. Szkice histor. 2'50 
- H.storyka. Zasady meto- - Trybun ludu szlacheckiego 
dologji i teorji poznania histo- (Jan 
Bmoyski) 2.50 
rycznego. Podręcznik dla szkół - Zółkiewski na Kremlu. 
wyższych. Wyd. 2, poprawione W 300 rocznicę Cecory 2'- 
i uzupełnione . . . . . . 13'.- Sorel A. Kwestia wschodnia 
Konopczyński Wł. Od So- w w. XVIII. Rozbiór Polski 
bieskiego do Kościuszki. Szkice, i Traktat w Kajnardżi. Dwa 
clrobiazgi, fraszki historyczne 2'50 tomy w jednym. Z oryginału 
;{ucharzewski J. Sprawa francusko przelożyła M. Go- 
polska w parlamencie frankfurt- mólińska .. 1'- 
skim (1848) ... 0'70 Szelągowski A. O ujście 
Leśniewski Cz. Stan;sław Wisły. Wielka woina pruska . 2.10 
Staszic. Jego życie i ideologja Tokarz W. Sprzysiężenie Wy- 
w dobie Polski niepodległej. sockiego i Noc listopadowa. 
(Rozprawy histor. T-wa Nau- Z 44 ryc. i 3 planami 10'- 
Do nabycia we 'wszystkich księgarniach
		

/159_0001.djvu

			" 


TABLE DES MATIERES. 


Page 


I. TRAVAUX: 
l. Etudes sur ł'histoire de Podlachie au XIV-e siecle, par Henri 
Paszkiewicz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. 229 
2. L' evolution des etudes tcheques sur les relations polono-tcheco- 
slo,vaques, par Joseph Macurek . . . . . . . . . . " 246 
3. L'enseignement de I'histoire polonaise sur la base de l'histoire 
,europeenne, par Irene Pa,nnenko ........... 276 
II. MELANGES: 
l. L'organisation des caisses des confreries des mineurs dans le 
Royaume de Pologne (1815 - ; 830), par N a ta I i e G ą s i 0- 
rowska . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .. 291 
2. Quelques documents sur Alexandre Wielopolski, par J o s e p h 
Feldman . . . . . . . . . . . . . . _ . . . . . . .. 305 
III. CRITIQUES ET COMPTES RENDUS (voir page 3-e de la reliure) 309 
IV. POLEMIQUE: 
l. Joseph Siemieński comre Edouard Kuntze. . . . . . 404 
V. REVUE DE PERIODlQUES . . . . . . . . . . . . . . . 413 
VI. BIBLIOGRAPHIE DE L'HISTOIRE DE LA POLOGNE pour 
l'annee 1927, par Marie Mazanek et Casimir Tysz- 
kowski ................... 431 
VII. CHRONIQUE SCIENTIFIQUE, par Boleslas 
tachoń . . 463 
VIII. LES AFF AIRES COURANTES DE LA SOCIETE . . . . . 480 
IX. LIVRES ET PERIODlQUES ENVOYES A LA REDACTION. . 488 


bIM. ies.A.uteurs et Editeurs des publi.:ations historiques sont pries d'envoyer 
ił la redalJtion les exemplaires d'auteur. 


z DRUKRRN/' ZRKlflDU NRR. IM. OSSOLIŃSKICH. POD ZflRZfjDEM KRZIMIERZR FIGWERR
		

/160_0001.djvu

			SPIS OMÓWIONYCH KSIĄŻEK I ROZPRAW. 


Aoraham Władysław. Pontifi- 
cale biskupów krakowskich 
z XII w. (ks. Z. Obertyński) . 
Baumgarten N. Genealogies et 
mariages occidentaux de Ruri- 
kides russes du X-e au XIII e 
siecle (St. Tomaszewski). . . 
Bem de Cosban Włodzimierz. 
Generał Józef Bem 1794-1850 
(j. Dutkiewicz) . . . . . . . 
Bilabel Fr. Geschichte Vorder- 
asiens und Aegyptens vom 16 
Jahrhundert v, Chr. T. I. (St. 
Przeworski) .,...... 
Candioti Alberto. Historia de 
la institucion consular en la an- 
tigiiedad y en la edad media 
(j. Ptaśnik). . . . . . . . . 
Galicz Jan. Generał Józef Bem 
(j. Dutkiewicz) . . . . . . . 
G u i c;h e n. La Revolution de juillet 
1830 et l'Europe (J. Dutkie- 
wicz) . . . . . . . . . . . 
Gumowski Marjan v. Truchim 
Handelsman Marceli. Les idees 
fran
aises ct la mcntalile po- 
litique en Pologne au XIX s. 
(Z. Krzemicka) . . . . . . . 
Handelsman Marceli. Rozwój na- 
rodowości nowoczesnej. T. I -II 
Jahresberichte fiir deutsche Geschich- 
te (L. Charewiczowa) . . . . 
K o t S t an isł a w. Historja wycho- 
wania (H. Radlińska) 
Mańkowski Alfons'ks. Inwen- 
tarz biskupstwa chełmińskiego 
z r. 1614 (St.lnglot) . . . . 


Str. I 
M u r k o M. Die Bedeutung der Re- 
. formation und Gegenreforma- 
3241 tion fiir das geistige Leben der 
Siidslaven (E. Bursche) 
Naimski Ludwik. Generał józef 
Bem (J. Dutkiewicz). . . 
316' Pirenne Henri. Les villes du 
Moyen Age (St.Inglot) . . . 
Przegląd nowszych monografij miast 
380 polskich (L. Charewiczowa). . 
Rutkowski Jan. Podział docho- 
dów w żupach ruskich za Zyg- 
munta Augusta (J. Turska). . 
322 Sadowski Jan. Bój pod Brzosto- 
wicami (X. Y.) . . . . . . . 
Sapori Armando. La crisi delIe 
compagnie mercantili dei Bardi 
347 e dei Peruzzi (j. Ptaśnik) . . 
Siemieński Józef. Symbolika 
380 wydawnicza (E. Kuntze) . . . 
Truchim Stefan, Gumowski 
Marian, Woitkowski An- 
377 d r z e j. Historia powiatu żniń- 
342 skiego (J. Warężak). . . . . 
Tyszkowski Kazimierz. Po- 
selstwo Lwa Sapiehy w Mo- 
skwie 160) r. (V. Letoi:;nik) . 
364 Wojtkowski Andrzej v. Tru- 
chi m .... _ . . 
364 Z francuskich wydawnictw do cza- 
sów awinjońskich (St. Zającz- 
321 kowski).......... 
Z ł a t a r s kiW. N. Historja pań- 
387 stwa bułgarskiego w wiekach 
średnich (N. Gąsiorowska). . 


359 


Str. 


350 


380 


340 


391 


354 


386 


348 


309 


342 


361 


342 


330 


337
		

/161_0001.djvu

			.